Reklama

Musicie być mocni

Niedziela Ogólnopolska 14/2006, str. 18

Na XII Światowy Dzień Młodzieży w 1997 r. do zlaicyzowanej Francji przybyło prawie milion młodych ludzi ze 160 krajów świata. Jan Paweł II skupiał na spotkaniach modlitewnych rekordowe rzesze wiernych, największe w dziejach ludzkości
Arturo Mari/„Pokol

Na XII Światowy Dzień Młodzieży w 1997 r. do zlaicyzowanej Francji przybyło prawie milion młodych ludzi ze 160 krajów świata. Jan Paweł II skupiał na spotkaniach modlitewnych rekordowe rzesze wiernych, największe w dziejach ludzkości<br>Arturo Mari/„Pokol

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pytania

Reklama

W niedzielę 12 marca 2006 r. na ul. Bałuckiego w Krakowie zatrzymał się czerwony mercedes. Wyskoczył z niego mężczyzna w kapturze na głowie i uderzył nożem 21-letniego chłopaka. Do kolejnego napadu doszło 25 minut później, w wyniku tego został ciężko ranny 18-latek. 21-letni mężczyzna zmarł, 18-latek ocalał. W starciach między kibicami Wisły i Cracovii rannych zostało 5 osób. „Pokój w Krakowie po śmierci Jana Pawła II?” - zapytał retorycznie internauta komentujący tę wiadomość.
Działo się to w dzielnicy Dębniki, gdzie młody Karol Wojtyła mieszkał na początku swojego pobytu w Krakowie. Tutaj przyszły Papież spędził najgorsze okupacyjne lata, naznaczone między innymi aresztowaniem salezjanów z parafialnego kościoła św. Stanisława Kostki i śmiercią ojca w mieszkaniu przy ul. Tynieckiej 10.
Czy smutny finał tegorocznych derbów Krakowa oznacza, że to wszystko, co przeżywaliśmy przed rokiem, jest już przeszłością? Czy to wszystko - pojednania kibiców, miliony świec na ulicach, czuwania, wreszcie masowa pielgrzymka do Rzymu i uczestnictwo w pogrzebie Jana Pawła II - miało jakikolwiek sens? A może teraz nie wypada zapraszać Papieża Benedykta XVI do Polski, bo nagle okaże się, że na spotkaniach nie będzie już takich rzesz ludzi?
Odpowiedzi na wszystkie te pytania są z zakresu: „nie warto”, „nie ma sensu”, „i tak nic nigdy się nie zmieni”. Nie takie treści przekazywał nam Jan Paweł II w czasie swoich pielgrzymek do Polski.

Papież nadziei i Papież miłości

Wraz z informacją o wojnie kibiców pojawiła się wiadomość o rozpoczęciu procesu w sprawie stwierdzenia cudu za przyczyną Jana Pawła II we Francji. Wiadomo już, że chodzi o przypadek cudownego uzdrowienia z choroby Parkinsona francuskiej zakonnicy. Po nagłym powrocie do zdrowia wznowiła pracę, prawdopodobnie na oddziale noworodków w szpitalu. Jakże to wymowne. Ta osoba cierpiała z powodu tej samej choroby, na którą chorował Papież. Wyzdrowiała, by opiekować się dziećmi, które właśnie przyszły na świat. To nie tylko cud. To znak nadziei.
Już niewiele czasu dzieli nas od pielgrzymki Benedykta XVI do Polski. Sam Papież prosił, by okres Wielkiego Postu wykorzystać na przygotowanie do tego spotkania. Podarował nam nawet minipodręcznik - encyklikę Deus caritas est, w której pięknie pisze, że miłość emocjonalna (bardziej nastawiona na siebie) powinna się coraz bardziej oczyszczać i stawać miłością „dla”, miłością, której głównym motywem będzie pragnienie czynienia dobra bliźnim. Każdy może się o to starać. Świadkiem tego są krakowskie Dębniki lat 40. ubiegłego wieku, gdzie Karol Wojtyła zrozumiał, że Jego miłość do sceny i do teatru nie wystarczy - że trzeba pójść dalej. Uczynił to w atmosferze zewnętrznego terroru, ciężkiej próby, która jakby paradoksalnie ułatwiła Mu wybór. Dzięki tej decyzji został kapłanem, a w końcu papieżem.

Zanim stąd odejdę

Dziś w obliczu przemocy my sami możemy powiedzieć: to wszystko było i jest bez sensu. Możemy też pójść inną drogą, wskazaną przez obu Papieży.
Bądźcie mocni wiarą - tak brzmi motto pielgrzymki Benedykta XVI śladami Jana Pawła II, która odbędzie się w maju 2006 r. A Papież z Polski podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny wołał na krakowskich Błoniach: „Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć”.
Na koniec tamtej homilii powiedział:
„I dlatego pozwólcie, że zanim odejdę, popatrzę jeszcze stąd na Kraków, na ten Kraków, w którym każdy kamień i każda cegła jest mi droga - i popatrzę stąd na Polskę…
I dlatego - zanim stąd odejdę, proszę Was:
- abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię «Polska», raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością - taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
- abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
- abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę Was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On «wyzwala» człowieka,
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest «największa», która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

I Niedziela Wielkiego Postu – Pustka wypełniona Bogiem

2026-02-20 19:26

[ TEMATY ]

rozważania

rozważanie

Karol Porwich/Niedziela

Ta ewangeliczna scena może przerażać. Wzbudza wewnętrzny niepokój. Świat wciąż przekonuje, że diabeł nie istnieje. A jednak powiadają, że największym przekrętem tego świata jest to, że on, przeciwnik Boga przekonał ludzi do swego nieistnienia. A jednak, przystąpił do Jezusa. Nie wiedział kim jest? Wiedział i chciał w Nim zasiać wątpliwość, wciągnąć w rozmowę, zakwestionować słuszność drogi, wyboru, powołania, misji, logiczność tego świata, ośmieszyć, zaatakować i uderzyć w ludzką naturę. Jeśli przez Adama i Ewą udało się skutecznie popsuć człowieka, to dlaczego nie spróbować z Jezusem, przecież też jest i człowiekiem. Diabelska myśl, ale jakże bliska doświadczeniu każdego człowieka.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 22 lutego 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Czy "Kogo Bóg kocha, temu krzyże daje"?

2026-02-22 14:43

[ TEMATY ]

wiara

pixabay.com

Nie sprawiedliwie mówimy o Bogu, że kogo Bóg kocha, temu krzyże daje.

Gdyby tak było, to na krzyżu nie byłby On tylko Piłat i inni. Tymczasem to Jezus wisi na krzyżu. On bierze krzyż, a nie rozdaje krzyże. Tego jedynego Zbawcę podejrzewa się o to, że ma tak złośliwe zamiary wobec nas.
CZYTAJ DALEJ

Bp Milewski: w „Dzienniczku” św. Faustyna zostawiła najlepszy program na przeżycie Wielkiego Postu

2026-02-23 08:04

[ TEMATY ]

bp Mirosław Milewski

św. Faustyna Kowalska

Karol Porwich/Niedziela

Bp Mirosław Milewski

Bp Mirosław Milewski

U progu Wielkiego Postu św. Faustyna Kowalska uczy nas swoim życiem i zapiskami z „Dzienniczka”, jak dobrze przeżyć czterdzieści dni pokuty i nawrócenia. Przybliżała się do Jezusa trzema drogami: modlitwą, postem i jałmużną - powiedział bp Mirosław Milewski podczas wprowadzenia relikwii Apostołki Bożego Miłosierdzia w swojej rodzinnej parafii św. Franciszka z Asyżu w Ciechanowie.

Uroczystość odbyła się 22 lutego, w 95. rocznicę pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego w Płocku. Wspólnota parafii, w której - jak podkreślał biskup - kult Bożego Miłosierdzia jest żywy od lat, przyjęła relikwie jako dar i zobowiązanie. W parafii od dekady działa Bractwo Miłosierdzia, codziennie odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego, a każdego 22. dnia miesiąca trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. - Relikwie są znakiem obecności świętych pośród nas. To szczególna pamiątka po osobie, która heroicznie odpowiedziała na Boże wezwanie - mówił bp Milewski, wskazując, że przyjęcie relikwii u progu Wielkiego Postu ma głęboką wymowę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję