Reklama

Pielgrzymowanie 2004

Cisza - Pokarm pielgrzyma

Niedziela Ogólnopolska 37/2004

„Grupa ciszy” w drodze do Częstochowy

„Grupa ciszy” w drodze do Częstochowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kto to jest pielgrzym? Kto decyduje się na pieszą pielgrzymkę? Kto ma chęć na to, by pokonywać często setki kilometrów pieszo? Mogę powiedzieć, że to na pewno ktoś, kto ma nadzieję. W każdym z nas jest trochę niepokoju, który sprawia, że szukamy. Ludzki duch odczuwa potrzebę, by wyruszyć, zostawić swój dom, rodzinę, obowiązki i iść do Maryi. To nie tylko przejście na Jasną Górę, ale przejście, które umacnia wiarę, daje siłę do życia, odnawia relację z ludźmi, otwiera bardziej na Boga, a tym samym - na człowieka, pozwala stać się lepszym.
- Kiedy przyglądałam się wchodzącym na Jasną Górę pielgrzymom - uśmiechniętym, rozśpiewanym - obudziła się i we mnie potrzeba wyruszenia w taką drogę z intencjami, które kłębiły się w moim sercu. Potrzebowałam ciszy i swoistych rekolekcji, spojrzenia na wszystko z boku, z innej perspektywy.
Ktoś zapyta, czy można znaleźć ciszę na pielgrzymce, gdzie jest olbrzymie skupisko ludzi, śpiew, gwar? Z całą pewnością tak. Taką ciszę można odnaleźć w grupie o nazwie „grupa ciszy”, w której się znalazłam, idąc z Pielgrzymką Dominikańską z Krakowa do Częstochowy. Grupa różniąca się nieco od innych, bardziej wyciszona, ale to nie znaczy, że idąca w milczeniu. Specyfiką „grupy ciszy” jest to, że można w niej znaleźć więcej modlitwy, konferencji, które pozwalają przyjrzeć się swojemu wnętrzu. Idąc w milczeniu i słysząc tylko tupot własnych nóg, można często odnaleźć odpowiedzi na pytania, które nasuwają się po konferencjach wygłaszanych dla nas przez o. Zbigniewa Krysiewicza.
Trzeba się zamknąć, by równocześnie się otworzyć. Cisza jest fundamentem, pokarmem pielgrzyma. W „grupie ciszy” jest na pewno więcej czasu na indywidualną modlitwę, osobisty dialog z Bogiem. Podczas drogi pątnikom towarzyszył śpiew wielogłosowy, liturgiczny, dawny, który pozwalał się modlić i wejść w ciszę własnego serca. Bo przecież, by obudzić w sobie ciszę, potrzeba wiele elementów, a śpiew jest jednym z nich. Na refleksję nad sobą i życiem pozwalają też spotkania z ludźmi. Podczas pielgrzymki odczuwa się więź, wspólnotowość, autentyczność, serdeczność. Ktoś podczas drogi powiedział: „Tu jest tyle dobroci, że starczy jej na cały rok”. Zmęczenie można pokonać, bo intencje w sercu, trud, który się ofiaruje, pozwalają zapomnieć o wszelkich niedogodnościach fizycznych, spotykanych po drodze. Cisza pomaga na nowo spojrzeć na siebie, na ludzi, którzy są wokół, na wydarzenia, zmierzyć się z własnymi problemami, ale też odnaleźć w sobie to, co jest piękne, dostrzec wiele łask, które otrzymuje się na co dzień, a których tak często się nie docenia.
Owoce po pielgrzymce może nie są spektakularne, widoczne tu i teraz gołym okiem. Ale na pewno przemiana dokonuje się w każdym pielgrzymie. Ta wspólna droga jest po to, by na mapie swego życia nanieść kilka nowych znaków, a może nawet wytyczyć zupełnie nową drogę...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziesięciolatka z Polski autorką modlitwy do błogosławionych dzieci Rodziny Ulmów!

2026-02-10 14:29

Niedziela łódzka 7/2026, str. V

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Amelia – autorka modlitwy do dzieci bł. Rodziny Ulmów, zatwierdzonej przez Kościół

Amelia – autorka modlitwy do dzieci bł. Rodziny Ulmów, zatwierdzonej przez Kościół

Dziesięcioletnia Amelia Płuciennik jest autorką modlitwy do błogosławionych dzieci Rodziny Ulmów.

Modlitwa powstała z inicjatywy ks. Ireneusza Węgrzyna, proboszcza Parafii Świętej Rodziny na Retkini. Parafia jest jedną z dwóch w archidiecezji łódzkiej, która posiada relikwie bł. Rodziny Ulmów.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję