Reklama

Sługa Boży Jerzy Ciesielski

Kochał życie

Niedziela Ogólnopolska 39/2004

Jerzy i Danuta Ciesielscy z ks. Karolem Wojtyłą na biwaku w czasie wyprawy kajakowej, sierpień 1959 r.

Jerzy i Danuta Ciesielscy z ks. Karolem Wojtyłą na biwaku w czasie wyprawy kajakowej, sierpień 1959 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zakończenie sezonu turystycznego na Papieskich Szlakach w Beskidzie Wyspowym i w Gorcach AD 2004, odbywające się w dniach 25-26 września, połączone jest ze wspomnieniem sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego, wielkiego przyjaciela ks. Karola Wojtyły, współtowarzysza i organizatora wspólnych wypraw turystycznych, dla którego - jak pisze Jan Babecki - „turystyka i duszpasterstwo turystyczne były «terenem», na którym Jerzy rozwijał w szczególny sposób swoją działalność apostolską”.
Jerzy Ciesielski to osobowość niezwykle bogata i wielowymiarowa. Był wybitnym naukowcem i cenionym pedagogiem. Ukończył studia techniczne na Politechnice Krakowskiej, na Wydziale Budownictwa Lądowego, uzyskując kolejno stopnie magistra inżyniera (1954 r.), doktora nauk technicznych (1960 r.) i doktora habilitowanego - docenta (1968 r.).
W jego dorobku naukowym jest m.in. 41 opublikowanych prac z zakresu konstrukcji żelbetowych i współautorstwo trzech patentów. W 1969 r. skorzystał z propozycji przyjaciela - prof. Jana Kantego Tyszowieckiego i objął po nim wykłady na Uniwersytecie w Chartumie (Sudan), jako tzw. visiting professor. Ciekawość i chęć poznania świata zadecydowała o tym, że Jerzy podjął tę pracę w Chartumie. Po pierwszym roku pobytu sprowadził do Chartumu żonę i dzieci. 9 października 1970 r. poniósł śmierć wraz z dwojgiem dzieci w katastrofie statku wycieczkowego na Nilu. Jego prochy po Mszy św. żałobnej, celebrowanej w kościele św. Anny przez kard. Karola Wojtyłę, złożono w grobie na Cmentarzu Podgórskim w Krakowie 23 listopada 1970 r.
Życie Jerzego Ciesielskiego jest przykładem, jak pracę naukowo-badawczą i dydaktyczną można pogodzić z obowiązkami męża i ojca rodziny. W czerwcu 1957 r. zawarł związek małżeński z Danutą Plebańczyk. Związek ten w akademickim kościele św. Anny w Krakowie pobłogosławił ks. prof. Karol Wojtyła. Mieli troje dzieci: Marię (ur. 1958 r.), Katarzynę (ur. 1961 r.) i Piotra (ur. 1962 r.). O tym, jak ważnym zadaniem i tematem było dla niego małżeństwo i rodzina, wspomina kard. Karol Wojtyła: „Dla mnie rozmowy z Jerzym na ten temat stanowiły jedno ze źródeł inspiracji. Studium Miłość i odpowiedzialność powstało na marginesie tych, między innymi, rozmów”.
Ważną rolę w kształtowaniu postaw życiowych Jerzego Ciesielskiego odegrało harcerstwo, z którym związał się jeszcze jako uczeń szkoły średniej, a jego życiową pasją, obok zainteresowań techniką i nauką, były sport i turystyka. W związku z tym ukończył nawet trzyletnie Studium Wychowania Fizycznego przy Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Będąc członkiem Klubu Sportowego „Cracovia”, z powodzeniem grał w koszykówkę i reprezentował Polskę na zawodach międzynarodowych. W Akademickim Związku Sportowym uprawiał wioślarstwo. Posiadał uprawnienia instruktora pływackiego i narciarskiego, bywał niemal corocznym uczestnikiem ogólnopolskiego spływu kajakowego na Dunajcu. Od 1952 r. organizował spływy kajakowe w różnych częściach kraju. Organizował też liczne wycieczki - piesze, rowerowe, kajakowe. O tym, jak bardzo cenił rolę turystyki i jakie widział w niej wartości, świadczy jego własna wypowiedź, zamieszczona na łamach pisma Homo Dei: „Turystyka w porównaniu ze sportem wyczynowym posiada znacznie przejrzystszą problematykę. U jej podstaw jest z jednej strony potrzeba wysiłku fizycznego, z drugiej zaś - potrzeba odpoczynku psychicznego. Te dwa na pozór sprzeczne ze sobą elementy wzajemnie się uzupełniają, a właściwie umożliwiają. Prawem kontrastu - człowiek zmęczony pracą umysłową skłania się do wysiłku fizycznego, a wypoczynku od hałasu i zawrotnego tempa codziennego życia szuka w ciszy i pełnym majestatu spokoju przyrody. Każdy, kto przeżył choćby tylko jedną udaną wędrówkę górską czy wodną, zna dobrze to uczucie świeżości, tę jakąś wewnętrzną dyspozycję do życzliwości, jaka się w nim wytwarza i zawsze na pewien czas zostaje. Dobrze zorganizowana i przeżyta turystyka daje radość życia w najlepszym znaczeniu. Sam to wielokrotnie odczułem, wędrując w gronie przyjaciół”.
Jerzy Ciesielski był człowiekiem głębokiej wiary i aktywnie uczestniczył w życiu religijnym. Rozpoczynając studia, aktywnie angażował się w duszpasterstwo akademickie przy kościele św. Anny, którego opiekunem był ksiądz, a potem biskup Jan Pietraszko. W 1952 r. związał się z duszpasterstwem akademickim przy kościele św. Floriana, prowadzonym przez ks. prof. Karola Wojtyłę. Znajomość z nim przekształciła się z czasem w wielką przyjaźń. Wspólnie omawiali rozmaite życiowe problemy, często wspólnie wędrowali po górskich i wodnych szlakach.
W pamięci tych, którzy go znali, Jerzy Ciesielski pozostał człowiekiem odznaczającym się poczuciem odpowiedzialności za siebie i za innych, rzetelnym, wewnętrznie zdyscyplinowanym, który umiał dostrzegać piękno świata i doceniać radość, jaką dają wysiłek, koleżeństwo, przyjaźń, poczucie wspólnoty w dążeniu do ideałów zawartych w Ewangelii. Człowiekiem, o którym dał świadectwo jego przyjaciel - ks. Karol Wojtyła, pisząc m.in. w Tygodniku Powszechnym w 1979 r.: „Jerzy kochał życie, głęboko przeżywał jego rzeczywiste wartości, a równocześnie pojmował je stale jako zadanie postawione sobie przez Boga. Starał się jak najtrafniej odczytać treść tego zadania i jak najlepiej je urzeczywistnić. Sformułował to kiedyś jako umiejętność życia «w nadprzyrodzonej orientacji». W orientacji tej właśnie znajdował podstawę zasadniczej afirmacji tego, co składało się na jego życiowe powołanie. Nie było w jego postawie wobec życia niepotrzebnego rozproszenia: jako elementy swego powołania przyjmował wszystko to, co w danych warunkach wypadało mu czynić czy przeżywać. Stwarzało to zawsze konkretną miarę jego zaangażowania i ułatwiało współżycie z bliźnimi. Sam zresztą starał się, ażeby współżycie to ułatwiać. Szukał kontaktu z ludźmi, nie stwarzał wobec siebie izolacji. Był człowiekiem środowiska, był poniekąd tym, co wyraża się we francuskim określeniu chef naturel, ale zdolność kierowania umiał obracać na pożytek innych. Jak długo pamiętam, zawsze to w nim tak było, chociaż z biegiem czasu nabierało coraz dojrzalszych konturów”.
Nic dziwnego, że jego przyjaciele na ręce kard. Franciszka Macharskiego złożyli prośbę o jego beatyfikację. Podjęte przez Metropolitę Krakowskiego działania sprawiły, że 31 grudnia 1985 r. doszło do otwarcia tego procesu.
Fundacja Szlaki Papieskie, która pragnie realizować zadanie „pilnowania Szlaków Papieskich” na trasach turystycznych, którymi wędrował wraz z przyjaciółmi ks. Karol Wojtyła - obecnie Ojciec Święty Jan Paweł II, chce zachować i utrwalać pamięć o jego przyjacielu i współtowarzyszu tych wypraw - słudze Bożym Jerzym Ciesielskim.

Oprac. na podstawie przewodnika Ja tam u was byłem. Pilnujcie mi tych Szlaków Urszuli Własiuk oraz stron www poświęconych Jerzemu Ciesielskiemu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Galbas: Ja daje moje pół, ty dajesz swoje pół i jest nasza całość – współpraca!

2026-01-23 09:10

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Abp Adrian Galbas w Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi

Abp Adrian Galbas w Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi

Święty Wincenty Pallotti nie umiał żyć bez jednego – bez współpracy ze świeckimi, których traktował na równi. Dostrzegał w nich podobieństwo w jedności i powołaniu! – mówił metropolita warszawski abp Adrian Galbas, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w parafii pallotyńskiej w Łodzi.

W liturgiczne wspomnienie św. Wincentego Pallotiego założyciela Zgromadzenia Księży Pallotynów, wspólnota parafii św. Wincentego Pallottiego w Łodzi przeżywała odpust ku czci swojego patrona. Poprzedziło je Triduum o św. Wincentym, które poprowadził ks. dr Jan Jędraszek SAC. Metropolitę warszawskiego w Sanktuarium Świętości Życia powitał ks. Andrzej Lemański SAC, proboszcz, prosząc o modlitwę w intencji całej wspólnoty parafialnej.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Odnaleziono zaginiony obraz w naszej parafii

2026-01-23 10:29

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

W minionym tygodniu w naszej diecezji odnaleziono poszukiwany od 80 lat - obraz Józefa Mehoffera. Wisiał… w miejscu, którego nikt by nie podejrzewał. I kiedy na niego patrzę, widzę coś więcej niż historię sztuki. Widzę Ewangelię.

Na płótnie: Powstanie Warszawskie, mrok, cierpienie i dramat. A jednak – snop światła, Archanioł Michał i znak, że ostatnie słowo należy do Boga. I dokładnie o tym jest dzisiejsza Ewangelia: Jezus nie wybiera bezpiecznych dróg. Idzie do ziemi Zabulona i Neftalego – do miejsca najbardziej napiętego, poranionego, pogmatwanego. Bo On zawsze wchodzi w to, co w nas najsłabsze.
CZYTAJ DALEJ

Papież spotkał się z parą książęcą z Luksemburga. Księżna Stéphanie ubrana na biało

2026-01-23 18:29

[ TEMATY ]

Watykan

Leon XIV

Para książęca z Luksemburga

Księżna Stéphanie

Vatican Media

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

W piątek, 23 stycznia Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji wielkiego księcia Wilhelma oraz wielką księżną Stéphanie z Luksemburga.

To co uderzało to strój księżny, która była ubrana na biało, gdyż na oficjalnych spotkaniach z Papieżem kobiety obowiązuje czarny strój. Dlaczego więc księżna Stéphanie mogła być na spotkaniu z Papieżem w białej sukni z białym welonem? Wynika to z tzw. „przywileju bieli” (privilegio del bianco). Tym przywilejem cieszą się katolickie władczynie zasiadające na tronie (obecnie nie ma żadnej), żony królów katolickich (Letycja z Hiszpanii i Matylda z Belgii), emerytowane królowe (Zofii z Hiszpanii i Paola z Belgii), żona księcia Monako (Jej Najjaśniejsza Wysokość Charlène) i właśnie wielka księżna Luksemburga, Jej Wysokość Stéphanie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję