Czy muzułmanie mają plan nawrócenia na islam całego świata? Według spiskowej teorii, takowy plan istnieje. W jego założeniach Europa ma być nawrócona w 2050 r., a cały świat będzie muzułmański najpóźniej w 2100 r. Choć najprawdopodobniej to tylko mity, nie można jednak zaprzeczyć istnieniu takich pragnień w islamie ani temu, że na poziomie społecznym i kulturalnym już kolonizuje on Zachód. Arabia Saudyjska dostarcza pieniędzy, dechrystianizacja Zachodu wytwarza duchową pustkę, w którą wchodzi islam, a resztę dopełnia ignorancja polityków. Nad problemem rosnących wpływów islamu w zachodnim, tradycyjnie chrześcijańskim świecie zastanawiał się w serwisie „Asia News” wybitny ekspert ks. prof. Samir Khalil Samir - egipski jezuita z Bejrutu.
Faktem jest, że wpływy islamu w świecie zachodnim rosną i zdobywa on nowych zwolenników. W jaki sposób? Pierwszą metodą zdobywania wpływów jest praca z młodymi, urodzonymi już w Europie dziećmi muzułmańskich emigrantów, którym wpajana jest radykalna ideologia przez imamów w meczetach, niekiedy w więzieniach, do których trafiają, bądź przez literaturę. Nowych zwolenników muzułmanie zdobywają dzięki wypracowanej w Pakistanie metodzie Tabligh. Jest to mistyczny misjonarski ruch muzułmański, podobny do sufizmu, który przekonał do islamu dziesiątki tysięcy Europejczyków. Wreszcie trzeci sposób nawracania obywateli Starego Kontynentu to totalna krytyka kultury zawarta w radykalnym islamie, która trafia na podatny grunt w części środowisk ideowych Europy.
To wszystko - zdaniem prof. Samira - jest jednak niczym. Za najgroźniejszy dla tożsamości Europy uważa on sposób islamizacji, który kryje się w metodzie Tariqa Ramadana - nauczyciela akademickiego i doradcy wielu gremiów politycznych. Otóż mówi on tak: Pozwólcie nam zostać europejskimi muzułmanami. Uznajcie nas i dajcie nam przestrzeń do ekspresji naszej wiary. Cóż to znaczy w praktyce? Nawrócenie społecznego i prawnego systemu Starego Kontynentu, a wtedy łatwiej pójdzie z nawróceniem ludzi. Ta metoda prowadzi wprost do zislamizowania instytucji, a przy założeniu, że Europa nie ma już duszy, tylko technologię, islam zostanie jedyną religią, która będzie mogła zapewnić powstałą pustkę.
Hiszpańskie klasztory klauzurowe przygotowują tysiące ręcznie wykonanych różańców, które będą towarzyszyć czerwcowej wizycie Papieża Leona XIV. W inicjatywę, realizowaną przez 16 wspólnot żyjących na co dzień z dala od życia publicznego, zaangażowali się także młodzi wolontariusze pomagający w pakowaniu różańców. Jak informuje Vatican News, projekt stał się jednym z symboli przygotowań do papieskiej podróży.
Przed wizytą Papieża Leona XIV w Hiszpanii, zaplanowaną na 6–12 czerwca, szesnaście klasztorów kontemplacyjnych z różnych regionów kraju przygotowuje tysiące dziesiątek różańca dla pielgrzymów. Inicjatywa jest związana z podróżą apostolską odbywającą się pod hasłem „Podnieście oczy” („Alzad la mirada”).
Jeśli pytasz dziś: czy dam sobie radę, odpowiadam ci: Nie, sobie rady nie dasz. Jeśli zaś pytasz: czy z Bożą i ludzką pomocą dam radę? Odpowiadam ci: tak, to jest pewne - powiedział metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy św. ze święceniami prezbiteratu w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Hierarcha udzielił święceń ośmiu diakonom, podkreślając, że przyszli kapłani nie są wolni od lęków, ale nie pozostają z nimi sami.
W homilii abp Adrian Galbas SAC nawiązał do własnych święceń sprzed 32 lat. Przyznał, że obok radości pamięta także „drżenie, lęk, a może nawet i przerażenie”. Zwrócił uwagę, że wymagania stawiane kandydatom do kapłaństwa są bardzo wysokie, a publicznie wypowiadane podczas święceń „chcę” oznacza zgodę na życie całkowicie oddane Chrystusowi i Kościołowi.
Nasza wielka jubileuszowa wędrówka, którą zaczynaliśmy na lubelskiej ziemi, dobiega końca w miejscu szczególnym – w Orchówku nad Bugiem. Tu, gdzie rzeka wyznacza granice, a historia splata losy narodów, Maryja od wieków króluje jako Matka Boża Pocieszenia. W progach tego barokowego kościoła, pod troskliwą opieką Ojców Kapucynów, składamy wszystkie trudy, radości i owoce naszej pielgrzymki szlakiem franciszkańskich sanktuariów.
Kiedy stajemy przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, nasze oczy spotykają wizerunek, który przetrwał pożary, wojny i kasaty zakonu. To obraz pełen królewskiego dostojeństwa, a jednocześnie matczynej bliskości. Maryja w Orchówku od XVII wieku jest dla mieszkańców nadbużańskich krain prawdziwą ostoją. Jej oczy, pełne spokoju, zdają się mówić każdemu z nas: „Nie lękaj się, Ja jestem z tobą”. To tutaj, po przejściu setek kilometrów, odnajdujemy najgłębsze pocieszenie – pewność, że żadna modlitwa nie pozostała bez odpowiedzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.