Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Film

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ciepły wiatr zupełnie nie pasował do zimowej pory. Słońce chowało się co chwilę za chmury, które pędziły szybko po niebie prosto w stronę wieży jasnogórskiej. Po ścianach i dachach domów, po asfalcie parkingu i koronach drzew przesuwały się na przemian ciemne cienie chmur i jasne plamy słońca. Gonitwa cieni i promieni zdawała się nie mieć końca. Rynek na przemian wyglądał to jak bajkowa kraina, to znów jak ponury zaułek.
Na gałęziach wierzby rosnącej po drugiej stronie jezdni pojawiły się pierwsze pąki. Niektóre z czekających na przystanku osób ubrane były już całkiem wiosennie, inne miały na sobie ciężkie zimowe palta i kożuchy.
Młoda dziewczyna wystawiała twarz ku słońcu, łapczywie chwytając wątłe promienie między jedną a drugą odsłoną.
- Nie za wcześnie na opalanie? - zapytał stojący obok chłopak, ubrany w dżinsy i sportową bluzę - to jeszcze nie lato.
- Ty też się ubrałeś jak na lato, a przecież jest luty - odparła dziewczyna.
- Luty, obój ciepłe buty - włączyła się do rozmowy starsza pani.
- A cóż to za wierszyk? - zdziwił się chłopak.
- To nie wierszyk, tylko przysłowie - dziewczyna ubiegła starszą panią.
- Ale jesteś uczona. No, no - chłopak zwrócił się do dziewczyny złośliwie.
Dziewczyna stała dalej nieruchomo z twarzą zwróconą do słońca. Nawet nie otworzyła oczu. Brak reakcji na zaczepną złośliwość powodował u chłopaka rosnącą irytację. Zrobił się czerwony ze złości, gdyż żadna dziewczyna tak otwarcie nie ignorowała dotąd jego obecności.
- Mam pomysł - rzekł rozkazującym tonem - umówimy się do kina.
- Podaj mi choć jeden powód, dla którego mogłabym się z tobą umówić - odparła dziewczyna.
Chłopak stał oniemiały przez dłuższą chwilę, po czym odparł niepewnym głosem: - Bo jestem przystojny.
- Powiedzmy, że jesteś, choć ja jestem innego zdania - mówiła dziewczyna - i co z tego?
- Jak to, co z tego? - chłopak nie mógł już w żaden sposób ukryć zdziwienia rysującego się na jego twarzy.
- A o czym będziemy rozmawiać? - spytała po chwili.
- No o tym i o owym - odpowiedział chłopak, zapalając papierosa.
- To i owo jest nudne, a poza tym mężczyzna nie powinien palić, kiedy rozmawia z kobietą - pouczyła go dziewczyna.
- No, coś takiego - wykrzyknął chłopak - żeby mi baba mówiła, co mi wolno, a czego nie wolno, no i że jestem nudny. Ja stąd spadam.
- Dawno powinieneś to zrobić - powiedziała starsza pani.
- Co? To i pani przeciwko mnie? - chłopak wydawał się bliski rozpaczy.
- Naucz się, chłopcze, trochę kultury, to ci będzie łatwiej z kobietami - odpowiedziała starsza pani - ale radzę ci tak szybko nie rezygnować. Musisz tylko inaczej rozmawiać.
- A niby jak? - spytał chłopak.
- Przede wszystkim, taka nadmierna pewność siebie jest denerwująca. Mniej gadaj o sobie, a więcej o czymś, co kogoś innego interesuje - tłumaczyła kobieta.
- Skąd mam wiedzieć, co kogo interesuje? - żachnął się chłopak.
- Jeśli chcesz się z dziewczyną umówić do kina, to zapytaj najpierw, jakie ona filmy lubi - kobieta wyjaśniała cierpliwie.
- Nigdy do tej pory nie pytałem dziewczyny, jakie filmy lubi. Po prostu szliśmy do kina na film i już - odparł chłopak zniecierpliwiony.
- No to spróbuj. Już najwyższy czas - powiedziała starsza pani.
Chłopak przespacerował się po przystanku, po czym zbliżył się do dziewczyny i zapytał: Lubisz horrory?
Dziewczyna spojrzała na niego z niesmakiem i skwitowała propozy-cję krótko: - Też wymyśliłeś...
Młodzieniec wrócił speszony do starszej pani, która wzruszyła ramionami i powiedziała: Próbuj.
Chłopak pomyślał chwilę i zapytał: - Jakie filmy lubisz najbardziej?
Dziewczyna zwróciła wzrok w kierunku rozmówcy, jej oczy nie wyrażały już znudzenia ani lekceważenia. - Niech pomyślę - odpowiedziała tajemniczo, przyglądając się chłopcu z zainteresowaniem.
Podjechał autobus. Wszyscy przystankowicze odjechali w jednym kierunku, tylko starsza pani została na przystanku niczym na posterunku. Usiadła na ławce i z uśmiechem spojrzała na gnające po niebie obłoki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawda mówiona w oczy kosztuje

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

geralt/pixabay

Lekcjonarz otwiera dziś lekturę Listu do Efezjan od jego wielkiego berakah, błogosławieństwa, które w greckim oryginale jest jednym zdaniem długim na dwanaście wersetów, jakby autor nie chciał przerywać oddechu uwielbienia. „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie”. Formuła „w Chrystusie” powraca w tym hymnie jak refren. Wszystko, co Bóg czyni, czyni „w Nim”. Wybranie, przeznaczenie, odkupienie, objawienie, zjednoczenie. „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem”. Wybranie wyprzedza stworzenie, zanim był świat, był zamysł miłości o nas. Ta prawda, u Pawła będąca czystą pociechą, stała się w dziejach teologii polem najcięższych sporów o predestynację. Hymn Efezjan pozostaje najlepszym korektorem ich tonu, bo mówi o przeznaczeniu wyłącznie językiem doksologii: „ku chwale majestatu swej łaski”. Cel wybrania jest adopcyjny: „z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów”. Prawnik usłyszy tu huiothesia, adopcję, instytucję, którą świat grecko-rzymski znał doskonale (i którą Rzym cenił tak, że adoptowani zasiadali na tronie cezarów). Łaska posługuje się jej figurą, by wyrazić rzecz niesłychaną, status dziecka nadany aktem miłości Ojca. „W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski”. Apolytrōsis to wykup z niewoli. Cena została wymieniona. Zwieńczeniem hymnu jest słowo, które nadało tytuł całym epokom teologii: Bóg oznajmił „tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi”. Grecki czasownik anakephalaiōsasthai, zjednoczyć pod jedną głową, Wulgata odda przez instaurare omnia in Christo. Ireneusz zbuduje na nim swoją teologię rekapitulacji, a Pius X uczyni zeń program pontyfikatu. Dzisiejsza patronka, Teresa z Avili, mistrzyni twierdzy wewnętrznej, dopowiada temu kosmicznemu hymnowi wymiar najmniejszy i największy zarazem. Zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie zaczyna się w komnatach ludzkiej duszy, gdzie mieszka Król.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł światowej sławy egzorcysta o. François-Marie Dermine

2026-10-15 14:56

[ TEMATY ]

zmarły

Adobe Stock

„Jeżeli ktoś nie wierzy w diabła, nie wierzy w Jezusa”

Wieczorem, 14 października zmarł o. François-Marie Dermine, dominikanin, przewodniczący krajowy GRIS (Grupy Badań i Informacji Społeczno-Religijnej). Urodzony w 1949 r. w Saint-Hyacinthe w Kanadzie, studiował historię i nauki polityczne na Uniwersytecie McGilla w Montrealu. Przybył do Włoch w 1972 r. i przyjął święcenia kapłańskie w 1979 r. Wykładał teologię moralną na Wydziale Teologicznym Emilii-Romanii, był egzorcystą i współzałożycielem kursu egzorcyzmów i modlitwy o uwolnienie w Papieskim Ateneum Regina Apostolorum.
CZYTAJ DALEJ

Sprawa ataku na terenie klasztoru w Jarosławiu: Ihor M. nie był pod wpływem substancji psychoaktywnych

2026-10-15 21:28

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe.Stock

Badania krwi na obecność substancji psychoaktywnych 31-letniego Ihora M. dały wynik negatywny – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch - Kurasiewicz. Dodała, że taki sam wynik dały badania na zawartość alkoholu we krwi.

Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo duchownego i usiłowanie zabójstwa czterech innych osób na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję