Reklama

SOS dla współczesnych niewolnic

Niedziela warszawska 41/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niewolnictwo i handel ludźmi nie należą do zamierzchłej przeszłości - są problemem dnia dzisiejszego. Sprzedawanie kobiet to zjawisko, z którym nie mogą sobie poradzić rządy wielu krajów. Kobiety, które zostały sprzedane w podstępny sposób, zmuszane są do prostytucji. W Polsce ofiary handlarzy mogą znaleźć pomoc w fundacji La Strada. Fundacja ta od 1996 r. pomaga kobietom organizując im powrót do domu, znajdując pracę, udzielając porad psychologicznych oraz opieki lekarskiej i prawnej.

Do pracy w domach publicznych, agencjach i na ulicach trafiają kobiety, które poszukując pracy znajdują w prasie ogłoszenia oferujące dobrze płatne, łatwe zajęcie za granicą. Ostatnio w prasie pojawiają się ogłoszenia proponujące kobietom pracę na targach Expo w Niemczech. Jednak fałszywe oferty pracy nie pojawiają się jedynie w gazetach. Rekrutacja odbywa się coraz częściej na terenie szkół, internatów, klubów i dyskotek. Dziewczyny, w tym również nieletnie, wabione są prezentami, perspektywą wyjazdu, łatwą pracą i wysokimi zarobkami. Zdecydowana większość z nich nie wie, co tak naprawdę będą robiły.

W związku z zagrożeniem, jakie niesie za sobą działanie nieuczciwych pracodawców oraz naganiaczy pracujących dla organizacji przestępczych zmuszających kobiety do prostytucji, Fundacja La Strada wydała broszurę, która wyjaśnia, jak rzeczywiście wyglądają procedury prawne umożliwiające cudzoziemkom spoza Unii Europejskiej podjęcie pracy. Potrzebne jest przede wszystkim pozwolenie na pracę. I nie jest prawdą, że można je otrzymać zaraz po wyjeździe z Polski, ponieważ wizę z pozwoleniem na pracę trzeba załatwiać przed wyjazdem.

Kobiety, głównie z bloku krajów wschodnich, które świadomie wybierają prostytucję, jako sposób na zarabianie pieniędzy, tak naprawdę nie są w stanie wyobrazić sobie, co je czeka. W większości przypadków zostają całkowicie ubezwłasnowolnione i stają się przedmiotem handlu. Po przewiezieniu do innego kraju są pozbawiane dokumentów, a co za tym idzie - możliwości powrotu do domu, kontaktu z rodziną. Są bite i gwałcone.

Ofiary handlarzy ludźmi w Niemczech mogą poszukiwać pomocy w poradni Kobra, która jest organizacją niezależną, bezpłatną i poufną. Nawet w przypadku, kiedy kobieta znajdzie się w areszcie deportacyjnym, pracownice Kobry mogą na jej życzenie odwiedzić ją i udzielić jej pomocy w zorganizowaniu wyjazdu i we wszelkich innych problemach.

Fundacja La Strada współpracuje z podobnymi do siebie organizacjami na terenie Europy Zachodniej, ponieważ handel ludźmi staje się problemem globalnym, a jedyną możliwością walki z nim są jednoczesne działania w wielu krajach. Od początku swojego istnienia fundacja kładzie ogromny nacisk na prowadzenie kampanii edukacyjno-prewencyjnej uświadamiającej zagrożenia, jakie pociąga za sobą nieprzemyślana decyzja o wyjeździe do pracy za granicę. Uczy, jak należy sprawdzić prawdziwość oferty oraz jak poradzić sobie w razie problemów za granicą. La Strada poza tym szkoli pracowników służb społecznych, którzy spotykają się w swojej pracy z kobietami, które były wykorzystywane.

Trudno dokładnie określić, ile kobiet z Polski jest wywożonych. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że kobiety, które do nas trafiają, stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej - tak przedstawia skalę problemu Irena Dawid-Olczyk, członek zarządu Fundacji La Strada. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji podaje, że każdego roku 10 tys. kobiet z Polski pada ofiarą handlu ludźmi w krajach Europy Zachodniej. Ta sama organizacja szacuje, że tylko z krajów byłego Związku Radzieckiego wywożonych jest już nie tylko do Europy Zachodniej, ale na cały świat około pół miliona kobiet rocznie. Polska jest ogromnym kanałem przerzutowym, ale również krajem docelowym i obszarem handlu wewnętrznego. Policja szacuje, że w Polsce pracuje około 15 tys. cudzoziemskich prostytutek, wśród których najliczniejszą grupę stanowią Bułgarki wywodzące się z mniejszości tureckiej.

Kobiety, które zostały sprzedane "opiekunowi" przez handlarza, muszą spłacić sumę, którą za nie zapłacono, z reguły od 500 do 5 tys. marek niemieckich. Niewiele kobiet, z powodu obawy o życie własne i rodziny, decyduje się na oskarżenie swoich oprawców. Dzieje się tak, ponieważ polskie procedury przesłuchań są okrutne, a ofiara musi swoje zeznanie złożyć w obecności oskarżonego. Podobnie jest w innych krajach przechodzących transformację ustrojową.

Szara strefa w Polsce istnieje m.in. dlatego, że z jednej strony prostytucja nie jest karalna, a z drugiej nie jest legalna. Takie warunki wykorzystują bezwzględnie międzynarodowe grupy przestępcze.

La Strada w ciągu swojej sześcioletniej działalności udzieliła pomocy 750 kobietom. Uruchomiona przez fundację telefoniczna linia zaufania działa bez przerwy, w tym również rosyjskojęzyczna. W ciągu pięciu lat odebrano ponad 6 tys. telefonów z prośbą o pomoc i radę. Kobiety, które dzwoniły, miały od 13 do 70 lat.

Dzięki kampanii informacyjnej prowadzonej przez organizacje takie jak La Strada możliwe jest znaczne podniesienie świadomości na temat zagrożeń, jakie za sobą niesie podejmowanie nielegalnej pracy za granicą. Może również przyczynić się do zmiany istniejącego prawa, tak aby sprawiedliwość mogła dosięgnąć handlarzy kobietami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziecko nie potrzebuje zdjęć ani prezentów – o Pierwszej Komunii we wspólnotach „Baranków”

2026-05-05 21:00

Karol Porwich/Niedziela

Jeśli dziecko naprawdę doświadczy spotkania z żywym, kochającym Bogiem, nie potrzebuje pamiątki w postaci zdjęcia czy prezentu. To doświadczenie zostaje w sercu - mówi o. Przemysław Ciesielski OP, współtwórca „Baranków”. W rozmowie z KAI opowiada m.in. o tym, jak wygląda Pierwsza Komunia Święta bez prezentów i kamer w duchu tej inicjatywy, o przygotowaniu do spowiedzi poprzez odkrywanie talentów i dobra oraz roli rodziców jako pierwszych przewodników dziecka na drodze wiary.

Anna Rasińska (KAI): Pierwsza Komunia Święta bez koncentracji na wystawnej imprezie, fotografach, kamerzystach i drogich prezentach - czy to dziś w ogóle możliwe?
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

„Zmartwychwstanie” u Jezuitów

2026-05-06 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

W jezuickim Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus 90 osobowa orkiestra Teatru Wielkiego, chóry i soliści wykonali II Symfonię c – moll „Zmartwychwstanie” Gustawa Mahlera austriackiego kompozytora i dyrygenta

W jezuickim Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus 90 osobowa orkiestra Teatru Wielkiego, chóry i soliści wykonali II Symfonię c – moll „Zmartwychwstanie” Gustawa Mahlera austriackiego kompozytora i dyrygenta

W jezuickim Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus 90 osobowa orkiestra Teatru Wielkiego, chóry i soliści wykonali II Symfonię c – moll „Zmartwychwstanie” Gustawa Mahlera austriackiego kompozytora i dyrygenta (1880-1911). Jest to dzieło łączące różne dziedziny sztuki, które kompozytor realizuje na gruncie symfonii, integrując muzykę instrumentalną, wokalną i literaturę. „Dziady” część IV Adama Mickiewicza stały się bezpośrednią inspiracją do powstania pierwszej części utworu. Gustaw Mahler znał dzieło naszego wieszcza w niemieckim przekładzie.

Symfonia nie jest na stałe w repertuarze Teatru Wielkiego, ponieważ zajmuje się głównie operami. Obecnie trwają Łódzkie Spotkania Baletowe więc prawie cały kwiecień orkiestra i chór mogły poświęcić dziełu Mahlera. Wykonawcy „Zmartwychwstania” to: Anna Wierzbicka (sopran), Iryna Zhytynska (mezzosopran), Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi, „Lodz Chamber Choir” Chór Kameralny Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi pod dyrekcją Rafała Janiaka, który ku zaskoczeniu odbiorców dyrygował koncert z pamięci bez partytury. - Może to jest efekt też szkoły mojego profesora Antoniego Wita, u którego kończyłem dyrygenturę. Profesor zawsze wymagał, aby dyrygować na pamięć i tak już zostało. Symfonia ta wymaga niesamowitej kubatury, szkoda ją grać w bardzo dużym kościele, gdzie jest duży pogłos. Tutaj są idealne warunki pogłosu, który jest taki naturalny, przyjemny do grania i bardzo przyjemny do śpiewania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję