Reklama

Sacrum pośród profanum

Niedziela Ogólnopolska 15/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANNA WYSZYŃSKA: - Wiele lat studiów i badań poświęcił Ksiądz współczesnym świątyniom. Owocem jest obszerna książka pt. " Kościoły naszych czasów", którą znawcy problemu oceniają jako wybitną. Czy nowoczesna architektura sakralna, często ascetyczna w formie, jest łatwa do zaakceptowania dla wiernych?

KS. DR HENRYK NADROWSKI: - Aby zaakceptować tę architekturę, trzeba przede wszystkim ją zrozumieć. Klucz do zrozumienia architektury współczesnych kościołów tkwi w przeszłości oraz w dokumentach II Soboru Watykańskiego. Natchnieniem dla obecnych architektów powinny być nie barokowe czy nawet gotyckie świątynie, ale przede wszystkim kościoły wczesnochrześcijańskie. Wówczas, tak jak obecnie, wierni gromadzili się wokół ołtarza. Idea ta ma ułatwić bardziej świadome, czynne oraz pełniejsze i bardziej owocne uczestniczenie w Eucharystii. Podkreślają to dokumenty II Soboru Watykańskiego, głównie Konstytucja o liturgii. Zmiany wprowadzone w tej dziedzinie przez Sobór muszą uwzględniać architekci, projektanci i proboszczowie. Współczesne kościoły są budowane przede wszystkim dla potrzeb współczesnej liturgii, z ołtarzem skierowanym zazwyczaj w stronę wiernych. We współczesnych świątyniach tak mocno akcentowany jest właśnie ołtarz, który skupia wiernych, stanowi zasadniczy element przestrzeni kościelnej, przez który pogłębiana jest wspólnota Ludu Bożego.

- Czy podczas podróży studialnych po kraju udało się Księdzu stworzyć rejestr problemów, z jakimi borykają się polscy twórcy i inwestorzy?

- Przez wiele lat jako wysłannik Katedry na ATK i aktywnego przedstawiciela Komisji Episkopatu - ks. prof. Józefa Pasierba jeździłem do wielu diecezji. Oglądałem kościoły, rozmawiałem z proboszczami, architektami i twórcami. Wszyscy zwracali uwagę, że wielkim utrudnieniem dla nich jest to, że nie ma w Polsce literatury na temat teologicznych i liturgiczno-biblijnych uzasadnień i motywacji budownictwa sakralnego. Przez dziesięciolecia, także w tej dziedzinie, dało się odczuć działanie cenzury. Księża borykali się nie tylko z trudnościami finansowymi, materiałowymi, ale nie mieli również dostępu do współczesnych dobrych wzorców światowych. Kościoły w Polsce jednak budowano, nade wszystko dzięki wielkiej ofiarności i zaangażowaniu społeczeństwa. Był to swoisty polski fenomen w skali światowej. W czasach wielkich prześladowań " realnego socjalizmu" kościoły powstawały nieraz w ciągu kilku dni i nocy. Łatwo więc zrozumieć, że owe okoliczności i warunki wpływały na ich bardzo różnorodny poziom artystyczny. Powstałe wówczas Domy Boże - a zarazem wspólnoty wiernych pozostają jako znamienne świadectwo tamtych czasów i tak trzeba na nie patrzeć. O ile jest taka potrzeba, w pewnych obiektach trzeba dokonywać stosownych zmian i uzupełnień, a w miarę możliwości poprawiać. Obecnie, równie ważne jak to, że " trzeba" budować, jest znalezienie odpowiedzi na pytanie - "jak" budować. Temu celowi służy również wspomniana moja książka Kościoły naszych czasów, która jest oparta przede wszystkim na literaturze obcojęzycznej. Moim zamierzeniem było nie tylko przybliżenie naszym odbiorcom literatury obcej, ale także zajęcie stanowiska co do naszych wielorakich relacji do sacrum kościelnego.

- Podczas poświęcenia nowej bramy i westybulu Muzeum Watykańskiego Papież Jan Paweł II powiedział, że jest to jedna z najważniejszych bram, jaką człowiek może dojść do Boga. Czy to zdanie wystarczająco precyzuje cel, jakiemu powinna służyć sztuka, a także architektura sakralna?

- Z pewnością tak, ale pozwolę sobie je rozwinąć. Świątynia jako dzieło sztuki musi być ciekawa nie tylko pod względem treści, funkcji, formy i poziomu artystycznego, ale musi być także przeniknięta ideą i duchem sakralnym, przepojona kontemplacją, przeniknięta liturgią. Teolog i artysta muszą te sprawy głęboko przeżyć, powinni także sami żyć duchem Kościoła i duchem modlitwy. Trzeba pamiętać, że czymś zupełnie innym jest sztuka sakralna, czymś innym twórczość religijna. Niejeden wspaniały obraz czy rzeźba o charakterze religijnym nie zawsze nadają się do wnętrza kościelnego. Świątynia jest budowana przede wszystkim dla liturgii. Jest to wyjątkowa przestrzeń, w której, przez sprawowaną Mszę św., ma we wspólnocie ujawniać się i działać Łaska. Temu muszą być podporządkowane tendencje, style, formy realizowane w budownictwie sakralnym, a szczególnie w wyposażeniu i atmosferze wnętrza kościelnego.

- Świątynie budowane w Polsce współcześnie będą dla przyszłych pokoleń świadectwem naszej wiary i naszej wrażliwości artystycznej. Na jaką ocenę możemy liczyć u potomnych?

- W każdej diecezji możemy znaleźć przykłady kościołów bardzo dobrych oraz zupełnie nieudanych. To wszystko jest jednak na tyle nowe i nowoczesne, że jeszcze nie okrzepło. Dlatego całościową ocenę zostawmy historii. Jednak te dzieła, które mają ewidentne braki, trzeba zmieniać. Największym niebezpieczeństwem, jakie grozi naszym twórcom, jest bezkrytyczne inspirowanie się wzorami zagranicznymi, które w naszych warunkach nie zawsze się sprawdzają. Na przykład płaskie dachy, które są dobre w cieplejszych strefach klimatycznych, w naszych warunkach są poważnym problemem, a raczej niedopatrzeniem technicznym. Artysta, nim podejmie decyzję co do kształtu świątyni, musi uwzględnić wiele uwarunkowań dalekich od sfery sacrum, jak np. lokalizacja obiektu, topografia terenu, klimat. Inną ważną rzeczą zarówno w fazie programu czy projektu, jak i późniejszej realizacji przestrzennej jest, by wnętrze było konsekwentne. Niestety, dość często dzieje się tak, że z biegiem czasu w kościołach przybywa figur, obrazów i innych przedmiotów gromadzonych w przypadkowy i nieskładny sposób. Taki nadmiar jest niedobry, rozprasza, drażni i wręcz szpeci. Współczesne kościoły są projektowane w bardzo różnorodnym stylu, ale ważne jest, aby przestrzegać zatwierdzonej pierwotnej autorskiej koncepcji stworzonej przez plastyka czy architekta wnętrz. Jeżeli dany obiekt jest zaprojektowany w stylu regionalnym, np. podhalańskim, to stylu tego trzeba od początku do końca przestrzegać. W każdym przypadku trzeba szanować myśl teologiczną i estetyczną, która przyświecała twórcy projektu. Natomiast chciałbym podkreślić, że Kościół nie stawia ograniczeń w dziedzinie stylu czy kierunku artystycznego. Dokumenty soborowe mówią wręcz, że żadnego stylu, tak historycznego, jak i współczesnego, Kościół nie uważa za swój jako jedyny i ostateczny. Szlachetne piękno zmieniające się pośród czasów, stylów i epok pozostaje wciąż bliskie w życiu i różnych przejawach działalności i twórczości Kościoła.

- Pozwolę sobie na nieco prowokacyjne pytanie. Czy to znaczy, że artysta, przystępując do pracy nad projektem obiektu sakralnego, może sobie powiedzieć "czyń, co chcesz"?

- Próba przekazu czy wyrażenia sacrum w języku odzwierciedlającym tendencje i gusty oraz poziom artystyczny twórczości naszych czasów stanowi rzeczywisty problem. Sztuka sakralna ma bowiem czytelnie i jednoznacznie ukazywać inny świat, przenosić ku innej Rzeczywistości. Nowoczesne kościoły muszą być artystycznie czy estetycznie nienaganne, a nawet znakomite, ale zarazem właściwe pod względem teologicznym i liturgicznym. Ta świadomość i ciągłe jej pogłębianie muszą towarzyszyć wszystkim zajmującym się tą problematyką. W Polsce jest to szczególnie trudne, bowiem adepci wyższych szkół politechnicznych czy artystycznych przez cały okres powojenny nie mieli możliwości zdobywania właściwych wiadomości z zakresu budownictwa kościelnego, specyfiki tej twórczości, jej teologicznych, liturgicznych, biblijnych czy pastoralnych aspektów. Natomiast na postawione pytanie trzeba odpowiedzieć, że użyte środki wyrazu: strukturalne, plastyczne czy malarskie, kolorystyka i nastrój - wszystko to ma służyć osiągnięciu celu liturgicznego i atmosfery sakralnej. Autor, znając współczesne tendencje artystyczne i tkwiąc niejako pośrodku nich, powinien przemawiać językiem swego czasu, aby w efekcie stworzyć dzieło oryginalne, a nade wszystko w pełni liturgiczne i zaprojektowane dla bardzo konkretnego środowiska i określonych odbiorców.

- Budowa świątyni to wielkie dzieło i wiele problemów do rozwiązania. Bywa, że przytłoczeni tym wszystkim inwestorzy zapominają o sprawach, o których Ksiądz wspomina w swoich publikacjach: o otoczeniu kościoła oraz o przygotowaniu wiernych do "odbioru" tego dzieła.

- Kościoły budowane są w rożnych miejscach. Zwłaszcza w miastach ich bezpośrednie sąsiedztwo stanowić mogą szkoły, targowiska, kina, fabryki, wieżowce. Otoczenie kościoła jest tym elementem, który jest przejściem między profanum i sacrum. Tam gdzie jest to możliwe, powinno się wprowadzić zieleń, zaprojektować swoistą sferę ciszy, rozwijając przy okazji franciszkańską ideę umiłowania przyrody. W różnych fazach kształtowania się dzieła może to stanowić materiał do specjalnych katechez i rozmów, przez które kształtuje się mentalność i wrażliwość artystyczną parafian. Budowle kościelne są zawsze znakiem czasów i wyrazem wiary, modlitwy pięknem trzeba się jednak ciągle uczyć. Cała sfera "sacrum" mierzona i wyrażona przez formę artystyczną, urzeczywistniana w czynie liturgicznym i klimacie modlitewnym przestrzeni kościelnej, zmierzać ma ostatecznie ku uświęceniu człowieka, tak jednostki, jak i wspólnoty. Zakładam, że także moje publikacje - w tym wydana ostatnio przez WAM moja książka - znacznie w tym pomogą.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie na niedzielę. Wróżka powiedziała jej: "Gdy skończysz budowę domu umrzesz"

2026-05-01 09:46

[ TEMATY ]

rozważanie

rozważanie Słowa Bożego

Diecezja Bielsko-Żywiecka

A jeśli największym problemem człowieka nie jest to, że się boi, ale to, że szuka bezpieczeństwa nie tam, gdzie trzeba?

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się od słów, których chyba wszyscy potrzebujemy:
CZYTAJ DALEJ

Białoruś: reżim Łukaszenki wydala polskich duchownych

2026-05-03 17:59

[ TEMATY ]

Białoruś

Karol Porwich/Niedziela

Trzech księży katolickich, obywateli Polski, którzy przez wiele lat pełnili posługę na Białorusi, zostało zmuszonych do opuszczenia tego kraju. Wszyscy pełnili posługę w diecezji witebskiej - donosi portal Znad Niemna.

Jednym z nich jest znany ksiądz, ks. Stanisław Mrzygłód, salwatorianin, który od wielu lat pełni funkcję proboszcza w Brasławiu, w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Królowej Jezior.
CZYTAJ DALEJ

Bogurodzica łączy pokolenia

2026-05-03 17:29

pl.wikipedia.org

Fragment rękopisu "Bogurodzicy" z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Fragment rękopisu Bogurodzicy z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Od wieków rozbrzmiewa w polskich świątyniach, niemalże każdego dnia na początku Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu niosąc w sobie modlitwę i narodową dumę. „Bogurodzica” to najstarsza polska pieśń, która jednoczyła pokolenia w chwilach próby, wciąż porusza serca i inspiruje do refleksji nad korzeniami wiary. O jej niezwykłej historii, duchowym przesłaniu i znaczeniu dla współczesnych Polaków opowiada ks. Igor Urban, dyrektor Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu.

Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję