Reklama

Czynił dzieła miłosierdzia

Niedziela podlaska 38/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sobotę, 17 sierpnia br. Ojciec Święty podczas konsekracji Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach w wygłoszonej homilii powiedział: "Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa s. Faustyny, by wraz z nią i z wami wszystkimi uwielbiać niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego miłosierdzia. Podobnie jak ona, chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: Jezu, ufam Tobie! (...) Dlatego dziś, w tym sanktuarium, chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem s. Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść ´iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście´. Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zdanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tutaj przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!".

Takim właśnie świadkiem miłosierdzia Bożego był św. Wincenty aO Paulo, którego wspomnienie Kościół obchodzi 27 września. Św. Wincenty urodził się prawdopodobnie 5 kwietnia 1580 r. w niewielkiej wiosce Pouy w pobliżu Dax. Wincenty miał pięcioro rodzeństwa i był trzecim wśród dzieci Jana i Bertrandy z domu de Moras. Dzieciństwo miał bardzo pracowite. Pomagał rodzicom w pracach domowych i na roli oraz pasł krowy, świnie i owce. W tym okresie swojego życia odznaczał się pobożnością maryjną. Modlił się przed obrazem Matki Bożej umieszczonym w dziupli dębu. Okazywał miłosierdzie ubogim poprzez dzielenie się chlebem zabieranym w pole, obdarowywał biedaków mąką wiezioną z młyna itd.

W latach 1595-1597 uczył się w kolegium franciszkanów w Dax. Jego rodzina pragnęła, aby Wincenty studiował. Rozpoczął więc przygotowanie do kapłaństwa, bowiem dla człowieka ze wsi była to jedyna droga awansu społecznego. 20 grudnia 1596 r. przyjął tonsurę i święcenia niższe, a w roku następnym podjął studia teologiczne w Saragossie. Przerwał studia w 1598 r. z powodu śmierci ojca. Kontynuował je później w Tuluzie. Święcenia subdiakonatu przyjął 19 września 1598 r. w Tarbes. W tym samym mieście 23 września 1600 r. bp Franciszek de Bourdeilles udzielił mu święceń kapłańskich.

Po święceniach kapłańskich Wincenty wyjechał do Rzymu. Pod koniec 1608 r. wrócił do Francji i zatrzymał się w Paryżu. W 1610 r. został kapelanem byłej królowej Małgorzaty de Valois. Otrzymał także opactwo św. Leonarda de Chaumes. Liczne trudności ze strony opactwa spowodowały, że w 1616 r. zrezygnował z tej funkcji.

W Paryżu związał się z ludźmi bardzo pobożnymi. Prowadzili oni ożywioną działalność religijną. W życiu Wincentego miały wtedy miejsce silne przeżycia. Pierwszym było niesprawiedliwe oskarżenie o kradzież, natomiast drugim kryzys wiary. To spowodowało, że w jego życiu nastąpiła przemiana. Zaczął odwiedzać chorych w szpitalu Miłosierdzia i przejęty ich cierpieniami powziął postanowienie poświęcenia całego życia służbie ubogim, w imię miłości Jezusa Chrystusa. Wpadł na pomysł, aby zgromadzić koło siebie ludzi ofiarnych, którzy chcieliby wolny czas poświęcić posłudze ludziom ubogim i potrzebującym opieki. Tak powstało "Bractwo Miłosierdzia", którego oficjalna inauguracja miała miejsce w kaplicy miejscowego szpitala 8 grudnia 1617 r. Panie z bractwa otrzymały nazwę "Służebnic Ubogich". W kilka miesięcy potem Święty ułożył regulamin bractwa. Jako cel Bractwa założyciel wymienia: "Widzieć w ubogich samego Chrystusa, a przez niesienie im pomocy - duchowej i materialnej - uświęcać samych siebie". Postanowił poświęcić swe życie głoszeniu Ewangelii i świadczeniu miłosierdzia ubogim.

Św. Wincenty kierował się w swoich licznych dziełach przede wszystkim miłością. Poświęcał się wprost dziełom miłosierdzia zakładając szereg bractw i rodzin zakonnych, wśród nich: Siostry Miłosierdzia - zwane potocznie Szarytkami, Bractwo Najświętszego Sakramentu, Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia, Księża Misjonarze św. Wincentego aO Paulo.

U schyłku życia św. Wincenty przebywał w domu zakonnym św. Łazarza w Paryżu, który sam założył. Zmarł 27 września 1660 r. otoczony duchowymi synami. Przed śmiercią udzielił błogosławieństwa im i wszystkim swoim dziełom. 21 sierpnia 1729 r. papież Benedykt XIII wyniósł Wincentego do chwały błogosławionych, a papież Klemens XII - do chwały świętych - 16 czerwca 1737 r. W początkach wspomnienie św. Wincentego obchodzono 19 lipca. Tak było do roku 1969, kiedy to podczas reformy kalendarza liturgicznego przeniesiono wspomnienie na dzień śmierci Świętego. Papież Leon XIII ogłosił św. Wincentego patronem wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele katolickim.

Diecezja drohiczyńska ma związek ze św. Wincentym aO Paulo chociażby poprzez parafię pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej w Siemiatyczach. W tej to parafii Księża Misjonarze św. Wincentego aO Paulo w roku 1719 przejęli kościół i obowiązek troski duszpasterskiej względem całej wspólnoty. Dokument przekazania parafii podpisał w roku 1722 biskup Łucki Stefan Rupniewski. Zakonnicy zbudowali murowany dom, w którym umieścili szkołę i szpital, a w kilka lat później, w 1737 r., klasztor, wieżę przy kościele i kruchtę kościelną. W 1832 r. władze rosyjskie zamknęły klasztor i skonfiskowały dobra klasztoru. Po kasacie klasztoru pracę duszpasterską w parafii przejęli księża diecezjalni.

Doroczny odpust ku czci św. Wincentego aO Paulo obchodzą wierni parafii Miłosierdzia Bożego w Bielsku Podlaskim. W tej to parafii na cmentarzu znajduje się kaplica pod wezwaniem wspomnianego Świętego. Zanim wybudowano nowy kościół kaplica cmentarna była świątynią parafialną.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyciekły dane z serwisu turystycznego Wakacje.pl

2026-10-03 18:24

Adobe.Stock

W serwisie turystycznym Wakacje.pl doszło do incydentu bezpieczeństwa, który polegał na nieuprawnionym dostępie do części służbowych skrzynek pocztowych oraz systemu obsługi klientów - poinformował serwis. Okoliczności zdarzenia analizować mają eksperci ds. cyberbezpieczeństwa. 

Serwis Wakacje.pl w komunikacie na swojej stronie internetowej poinformował, że do wycieku doszło 29 września. Wśród wykradzionych danych znalazły się potencjalnie adresy e-mail, imiona i nazwiska, numery telefonów, adresy, daty urodzenia oraz dane paszportowe klientów.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Prawnuk jednego z bł. Męczenników Podlaskich: mój wybór drogi kapłańskiej jest „zasługą” pradziadka

2026-10-04 08:59

[ TEMATY ]

Męczennicy Podlascy

Vatican Media

Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Ich przykład jest zachętą i zobowiązaniem, aby nie tylko nie kwestionować Ewangelii, ale Ewangelią przenikać, przesączyć swoją codzienność. To jest zobowiązanie dla wszystkich - powiedział ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk, pochodzący z parafii Pratulin, prawnuk bł. Konstantego Łukaszuka.

W rozmowie przeprowadzonej w związku ze zbliżającą się 30. rocznicą beatyfikacji Męczenników Podlaskich, ks. Matwiejuk wskazał, że przeżywana rocznica stanowi „zaproszenie, może nawet zobowiązanie, do poznawania duchowego dziedzictwa błogosławionych z Pratulina, którego treści ubogacają ludzkie życie. Błogosławieni są zachętą do duchowego wzrastania, do trwania przy Bogu mocą żywej wiary i do świadczenia o Nim swoim życiem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję