Reklama

Miejsca związane z Tajemnicami Światła

Rzeka Jordan

List apostolski Ojca Świętego Jana Pawła II „Rosarium Virginis Mariae” trafił do moich rąk w czasie, gdy przygotowywałem się do podróży służbowej do Izraela. Przestudiowałem ten list i podjąłem postanowienie, iż spróbuję dotrzeć do miejsc związanych z Tajemnicami Światła, których nie udało mi się odwiedzić w czasie mojej pierwszej pielgrzymki do Ziemi Świętej w 1999 r. Przyznaję - łatwiej mi się modlić, gdy w wyobraźni mogę przywołać obrazy miejsc i wydarzeń, w których modlitwa jest zakotwiczona swą treścią lub okolicznościami powstania.
Zamiar częściowo zrealizowałem. Odwiedziłem znacznie więcej miejsc świętych (choć nie wszystkie, które odwiedzić chciałem), niż można się było spodziewać, zważywszy na napięcia polityczne na terenie Palestyny. Po powrocie z Izraela postanowiłem opisać to, co zobaczyłem i czego się dowiedziałem o tych kilku miejscach w Ziemi Świętej, które są związane z nowymi tajemnicami Różańca.

Niedziela Ogólnopolska 2/2004

Chrzest w Jordanie

Chrzest w Jordanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tajemnica I:

Chrzest w Jordanie

Od chrztu z rąk Jana, ostatniego proroka Starego Testamentu, zaczął Jezus z Nazaretu swą publiczną misję. Jan głosił nadejście Mesjasza i gdy Chrystus zbliżył się do niego, oddał mu z pokorą należną cześć. Nie mógł zrozumieć, dlaczego Jezus - bezgrzeszny przecież z natury swojej - chce przyjąć chrzest symbolizujący oczyszczenie z grzechów. Oświadczył, że to on, Jan, powinien zostać obmyty wodą przez Chrystusa, a nie odwrotnie. Poddał się jednak woli Jezusa i dopełnił obrzędu. Nakazał też swoim uczniom, by odeszli od niego i towarzyszyli Jezusowi. Sam niebawem poniósł śmierć na rozkaz Heroda. Nad Jordanem tuż po chrzcie nastąpiło owo niezwykłe objawienie Trójcy Świętej. To wtedy Bóg Izraela potwierdził synostwo Jezusa i swoją miłość do Niego. Znawcy Pisma Świętego zwracają uwagę, iż Nowy Testament odnotowuje tylko trzy przypadki bezpośredniej wypowiedzi Boga Ojca. Po raz pierwszy Jego głos usłyszano tam, nad Jordanem. Tam też po raz pierwszy objawił się Duch Święty - w postaci gołębicy.
Bibliści toczą niekończący się spór o lokalizację miejsca tych wydarzeń. Jedni wskazują na zachodni brzeg Jordanu na skraju Pustyni Judzkiej, na południowy wschód od Jerycha, w odległości ok. 8 km od tego miasta, inni - na brzeg wschodni, na dolinę Wadi Charrar. Spór nabrał podtekstu politycznego, ponieważ pierwsze ze wskazanych miejsc znajduje się na ziemi okupowanej przez Izrael, a drugie - na terenie Jordanii. Jan Paweł II w czasie swej pielgrzymki w Jubileuszowym Roku 2000 odwiedził oba te miejsca.
Ze względu na napięcia polityczne i militaryzację terenów przyległych, dostęp do miejsc upamiętniających Chrzest Chrystusa jest bardzo ograniczany. Pielgrzymi obrządku łacińskiego dopuszczani są nad Jordan w ostatni czwartek października. Pielgrzymkę w 1999 r. odbywałem w początkach listopada. Z jakichś powodów nie próbowaliśmy nawet zbliżyć się do miejsca, z którego tradycyjnie rozpoczyna się prowadzona przez ojców franciszkanów pielgrzymka do kapliczki na brzegu rzeki.
Byliśmy nad brzegiem Jordanu w pobliżu Tyberiady, w niedalekiej odległości od miejsca wypływu rzeki z jeziora Genezaret. W tym miejscu rzeka skręca silnie na zachód, a granica - na wschód, i na niedługim odcinku oba brzegi Jordanu znajdują się pod kontrolą armii izraelskiej. Tu znajduje się Centrum Chrztu - Jardenit. Zbudowano tu pomosty i ogrodzenia umożliwiające bezpieczne wejście do świętej rzeki chrześcijan. Tu przybywają pielgrzymki różnych Kościołów chrześcijańskich dla odbycia lub odnowienia chrztu św. Można napełnić wodą butelkę. W handlowej części Centrum można nabyć dewocjonalia, pamiątki, mapy i przewodniki.
Zapamiętałem błękit nieba, odbity w nurtach rzeki, zieleń krzewów i drzew pochylających się nad niezbyt szerokim korytem Jordanu - znacznie węższym, niż sobie to wcześniej wyobrażałem. Zapamiętałem ceremonię chrztu (czy też jego odnowienia), prowadzoną przez kapłana stojącego po pas w wodzie i zanurzającego w jej nurtach dorosłych ludzi ubranych na tę okazję w białe szaty. Przywiezioną z tego miejsca wodę podzieliłem między znajomych i przyjaciół, którzy chcieli nią ochrzcić swoje dzieci.

* * *

Dziś, w trzy i pół roku po tamtej pielgrzymce, jedziemy szosą z Jerozolimy do Jerycha. Z mapy wynika, iż coraz bardziej zbliżamy się do Jordanu, do miejsca znanego jako Prodromos („Poprzednik”), od greckiej nazwy wybudowanego tu klasztoru - albo Der Mar Juanna (Klasztor św. Jana), albo Qaser El Yahud (Zamek Żydów). Ta ostatnia nazwa ma upamiętniać cudowne przejście Żydów przez Jordan i wkroczenie do ziemi Kanaan. Stąd rozpoczęli oni swój marsz zakończony zdobyciem Jerycha i innych miast filistyńskich oraz podbojem Ziemi Obiecanej. Tu pozostawili dwanaście głazów symbolizujących pokolenia stanowiące naród Izraela i upamiętniających ewidentny znak Boskiej opieki. Tu wznowili zaniechany w czasie wędrówki przez pustynię zwyczaj obrzezania. Tu przestała spadać z nieba manna. Tu była główna kwatera wojsk Jozuego. W tym także miejscu miał przejść przez Jordan suchą nogą prorok Eliasz w towarzystwie swego ucznia i następcy Elizeusza.
Pierwszy kościół chrześcijański wybudowany na tym terenie znany był jako kościół Dwunastu Kamieni. Budowę rozpoczęto w V wieku. Prace konstrukcyjne i modernizacyjne trwały 4 stulecia. Nie wiadomo, dlaczego kościół został opuszczony (porzucony?) w IX wieku. Jego ruiny odkryto dopiero w 1950 r.
W okolicy miejsca Chrztu Jezusa mają się znajdować także ruiny klasztorów Greków i Koptów. O tym ostatnim niewiele napisano w znanych mi przewodnikach, natomiast grecki kościół św. Jana jest w nich często wspominany. Istniał już na początku V wieku. W 1034 r. został zniszczony wskutek trzęsienia ziemi, a następnie odbudowany i umocniony jako klasztor obronny przez bizantyjskiego cesarza Manuela Kommenosa. Kościół poddano renowacji w 1832 r. Trzęsienie ziemi w 1927 r. ponownie uszkodziło świątynię.
Siedzę na tylnym siedzeniu wynajętego samochodu, przeglądam przewodniki i rozglądam się dokoła. Jedziemy w dość monotonnym otoczeniu. Teren jest płaski, tylko z prawej (wschodniej) strony majaczą w oddali sylwetki wysokich wzniesień. To Wzgórza Golan. Tam gdzieś, po jordańskiej stronie rzeki i jeziora, stacjonują polskie oddziały wchodzące w skład sił pokojowych ONZ. O niewielkiej odległości od rzeki i jeziora Genezaret wiem z mapy, bo ich nie widać. Szosa, którą jedziemy, przecina pas jałowej ziemi, słabo porośniętej chwastami, krzewami i z rzadka pojedynczymi drzewami.
Dość niespodziewanie pojawia się drogowskaz i tablica informacyjna Qaser El Yahud (Baptismal Site). Skręcamy w prawo w wąską asfaltówkę. Nie będziemy szukali pamiątek związanych z wkroczeniem Żydów do Ziemi Obiecanej. Może innym razem. Dziś jedziemy do miejsca Chrztu naszego Pana. Asfaltówka prowadzi przez teren pocięty okopami wojskowymi i zasiekami z drutu kolczastego. Żadnych drzew czy choćby krzewów. Kamienisty, pustynny grunt. Po ok. 4 kilometrach z prawej strony drogi pojawia się bardzo okazały, nowoczesny budynek. Zdaje się być otoczony jakimiś grubymi rurami, przybierającymi kształty odwróconych liter „u”. Podjeżdżamy bliżej. Koniec asfaltówki. Rury okazują się uschniętymi palmami. Tablica informuje, iż dalej zaczyna się teren wojskowy i że wstęp jest najsurowiej wzbroniony. Trudno, nie pójdziemy dziś zaczynającą się tu kamienistą ścieżką nad brzeg Jordanu, do kapliczki wybudowanej tam przez Franciszkanów. Stąd to tylko 1 kilometr drogi. Stąd wyruszają wielotysięczne pielgrzymki prowadzone przez zakonników na brzeg rzeki. Tylko raz w roku i pod ścisłą ochroną armii izraelskiej oraz za powiadomieniem dowództwa armii jordańskiej.
Podchodzimy do budynku, a właściwie do ogrodzenia. Napis na tablicy informacyjnej głosi, że jest to Centrum Pielgrzymkowo-Informacyjne z pełną gamą usług. Niestety, na bramie wisi ogromna kłódka, dziedziniec jest pusty, drzwi i okna zamknięte. Ani żywej duszy. Nic tu po nas. Wsiadamy do samochodu. Zawracamy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym

2026-07-29 12:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jezus połamał pięć chlebów oraz dwie ryby i dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym, wewnętrznym. Pragnie ugasić także głód cielesny. Ciało również jest Jego dziełem, stąd potrzeby ciała nie są Bogu obojętne.

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!» Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj». Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
CZYTAJ DALEJ

50 mln osób to ofiary handlu ludźmi

2026-07-29 17:49

[ TEMATY ]

handel ludźmi

Vatican Media

W związku ze Światowym Dniem Walki z Handlem Ludźmi Talitha Kum, międzynarodowa sieć życia konsekrowanego przeciwko handlowi ludźmi, założona przez Międzynarodową Unię Przełożonych Generalnych (UISG) i kierowana przez katolickie siostry na całym świecie, opublikowała swój roczny raport za 2025 rok - podaje Vatican News.

Według Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) i Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), szacuje się, że 50 milionów ludzi na całym świecie żyje w warunkach współczesnego niewolnictwa, a handel ludźmi i związane z nim formy wyzysku generują nielegalne zyski rzędu 236 miliardów dolarów rocznie.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Ruszyła akcja zbierania podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Trzaskowskiego

2026-07-30 11:44

[ TEMATY ]

Warszawa

Rafał Trzaskowski

PAP/Radek Pietruszka

W czwartek rozpoczęła się akcja zbierania podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego – poinformował inicjator akcji Maciej Wilk. W mieście pojawią się wolontariusze w pomarańczowych kamizelkach, którzy będą zbierali podpisy.

Wilk na konferencji przekazał, że w czwartek rano złożył w ratuszu i u komisarza wyborczego zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Akcja zbierania podpisów potrwa do 28 września. Do zbierania podpisów zgłosiło się kilkuset wolontariuszy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję