Reklama

W rocznicę śmierci Michała Drzymały

Wozem wjechał do historii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kto to był Michał Drzymała? Myślę, że na to pytanie wielu odpowie: " Ten od wozu". Ale już na pytanie: "Gdzie znajduje się jego grób?" odpowiedź będzie trudniejsza. Zbliża się 65. rocznica śmierci sławnego Polaka. Jest więc okazja, aby przypomnieć Szanownym Czytelnikom tę barwną postać.
Urodzony 13 września 1857 r. w Zdroju k. Grodziska Wlkp. w ubogiej rodzinie Walentego i Magdaleny z Budzionków, miał jeszcze czterech braci. Wzrastali w umiłowaniu ziemi i tradycji patriotycznej, gospodarząc na 33 morgach. Michał, ożeniony w 1881 r. z Józefą Vetter, robotnicą folwarczną, kilkakrotnie zmieniał miejsce zamieszkania. W końcu nabył dwuhektarową parcelę z niewielką stodółką w Podgradowicach. Ten maleńki okruch polskiej ziemi stał się wkrótce areną zmagań chłopa polskiego z potężną machiną administracyjną zaborczych Prus. Na swojej parceli chciał Michał postawić dom. Paragraf 13 ustawy z 1904 r. zabraniał budowania domu obywatelom polskim. Michał - po dwuletnich staraniach i mieszkaniu w maleńkim chlewiku - kupił za 350 marek używany wóz cyrkowy, postawił na swojej parceli i zamieszkał w nim wraz z rodziną. Tym wozem wjechał do historii. Wizyta hrabiego Czarneckiego z grupą Francuzów na Drzymałowej posesji nadała światowy rozgłos sprawie, której symbolem stał się wóz na kółkach. Pisały o tym wszystkie gazety polskie, ale też wiele gazet francuskich i angielskich. Pod wpływem "sprawy Drzymały" rozgorzała krytyka antypolskiej polityki Prus. Wzięli w niej udział polscy posłowie w sejmie pruskim i parlamencie Rzeszy. Włączyli się także najwybitniejsi wówczas literaci: H. Sienkiewicz, L. Tołstoj, M. Maeterlinck, H. G. Wells i inni. Podgradowice i wóz Drzymały stały się miejscem odwiedzanym przez wielu Polaków. Władze pruskie kilkakrotnie osadzały Michała w areszcie za "spowodowanie zbiegowiska". Chłop uparty, rubaszny i z fantazją każde aresztowanie wykorzystywał do manifestowania swojej polskości. Prowadzony przez żandarmów, śpiewał hymn narodowy i inne polskie pieśni.
Wkrótce Komitet Bohatera Drzymały w Poznaniu zebrał składki od Polaków z trzech zaborów i zakupił nowy wóz z kuchenką i dwoma pokojami. Ten podarunek od rodaków ustawił Michał na swej parceli w kwietniu 1908 r. Urzędnicy pruscy na nowo przystąpili do nękania nieustraszonego chłopa i wydali rozkaz, aby wóz nie stał w jednym miejscu dłużej niż 24 godziny. Na to również znalazł Michał odpowiedź. Codziennie - początkowo przy pomocy sąsiadów, a później samodzielnie - przesuwał wóz na inne miejsce, co skrupulatnie odnotowywał wachmeister Zingiel. W końcu - w 1910 r. Michał przewiózł swój legendarny wóz do Krakowa na obchody 500-lecia bitwy pod Grunwaldem, gdzie wzbudzał ogromną sensację. Po tych obchodach bohater został zapomniany. Zamieszkał w ziemiance i zarabiał furmanieniem na skromne utrzymanie swojej rodziny. Dopiero w 1925 r. pisarz Józef Weyssenhoff przypomniał " sprawę Drzymały". Zaprosił Michała do Bydgoszczy i w październiku 1927 r. zorganizował spotkanie Drzymały z prezydentem RP Ignacym Mościckim. W wyniku tego spotkania Michał otrzymał stałą rentę i 60-morgowe gospodarstwo rolne z budynkami we wsi Grabówno w powiecie wyrzyskim. Osiadł na nim wraz z rodziną w marcu 1928 r. (Obecnie gospodarzy na nim wnuk Michała i prawnuki). Osiedlenie się Drzymały nad ówczesną granicą polsko-niemiecką było też symbolem chłopskiego trwania na każdym skrawku polskiej ziemi. W chwili zamieszkania w Grabównie Michał Drzymała był już żywą legendą. Na spotkaniach w szkołach, świetlicach wiejskich i domach prywatnych opowiadał z humorem o swojej walce z urzędnikami pruskimi. Zmarł 25 kwietnia 1937 r. w Grabównie. Pochowany został 28 kwietnia na cmentarzu parafialnym w Miasteczku Krajeńskim. (Grabówno dopiero od 1974 r. jest samodzielną parafią). Pogrzeb Drzymały był wielką manifestacją patriotyczną przy udziale tłumów, przedstawicieli władz i licznych dziennikarzy.
We wrześniu 1939 r. Niemcy zrównali z ziemią grób Drzymały, aby zniszczyć legendę. Gdy w 1942 r. zmarła jego żona, pochowano ją w zupełnie innym miejscu cmentarza. Obecny grób z kamieni polnych postawiono w 1962 r. w 25-lecie śmierci Michała Drzymały.
W rocznicę śmierci - 25 kwietnia br. o godz. 16.00 w kościele parafialnym w Miasteczku Krajeńskim zostanie odprawiona Msza św. za spokój duszy Michała Drzymały, a później przedstawiciele lokalnych władz samorządowych złożą kwiaty na jego grobie.
W dobie zaniku szacunku dla polskiej ziemi trzeba przypomnieć postać, na której grobie napisano: "Michał Drzymała - Bohater Narodowy" .
Wóz Drzymały znajduje się w herbie gminy Miasteczko Krajeńskie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA/Samolot zderzył się na pasie lotniska z wozem straży pożarnej

2026-03-23 10:13

[ TEMATY ]

samolot

PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Pierwszy i drugi pilot zginęli, a dwie osoby odniosły obrażenia, gdy na nowojorskim lotnisku LaGuardia kanadyjski samolot zderzył się na pasie startowym z wozem strażackim portu. Loty z LaGuardii zostały wstrzymane z powodu „awaryjnej sytuacji lotniczej” - podała w poniedziałek stacja NBC.

Podziel się cytatem Liczne filmy nagrane przez świadków zdarzenia i opublikowane w mediach społecznościowych pokazują samolot z poważnymi uszkodzeniami części dziobowej.
CZYTAJ DALEJ

Karmelitanki Bose: Utrzymują się z jałmużny i pracy własnych rąk. Remont to inwestycja, na którą nie są w stanie zarobić

2026-03-10 11:33

Niedziela Plus 11/2026, str. II

[ TEMATY ]

Gniezno

archiwum Sióstr Karmelitanek Bosych w Gnieźnie

Trwa remont kaplicy Klasztoru Karmelitanek Bosych. Ta inwestycja znacząco przekracza możliwości finansowe sióstr, które zawsze modlą się za świat i każdego człowieka. Wszystkim, którzy włączą się w akcję pomocy, obiecują wdzięczną modlitwę.

Kaplica jest sercem Klasztoru Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Gnieźnie i przestrzenią spotkania z Bogiem dla sióstr i wszystkich, którzy odwiedzają to miejsce.
CZYTAJ DALEJ

Czy sztuczna inteligencja będzie czczona jak fałszywe bóstwo?

Przed idolatrią sztucznej inteligencji (AI) przestrzegł bp Antonio Staglianò, prezes Papieskiej Akademii Teologicznej. „Być może AI nie potrzebuje ograniczeń, tylko duszy. A duszę może dać tylko antropologia zdolna do myślenia o nieskończoności człowieka bez popadnięcia w bałwochwalstwo techniki” - uważa włoski hierarcha.

Według niego prawdziwa stawka w grze w debacie na temat sztucznej inteligencji „nie ma charakteru technicznego ani prawnego: jest ona antropologiczna”. Wstępne pytanie, na które należy odpowiedzieć, brzmi: „Jakim człowiekiem chcemy, żeby się stał?”. Obok „roztropnych”, którzy odwołują się do zasad i „prometejczyków”, którzy odrzucają jakikolwiek hamulec, teolog proponuje trzecią drogę, wychodzącą od antropologii chrześcijańskiej: „Człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i nosi w sobie zapisane powołanie do nieskończoności”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję