Reklama

Pasje moje

Niedziela Ogólnopolska 9/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KOCHAM "ARKĘ NOEGO", JESTEM FANEM ŚPIEWÓW Z TAIZEM, CIESZY MNIE BOGACTWO NOWYCH PIEŚNI MŁODZIEŻOWYCH WSPÓLNOT, RUCHÓW CHARYZMATYCZNYCH...
CZY MOŻNA JEDNAK POGODZIĆ SIĘ Z TYM, ABY PIEŚNI, KTÓRE TOWARZYSZYŁY NAM PRZEZ TYLE LAT, SKAZANE ZOSTAŁY NA ZAPOMNIENIE?

Polska religijność stworzyła niezwykłe bogactwo pieśni wielkopostnych - nabożnych śpiewów pasyjnych, a tradycja Kościoła przez stulecia przeniosła ten cenny depozyt.
Możemy być dumni: to tylko u nas, w dawnej Polsce, powstało nabożeństwo szczególne - Gorzkie Żale.
Moje pierwsze spotkanie z pieśniami pasyjnymi - to częstochowski kościół św. Barbary, gdzie byłem ministrantem. Jako kilkuletni chłopiec, służąc do Mszy św. (jeszcze łacińskiej, były to wczesne lata 60.), wsłuchiwałem się w intonowany przez naszego organistę, śp. Andrzeja Nowaka, śpiew podejmowany przez wiernych. Ściągali oni do kościoła z terenu rozległej parafii, obejmującej wtedy podmiejską Kawodrzę Dolną i Górną. To wbrew pozorom bardzo ważne, ponieważ właśnie ten wiejsko-podmiejski charakter społeczności parafialnej sprawił, że w naszym kościele pieśni wielkopostne miały swój specjalny klimat. Nie tylko dlatego, że brzmiały swojsko, ale dlatego, że podejmowane były przez wszystkich w kościele. Wyrastałem w rzeczywistości rozśpiewanego kościoła, traktując ten stan jako normę, coś zupełnie oczywistego. Dziś, z perspektywy A.D. 2001, wiem że nie jest to już normą, że coś odchodzi, że rozbrzmiewający pasyjnymi pieśniami kościół być może należy już do wspomnień. Na przestrzeni jednego pokolenia tracimy to, co tradycja polskiego Kościoła chroniła i przeniosła przez kilka stuleci.
Czy dzisiaj w naszych kościołach śpiewamy te piękne pieśni pasyjne? Czy potrafimy z pamięci wymienić choć cztery tytuły? Czy znamy bodaj po jednej zwrotce tych pieśni? Na te pytania możemy odpowiedzieć sobie już w najbliższą niedzielę podczas Mszy św.
Wiem, że w wielu kościołach na wejście celebransa, na Ofiarowanie czy podczas Komunii św. organista zaintonuje którąś z tradycyjnych wielkopostnych pieśni. Ale ilu z nas zaśpiewa z nim? I kto dotrwa do drugiej zwrotki? Dobrze jeszcze, jeśli jest organista lub organistka, ale jeśli jest to schola, często z gitarą - to czy ci młodzi ludzie potrafią poderwać nas do wspólnego śpiewu? A może im wcale nie o to chodzi? Może traktują nas, wiernych, jako takie trochę przymusowe audytorium dla swoich solowych popisów...
Wraca w moich wspomnieniach ten kościół, pełen śpiewających ludzi, śpiewających piękne pasyjne pieśni. Nikt ich przecież specjalnie nie uczył, był to czas kościołów bez przeźroczy, a w radiu tego repertuaru na pewno nie grano. Cała tajemnica polegała na tym, że wierni śpiewali od dziecka ten sam, bardzo bogaty, ale stały repertuar, że prawie każdy ściskał w ręku pękatą książeczkę, z obrazkami świętych jako zakładkami, i w każdej chwili mógł zajrzeć i przypomnieć sobie tekst. Ale chyba najważniejsze było to, że ci ludzie chcieli śpiewać, że te pieśni po prostu kochali, że umieli się w ten sposób modlić.
Łatwiej nam będzie to zrozumieć, jeśli spróbujemy wykonać prosty eksperyment: Poszukajmy w domu naszej książeczki, a może mamy własny śpiewnik. Potrzebna jest tylko chwila skupienia... Wystarczy otworzyć i powoli, z uwagą, w ciszy, po prostu przeczytać pierwszą wielkopostną pieśń. W większości książeczek jest to Ach, mój Jezu, jak Ty klęczysz. Wsłuchajmy się w tę pieśń... Sam zwrot: "Ach, mój Jezu" - ile emocji jest w tym zawołaniu! I dalej, w każdej zwrotce, ciągle ten okrzyk rozpaczy i zdziwienia, zdumienia pełnego bólu... Wczytując się w kolejne zwrotki, nieodparcie odnosimy wrażenie, że następstwo obrazów jest nam skądś znane, że jest w tym jakaś znajoma konsekwencja. Dopiero po uważnym prześledzeniu pięciu zwrotek znajdujemy rozwiązanie - to przecież pięć różańcowych tajemnic bolesnych, nakreślonych piórem anonimowego poety sprzed kilkuset lat, a dalej - w szóstej - wyznanie dobrego łotra, tym razem powtarzane przez nas w naszej własnej intencji... Geniusz dawnych autorów, ludowa prostota muzycznej formy i głęboka medytacja zawarta w tekście.
W najbliższą niedzielę zabierzmy ze sobą do kościoła książeczkę lub śpiewnik. Może właśnie na naszej Mszy św. organista zaintonuje Ach, mój Jezu... A jeżeli nie, to może poprośmy go i w następną niedzielę zaśpiewajmy razem.
Przez najbliższe tygodnie, korzystając z gościnnych stron tygodnika Niedziela, przypomnę te, moim zdaniem, najpiękniejsze, najbardziej znane pieśni. Nuty i tekst podaję za śpiewnikiem ks. Jana Siedleckiego (wydanie XXXIX, Kraków 1994); podkreślam, że jest to mój osobisty wybór. Nie znaczy to, że inne pieśni nie są równie piękne. Te, które wybieram, po prostu znam od dziecka i mam do nich wielki sentyment.
Drukowane tu pieśni będzie można usłyszeć w warszawskim, ale nie tylko warszawskim, Radiu Plus tuż przed godziną 15.00 - Godziną Miłosierdzia Bożego. Poprosiłem o zaśpiewanie tych pieśni moich przyjaciół - wspaniałych artystów. Zadbałem również o to, aby przygotowane i nagrane w Radiu Plus pieśni były zaśpiewane prosto, tak aby można je było zapamiętać i powtórzyć. Może w przyszłym roku z tych utworów uda się nam wspólnie z tygodnikiem Niedziela przygotować specjalną płytę. Zanim jednak zaśpiewają te pieśni znani artyści, spróbujmy zaśpiewać je sami. Mamy przecież tekst i nuty. Spróbujmy pomodlić się tym śpiewem z Kościołem, nie tylko z tym zgromadzonym na Liturgii w niedzielę, ale również z tym Kościołem trwającym w pokoleniach naszych ojców, śpiewających mękę Chrystusa przez stulecia.

Janek Pospieszalski jest stałym pracownikiem Radia Plus.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Kamil de Lellis

Niedziela sosnowiecka 34/2003

[ TEMATY ]

święty

martyrologium.blogspot.com/

Św. Kamil de Lellis, założyciel Zakonu Ojców Kamilianów. Urodził się 25 maja 1550 r. Rodzice przyjęli narodziny syna z radością, ale i z niepokojem, którego powodem był sen matki. Ujrzała chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci. W wieku 17 lat Kamil poszedł wraz z ojcem na wojnę z Turkami. Nie trwało to długo, obydwu złamała choroba. Po śmierci rodziców jeszcze kilkakrotnie zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie zarobione pieniądze tracił, uprawiając hazard. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa. Pracując przy budowie klasztoru w Manfredonii, spotkał się po raz pierwszy z życiem zakonnym. Wtedy nastąpiło jego nawrócenie i radykalna odmiana życia. Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak zaniedbana rana na nodze otworzyła się na nowo i Kamil zmuszony był poddać się leczeniu. W szpitalu św. Jakuba w Rzymie spotkał się z ludzką niemocą i cierpieniem. Doświadczenie to spowodowało, że w 1586 r. założył Stowarzyszenie Sług Chorych, a papież Sykstus V nadał towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego krzyża. 21 września 1591 r. papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.
CZYTAJ DALEJ

Francja: ogromna mobilizacja przed przyjazdem Papieża

2026-07-14 13:24

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

Vatican Media

Najwięcej aktów agresji wobec chrześcijan jest we Francji

Najwięcej aktów agresji wobec chrześcijan jest we Francji

Kościół we Francji uruchomił oficjalną stronę internetową podróży apostolskiej Leona XIV do tego kraju. Odbędzie się ona od 25 do 28 września. Trwa też rekrutacja wolontariuszy. Zgłasza się wielu chętnych, w tym neofici, którzy chrzest przyjęli dopiero w ubiegłą Wielkanoc. W przygotowanie spotkania Papieża z młodzieżą zaangażowali się organizatorzy tradycjonalistycznej pielgrzymki do Chartres.

Oficjalny program podróży nie został jeszcze ogłoszony. Organizatorzy podali jednak, że przygotowują się już do kilku wydarzeń. Są to m.in.: uroczyste nieszpory w katedrze Notre-Dame, czuwanie modlitewne z młodzieżą na największym we Francji stadionie w Saint-Denis, Msza na Place de la Concorde i Polach Elizejskich w Paryżu, Msza na błoniach sanktuarium maryjnego w Lourdes oraz Msza w katedrze św. Szczepana w Metzu.
CZYTAJ DALEJ

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X złożyło apelację od ekskomuniki

2026-07-14 14:52

[ TEMATY ]

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X

en.wikipedia.org

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X wniosło rekurs, czyli złożyło apelację od stwierdzenia schizmy i ekskomuniki, w jaką poprzez fakt wyświęcenia czterech biskupów wbrew woli papieża popadli biskupi udzielający i przyjmujący święcenia. Zdaniem bractwa wszczęcie tej procedury zawiesza wykonania watykańskiego dekretu w tej sprawie.

„Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X informuje, że w odpowiedzi na dekret opublikowany 2 lipca 2026 r. przez Dykasterię Nauki Wiary, wniosło 11 lipca wstępny rekurs do tej samej Dykasterii, zgodnie z kanonami 1734 i następnymi Kodeksu Prawa Kanonicznego. Ten krok, będący warunkiem wstępnym ewentualnego wniesienia rekursu hierarchicznego, skutkuje zawieszeniem wykonania dekretu, zgodnie z kanonem 1353 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Poprzez tę apelację Bractwo zamierza skorzystać z prawa, jakie Kościół przyznaje każdej osobie, która uważa się za pokrzywdzoną aktem administracyjnym, do żądania jego sprostowania, w duchu szacunku dla władzy kościelnej i wiernego przylgnięcia do sprawiedliwości, prawdy i dobra Kościoła. Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X przekazuje tę prośbę kompetentnym władzom i powierza ten proces modlitwom wszystkich wiernych” - czytamy w opublikowanym dziś komunikacie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję