Reklama

W Małej Rusi k. Ostródy

Niedziela łódzka 38/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na wakacje czeka chyba każdy: dorośli, młodzież, dzieci, i nie ma w tym nic dziwnego. Niepełnosprawni, chociaż nie wszyscy pracują lub się uczą, również nie mogą doczekać się wakacji. Dla wielu z nich jest to czas szczególny, gdyż wyjazd wakacyjny jest jedyną okazją w roku do wyrwania się z murów własnego mieszkania. Obozy wakacyjne spośród wielu zalet, o których wie każdy turysta i wczasowicz, mają dla niepełnosprawnych największą zaletę - stwarzają możliwość przebywania w gronie rówieśników. Tomasz Merton powiedział, że "nikt nie jest samotną wyspą", ale widocznie nie znał środowiska ludzi poruszających się na wózkach, bo wielu z nich choruje na samotność. Dlatego wakacje są tak upragnione.

W tym roku Duszpasterstwo Osób Niepełnosprawnych Archidiecezji Łódzkiej zorganizowało w dniach 16-30 lipca obóz w Małej Rusi k. Ostródy. Uczestniczyło w nim 48 osób (30 niepełnosprawnych, w tym 11 na wózkach, oraz opiekunowie, opieka medyczna). Mieliśmy tam wszystko, czego potrzeba do szczęścia: las, wodę i pogodę, a przede wszystkim wspaniałe towarzystwo. Lokalizacja ośrodka była wymarzona dla takich mieszczuchów jak my. Domki kempingowe Wojskowego Ośrodka Wypoczynkowego "Arizona" rozrzucone były w lesie sosnowym nad brzegiem Jeziora Pauzeńskiego. W każdej chwili mogliśmy iść na plażę lub wypożyczyć kajaki czy rowery wodne. Dużym powodzeniem cieszyły się spacery po okolicy. W pamięci uczestników zostaną również ogniska i dyskoteki, a także rejs statkiem po Jeziorze Drwęckim czy zwiedzanie zamku krzyżackiego w Ostródzie, gdzie dodatkową atrakcją była możliwość ubrania się w prawdziwe rycerskie zbroje. Jedną z największych atrakcji była wizyta w pobliskiej stadninie koni i krótka przejażdżka na oklep. Było to ciekawe doświadczenie, zwłaszcza dla osób, które nie miały wcześniej kontaktu z hipoterapią. W czasie Mszy św. sprawowanej w godzinach wieczornych nad brzegiem jeziora mogliśmy wyciszyć się i podziękować Bogu za te wspaniałe dni. A jest za co dziękować. Pieniądze podobno szczęścia nie dają, ale bez dobroczyńców zostalibyśmy w domu. Na specjalne podziękowanie zasłużyli wolontariusze (młodzież m.in. z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy parafii Opatrzności Bożej), którzy spisali się na szóstkę z plusem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Krajewski: chcę robić dokładnie to, co robił Jezus i nie mam żadnych innych planów

2026-05-21 07:12

[ TEMATY ]

kard. Konrad Krajewski

Karol Porwich/Niedziela

Kard. Konrad Krajewski

Kard. Konrad Krajewski

Chcę robić dokładnie to, co robił Jezus i nie mam żadnych innych planów - powiedział PAP metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski. Chcę Go naśladować w pełni, to znaczy być z tymi, którzy potrzebują, z tymi, którzy są obolali, z tymi, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić.

PAP: Ma już ksiądz kardynał plan, który chciałby zrealizować jako metropolita łódzki?
CZYTAJ DALEJ

Ocalała z aborcji

2026-05-05 14:37

Niedziela Ogólnopolska 19/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

świadectwo

Bliżej Życia z wiarą

Giorgia Meloni

Governo Italiano, CC BY 3.0/Wikimedia Commons

Giorgia Meloni, premier Włoch, mogła nigdy się nie urodzić. Jej mama w ostatniej chwili zrezygnowała z aborcji, na którą była już umówiona.

Mama obecnej premier Włoch – Anna Paratore zaszła w kolejną ciążę w wieku 23 lat. Kobieta miała już wówczas roczną córkę – Ariannę. Ojciec dziewczynek porzucił Annę i przeprowadził się na Wyspy Kanaryjskie. Do zmiany miejsca zamieszkania skłoniła go nowa miłość. W tak trudnej sytuacji Anna podjęła decyzję o przerwaniu ciąży. Udała się do kliniki aborcyjnej, żeby wykonać kilka badań przed planowanym zabiegiem. Tego dnia miała jednak coraz więcej wątpliwości.
CZYTAJ DALEJ

20 lat od pożaru kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Był to największy od wielu lat pożar kościoła w Polsce

2026-05-22 06:34

[ TEMATY ]

pożar

Gdańsk

Autorstwa Szaksi i Mariusz Chilmon (vmario)/commons.wikimedia.org/

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Mija 20 lat od pożaru najstarszego kościoła parafialnego Gdańska – św. Katarzyny. Były kustosz Muzeum Zegarów Wieżowych Grzegorz Szychliński wspomina, że dla mieszkańców był to wielki szok, zmartwienie i przerażenie.

Ogień pojawił się 22 maja 2006 r. około godz. 14.30 podczas prac dekarskich prowadzonych na dachu świątyni. Kościół św. Katarzyny płonął przez wiele godzin, a nad Starym Miastem unosił się słup ognia widoczny z daleka. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 140 strażaków.Jak później ustalili śledczy, przyczyną było nieumyślne zaprószenie ognia podczas cięcia metalowych elementów szlifierką kątową. W lipcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał dekarza prowadzącego prace na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję