Reklama

Pielgrzymując do Miedniewic

Niedziela łowicka 33/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sierpień to czas pielgrzymek. Z każdej diecezji wyrusza piesza pielgrzymka na Jasną Górę. Ale także pielgrzymują pątnicy do lokalnych, diecezjalnych sanktuariów maryjnych. Między innymi od wielu już lat na początku sierpnia wyrusza z bazyliki katedralnej łowickiej parafialna pielgrzymka do położonego na terenie diecezji klasztoru w Miedniewicach.

Przypomnijmy, że Medniewice to stara wioska nieopodal Żyrardowa, w której znajduje się klasztor ojców franciszkanów. W kościele klasztornym od XVII w. "zamieszkuje" obraz miedniewicki Świętej Rodziny, koronowany 8 czerwca 1767 r., cieszący się od wieków czcią wiernych. Corocznie odwiedza sanktuarium miedniewickie około 10 tys. pątników. Wierni przybywają, by pomodlić się przed obrazem Matki Bożej Świętorodzinnej i prosić dla siebie i swych bliskich o łaski, o zdrowie, o cud jednoczenia rodzin.

Każdego roku na początku sierpnia z pielgrzymką do Pani Miedniewickiej wyruszają więc i łowiczanie. Tak też było i w tym roku. W czwartek 1 sierpnia pielgrzymi zebrali się o godz. 7.00 w bazylice katedralnej, by uroczystą Mszą św., którą sprawował bp Józef Zawitkowski, rozpocząć swoje pielgrzymowanie do miedniewickiego sanktuarium. Tuż po Eucharystii wyruszyli w trasę, mając przed sobą 32 km. Przewodził im proboszcz parafii katedralnej ks. prałat Wiesław Skonieczny. Po drodze dołączyli pielgrzymi z parafii Bobrowniki, która przed laty powstała z parafii kolegiackiej łowickiej. W sumie do Miedniewic wędrowało około 300 pątników.

Piesze pielgrzymowanie to czas skupienia, modlitw, refleksji nad swoim życiem religijnym, śpiewania pieśni religijnych. Ale nie tylko. To czas także "radosnego" chwalenia Boga. Stąd w czasie drogi, pielgrzymom, którzy byli w różnym wieku, dopisywały różne humory. Wielu z nich tryskało radością, dzieląc się nią ze współwędrującymi. Byli tak pełni radości i życzliwości, że udzielało się to mijającym ich kierowcom. Ci, wyprzedzając idących poboczem ruchliwej drogi pątników, widząc ich radość, witali ich z sympatią, nie okazując przy tym żadnego zdenerwowania z powodu utrudnionego ruchu samochodowego.

Do Miedniewic pielgrzymi przybyli około godziny 17.00. Zaraz po powitaniu cudownego Obrazu miała miejsce Msza św., a po niej czas na modlitwę, kto chciał - długą, gdyż łowiczanie pozostali w sanktuarium do dnia następnego. Przez całą noc każdy mógł jednoczyć się na wspólnym całonocnym czuwaniu zakończonym Mszą św. o godz. 6.00 dnia następnego tylko dla pielgrzymów łowickich. Potem był czas wolny i ponowna Eucharystia, po której łowicka pielgrzymka wyruszyła w drogę powrotną. Tym razem pod przewodem ks. Tomasza Matusiaka - wikariusza parafii katedralnej, gdyż ks. Skonieczny musiał wrócić wcześniej do parafii z racji rozpoczynającego się tego dnia bazylice katedralnej Międzynarodowego Festiwalu Organowego. Pamiętał jednak o swoich parafianach, bowiem w godzinach wieczornych wyszedł im naprzeciw na rogatki Łowicza. Jak wielu z nich przyznało, byli już zmęczeni, mimo tego jednak humory dopisywały im do samego końca.

Oczywiście na swojej drodze pielgrzymi spotkali się z serdeczną gościnnością mieszkańców wsi, przez które przechodzili. Ci witali pątników, częstując ich strawą. Tak było między innymi we wsi Mysłaków, gdzie w upalny, duszny wieczór z picia przygotowanego przez mieszkańców skorzystało wielu pielgrzymów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: spotkaliśmy Jezusa, z Nim dotrzemy do celu

2026-01-10 12:34

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

W Roku Świętym wiele osób osobiście mogło spotkać się z Jezusem i przekonać się, że „nadzieja nie zawodzi”, ponieważ Pan żyje, jest w nas i nam towarzyszy – mówił Papież na audiencji dla wolontariuszy i przedstawicieli różnych instytucji, które przyczyniły się do organizacji jubileuszu. „Dzięki wam Rzym pokazał wszystkim swoje oblicze gościnnego domu, otwartej, radosnej, a jednocześnie dyskretnej i pełnej szacunku wspólnoty, która pomagała wszystkim przeżyć ten wielki moment wiary”.

Leon XIV przypomniał, że z okazji Roku Świętego przybyło do Rzymu ponad 30 mln pielgrzymów: „Nawiedzenie grobów Piotra i Pawła, a także grobów innych apostołów i męczenników, przejście przez Drzwi Święte, doświadczenie przebaczenia i miłosierdzia Bożego, były dla tak wielu osób chwilami owocnego spotkania z Panem Jezusem, podczas którego osobiście mogli się przekonać, że ‘nadzieja nie zawodzi’ (Rz 5,5), ponieważ On żyje, idzie w nas i z nami, zarówno w ważnych chwilach naszego życia, jak i w codzienności, a z Nim możemy dotrzeć do celu”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do młodych: życzę wam świętego życia

2026-01-10 19:30

[ TEMATY ]

młodzi

młodzi katolicy

Vatican Media

O tym, że zostaliśmy stworzeni do prawdy i dobra mówił Papież podczas spotkania z ludźmi młodymi diecezji rzymskiej, którzy licznie przybyli do Auli Pawła VI oraz na Plac św. Piotra. Ojciec Święty zachęcając do świadectwa życia Ewangelią wskazał, aby młodzież działała „z radością i wytrwałością, wiedząc, że aby zmieniać społeczeństwo, trzeba przede wszystkim zmienić siebie”.

Odpowiadając na to pytanie, Papież nawiązał do świadectwa Matteo, który poruszył problem samotności wielu młodych ludzi, której towarzyszy uczucie rozczarowania, zagubienia i znudzenia. „Gdy ta szarość zaciera kolory życia, widzimy, że można być samotnym nawet pośród wielu ludzi. A właśnie wtedy samotność pokazuje swoje najgorsze oblicze: nikt nas nie słucha, bo jesteśmy zanurzeni w hałasie opinii; niczego nie dostrzegamy, bo oślepiają nas fragmentaryczne obrazy. Życie pełne «linków» bez relacji czy lajków bez czułości nas rozczarowuje, ponieważ zostaliśmy stworzeni do prawdy - i cierpimy, gdy jej brakuje. Zostaliśmy stworzeni do dobra, ale jednorazowe maski przyjemności zawodzą nasze pragnienie” - powiedział Leon XIV zwracając się młodzieży.
CZYTAJ DALEJ

Z kolędą w szpitalu

2026-01-10 23:45

Biuro Prasowe AK

– Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty kolędowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia – ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem”, ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka”. Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję