W chwilach doświadczeń, trudności, nagłych nieszczęść, rozpaczy, nieraz mimo woli próbujemy szukać winnych. Często za swoje trudności i porażki winimy rodziców, nauczycieli, przełożonych, państwo, szkołę, Kościół itp. Zdarza się też, że odpowiedzialnością za swoje cierpienia obarczamy Boga. Znane są przecież wspomnienia ludzi z czasów wojny, którzy pytali, gdzie był wtedy Bóg. Może i teraz wielu bezdomnych, biednych, wyrzuconych z pracy, pozbawionych środków do życia tak właśnie pyta.
Człowiek ma prawo zadać sobie takie pytania i wcale nie będzie w tym bluźnierstwa. Ma prawo do tego zwłaszcza wtedy, gdy życie jego przypomina drogę przez mękę. Niestety, wszyscy mamy skłonność większą lub mniejszą do szukania winnych. Dlaczego jednak tak łatwo obarczamy Boga za nieszczęścia? Prawdopodobnie dlatego, że cierpienie kojarzy się ludziom z karą, a kara jest konsekwencją winy. Bunt przeciw Bogu jako rzekomemu sprawcy cierpienia jest często wyrazem walki z poczuciem winy. Skąd się to bierze? Dla wielu ludzi dorosłych pozostaje Bóg starcem w niebie, odległym od ludzi. Na takie wyobrażenie nakłada się obraz Boga jako surowego sędziego, niekiedy nawet mściwego, który rejestrując dobre i złe czyny ludzi, jest obojętny na ich cierpienia. Taki obraz Boga bywa też wypaczony w wyniku braku dojrzałej refleksji, sentymentalnego sposobu pojmowania Boga, prymitywnej moralności. Być może nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia, zresztą na wiele innych pytań też. Ale takie jest to nasze wspólne ludzkie doświadczenie. Ale nasza jest też wiara, nadzieja i miłość.
„Zbliżając się do punktu najbliższego Księżycowi i najdalszego od Ziemi, wciąż odkrywając tajemnice kosmosu, chcę wam przypomnieć o jednej z najważniejszych tajemnic tutaj na Ziemi - miłości”. Tak powiedział astronauta Victor Glover tuż przed tym, jak wraz z trzema innymi astronautami misji Artemis II NASA okrążył Księżyc 6 kwietnia, wchodząc po ciemnej stronie Księżyca w 40-minutowy okres ciszy radiowej, poinformował katolicki portal OSV News.
Ze statku kosmicznego Glover przypominał: „Chrystus powiedział, odpowiadając na największe przykazanie, że należy kochać Boga całym sobą. Powiedział też, jako wielki nauczyciel, że drugie przykazanie jest mu równe. A mianowicie kochać bliźniego swego jak siebie samego”.
„Zbliżając się do punktu najbliższego Księżycowi i najdalszego od Ziemi, wciąż odkrywając tajemnice kosmosu, chcę wam przypomnieć o jednej z najważniejszych tajemnic tutaj na Ziemi - miłości”. Tak powiedział astronauta Victor Glover tuż przed tym, jak wraz z trzema innymi astronautami misji Artemis II NASA okrążył Księżyc 6 kwietnia, wchodząc po ciemnej stronie Księżyca w 40-minutowy okres ciszy radiowej, poinformował katolicki portal OSV News.
Ze statku kosmicznego Glover przypominał: „Chrystus powiedział, odpowiadając na największe przykazanie, że należy kochać Boga całym sobą. Powiedział też, jako wielki nauczyciel, że drugie przykazanie jest mu równe. A mianowicie kochać bliźniego swego jak siebie samego”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.