Reklama

Odsłony

Wieża Babel?

Niedziela Ogólnopolska 9/2007, str. 24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy jest teraz taka praca, przy której ludzie śpiewają? A jeśli nie ma, to czy pracujący nie stają się wyrobnikami lub niewolnikami owej pracy?

*

Reklama

Na wielki plac średniowiecznej budowy przyszli dwaj mnisi - stary, wyglądający na mędrca i młody, wyglądający na jego ucznia. Patrzyli na dziesiątki kamieniarzy, stolarzy, cieśli, murarzy, rzeźbiarzy oraz setki osób do pracy i pomocy wszelkiej. Kiedy zadzwoniono na przerwę i wszyscy usiedli, by odpocząć i się posilić, to mnisi podchodzili do niektórych z pytaniem: - A co ty tu porabiasz? Jeden z zapytanych powiedział: - Obrabiam kamienie, a potem wciągamy je wysoko. Odchodząc, stary mnich szepnął do młodego: - Ciężar i znój tej pracy ma on wypisany na twarzy i w kamiennym spojrzeniu. Drugi zapytany odparł: - Ja? Oj, ciężko tu zarabiam na swoją liczną rodzinę. Stary mnich znów szepnął: - Praca dla niego jest udręką, ale chyba i ta rodzina także. Inny, z twarzą lekkoducha, rzekł im: - A ja tu przychodzę raczej dla rozrywki. Tu się tak wiele dzieje i pośmiać się można. Stary mnich szepnął spod kaptura: - Przychodzi się pośmiać, ale nie ma w nim krzty radości. I podeszli do cieśli, który skończył jeść, chwycił piłę i zaśpiewał donośnym głosem. Gdy spostrzegł mnichów, przerwał śpiew, skłonił się, a na pytanie odpowiedział: - Śpiewam, budując katedrę. Katedrę, co przeżyje moich prawnuków, bo to jest żywa budowla! I znów zaśpiewał razem ze swoją piłą. Stary mnich powiedział do młodego: - Jeśli takich jak on jest tu wielu, to mury tej katedry będą żyć i śpiewać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

*

Niegdyś budowano wieżę Babel, potem piramidy, wielkie cyrki, następnie bazyliki i katedry, potem pałace i muzea… A czy to, co się teraz tworzy w skali świata, Europy, kraju, nie narzuca się z porównaniem do budowania znowu (rozmnożonej) wieży Babel? Cóż, postęp pędzi coraz szybciej, a ludzie coraz bardziej tracą radość i chęć do śpiewu. Czy wysokość wieżowców nie rośnie jakoś razem ze smutkiem, obcością i nudą współczesnych?

*

Św. Franciszek (bodaj najbardziej rozśpiewany ze świętych) napisał: „Smutek jest chorobą wyniesioną z Babelu, powstała ona przy budowie tej wieży, którą następnie opuszczono”.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Michał Mraczek: „Nie brakuje młodych, którzy chcą służyć Bogu i ludziom” [Wywiad]

2026-10-04 10:15

ks. Łukasz Romańczuk

ks. dr Michał Mraczek - rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

ks. dr Michał Mraczek - rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

Ksiądz Michał Mraczek, rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, w rozmowie z ks. Łukaszem Romańczukiem opowiada o życiu wspólnoty seminaryjnej, o tym, jak wygląda formacja na etapie propedeutycznym, o zaangażowaniu kleryków w duszpasterstwo i o tym, dlaczego warto modlić się o nowe powołania.

ks. red. Łukasz Romańczuk: Rozpoczął się nowy rok akademicki i nowy rok formacyjny w seminarium duchownym. Z jakimi nastrojami wchodzicie w ten czas?
CZYTAJ DALEJ

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję