Reklama

Najwłaściwsze momenty

Aleksandra
Niedziela Ogólnopolska 8/2005

Szanowna Pani Aleksandro!
Serdecznie Panią pozdrawiam ze Szczecina. Rozmawiałam swego czasu z Redakcją w sprawie „Domów Radosnej Starości”. Trochę się to wtedy nie udało, ale nie do końca. W kilku sprawach ludzie starsi przeznaczyli swoje datki na takie domy, a jeżeli Pani L. pomoże, to jest nadzieja, że znajdzie się pomoc na taki dom w Koninie. Ale to dopiero przyszłość, więc może pomoże nam Pani w sprawie opisanej przez p. Teresę w tekście „Do dzieła”. Myślę, że gdybyśmy zorganizowali się w taką partię - byłoby to dobre dzieło dla Kościoła i Boga. Taka akcja, z pomocą „Niedzieli” i oczywiście Pani, byłaby dla naszej Ojczyzny wskazana.
Matka Różańcowa niech nam w tym dziele pomaga, a Jej Syn niech błogosławi wszystkim dobrym poczynaniom ludzi o czystych sumieniach i rękach.
Zofia

W sprawie „Domów Radosnej Starości” odezwało się do p. Zofii wiele osób, aż w końcu przekroczyło to jej możliwości zajęcia się tymi sprawami. Tym milej usłyszeć, że jednak coś się znów zaczyna dziać, że coś dojrzewa. Niestety, Redakcja nie jest w stanie przyłączać się do wszystkich akcji proponowanych przez naszych Czytelników, ale zawsze chętnie będziemy nagłaśniali podobne dzieła i z oddali patronowali im medialną posługą.
Marzenia to nie tylko jakaś mrzonka czy utopia. Marzenia są małym zaczątkiem wielkich spraw. Jak pamiętam, o czymkolwiek marzyłam, to się w końcu spełniło. I nie tylko to, ale jeszcze o wiele, wiele więcej. Dostałam więcej, niż kiedykolwiek pragnęłam. Więcej, niż umiałam to sobie wyobrazić. Co prawda, nie zawsze w taki sposób, jak sobie wyobrażałam, i nie w czasie, gdy tego akurat chciałam. Ale jednak wszystko się spełniło, i to z nawiązką. Teraz, gdy na to patrzę z dystansu, wiem, że Bóg sam wybrał najlepsze momenty, by mi pomóc w realizacji moich zamierzeń. Oczywiście, nie były to marzenia, by zostać milionerką lub coś konkretnego mieć czy czegoś doświadczyć.
Najbardziej w życiu chciałam pisać. Okazało się, że talentu pisarskiego raczej nie mam... Ale jednak piszę. I ludzie chcą mnie czytać! Bo te listy, które od Państwa otrzymuję, to prawdziwy cud.
Po drugie - rodzina. Nie bardzo udało mi się samej, ale już następne pokolenia są bardzo udane. I znów - nie pod względem bogactwa czy mnogości talentów, ale zwykłej, ludzkiej miłości i czułości.
I wreszcie najważniejsze - odnalazłam Boga, pełnego miłości i miłosierdzia. Dane mi też było położyć rękę na Grobie Jezusa, no i mam różaniec od Papieża. Dzięki Ci, Boże, za tak liczne łaski. I nie pozwól, aby ktokolwiek kiedykolwiek zwątpił w Twoją miłość.

Kard. Krajewski o spowiedzi: Bóg zawsze daje mi szansę!

2019-08-20 09:37

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy się spowiadam, to świat staje się lepszy! – To nie znaczy, że jak wyjdę z tego kościoła, to Drużbice będą lepsze. To ja będę inaczej patrzeć na świat! Będę patrzył oczyma czystymi! Będę patrzył na nowo! Bóg zawsze daje mi szanse! Idź i nie grzesz więcej! Idź i bądź piękny! Bądź jak ja przebaczaj wszystkim! – mówił do pielgrzymów kardynał Konrad Krajewski.

Archidiecezja Łódzka

Wczoraj po porannej Mszy świętej 353 pielgrzymów wyruszyło z Pabianic w 551. Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Przez pięć dni pątnicy pokonają 133 km i staną przed szczytem tronu Królowej Polski.

W pierwszym dniu pątniczego trudu, wieczorem tuż przed jego zakończeniem, miało miejsce nabożeństwo pokutne, w czasie którego była okazja do rachunku sumienia oraz wyznania grzechów w sakramencie pokuty i pojednania.

W tym roku – po raz pierwszy - to nabożeństwo odbyło się w parafii pw. Św. Rocha w Drużbicach, a przewodniczył mu ksiądz kardynał Konrad Krajewski. W homilii wygłoszonej do pielgrzymów - opierając się o tekst ewangelii - jałmużnik papieski wskazał na – grzech, który choć dokonywany jest w samotności - bo nikt o nim nie wie, lub wydaje mi się, że o nim nikt nie wie - jest zawsze grzechem społecznym! – zauważył kardynał Krajewski. - Bo jeżeli ja jestem człowiekiem słabym i grzesznym, to grzech oddziałuje zawsze na innych. Dlatego ta wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty jest bardzo pomocna. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ale wszyscy całkowicie ufamy Jezusowi, bo tylko całkowite zaufanie Jemu, może nas poprowadzić do całkowitego piękna! Wtedy zaczyna działać Jezus, a nie ja! – podkreślił.

- Grzech na początku może się wydawać całkiem fajny, i tak się zaczyna na ogół! Grzech może być na początku całkiem sympatyczny, bo jest pięknie opakowany tak, jak prezent! Ale potem zostajemy jak szmaty, potem on nas niszczy. On potem powoduje że człowiek odchodzi smutny. Czy ja po grzechu, gdy nie podobam się Panu Bogu, jestem smutny? Czy jest mi przykro, nie tyle z powodu grzechu, ale dlatego, że obraziłem Boga? – pytał kardynał z Łodzi.

- To dzisiejsze nabożeństwo jest po to, byśmy po nim zaczęli patrzeć na świat tak, jak patrzy na niego Jezus. By nasze serce biło w rytm Jego serca - uczyń serce moje według serca Twego! Trzeba nam wyjść stąd pełnym łaski, pięknym, odnowionym. Wyjść tak – jak mówi Ojciec Święty Franciszek – by nie bać się niczego, by mieć zawsze przy sobie Jezusa! - tłumaczył kardynał.

Jałmużnik papieski zaapelował do pielgrzymów – proszę was, kiedy dziś uklękniecie przy konfesjonale powiedzcie Jezusowi o tym, że Go kochacie! Jezu, ja Cię naprawdę kocham! A te grzechy są tylko po to, bym wyszedł dziś z tej świątyni piękny, pełen nadziei. Ja też dziś przy mojej spowiedzi powiem Jezusowi – kocham Cię! Kocham mimo moich grzechów, moich upadków, moich słabości, mimo, że zmęczony jestem także moim ciałem – kocham Cię Jezu! – tłumaczył kaznodzieja.

Nabożeństwo pokutne połączone ze spowiedzią świętą zakończyło pierwszy dzień pabianickiego pielgrzymowania do Częstochowy. Przed pątnikami jeszcze 4 dni pielgrzymowania na uroczystości odpustowe Matki Boskiej Częstochowskiej – 26 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwycięstwo zakopiańskich jeźdźców w V Międzynarodowym Konkursie Tradycyjnego Powożenia

2019-08-20 10:58

Zakopiańskie Centrum kultury

To, że podhalańscy woźnicy należą do międzynarodowej czołówki, wiedzą już praktycznie wszyscy entuzjaści jazdy konnej. Świetnym dowodem na to są wyniki V Międzynarodowego Konkursu Tradycyjnego Powożenia w śląskim Koszęcinie. Nie dość, że nasze rodzime zaprzęgi prezentowały się wspaniale w regionalnej otoczce, to jeszcze osiągnęły niekwestionowany sukces, zajmując czołowe miejsca w klasyfikacji konkursowej.

Fundacja Gallen

W dniach 10 i 11 sierpnia odbyły się zawody V Międzynarodowego Konkursu Tradycyjnego Powożenia o Trofeum „Śląska”. W tym samym czasie miała miejsce również rekonstrukcja historycznego pokazu i wystawa zabytkowych zaprzęgów konnych. Podhalańscy jeźdźcy brali udział w rywalizacji, plasując się na pierwszej pozycji w kategorii zaprzęgu jednokonnego i na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Wspierani przez Miasto Zakopane oraz Zakopiańskie Centrum Kultury, Maciej Gąsienica-Sieczka i Anna Gąsienica-Sieczka odebrali trofea i dyplom od Ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Piotra Glińskiego, który osobiście pojawił się na zawodach. Ubrani w tradycyjne stroje góralskie, prezentowali się wyjątkowo na tle innych zaprzęgów. Warto nadmienić, że para ta rokrocznie, już od pięciu edycji, zajmuje miejsca na konkursowym podium.

To nie była jedyna grupa konna z Podhala. Wojciech Migiel i Szymon Bafia wcale nie odbiegali umiejętnościami od pozostałych reprezentantów, zajmując drugie miejsce w kategorii zaprzęgu jednokonnego. Z pewnością można nazwać to sukcesem całego regionu na V Międzynarodowym Konkursie Tradycyjnego Powożenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem