Reklama

Patrząc w niebo

Układ słoneczny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Naszym domem jest planeta Ziemia, a najbliższym otoczeniem cały Układ Słoneczny. Składa się on z wielu ciał niebieskich powiązanych siłami wzajemnych oddziaływań. Najsilniejsze jest oddziaływanie grawitacyjne ze Słońcem, ponieważ ono praktycznie skupia całą masę (99,85%) Układu Słonecznego. Wokół naszej gwiazdy krąży 9 planet: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton. Największą planetą jest olbrzym Jowisz, ale jego masa to zaledwie 0,0001 masy Słońca. Wokół 7 planet krąży jeszcze ponad 60 naturalnych satelitów.
Dla człowieka odległości pomiędzy planetami są ogromne. Jeżeli wyobrazilibyśmy sobie Ziemię jako kulkę o średnicy 13 mm i masie 6 g, to w takiej pomniejszonej skali Księżyc krąży wokół niej w odległości 38 cm. Wówczas Słońce byłoby kulą o średnicy 1,39 m i masie 1990 kg, położoną w odległości 150 m od Ziemi. Najdalsza planeta Pluton poruszałaby się w odległości prawie 6 km od Słońca. Zaś najbliższej sąsiedniej gwiazdy musielibyśmy szukać gdzieś na drugiej półkuli!
Między orbitami Marsa i Jowisza rozciąga się pas planetoid, a wśród ciał Układu Słonecznego są także meteoroidy i komety. Poza Neptunem znajduje się pas Kuipera, skupiający komety krótkookresowe, tzn. powracające nie rzadziej niż co 200 lat. Znacznie dalej istnieje tajemnicza chmura kometarna, nazywana Obłokiem Oorta. Układ Słoneczny porusza się wokół środka masy Galaktyki z prędkością 250 km/s, pokonując jedno okrążenie w ciągu 200 mln lat.
Słońce i planety powstały z obłoku materii protosłonecznej. Wybuch pobliskiej supernowej rozpoczął proces grawitacyjnego zapadania się obłoku, połączony z równoczesnym jego wzbogacaniem w najcięższe pierwiastki. W miarę kurczenia się obłoku, w centralnej części uformowało się Słońce, otoczone wirującym dyskiem gazowo-pyłowym. W wyniku wzajemnych zderzeń cząstki pyłu łączyły się ze sobą. Część z nich dała początek planetom. Mniejsze twory przetrwały w postaci planetoid, komet i meteoroidów.
Do niedawna nie znaliśmy żadnego innego układu planetarnego. Dopiero w 1992 r. nasz rodak Aleksander Wolszczan, jako pierwszy na świecie, wykrył trzy planety poza Układem Słonecznym. Krążą one wokół tzw. pulsara, omiatającego przestrzeń wiązką śmiercionośnych promieni. Nie są to warunki dla życia, jednak odkrycie dowodziło istnienia innych układów planetarnych! Astronomowie zaczęli szukać, aż w 1995 r. Szwajcarzy znaleźli pierwszy układ planetarny przy gwieździe podobnej do naszego Słońca. Odtąd poszukiwania nabrały rozpędu i do tej pory odkryto już wiele innych planet.
Najbliższe miesiące przyniosą nam wspaniałe planetarne widowisko na naszym niebie. Teraz obserwujemy wędrówkę Marsa w stronę zachodniego horyzontu, gdzie jeszcze przed północą zaczyna zachodzić. Przez dwie godziny po zachodzie Słońca, nisko na południowo-zachodnim nieboskłonie, widoczna jest Wenus. Po godz. 17 wschodzi Saturn, a przed północą - Jowisz, podążający śladami Saturna aż do rana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie - to zawołanie i program posługi kard. Krajewskiego

2026-03-25 15:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Zdjęcia z prymicji kard. Konrada Krajewskiego w łódzkiej katedrze

Zdjęcia z prymicji kard. Konrada Krajewskiego w łódzkiej katedrze

Miłosierdzie - to klucz, hasło i program. Dewiza ta w sposób doskonały i zwięzły oddaje całe życie i posługę kard. Konrada Krajewskiego, szczególnie tę pełnioną z ramienia papieża Franciszka jako Jałmużnika, zaangażowanego w niesienie pomocy ubogim, bezdomnym i ofiarom wojen.

Ksiądz Kardynał urodził się 25 listopada 1963 r. w Łodzi. Został wyświęcony na kapłana 11 czerwca 1988 r. W tym samym roku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskał tytuł magistra z teologii. W latach 1988–1990 pracował jako wikariusz w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ruścu, a następnie w parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Łodzi. W latach 1990–1993 odbył studia w zakresie liturgiki na Papieskim Instytucie Liturgicznym Świętego Anzelma w Rzymie, które ukończył ze stopniem licencjata. W 1995 r. na Papieskim Uniwersytecie św. Toma-sza z Akwinu uzyskał stopień doktora teologii ze specjalizacją w dziedzinie liturgiki.
CZYTAJ DALEJ

„Nie przychodzimy odegrać opery” – biskup Ważny ogłasza synod, który ma nas nauczyć bycia razem

2026-03-26 10:53

[ TEMATY ]

synod

Diecezja Sosnowiecka

„Nie szukamy ‘nowego Kościoła’, bo ten, który mamy, jest darem od Boga. Szukamy jednak nowej jakości bycia razem” - podkreślił biskup sosnowiecki Artur Ważny podczas ogłoszenia II Synodu Diecezji Sosnowieckiej. Decyzję ogłosił w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Zaznaczył, że celem synodu jest realna przemiana życia wspólnoty.

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w 34. rocznicę powstania diecezji sosnowieckiej, biskup sosnowiecki Artur Ważny ogłosił dekret zwołujący II Synod Diecezji Sosnowieckiej. Dokument określa jego cel jako drogę prowadzącą do odnowy życia wspólnoty. Synod ma być przestrzenią słuchania, dialogu i wspólnego rozeznawania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję