Reklama

Z naszej kuchni

Patisony - piękno wczesnej jesieni

Ewa Aszkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 42/2002

Zaliczany do rodziny dyniowatych, patison ma kształt talerzowy i pięknie karbowany brzeg - potocznie nazywa się to warzywo latającym talerzem. Ceniony przez smakoszy, szczególnie na południu Europy, i u nas zaczyna się cieszyć powodzeniem - i słusznie!

Zupa krem z patisona

Przepis na 4 porcje

2 młode (do 12 cm) patisony, 1 cebula, 2 średniej wielkości marchewki, 1 łodyga selera naciowego, 3 szklanki rosołu (może być z koncentratu), 1 łyżka masła, 1/2 szklanki śmietany lub naturalnego jogurtu, sól, cukier, szczypta przyprawy curry, 2 kopiaste łyżki zrumienionych płatków migdałowych.

Reklama

Pozbawione skóry i gniazd nasienych patisony rozdrabniamy, marchewkę kroimy w niezbyt grube talarki, w podobny sposób kroimy pozbawiony twardych włókien seler naciowy, cebulę siekamy. Przygotowane warzywa lekko podsmażamy na maśle - nie dłużej jak 2 min - często mieszając, podlewamy rosołem i gotujemy pod przykryciem. Gdy miękkie, miksujemy lub przecieramy przez perlonowe sito, doprawiamy do smaku i ponownie zagotowujemy. Po zdjęciu z ognia łączymy zupę ze śmietaną lub jogurtem, dokładnie spienionym z żółtkiem, i lekko podgrzewamy - nie dopuszczając do zagotowania. Zupę podajemy w kokilkach, posypaną zrumienionymi płatkami migdałowymi.

Patisony w pomidorach

Przepis na 4 porcje

4 patisony (do 15 cm), 1 cebula, 2 łyżki siekanego koperku (może być mrożony), 2 łyżki pasty pomidorowej, 1/2 szklanki soku z pomidorów, 1 łyżka pikantnego keczupu, sól, pieprz, oliwa lub olej.

Obrane ze skórki, pozbawione gniazd nasiennych patisony kroimy w zgrabną, niezbyt grubą kostkę. Na rozgrzanym tłuszczu podsmażamy posiekaną cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy pastę pomidorową, koperek, keczup. Składniki w czasie smażenia dokładnie mieszamy, aż powstanie jednolity, gęsty sos. Do gorącego sosu wrzucamy patisony, dodajemy przyprawy, składniki lekko mieszamy, zalewamy sokiem z pomidorów i - gdy trzeba - dodajemy taką ilość wody, by jarzyny były zakryte. Gotujemy na niewielkim ogniu ok. 7 min. Patisony powinny być miękkie, ale nie rozgotowane. Podajemy na gorąco jako dodatek do mięs, do dań bezmięsnych, do ugotowanych na twardo jajek lub z ugotowanym na sypko ryżem.
Potrawa bardzo dobrze smakuje także następnego dnia, podana na zimno, jako pikantna zakąska.

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem