Reklama

Wiadomości z Watykanu


Niedziela Ogólnopolska 42/2002


Fot. Piotr Barchański

Misja to głoszenie przebaczenia

Światowy Dzień Misyjny, obchodzony każdego roku, jest wezwaniem do wytrwałej modlitwy w intencji misji i do współpracy na wszelkie sposoby w działalności, którą Kościół prowadzi na całym świecie, by budować królestwo Boże, "wieczne i powszechne królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju" (Prefacja z uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata). Przede wszystkim jesteśmy wezwani, aby świadczyć życiem o naszej całkowitej przynależności do Chrystusa i Jego Ewangelii.
Tak, nie powinniśmy nigdy wstydzić się Ewangelii ani lękać się przyznać, że jesteśmy chrześcijanami, ukrywając własną wiarę. Przeciwnie, musimy nieustannie mówić, głosić zbawienie na nowych obszarach, gdyż Jezus obiecał, że zawsze i w każdych okolicznościach będzie wśród swych uczniów.
Światowy Dzień Misyjny, autentyczne święto misji, pomaga lepiej poznać wartość naszego osobistego i wspólnotowego powołania. Wzywa nas też, abyśmy pospieszyli z pomocą "braciom najmniejszym" (por. Mt 25, 40) za pośrednictwem misjonarzy rozproszonych po całym świecie. Na tym polega zadanie Papieskich Dzieł Misyjnych, które od początku służą misji Kościoła, aby także dla najmniejszych ktoś łamał chleb Słowa i niósł im dar nieskończonej miłości, która płynie z Serca samego Zbawiciela.

Jan Paweł II - papież
Z Orędzia na Światowy Dzień Misyjny, obchodzony 20 października 2002 r.

"Anioł Pański" z papieżem

6 października br. przed modlitwą Anioł Pański Jan Paweł II pozdrowił pielgrzymów z całego świata, przybyłych na kanonizację św. Josemaríi Escrivy de Balaguera, założyciela Opus Dei. Szczególne słowa pozdrowienia Ojciec Święty skierował do delegacji rządowych, licznych osobistości oraz pielgrzymów z miejsc, gdzie "nowy Święty prowadził szeroką działalność dla dobra dusz i szerzenia Ewangelii we wszystkich środowiskach".
Zwracając się do Polaków, Papież powiedział: "Serdecznie pozdrawiam wszystkich członków Opus Dei, czcicieli św. Josemaríi i wszystkich pielgrzymów z Polski. Niech jego wstawiennictwo będzie dla wszystkich źródłem łask, a charyzmat jego życia niech Was inspiruje na drogach duchowego rozwoju. Niech Bóg Wam błogosławi!".
Jan Paweł II pozdrowił także pielgrzymów języka francuskiego, angielskiego, hiszpańskiego, niemieckiego i portugalskiego.
Kończąc, Ojciec Święty przypomniał, że "miłość do Matki Bożej stanowi stałą cechę życia św. Josemaríi Escrivy i jest częścią dziedzictwa, które pozostawił on swym duchowym synom i córkom (...). Prosimy pokorną Służebnicę Pańską, ażeby - za wstawiennictwem tego swego pobożnego syna - udzieliła nam wszystkim łaski posłusznego podążania za Nią wymagającą drogą ewangelicznej doskonałości" - powiedział Jan Paweł II.
Na zakończenie Ojciec Święty udzielił apostolskiego błogosławieństwa wszystkim obecnym na Placu św. Piotra, a także uczestniczącym w uroczystościach kanonizacyjnych za pośrednictwem mediów.

Reklama

Jan Paweł II do Polaków

9 października br. podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra Jan Paweł II, zwracając się do pielgrzymów z Polski, nawiązał do przypadającego w tym dniu liturgicznego wspomnienia bł. Wincentego Kadłubka. Ojciec Święty powiedział: "W dniu dzisiejszym Kościół w Polsce wspomina bł. Wincentego Kadłubka, postać głęboko zakorzenioną w polskich dziejach - Biskup krakowski, który zrezygnował z biskupstwa, ażeby wybrać powołanie mnisze... Udał się do klasztoru Cystersów w Jędrzejowie i tam poświęcił Bogu resztę swojego żywota... To postać, która promieniuje na nasze dzieje. Jest bowiem autorem jednej z Kronik - a więc podjął się napisania historii naszego narodu. Mając to wszystko w pamięci, dziękujmy Bogu, dziękujmy na Różańcu za to, że prowadził nas przez dzieje przez różnych opatrznościowych mężów. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".
Witając rodaków, Papież wyraził radość z obecności na audiencji 91-letniego kard. Adama Kozłowieckiego, którego nazwał "seniorem naszych misjonarzy".

Patriarcha Teoktyst z wizytą w Watykanie

W dniach 7-13 października br. w Watykanie przebywał zwierzchnik Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego - patriarcha Teoktyst. 7 października został uroczyście powitany przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Miało to miejsce na Placu św. Piotra podczas spotkania z wielką rzeszą uczestników uroczystości kanonizacyjnych założyciela Opus Dei - ks. Josemaríi Escrivy de Balaguera.
W serdecznym powitaniu Papież przypomniał, że spełniło się jego życzenie, aby ta wizyta rozpoczęła się właśnie w obecności osób przybyłych z całego świata na kanonizację św. Josemaríi.
Na początku Jan Paweł II zwrócił się do patriarchy Teoktysta po rumuńsku nazywając go "drogim Bratem".
Wizytę rumuńskiego Patriarchy w Watykanie Papież nazwał "aktem oczyszczającym naszą pamięć z konfrontacji, często bardzo dramatycznej, a także działań i słów, które doprowadziły do bolesnych podziałów".
"Niech te dni ożywią nasz dialog, wzmocnią nasze nadzieje, byśmy stali się bardziej świadomi tego, co nas łączy: wspólnych korzeni wiary, wspólnego dziedzictwa liturgicznego, a także świętych i świadków wiary, którzy są nam wspólni. Niech Pan da nam zakosztować raz jeszcze, jak piękna i słodka jest wspólna modlitwa do Niego" - zakończył Ojciec Święty, prosząc zgromadzonych wiernych o modlitwę w intencji wizyty patriarchy Teoktysta w Rzymie.

Papieskie przesłanie z okazji 700-lecia urodzin św. Brygidy

"Św. Brygida może być dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem ich godność i pozwoli im na równi z mężczyznami brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości". Przekonanie takie wyraził Jan Paweł II w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy - matki Tekli Famiglietti z okazji 700-lecia urodzin jego Założycielki.
"Wystarczy przyjrzeć się biografii tej niewiasty, która potrafiła połączyć najwznioślejszą kontemplację z najśmielszą inicjatywą apostolską, aby uświadomić sobie, że Brygida może udzielić cennych wskazówek także dzisiejszym kobietom w sprawie najwłaściwszego podejścia do problemów związanych z rodziną, wspólnotą chrześcijańską i samym społeczeństwem" - napisał Papież.
Nawiązując do swej decyzji o ogłoszeniu św. Brygidy współpatronką Europy (1 października 1999 r., wraz z Edytą Stein i Katarzyną Sieneńską), Ojciec Święty powiedział, że chciał "dać wiernym kontynentu szczególny wzór świętości w wydaniu kobiecym", dlatego w motu proprio Spes aedificandi wspomniał o jej zdolnościach pedagogicznych, wykorzystywanych w kontaktach z możnymi swej epoki, ale przede wszystkim w rodzinie. "Nieprzypadkowo też jedna z jej córek, Katarzyna, czczona jest jako święta" - stwierdził Papież, podsumowując ten aspekt w tych słowach: "Wychowanie jest wiarygodne, gdy przekłada się w praktyce na "pedagogię cnót".
Ojciec Święty przypomniał też wielowymiarową duchowość św. Brygidy jako "nauczycielki życia konsekrowanego".

"Sekta Flamenco"

Nie mogłem być na Placu św. Piotra w czasie kanonizacji ks. Josemaríi Escrívy - ostatniej w tym roku. I nie żałuję, bo przecież według tego, co pisał św. Założyciel Opus Dei, godzina solidnej pracy na chwałę Bożą jest tak samo ważna, jak godzina modlitwy. Ale mam tę niezwykłą pracę, że dla Telewizji Puls komentuję na bieżąco najważniejsze wydarzenia z udziałem Ojca Świętego. Tak było również 6 października. Będąc fizycznie nieobecnym w Rzymie, musiałem wiedzieć i widzieć więcej niż niejeden z tam obecnych, nie mówiąc już o telewidzach.
Frekwencja na kanonizacji przerosła wszelkie oczekiwania, i to dwukrotnie. Ogromna rzesza wiernych zapełniła nie tylko Plac św. Piotra, ale i przyległe ulice, aż po most Anioła na Tybrze. Jednak nie liczba uczestników Liturgii stanowiła o wyjątkowości owego zgromadzenia. I nie to nawet, że wśród pielgrzymów było wielu ministrów, dziennikarzy, bankierów, lekarzy i przedstawicieli innych wpływowych profesji. Najbardziej rzucało się w oczy, że Plac widziany z góry przypominał jakby tabliczkę czekolady, z równymi taflami sektorów, z jakimś niespotykanym przy innych celebrach porządkiem i dostojeństwem.
Był rozmodlony Kościół: jeden, powszechny i apostolski. Kościół marzeń na miarę nowego milenium.
Kanonizacja Josemaríi Escrivy to znak dla świata i zarazem odpowiedź Ojca Świętego na zarzuty wobec Opus Dei, wysuwane zwłaszcza przez tych ludzi, którym zależy na utrzymaniu mitu, że to, co katolickie, zawsze jest byle jakie, zgrzebne, biedne i marginalne. Jest to również odpowiedź na sceptycyzm niektórych katolików wobec Dzieła, że niby jest tajne, elitarne, zbyt konserwatywne albo zbyt awangardowe; że to chorobliwi perfekcjoniści albo katolicka masoneria. Kanonizacja pokazała, że jeśli tak wygląda owa "sekta flamenco", jeśli tak słucha Papieża i tak się modli, to w interesie Kościoła jest, aby jak najwięcej ludzi nauczyć choć paru kroków w tym rytmie. I zdaje się, że Jan Paweł II, mimo swego wieku, chętnie podejmuje się w tej nauce roli wodzireja.

Ks. Henryk Zieliński

Reklama

Gorzów: Montaż hełmu na katedrze

2019-08-21 22:16

Agata Zawadzka

Wiele osób od chwili pożaru w lipcu 2017 roku obserwuje prace remontowe w gorzowskiej Katedrze. Do tej pory większość napraw dotyczyła wnętrza budynku.

Agata Zawadzka
Rozpoczęto montowanie hełmu na wieży katedralnej

Kilka tygodni temu na wieżę katedralna zaczęto wciągać drewniane bele, aby 19 sierpnia przejść do montażu konstrukcji hełmu. Na razie jest to drewniany, ośmioelementowy szkielet, który w najbliższym czasie zostanie obity deskami i pokryty papą. Niewykluczone, że do końca roku uda się także zamontować miedziane pokrycie. Już niedługo na wieże powróci także latarnia i kopuła. Przy okazji tworzenia konstrukcji zdemontowano i oddano do renowacji zegar, który doznał szkody w czasie pożaru. Jeśli wszystko ułoży się pomyślnie, to w grudniu, najprawdopodobniej w Wigilię Bożego Narodzenia, wierni będą mogli uczestniczyć w pierwszej od pożaru Mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Najwyższy krytycznie o projekcie ustawy ws. państwowej komisji ds. pedofilii

2019-08-22 14:10

lk / Warszawa (KAI)

Sejmowa komisja ustawodawcza zajmie się za tydzień w II czytaniu rządowym projektem powołania państwowej komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Tymczasem bardzo krytyczne uwagi wobec projektu opublikował Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, uprawnienia komisji budzą zastrzeżenia prawne, a jej utworzenie jest zbędne, gdyż powielałaby ona kompetencje już istniejących organów sądowych i śledczych.

BOŻENA SZTAJNER

Według projektu ustawy, celem komisji ma być wyjaśnienie przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich we wszystkich środowiskach społecznych. Przedmiotem jej zainteresowania będzie także identyfikacja zaniedbań i zaniechań organów państwa, a także organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem, a także samorządów zawodowych, Kościołów oraz związków wyznaniowych, w tym kościelnych osób prawnych, oraz osób prywatnych w zakresie wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych.

Komisja docelowo ma być siedmioosobowa, jej członkowie mieliby być wybierani przez Sejm, Senat, prezydenta, szefa rządu i Rzecznika Praw Dziecka. Ma zajmować się badaniem przypadków pedofilii, wydawać postanowienia o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, a także kierować zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Krytyczną opinię prawną wobec założeń projektu wydał Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, projekt ustanawia nieznaną do tej pory w polskim ustawodawstwie instytucję o kompetencjach quasi-sądowych, kontrolnych i analitycznych. Ma ona być czymś pomiędzy komisją śledczą, organem orzekającym i instytucją badawczo-edukacyjną.

Najważniejszą funkcją komisji ma być wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym. Miałaby zostać utworzona nowa, odrębna część Rejestru, do której miałyby być wpisywanie osoby, co do których nie można prowadzić postępowania, gdyż upływ terminu przedawnienia sprawy.

W takiej sytuacji komisja miałaby przejmować wyjaśnienie sprawy i jako organ quasi-sądowy decydować, czy do wykorzystania seksualnego doszło i kto był jego sprawcą. W razie stwierdzenia sprawstwa informacja o tym miałaby być ujawniana w jawnej części rejestru.

Zdaniem SN, takie ustalenie uprawnień komisji stoi w sprzeczności ze standardami praw człowieka zapisanymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w Konstytucji RP. Złamana zostałaby przede wszystkim zasada domniemania niewinności: bez prawomocnego wyroku osoba wskazana jako sprawca wykorzystania seksualnego małoletniego "byłaby przez niesądowy organ państwa uznawana w trybie zbliżonym do postępowania administracyjnego za winną popełnienia przestępstwa, pomimo wcześniejszego prawomocnego postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania karnego".

W opinii SN, jeśli już autorzy ustawy dążą do uniknięcia bezkarności sprawców przestępstw seksualnych wobec osób małoletnich ze względu na upływ czasu - co samo w sobie jest oczywiście uzasadnione - to powinni raczej rozważyć wprowadzenie zmian w kodeksie karnym odnośnie do zakresu przedawnienia lub całkowicie znieść przedawnienie ścigania niektórych przestępstw seksualnych oraz pozostawić tę materię organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, które wydało opinię prawną, obawia się ponadto, że członkowie komisji mogą nie mieć wystarczającego przygotowania merytorycznego do "orzekania w trudnych niejednokrotnie stanach faktycznych i prawnych". Jedynym bowiem wymogiem merytorycznym wobec członków komisji jest posiadanie wyższego wykształcenia prawniczego, medycznego lub psychologicznego.

"Co musi zaskakiwać, nie sformułowano wymogu posiadania doświadczenia w omawianym obszarze czy stażu pracy na stanowisku związanym z materią objętą zakresem ustawy. W tej sytuacji wyrażone w uzasadnieniu Projektu przekonanie, że sposób zgłaszania kandydatów zapewni ich wysokie kompetencje, jawi się jako nadmiernie optymistyczne" - czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniu projektu, zdaniem SN, nie udowodniono ponadto, że kompetencje już istniejących organów postępowania karnego, czyli prokuratury i sądów, w kwestii prowadzenia spraw z art. 240 k.k. i kontroli nad ich prawidłowym sprawowaniem, są niewystarczające i dlatego powinna zostać utworzona państwowa komisja.

W tym zakresie istnieją przecież odpowiednie uprawnienia zarówno prokuratury, jak i takich organów kontrolnych jak Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem