Reklama

Patrząc w niebo

Częstochowskie PLANETARIUM

Niedziela Ogólnopolska 14/2006, str. 26

Częstochowskie planetarium przy Instytucie Fizyki Akademii im. Jana Długosza
Archiwum Akademii im. Jana Długosza

Częstochowskie planetarium przy Instytucie Fizyki Akademii im. Jana Długosza<br>Archiwum Akademii im. Jana Długosza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak w mrowiu mrugających gwiazd rozróżnić poszczególne gwiazdy i gwiazdozbiory? Jak odnaleźć tajemnicze planety czy mgławice? Podobne pytania zadaje każdy początkujący miłośnik astronomii. Tymczasem jest takie miejsce, gdzie w prosty sposób można się wszystkiego nauczyć. To planetarium, w którym sztucznie odtwarza się wygląd gwieździstego nieba w dowolnej chwili i z dowolnego miejsca na Ziemi. Planetarium to budowla przykryta półkolistą kopułą, na której wyświetlane są gwiazdy, Słońce, Księżyc, planety i inne obiekty astronomiczne. Na sali planetarium wokół specjalnego projektora umieszczone są fotele dla widzów oglądających wybrany program astronomiczny. Zasiadając w nich, uczą się oni podstaw astronomii.
Sama budowla jednak nie wystarczy. Sercem każdego planetarium jest projektor, od którego możliwości zależy również jakość seansu. I jak każde serce, projektor decyduje o istnieniu całego kosztownego przedsięwzięcia. W częstochowskiej Akademii im. Jana Długosza od dawna istniała specjalna sala zaplanowana na planetarium. Jej kopuła jest pięknym uzupełnieniem krajobrazu całej okolicy. Niejeden przechodzień zadziera z zaciekawieniem głowę, chcąc się nacieszyć tym niespodziewanie estetycznym widokiem. Ale przez długie lata sala stała pusta, bowiem zawsze brakowało pieniędzy na zakup projektora!
Częstochowski astronom dr Bogdan Wszołek codziennie ze smutkiem spoglądał na niewykorzystaną pustą budowlę, a często oczami wyobraźni widział siedzących pod kopułą ludzi zainteresowanych astronomią. Zwłaszcza że wiele osób od dawna pytało, kiedy wreszcie planetarium zostanie otwarte. Przez długie lata marzenia astronoma rozbijały się z powodu braku dużych pieniędzy potrzebnych na zakup projektora. A wiadomo - „z pustego i Salomon nie naleje...”. Jednak marzeniom można pomóc, o czym dr Wszołek wkrótce się przekonał.
Dzięki swoim naukowym kontaktom wynegocjował w USA bardzo korzystne warunki zakupu cyfrowego projektora najnowszej generacji. Jest to używany, ale zupełnie odnowiony projektor Digistar 3. Cóż, kiedy atrakcyjna cena nadal wydawała się astronomiczna nawet dla astronoma! I tu z pomocą pośpieszył prezydent Częstochowy dr inż. Tadeusz Wrona, który za zgodą Rady Miasta obiecał potrzebną sumę. Ale co przekonało prezydenta do wyłożenia pieniędzy?
Okazuje się, że takiego cyfrowego projektora nie ma jeszcze żadne planetarium w kraju. Częstochowskie planetarium będzie dopiero sześćdziesiątą placówką na świecie wyposażoną w to nowoczesne urządzenie! - Digistar 3 wyświetla statyczne i dynamiczne trójwymiarowe obrazy fragmentów nieba. To taka komputerowa puszka z rybim okiem na szczycie - opisuje sprzęt dr Wszołek. - Dzięki niemu, siedząc w budynku, będziemy mogli uczestniczyć w wędrówce po niebie, czuć je nad sobą i wokół siebie - tłumaczy.
Częstochowa dołącza więc do nielicznej rodziny polskich miast posiadających planetarium. Również Akademia im. Jana Długosza znajdzie się w prestiżowej grupie uczelni posiadających taki astronomiczny przybytek. 23 lutego br. w częstochowskim Urzędzie Miasta odbyło się uroczyste podpisanie umowy dotyczącej przekazania przez magistrat pieniędzy na zakup aparatury. Latem projektor zostanie zamontowany i przetestowany, a prezentacje obrazów nieba przy jego użyciu mają się rozpocząć po wakacjach. Dzięki pomocy Urzędu Miasta częstochowskie planetarium będzie najnowocześniejsze w Polsce. Z seansów będą mogli korzystać nie tylko studenci, ale także grupy uczniów, turystów i inni amatorzy astronomii.
Ja też będę częstym gościem tego miejsca, do czego mobilizuje mnie młodzież z mojego Liceum im. Romualda Traugutta. Obydwa budynki są przecież o rzut kamieniem. Również liczna astronomiczna rodzina Niedzieli, często pytająca o gwiazdy, zyska możliwość uczęszczania na wspaniałe lekcje astronomii. Niech będzie to miejsce spotkań wszystkich miłośników „patrzenia w niebo”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sąd: Nowacka musi przeprosić za insynuacje o „kłamstwach w podręczniku HiT”

2026-03-08 10:08

PAP

Barbara Nowacka

Barbara Nowacka

Minister edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za swoje słowa o „kłamstwach zawartych na każdej stronie podręcznika Historia i Teraźniejszość” - zdecydował w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie. To już kolejny raz, gdy minister musi się tłumaczyć ze swoich skandalicznych wystąpień.

Proces wytoczony przez autora podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość prof. Wojciecha Roszkowskiego przeciw minister edukacji Barbarze Nowackiej ruszył w lutym. Pozew dotyczył naruszenia dóbr osobistych prof. Roszkowskiego w wypowiedzi Nowackiej z konwencji Koalicji Obywatelskiej 12 października 2024 r.
CZYTAJ DALEJ

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję