Reklama

Sursum corda

Licho nie śpi

<br>MN

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest lato i wielu z nas korzysta z możliwości odpoczynku. W tym właśnie czasie możemy być szczególnie narażeni na propozycje kierowane przez sekty. Jest to zjawisko światowe. Działając w sposób zdecydowany i skuteczny, sekty wchłaniają młodych ludzi, powodują u nich zmianę wartościowania, do tego stopnia, że młodzi porzucają swoich najbliższych - rodziny, przyjaciół - pozwalając się zmanipulować sekcie i jej przywódcom, którzy nie znają pojęcia „przyjaźń”, ale działają na podstawie pewnych wypracowanych technik, służących określonemu celowi. Młodemu człowiekowi, zwłaszcza zagubionemu, osamotnionemu czy przeżywającemu jakiś rodzaj depresji, wydaje się, że znalazł przyjaciela, kogoś bardzo bliskiego, serdecznego. Dzieje się jednak coś wręcz przeciwnego: jego życie poddane zostaje szybkiej penetracji, nie pozostawia mu się miejsca na intymność, a nawet godność, i tak uwikłanego i uzależnionego, szantażuje się psychicznie, co niejednokrotnie prowadzi do choroby psychicznej, a nawet śmierci.
Problemem sekt zajmują się w Polsce ojcowie dominikanie, dlatego ważne jest, jak oni definiują to zjawisko. Według nich, „sekta to instytucja totalnie przyporządkowana przywódcy i głoszonej ideologii. Obiecuje realizację uproszczonych celów w uproszczony sposób, odcina się od reszty społeczeństwa, wytwarzając ostre i niedające się przezwyciężyć podziały na to, co «święte», wewnątrz grupy, i «diabelskie», «złe», poza grupą. Manipuluje i wikła uczestników w silną zależność, co może prowadzić do utraty przez nich samodzielności w dysponowaniu własną osobą, osobistym majątkiem, i stanowi realne zagrożenie dla ich zdrowia. Przywódcy sekty mogą uważać się za istoty boskie i podejmować za uczestników ważne decyzje życiowe”.
Sekty w swojej działalności opierają się na podłożu religijnym. Ich przedstawiciele także mówią o Bogu, o oddawaniu Mu czci, o przeżyciach religijnych. Oczywiście, nikt nie zapisałby się do czegoś, co nazywa się „sekta”. Przybierają więc sekty różne chwytliwe nazwy lub mienią się nowymi ruchami religijnymi, wyznaniowymi czy kultowymi. Są wszędzie - na Wschodzie i na Zachodzie, wykorzystując naturalną dla młodości postawę krytyczną w stosunku do życia i zachowań pokolenia rodziców i potrzebę życia inaczej. Czasem namawiają do porzucenia „zakłamanego” świata dorosłych, a czasem po prostu kuszą perspektywą bycia oryginalnym i odróżniania się w jakiś sposób od reszty społeczeństwa. Uderzają do osób zagubionych, szukających oparcia, ale pozyskują także ludzi pewnych siebie, świadomych społecznie, nowoczesnych, wabiąc nowymi teoriami dotyczącymi ludzkiej egzystencji.
Na początku wiążącemu się z sektą wydaje się, że wreszcie trafił na ludzi, którzy go rozumieją i są mu szczerze życzliwi. Dziwi może tylko, że tak źle mówią o najbliższych, a szczególnie o księdzu czy o Kościele. Dalej następuje już szybkie i prawie niepostrzeżone uzależnienie - psychiczne i fizyczne, lecz zostaje się z tym już naprawdę zupełnie samemu.
Obserwujemy nasilone działania sekt w państwach byłego Związku Radzieckiego. Wykorzystują to, że społeczeństwo jest tam zateizowane, a człowiek z natury swej jest przecież istotą religijną, chce służyć Bogu i chce się modlić. Tym też tłumaczy się ich obecność na pielgrzymkach, które gromadzą ludzi wierzących, mających większe potrzeby religijne. Sekciarz wtapia się w pątników, łatwo pozyskuje ich zaufanie i staje się naprawdę bardzo groźny. Poddaje pod rozwagę pewne teksty, burzące jasny obraz świata, niekiedy nawet działające na podświadomość, sieje zamęt i zwodzi na manowce.
W Polsce problem agitacji przez sekty jest wyraźnie widoczny i rodzi potrzebę obrony. Toteż działa w naszym kraju Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami. Organizuje on m.in. różnego rodzaju spotkania, mające na celu pomoc organizatorom życia społecznego w podejmowaniu walki z sektami. W tym roku w ramach kampanii „Lato 2006 bez sekt” zostanie rozdanych ok. 50 tys. ulotek ostrzegających przed sektami. Komitet Obrony przed Sektami organizuje sieć wolontariuszy, którzy będą wędrowali po Polsce i rozdawali materiały młodzieży pielgrzymkowej, a także spędzającej czas na obozach, zlotach, biwakach czy na innych większych zgrupowaniach, gdzie mogą dotrzeć przedstawiciele sekt i uczynić w młodych duszach spustoszenie.
Niech troska o ten problem przyświeca też tego lata wszystkim duszpasterzom. Sekta to nieszczęście nie tylko dla jednostki, ale także dla rodziny, dla parafii, dla całego społeczeństwa. To zagrożenie, które czyha dzisiaj na każdego z nas.
Podajemy numery telefonów, pod którymi w czasie wakacji będą dyżurować członkowie Komitetu Obrony przed Sektami: (0-75) 717-35-78 oraz 0-601-592-254 (w godz. 8.00-22.00). Informacje na ten temat można także znaleźć na stronach internetowych: www.sekty.net i www.sekty.info.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Bp Bab w Płocku: po ranach rozpoznajemy Jezusa, to w nich objawia się Miłość silniejsza niż grzech

2026-04-12 18:04

[ TEMATY ]

Święto Miłosierdzia Bożego

Diecezja płocka

To właśnie one - przebite dłonie i otwarte serce Chrystusa - prowadzą do zrozumienia tajemnicy Bożego Miłosierdzia - podkreślał bp Adam Bab, biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej, który przewodniczył uroczystościom Niedzieli Miłosierdzia w Płocku. W miejscu pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego wierni odkrywali, że rany Zmartwychwstałego nie są znakiem cierpienia, które minęło, ale miłości, która trwa i uzdrawia.

Uroczystości odpustowe w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zgromadziły licznych pielgrzymów. Eucharystii przewodniczył bp Adam Bab z Lublina, który na początku homilii zwrócił uwagę na wyjątkowość miejsca. - Jest wielką łaską przeżywać to święto właśnie tutaj, gdzie św. Faustyna doświadczyła obecności Jezusa i przekazała światu orędzie o Jego miłosierdziu - mówił.
CZYTAJ DALEJ

Ja cię tak kocham, a coś ty z sobą zrobił?

2026-04-13 13:55

Biuro Prasowe AK

O konieczności pokonania barier rozczarowania, bylejakości, zawziętości i letniości, aby skorzystać z miłosierdzia i być miłosiernym mówił bp Janusz Mastalski w czasie Mszy św. sprawowanej o północy w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Na początku Mszy św. kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, ks. Zbigniew Bielas przypominał, że to Pan Jezus wyraził wobec św. Siostry Faustyny prośbę, aby w pierwszą niedzielę po Wielkanocy Kościół obchodził Święto Bożego Miłosierdzia. Zauważył, że tegoroczne hasło „Boże, Ojcze miłosierny, Tobie zawierzamy dziś losy świata” pochodzi z Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu, którego w tym miejscu dokonał św. Jan Paweł II 17 sierpnia 2002 r. a który w Bazylice Bożego Miłosierdzia jest powtarzany po każdej Mszy św. Kustosz zaznaczył również, że to hasło wpisuje się mocno w modlitwę o pokój, o którą apeluje w tych dniach papież Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję