Reklama

Wypełnianie "Bibliografii"

KRZYSZTOF NAGRODZKI
Niedziela Ogólnopolska 44/2001

Kilkuletnie starania ludzi doceniających wagę problemu dały pierwszy efekt. Bibliografia Zawartości Czasopism tworzona przez Instytut Bibliografii Biblioteki Narodowej została poszerzona o tytuły tygodników bliższych myśli konserwatywnej, narodowej, chrześcijańskiej. Można oczekiwać, iż wprowadzenie nowych tytułów prasowych przywróci w jakimś stopniu równowagę w opisywaniu i ocenianiu zjawisk, ale dopiero stworzenie odrębnych, wyraźnych, haseł może realnie usprawnić poszukiwania źródeł. Wybór zagadnień i autorów do selektywnego z konieczności odnotowania wydaje się być sprawą kluczową.
Korzystając z Bibliografii, można stosunkowo łatwo dotrzeć do poszukiwanego tytułu i autora (o ile jest uwzględniony przez pracowników Instytutu), trudniejsze jest zbieranie informacji o zagadnieniu, ponieważ bywają one rozproszone pod różnymi hasłami. Bibliografia nie zastępuje źródeł, ale wskazując, ma ułatwić dotarcie do nich. Zrozumiałe więc staje się, iż od rzetelnego, kompetentnego, wyboru odnotowanych publikacji zależy, w którym kierunku pójdzie mniej sprawny czy po prostu dysponujący mniejszą ilością czasu poszukiwacz.
Dogłębna analiza tego, co dzieje się w obydwu
Bibliografiach (Zawartości Czasopism i Przeglądzie Bibliograficznym dotyczącym książek) przekracza znacznie możliwości tekstu publicystycznego, ale czasami można odnieść wrażenie, iż brak środków finansowych i zaniedbania wydawców w dostarczaniu egzemplarza obowiązkowego, ale i pewna rutyna, może gorset wytycznych tworzonych poza Instytutem, sympatie środowiskowe czy ukształtowania światopoglądowe, nie są zupełnie bez wpływu na jakość ważenia haseł problemowych i dobór autorów. Ludzkie to, ale może zaciemniać rzeczywistość i utrudniać tworzenie dobrej jakości kontaktu z prawdą. Dla przykładu: Stosownych haseł Przeglądu Bibliograficznego od lat nie uzupełniono głośną książką Umarły cmentarz Krzysztofa Kąkolewskiego, traktującą o mordzie kieleckim, niezbędną dla zrozumienia wielu innych zdarzeń powojennej historii Polski, w tym stosunków polsko-żydowskich. Pominięto prof. Izraela Szahaka z Jerozolimy, autora Żydowskich dziejów i religii, opracowania demaskującego szowinizm i rasizm niektórych ugrupowań jego ziomków, utrudniających budowanie nowoczesnego, otwartego, sprawiedliwego państwa i społeczeństwa. Nie wykazano wielu książek prof. Jerzego Roberta Nowaka, człowieka-instytucji, niezwykłego erudyty, od lat niezmordowanie wykazującego i udokumentowującego niekompetencje i przemilczenia w ważnych obszarach naszej historii, w tym szczególnie jakże bolesnego i wymagającego szczególnej staranności okresu od 1939 r., jak chociażby: Przemilczane zbrodnie, Walka z Kościołem wczoraj i dziś, Spory o historię i współczesność, Czarne karty historii Polski. Można odczuć brak równowagi w obydwu Bibliografiach w traktowaniu zarówno aktualnych problemów, jak i fundamentalnych sporów ewolucja-kreacja. ( Np. w haśle "ewolucja" pominięto odnotowaną wcześniej książkę prof. P. E. Johnsona - Sąd nad Darwinem). Być może w części wynika to z niezwykle delikatnego, ostrożnego, wręcz lękliwego podejścia do niektórych kwestii (np. spraw historii i stosunków polsko-żydowskich, polsko-ukraińskich czy dogmatów ewolucjonizmu), a w części z niezbyt czytelnie skonstruowanych zagadnień, gdzie np. antysemityzm zawiera dziesiątki folderów i w nich można doszukać się pojedynczych plików ukazujących realnie przecież funkcjonujący antypolonizm - np. "Antysemityzm i polonofobia" (Więź) .
Czy dla uczytelnienia Bibliografii folder "Ludobójstwo" nie powinien wyraźniej eksponować poszczególnych haseł chociażby XX-wiecznych hekatomb w Europie, Afryce, Azji, Ameryce? - Takich jak np. masakra Ormian, śmiertelne wygłodzenie Ukrainy i eksterminacje innych ludów Związku Radzieckiego; efekty fanatyzmu antykatolickiego w Meksyku i Hiszpanii; planową zagładę milionów Polaków przez Niemców i ich kolaborantów - w tym bestialskie rzezie na Wołyniu, wyniszczanie naszego narodu przez funkcjonariuszy bolszewickich różnej narodowości - również rodzimych; przerażająca swym zasięgiem i obojętnością wolnego świata eksterminacja Żydów. Czy można zapomnieć o tragedii narodu kambodżańskiego i ludów Tutsi i Hutu? Czy nie dorośliśmy już do świadomości, iż ludobójstwem jest również tak powszechna aborcja "z przyczyn społecznych", zabierająca setki milionów istnień?
Czy nie powinno być naturalne - w polskiej Bibliotece Narodowej - zwrócenie uwagi na antypolonizm (polonoobię) i wyeksponowanie takiego hasła? Wydaje się również, że realnie funkcjonujący antykatolicyzm mógłby doczekać się odnotowywania w osobnym pliku. Czytelniejsze byłoby odłączenie sekt od ruchów religijnych i oddzielne eksponowanie folderu - sekty. Warto stworzyć i wydzielić hasło sexizm, coraz wyraźniej zalewający i pustoszący moralnie świat rozpasanej konsumpcji, i objąć tym folderem podgrupy z przeróżnymi patologiami pleniącymi się i budzącymi grozę, jak chociażby pedofilia.
Tematów do przemyśleń i przedyskutowania nie brakuje.
Uwarunkowania personalne, etatowe, finansowe, dla doskonalenia narodowej bazy danych, w tym uzupełniania dotychczasowej (elektronicznej) o publikacje z lat poprzednich, niewątpliwie występują. To jednak, mimo wszystko, sprawy drugorzędne. Trudno sobie wyobrazić, aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Komitet Badań Naukowych nie miały możliwości wysupłania więcej złotówek na tak fundamentalną działalność. Jeszcze trudniej byłoby przyjąć, iż w umysłach decydentów nie funkcjonuje świadomość wagi problemu.
Jeżeli pozbawimy się rzetelnej, czytelnej, powszechnie dostępnej informacji o źródłach, zostanie nam trud mitrężenia czasu lub powierzchowność. Co przeważy? Nietrudna to prognoza, gdy obserwuje się potężniejące grono dzisiejszych niedouczonych, napuszonych, odkrywców półprawd, ćwierćprawd, niby-prawd. A społeczeństwo karmione byle jaką strawą informacyjną musi podupadać kondycyjnie. I nikt na tym nie wygra - point de reveries Messieurs et Mesdames!

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na świecie jest obecnie co najmniej 272 mln migrantów – dane ONZ

2019-09-18 20:43

kg (KAI/OR) / Nowy Jork

Organizacja Narodów Zjednoczonych ocenia, że w 2019 r. na świecie było ponad 272 mln migrantów, przy czym liczba ta rośnie w ostatnich latach szybciej niż mieszkańców Ziemi. Dane te zawiera doroczny raport Departamentu ONZ do Spraw Gospodarczych i Społecznych (DESA). Według niego od 2010 r. przybyło 51 mln migrantów. Liczby te opierają się na krajowych statystykach oficjalnych dotyczących osób urodzonych za granicą lub cudzoziemców, uzyskanych na podstawie spisów ludności.

AFPPHOTO/NIKOLAY DOYCHINOV/East News

Migranci stanowią dziś ok. 3,5 proc. ludności świata, podczas gdy w 2000 r. wskaźnik ten wynosił 2,8 proc. Liczba uchodźców lub proszących o azyl zwiększyła się w latach 2010-17 o 13 milionów.

W 2019 r. najwięcej migrantów międzynarodowych przyjęła Europa: 82 mln, następnie Ameryka Północna (głównie USA) – 59 mln oraz Afryka Północna i Azja Zachodnia – 49 mln.

"Dane te mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia kluczowej roli migrantów i migracji w rozwoju krajów zarówno ich pochodzenia, jak i docelowych" – powiedział podsekretarz ONZ ds. DESA Liu Zhenmin. Jego zdaniem "ułatwienie form migracji oraz uregulowanego, uporządkowanego i odpowiedzialnego poruszania się ludności przyczyni się od osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju".

Połowa ogółu migrantów międzynarodowych mieszka w 10 krajach ze Stanami Zjednoczonymi na czele – żyje ich tam 51 mln), czyli 19 proc. ich globalnej liczby, na drugim miejscu są Niemcy i Arabia Saudyjska – po 13 mln, a następnie Rosja – 12, Wielka Brytania – 10, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 9, Francja, Kanada i Australia – po 8 i Włochy – 6 mln migrantów.

Jedną trzecią wszystkich migrantów międzynarodowych stanowią przybysze tylko z 10 krajów z Indiami na czele – aż 18 mln ich obywateli żyje poza granicami swego kraju.

Światowy Dzień Uchodźcy obchodzony jest co roku od 2001 roku 20 czerwca i został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 4 grudnia 2000 dla upamiętnienia odwag i siły tej grupy ludzi na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem