Reklama

Martyrologium duchowieństwa polskiego

Krótki czas, wieczna Pamięć

Zginął w Dachau. Miał 31 lat. Mógł być księdzem niewiele ponad trzy lata, z tego półtora roku spędził w obozach koncentracyjnych. Krótkie i tragicznie zakończone życie ks. Stefana Kozaka, kapłana diecezji siedleckiej, naznaczone było żarliwością religijną, oddaniem sprawom posługi kapłańskiej oraz poświęceniem. Ostatnie miesiące jego życia i okoliczności śmierci kryją wiele tajemnic.

Niedziela Ogólnopolska 46/2005

Ks. Stefan Kozak

Ks. Stefan Kozak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sowiecka kula dla brata

Reklama

Historia zaczęta się w Młynkach, wsi należącej do parafii Końskowola niedaleko Puław. Kiedy 16 lipca 1893 r. w kościele parafialnym w Końskowoli odbywała się ceremonia ślubna Stanisława Kozaka z Młynek i Franciszki Boruckiej z pobliskich Sielc, nikt nie przypuszczał, jak wielkie doświadczenia będą udziałem tego małżeństwa i całej rodziny.
Najmłodszy z rodzeństwa - Stefan - urodził się 31 sierpnia 1911 r. w Młynkach. Kiedy miał kilka lat, jego starszy brat Michał postanowił obrać stan kapłański. W tym celu podjął najpierw naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Lublinie. Choć nie był klerykiem, został obleczony w sutannę, taki bowiem był zwyczaj w niższym seminarium. Wielka radość i duma napełniała rodziców.
Nie był to jednak czas łatwy. Sowiecka nawała ruszyła w 1920 r. na Polskę, niosąc śmierć i pożogę. W obronie Ojczyzny wyruszyli też młodzi ochotnicy z seminarium razem z profesorami. Sowiecka kula dosięgła Michała 14 sierpnia 1920 r. pod Radzyminem, kiedy wraz z innymi ochotnikami bronił stolicy przed bezbożnym najeźdźcą. Wiadomość o śmierci syna późno dotarła do rodziców; zanim się o tym dowiedzieli, już została odprawiona za niego Msza św. We wnętrzu końskowolskiej świątyni wmurowano pamiątkową tablicę z nazwiskami parafian, którzy oddali wtedy życie za Ojczyznę. Wśród dwunastu mężczyzn upamiętniono również Michała Kozaka: „Padli na polu chwały, odpierając od granic Państwa Polskiego pod wodzą Marszałka Józefa Piłsudskiego nawałę bolszewicką w roku 1920”.

Został tylko obrazek

Reklama

Pamięć o bohaterskiej postawie starszego brata leżała u podstaw decyzji Stefana o wejściu na drogę kapłaństwa. Kosztem wielu wyrzeczeń podjął trud studiów seminaryjnych. Święcenia kapłańskie otrzymał 14 maja 1939 r. w diecezji siedleckiej (podlaskiej). Swoją pierwszą Mszę św. odprawił w rodzinnej parafii, w Końskowoli, w niedzielę 18 maja 1939 r. Na obrazku prymicyjnym, z wizerunkiem Dzieciątka Jezus obejmującego krzyż, umieścił napisy: „Jezu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami”; „Chwal, duszo moja, Pana. Będę chwalić Pana za żywota swego...”; „Błogosław, Panie, wszystkim, którzy mnie do Twych ołtarzy przywiedli”; „Miłość Twa, Jezu, niech rządzi mym życiem, każdym mym czynem, każdym serca biciem...”.
W prymicyjnej Mszy św. uczestniczyła m.in. moja babcia - Marianna Polakowa, dla której ks. Stefan był ciotecznym bratem. Dlatego w naszej rodzinie zachowała się pamięć o nim, fotografia i pieczołowicie przechowywany obrazek prymicyjny. Parafianie z Komarówki Podlaskiej, dokąd później trafił jako wikary, mają o nim tylko dobre wspomnienia.
- Miałam wtedy 14 lat i pamiętam tego młodego, dobrego księdza, którego wszyscy szanowali i lubili za piękne, zrozumiałe kazania, za miły uśmiech na twarzy i wielkie zainteresowanie życiem parafian. Wszyscy dziękowali Bogu za tego księdza - powiedziała Helena Korszoń.
- Chętnie służył radą i pomocą. Wypożyczał też dobre książki z parafialnej biblioteki. Również ja chętnie je czytałam, a Naśladowanie Chrystusa polecił mi czytać bardzo uważnie. Te rady i wskazania wywarły wielki wpływ na całe moje dalsze życie - wspominała 83-letnia Janina Choroń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaczyna się męczeństwo

Ze wspomnień osób pamiętających ks. Stefana wyłania się postać kapłana z powołania, pełnego gorliwości, zapału, którego droga do kapłaństwa okupiona została wieloma osobistymi ofiarami. Wielka miłość do kapłaństwa, Kościoła i Ojczyzny spowodowała, że był gotowy do poświęcenia - nawet największego. Jest wzorem dla nas, ludzi XXI wieku, którzy zbyt często zapominamy o Bogu, o pojęciach patriotyzmu i ofiary.
- Przez sprawowanie nabożeństw z namaszczeniem i powagą, przez piękny śpiew sprawiał, że myśli i serca wiernych unosiły się do Boga. Swą postawą i zachowaniem budził szacunek i miłość parafian - wspomina Maria Czerska z Komarówki Podlaskiej.
Został aresztowany przez gestapo 30 listopada 1940 r. Jak wspomina jego cioteczny brat, 90-letni dziś Antoni Borucki, aresztowano go za pomoc partyzantom.

Kartka z obozu

Więzienie w Radzyniu Podlaskim było pierwszym etapem mrocznej podróży. Kolejne to: Lublin - Zamek, Oświęcim (od 9 stycznia 1941 r. - numer obozowy 8673), a potem Flossenbürg. Ostatni etap drogi krzyżowej ks. Stefana, który doprowadził go do męczeństwa - to Dachau. Przebywał tam najdłużej, bo od 5 lutego 1941 r. do śmierci, jako numer obozowy 23619. Mój ojciec wspomina, że pewnego dnia matka otrzymała kartkę od syna, że czuje się dobrze, drugiego dnia - urzędowe zawiadomienie o jego śmierci. Byłbym wdzięczny za informacje na temat ks. Stefana od osób, które miały z nim kontakt. W aktach obozowych nie ma daty śmierci ks. Stefana. W jednym miejscu podano, że 17 czerwca 1942 r. został wywieziony transportem w nieznane miejsce. Gdzie indziej wytłumaczono, że zapis taki oznacza rozstrzelanie. Dlatego ta data przyjmowana jest za dzień śmierci.

Bohaterstwo bez rozgłosu

Osiemnaście miesięcy posługi kapłańskiej sprawowanej na wolności, potem dziewiętnaście miesięcy w niemieckich więzieniach i obozach - to świadczy, iż w tak młodym wieku był gotów oddać życie za wiarę, Boga i Ojczyznę. Wspominając ks. Stefana, mówimy o bohaterstwie bez rozgłosu, które jednak nie zostanie niezauważone w Księdze Życia. Kto uklęknie przed Bogiem, stoi na nogach przed gnębicielami. Pamięć ludzka jest zawodna. Odchodzą do Pana ci, którzy żyli w tamtych czasach. Już niewiele osób pamięta postać ks. Stefana. Obyśmy nie zapomnieli o świętych kapłanach - męczennikach, którzy oddali życie za Ojczyznę. Może kiedyś diecezja siedlecka podejmie starania o beatyfikację swojego Sługi...

Oprócz śp. ks. Stefana Kozaka zostali aresztowani:

1. J. Kulbicki - doktor
2. Gorta (nie pamiętam imienia) - aptekarz
3. Krzewiński - wójt
4. Majkutewicz - komendant policji
5. Majkutewicz - syn komendanta
6. L. Palczyński - nauczyciel
7. P. Sikora - nauczyciel
8. Sidorowicz - sekretarz gminy
9. Cz. Wołodko - urzędnik gminy
10. M. Wołodko - rolnik
11. B. Butrym - rolnik

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z modlitwą rozpoczęli nowy rok szkolny

2026-09-01 10:56

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Uczniowie, nauczyciele i rodzice Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Łodzi rozpoczęli nowy rok szkolny Eucharystią

Uczniowie, nauczyciele i rodzice Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Łodzi rozpoczęli nowy rok szkolny Eucharystią

Uczniowie, nauczyciele i rodzice Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Łodzi rozpoczęli nowy rok szkolny Eucharystią w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Mszy św. przewodniczył ks. Marcin Czajkowski, dyrektor zespołu szkół.

W homilii, nawiązując do Ewangelii o uzdrowieniu człowieka opętanego, ks. Czajkowski zwrócił uwagę na uwalniające działanie Jezusa. - Jezus uwalnia człowieka od tego, co go więzi, zniewala i blokuje. Jego działanie prowadzi do wzrostu i rozwoju - podkreślił. Dyrektor szkoły zaznaczył, że również edukacja powinna pomagać młodym ludziom pokonywać to, co utrudnia ich rozwój. – Szkoła ma być miejscem umożliwiającym wzrost. To zadanie dla nauczycieli, rodziców, ale także dla samych uczniów. Powierzamy siebie Jezusowi, aby uwalniał nas od tego, co przeszkadza nam w rozwoju – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Szkoła potrzebuje światłych oczu serca

2026-09-01 21:10

Paweł Wysoki

Nowy rok szkolny w województwie lubelskim rozpoczęło 286 tysięcy uczniów, w tym 54 tys. w Lublinie.

W ramach wojewódzkiej i miejskiej inauguracji roku szkolnego 2026/27 w sanktuarium Świętej Rodziny w Lublinie abp Stanisław Budzik przewodniczył Mszy św. z udziałem dzieci i młodzieży oraz grona pedagogicznego z dyrektor Beatą Kwiatkowską z Zespołu Szkolno- Przedszkolnego nr 5 w Lublinie, gospodarza dzisiejszego święta. Wraz z metropolitą Mszę św. celebrowali ks. prof. Piotr Goliszek, dyrektor Wydziału ds. Wychowania Kurii Metropolitalnej w Lublinie, ks. prał. Tadeusz Pajurek oraz ks. Tadeusz Bodak. W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele placówek oświatowych z terenu województwa lubelskiego oraz władz rządowych i samorządowych miasta i regionu.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: wojna zaczyna się w sercu człowieka

2026-09-01 18:50

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej

1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej

Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka – mówił bp Piotr Kleszcz podczas Mszy św. sprawowanej 1 września w łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Modlono się za polskich żołnierzy poległych podczas wojny oraz ludność cywilną, która straciła życie w wyniku działań wojennych.

W homilii biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej podkreślił, że źródła wojny należy dostrzegać nie tylko w decyzjach politycznych, ale również w ludzkim sercu. – Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka, kiedy ponad prawdą i godnością staje interes drugiego człowieka, który stara się narzucić swoją wolę w sposób egoistyczny – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję