Reklama

Nowe rozmaitości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Knot

Platforma Obywatelska spłodziła dokument, który ni z gruchy, ni z pietruchy nazwała raportem. Wypociny polityków PO dotyczyły mediów publicznych i miały udowodnić jedynie słuszną tezę, że media publiczne zostały zawłaszczone przez PiS, a nowe twarze publicznej telewizji i radia za kasę uprawiają propisowską propagandę. Niestety, dla polityków PO dane zostały wzięte z sufitu, a cały raport okazał się zwykłym knotem, który błotem obrzucił uczciwych dziennikarzy. Teraz mniej więcej wiemy, o jakie zasady chodziło Donaldowi Tuskowi, którego w ostatniej kampanii prezydenckiej sztab przedstawiał jako „człowieka z zasadami”.

Bój na lewicy

W SLD żrą się Olejniczak z Napieralskim, czyli przewodniczący z sekretarzem generalnym, czyli nic nowego. Wzorem protoplastów, po kolejnym plenum któryś odejdzie ze względu na zły stan zdrowia. Gdyby sięgnęli do pierwowzorów, a niedawno zapowiadali, że wracają do korzeni, to słabszy mógłby zniknąć bez śladu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Championi

Do knota nikt z PO nie chce się przyznać. Wcale się nie zdziwimy, jak po dwóch tygodniach Tusk z Rokitą na specjalnej konferencji prasowej oświadczą, że przygotowali go bracia Kaczyńscy. W odwracaniu kota ogonem ci dwaj są prawdziwymi championami.

Czarny sen

Mimo nacisków politykom PO przez gardło nie chce przejść słowo „przepraszam” za kalumnie, którymi obrzucali tych, którzy ośmielili się ich krytykować. Cóż powiedzieć? Ot kolejna demonstracja standardów, którymi uraczą nas panowie spod znaku PO, jeżeli doszliby do władzy. Wtedy to będzie jazda bez trzymanki.

Cienki Bolek

Sekretarz Generalny SLD przygotował sążnisty apel w sprawie wolności mediów publicznych. Ponieważ nawet „Gazeta Wyborcza” pisała, że jest cienki w te klocki, to stawiamy, że pisał mu go Robert Kwiatkowski... Za jego czasów bezstronność w TVP kwitła, a ramówkę przygotowywano przy ulicy Rozbrat w Warszawie.

(pr)

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja lubelska: zmarł wieloletni proboszcz sanktuarium w Wąwolnicy

2026-01-14 12:08

[ TEMATY ]

śmierć

Archidiecezja Lubelska/Facebook

14 stycznia zmarł zasłużony kapłan archidiecezji lubelskiej ks. kan. Jerzy Ważny. Od 2001 r. był proboszczem parafii pw. św. Wojciecha w Wąwolnicy i kustoszem sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej. Przeżył 65 lat, w kapłaństwie 39.

Ks. kan. Jerzy Ważny urodził się w 1960 r. w Tomaszowie Lubelskim, święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. z rąk ówczesnego bpa Bolesława Pylaka. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych kapłanów archidiecezji lubelskiej, przez 25 lat prowadził wspólnotę w największym sanktuarium archidiecezji lubelskiej.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera swój lud i odsłania prawdę o człowieku

2026-01-15 09:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję