Reklama

Przyznać się do Chrystusa

Niedziela Ogólnopolska 20/2007, str. 12-13

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Zbigniew Suchy: - Księże Arcybiskupie. Minęło już trochę czasu od przegranego przez prawicę głosowania nad konstytucyjną poprawką promującą ochronę życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Jak Ksiądz Arcybiskup przyjął ten fakt i jakie refleksje temu towarzyszyły?

Reklama

Abp Józef Michalik: - Moje rozczarowanie, bo takie to było uczucie, nie odbiegało od nastroju wielu wierzących Polaków, i nie tylko. Stanęliśmy przed ważną szansą zrealizowania w pełni naszej wierności sumieniu przez konstytucyjną deklarację o woli ochrony życia ludzkiego. Jest to sprawa, o którą apelował przez całe swe życie Jan Paweł II, a i nie przestaje nawoływać Papież Benedykt XVI przy różnych okazjach, także podczas pielgrzymki do Polski, prosząc, by Polska dała świadectwo wiary wobec zjednoczonej Europy. I tego świadectwa nie daliśmy. Przykre jest to tym bardziej, że przegrana nie była wynikiem działania sił wrogich aksjologii chrześcijańskiej, ale niezdecydowania lub - powiedzmy to otwarcie - niechęci wobec tej deklaracji ze strony zarówno posłów lewicy, jak i niezdrowo „upolitycznionej” części posłów prawicy. A przecież jako wierzący elektorat głosowaliśmy na nich z nadzieją, że będą apostołami przejrzystości ewangelicznego promowania życia. Tym boleśniejsze, że stało się to w okresie, kiedy Kościół w tajemnicy Zmartwychwstania śpiewał pochwałę życia. Pewnie i ci posłowie, którzy głosowali przeciw życiu, słuchali w Niedzielę Zmartwychwstania słów sekwencji głoszącej: „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy!”
Może nie dosłyszeli jej dalszych słów posyłających do świata i zobowiązujących do niesienia świadectwa.
Wiary nie godzi się odrywać od życia. Także na życie publiczne wiara musi mieć wpływ - inaczej będziemy zafałszowani, faryzejscy. Pamiętać o tym musimy w każdej sytuacji życiowej. Także w czasie uchwalania praw publicznych.
Niestety, część posłów żyje w zakłamaniu sumienia albo nie rozumie, na czym polega życie z wiary, co ujawnili w czasie głosowania w Sejmie. Chciałbym przy tej okazji pogratulować odwagi wszystkim posłom, którzy stanęli po stronie życia, i wyrazić nadzieję, że ci, którzy nie dali świadectwa odwagi i konsekwencji w wierze - przemyślą raz jeszcze swoją postawę.
13 kwietnia 2007 r. wejdzie do historii naszego dojrzewania w demokracji jako dzień, w którym polityka stanęła przed etyką, a taka sytuacja musi niepokoić. Etyka, sumienie muszą iść zawsze przed interesem politycznym, prywatnym czy społecznym. Zasad fundamentalnych nie wolno naruszać.

- W wielu medialnych komentarzach niektórzy posłowie PiS tłumaczyli, że powodzenie tej inicjatywy było znikome, a nawet jeśli by się udała, wywołałoby to niepotrzebne spory polityczne...

Reklama

- Najważniejsza w tym wszystkim była deklaracja postaw. Wybieraliśmy posłów prawicy nie dla laurów zwycięstwa. Wybieraliśmy ich z wielkim zaufaniem i przekonaniem, że w różnych działaniach politycznych prawicy, które nie zawsze były zrozumiałe, motorem powinno być dobro państwa budowane na niezachwianym fundamencie etycznym. Wyborcy mieli świadomość, że Chrystus ciągle jest i będzie znakiem sprzeciwu. I oto przyszła próba najważniejsza lub jedna z ważniejszych - posłowie polskiego parlamentu stanęli przed zasadniczym wyborem między dobrem a złem, opowiedzenia się po stronie Dekalogu: „Nie zabijaj” lub szukania jakichś pokrętnych kompromisów. Fakty są nie do dyskusji. Według prawa naturalnego - każdy człowiek winien stanąć po stronie cywilizacji życia. Dziś starożytna Sparta woła bezgłośnie jedynym reliktem swoich czasów - skałą, z której strącano kalekie dzieci i niedołężnych starców. Każdy (nawet niewierzący) uczciwy człowiek to wie, a człowiek wierzący ma tu dodatkowe motywacje i musi stanąć po stronie życia, jeśli chce być uczciwy wobec przykazań Bożych, przesłania Ewangelii, nauki Kościoła i własnego sumienia. To był sprawdzian prawości sumień i wiary. Bo cóż to jest wiara? To nie jakieś bliżej nieokreślone uczucie. Tradycyjna formuła katechetyczna uczy: wierzyć to znaczy przyjąć za prawdę to, co Bóg objawił, a Kościół podaje do wierzenia.
Postawa marszałka Sejmu RP Marka Jurka ujawnia, jak prosty, choć trudny może to być wybór. Prosty w swej oczywistości i trudny, jeśli się weźmie pod uwagę naturalne pragnienia polityków funkcjonowania na scenie politycznej. Ceną za to zaistnienie jednak nie może być kompromis ze złem.
W 1993 r., kiedy z trudem, wobec wielu przeciwności formułowano obecny zapis w obronie życia, też nie było łatwo. Ale udało się. Przyniosło to wiele inicjatyw promujących i ratujących życie, jak chociażby ośrodki adopcyjne, cały mechanizm ratowania dzieci, których matki nie chcą po urodzeniu zabrać ze sobą. Powstało też wiele miejsc pochówku zabitych dzieci.
Pedagogia Boża jest tu bardzo czytelna i oczywista. Po tamtej, jeszcze niedoskonałej, ale dobrej inicjatywie, przyszedł czas na zrobienie kroku dalej - integralna, zagwarantowana maksymalnie ochrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.
Ekspertyzy prawników potwierdziły, że ta zmiana w ustawie zasadniczej w niczym nie zagraża wolnej decyzji kobiety czy mężczyzny. To łatwa demagogia polityków, jak jednego z wicemarszałków Sejmu, człowieka deklarującego się jako wierzącego, który ogłosił w wywiadzie telewizyjnym, że nie wyobraża sobie, by nastoletnia zgwałcona dziewczyna nie miała prawa do dokonania aborcji - czyli o tym, co dobre a co złe może niby decydować każdy sam, bez odniesienia się do zasad, do praw Bożych i prawa naturalnego, które mówi: „Nie zabijaj”. Ale proszę też zauważyć - do tego potwornego zranienia, zła, jakim jest gwałt, dodaje się kolejne, jakim jest zabójstwo, a potem cały syndrom poaborcyjny, który jest oczywistą konsekwencją. A czy nie szlachetniej i godniej by było pomóc matce zaakceptować to dziecko i pozwolić mu się urodzić. Znajdą się ludzie, którzy wezmą dziecko, zaopiekują się nim, a młoda matka będzie miała poczucie, że zachowała się godnie, że nie zabiła życia, a zatem i jej życie będzie miało barwy jaśniejsze, choć - oczywiście - znaczone koszmarem konsekwencji gwałtu.

- Co teraz?

- Wierzę, że ta część posłów, która nie bała się zaryzykować swojej pozycji politycznej, a nawet narazić się na drwiny „światłych” liberalnych polityków i komentatorów, stanie się zaczynem wzrostu świadomości powinności Polaków wobec życia.
Może warto na koniec przytoczyć słowa wypowiedziane dawno - przeszło 30 lat temu, ale bardzo aktualne i potrzebne dzisiaj: „Jesteśmy w świecie. Ten świat ma różne aspekty. Jest świat umiłowany przez Boga. Ten świat, dla którego Bóg zesłał swego Syna, aby umarł dla zbawienia świata. Musimy wierzyć, że większy jest Ten, który w nas jest, niż ten, który w świecie. Większy jest ten, który w najmniejszym dziecku mieszka, niż wszystkie siły, które działają w świecie. My, chrześcijanie, mamy często kompleks niższości. My się boimy. My boimy się wyznać naszą wiarę. My się krępujemy. Otóż takimi postawami świata zwyciężyć nie możemy” (O. Piotr Rostworowski, „W głąb misterium”, s. 24-25).
I jeszcze słowa z Apokalipsy: „Znam twoje czyny. Oto postawiłem w darze przed tobą drzwi otwarte, których nikt nie może zamknąć, bo ty, chociaż moc masz znikomą, zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mego imienia” (Ap 3, 8). „Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga” (Ap 2, 7).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

2026-09-22 11:03

[ TEMATY ]

szkoła

Podlasie

atak

Adobe Stock

10-letnia dziewczynka została ranna w ataku, do jakiego doszło w jednej ze szkół podstawowych w powiecie kolneńskim na Podlasiu. Sprawcą był 11-latek, uczeń tej samej szkoły, który do napaści użył toporka. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala - przekazała policja. O sprawie informuje Polsat News.

- Przed godz. 8.00 na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie, że w jednej ze szkół w powiecie kolneńskim uczeń zaatakował uczennicę - przekazała Interii nadkom. Marta Rodzik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Nowy Gierałtów. Matka na każdy czas

2026-09-23 08:59

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

ks. Maciej Oliwa

Nowy Gierałtów

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec wraz z proboszczem ks. Maciejem Oliwą i ojcem paulinem podczas uroczystego powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Nowym Gierałtowie. Na spotkanie z Maryją licznie przybyły także dzieci.

Bp Ignacy Dec wraz z proboszczem ks. Maciejem Oliwą i ojcem paulinem podczas uroczystego powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Nowym Gierałtowie. Na spotkanie z Maryją licznie przybyły także dzieci.

Nowy Gierałtów był 27. przystankiem diecezjalnej peregrynacji Maryi w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej. Podczas Eucharystii bp senior Ignacy Dec przypomniał, że Chrystus z krzyża przekazał Maryję Kościołowi, aby była Matką wszystkich wierzących.

Święta Ikona Nawiedzenia przybyła 21 września do parafii św. Jana Chrzciciela w Nowym Gierałtowie. Wraz z parafianami Maryję powitał proboszcz ks. Maciej Oliwa. W uroczystości uczestniczyli ojcowie paulini towarzyszący peregrynacji, strażacy, rodziny z dziećmi oraz mieszkańcy miejscowości należących do parafii: Nowego i Starego Gierałtowa oraz Bielic. Nawiedzenie rozpoczęło nabożeństwo oczekiwania. Następnie wierni wyszli na spotkanie Świętej Ikony, która po uroczystym powitaniu została procesyjnie wprowadzona do świątyni. Centralnym wydarzeniem peregrynacji była Eucharystia, której przewodniczył bp senior Ignacy Dec.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję