Reklama

Jak ks. Alojzy Orione pojmował świętość?

Ks. Orione w czasie ataku na Polskę w 1939 r. rozłożył polską flagę na ołtarzu w sanktuarium Matki Bożej Czuwającej w Tortonie, ucałował ją i zachęcał swoich współbraci do podobnego gestu. Następnie umieścił flagę w swoim pokoju

Niedziela Ogólnopolska 30/2008, str. 20-21

Ks. A. Orione uważał, że pierwsza godzina naszego dnia powinna być całkowicie poświęcona Bogu
Archiwum Orionistów

Gdy analizujemy historię życia człowieka otaczanego opinią świętości, budzą się refleksje dotyczące jego duchowości. Pojawiają się pytania: Co było dla niego ważne? Jakim wartościom przypisywał naczelne miejsce, a co uznawał za mniej istotne? Na ile jego świętość jest dziełem i łaską samego Stwórcy, a na ile własnym wysiłkiem i pragnieniem osobistej z Nim współpracy? Nie jest możliwa empiryczna odpowiedź na postawione wyżej pytania, natomiast realne jest przybliżenie zasad i reguł, które święty uważał za cenne, a których przestrzeganie doprowadziło do jego kanonizacji. Droga wyznaczona przez świętego, wraz z zasadami na niej obowiązującymi, jest aktualna pomimo upływu czasu. Ten uniwersalizm świętości staje się wartością argumentującą potrzebę refleksji nad duchowością świętych - w tym przypadku nad duchowością św. Alojzego Orione - założyciela zgromadzeń zakonnych: Małego Dzieła Boskiej Opatrzności i Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia.

Ks. Alojzy Orione

Urodził się 23 czerwca 1872 r. w ubogiej włoskiej rodzinie w Pontecurone. Od wczesnych lat przejawiał pragnienie realizowania powołania kapłańskiego. 14 września 1885 r. wstąpił do Zakonu Franciszkanów w Vogherze, lecz przed złożeniem ślubów musiał opuścić zakon ze względu na stan zdrowia. Rok później został przyjęty do Oratorium na Valdocco, prowadzonego przez św. Jana Bosko, gdzie przebywał trzy lata. 16 października 1889 r. wstąpił do Seminarium Diecezjalnego w Tortonie. Będąc klerykiem, pracował na swoje utrzymanie jako zakrystian w katedrze. Wówczas zaczęli się gromadzić wokół niego ubodzy chłopcy z ulicy, którym okazywał swoje serce i troszczył się o ich wychowanie. W czasie święceń kapłańskich Alojzego Orione 13 kwietnia 1895 r. ośmiu z tych chłopców otrzymało sutannę. Ks. Orione miał więc swoich pierwszych towarzyszy, z których 21 marca 1903 r. zrodziło się Małe Dzieło Boskiej Opatrzności. W sercu ubogiego księdza istniało pragnienie, by powstała także gałąź żeńska nowego zgromadzenia. Idea ta zrealizowała się 29 czerwca 1915 r., kiedy to ks. Alojzy dał początek Kongregacji Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia.

Apostolski zapał

Zapał apostolski ks. Orione przejawiał się w realizowaniu czterech wielkich miłości: do Jezusa, Maryi, papieża i dusz. Szczególne miejsce w sercu św. Alojzego Orione zajmowała miłość do Polski i Polaków. „Kochajcie bardzo naszych braci Polaków - powtarzał. - Ja pokochałem ich od lat dziecięcych”. W czasie ataku na Polskę w 1939 r. rozłożył polską flagę na ołtarzu w sanktuarium Matki Bożej Czuwającej w Tortonie, ucałował ją i zachęcał swoich współbraci do podobnego gestu. Następnie umieścił flagę w swoim pokoju, gdzie znajduje się ona do dnia dzisiejszego. Nie jest więc przypadkiem, że tego wielkiego orędownika Polski beatyfikował 26 października 1980 r. i kanonizował 16 maja 2004 r. Papież Polak Jan Paweł II.
Całe życie apostolskie ks. Alojzego Orione przebiegało pod szczególnym znakiem miłości do młodzieży. Od dzieciństwa był apostołem pośród swoich rówieśników. Jako wychowanek św. Jana Bosko - apostoła młodzieży przejął od niego metodę pozyskiwania ich serc dla Chrystusa. Pewne opatrznościowe spotkanie z ubogim chłopcem i chęć niesienia mu pomocy sprawiło, że Alojzy, wówczas dziewiętnastoletni kleryk, stał się założycielem zgromadzenia pomagającego młodzieńcom w realizacji ich powołania kapłańskiego. Jego duchowość, przesiąknięta miłosierną miłością, oddziaływała na młodych, zjednywała ich serca dla Chrystusa i Kościoła. Nie sugerował im powołania życiowego, lecz pomagał rozeznawać drogę, z delikatnością oddziaływał na nich głębią swego ducha. Nie okłamywał ich, łudząc tanimi obietnicami bez pokrycia, ale z troską ojca poszukiwał ich prawdziwego dobra.

Reklama

Przyjaciel młodzieży

Młodzież wycisnęła szczególne znamię w duchowości ks. Alojzego, kochała go jak ojca. Ale czyż mogło być inaczej, skoro całe swe życie jej poświęcił? Szczególne uczucia do młodych ujawniają się w jednym z jego listów, a mianowicie w liście do Baltazara. Czytamy tam m.in.: „Byłoby to dla mnie radością mieć cię tutaj przy sobie kilka miesięcy i widzieć, że dobrze wzrastasz. Przybądź tu do mnie, pomogę ci, a mam nadzieję, że Bóg też ci pomoże. Byś jednak mógł tutaj przybyć, musisz zmienić swoje zachowanie, musisz bardziej troszczyć się o życie chrześcijańskie, miłosierdzie, studium, przystępować do sakramentów. Ja nie chcę uczynić z ciebie ani księdza, ani brata, ponieważ nie widziałem u ciebie tego powołania, ale chcę uczynić z ciebie dobrego młodzieńca: hojnego, pełnego zalet, żarliwego w życiu według ducha chrześcijańskiego, silnego moralnie, pełnego zdrowej energii i dobrej woli, abyś był pewnego dnia godnym synem twego miasta i godnym synem Kościoła. Ty masz wielu i silnych nieprzyjaciół na zewnątrz, ale i w tobie samym. Będziesz słyszał tu głos przyjaciela, który daje ci dowody, a nie obietnice, że chce twego prawdziwego dobra i że cię kocha miłością prawdziwą w Jezusie Chrystusie, i że myśli z miłością ojcowską o twojej przyszłości. Będziesz musiał walczyć, aby być dobrym, ale ja ci pomogę, jakby to czyniła twoja mama, i Bóg ci pomoże”.

Fundamenty duchowości

Dla ks. Orione fundamentem w relacjach z młodzieżą był osobisty przykład. Uczynił go podstawą, która te relacje buduje i umacnia. Dlatego pisał stanowczo: „Przykład! Przykład! Przykład! Młodzi nie rozumują wiele: patrzą i naśladują to, co czynią inni”. Skoro inni mogli dostrzegać w nim człowieka Bożego, sam musiał pielęgnować działanie Boże w swym wnętrzu. Dokonywało się to zwłaszcza przez modlitwę. Ks. Orione, napominając swych współbraci i zachęcając ich do porannej medytacji, mówił: „Rankiem przed wszelkim roztargnieniem i porozumiewaniem się z innymi trzeba modlić się i słuchać Boga. Pierwsza nasza godzina ma być całkowicie poświęcona Bogu. Tak więc Bóg mówi, Bóg pracuje w nas, Bóg kształtuje naszego ducha. Bóg znajduje się nad nami; a w medytacji czujemy dotyk Boga”. Słowa te ukazują ducha modlitwy ks. Orione, w której szukał siły przed podejmowanymi obowiązkami. Głębia jego serca przejawiała się na zewnątrz; delikatnie, bez narzucania, ale stanowczo.
Bóg, który w swej Opatrzności troszczy się o ludzi, Jezus Ukrzyżowany, Maryja, Kościół, papież, dusze poranione - to fundamenty jego przenikniętej miłosierną miłością duchowości, to fundament jego wnętrza, który dziś podejmują siostry spadkobierczynie jego dziedzictwa, z sercami pełnymi miłosierdzia i misjonarskim zapałem spieszące, by otrzeć łzy z oczu zranionych przez życie. Podejmują to wezwanie także zakonnicy proszący Boga, który jest Ojcem sierot, by w swej Opatrzności pochylił się nad tymi, którzy upadają.

Autor jest referentem powołaniowym Małego Dzieła Boskiej Opatrzności - Księża Orioniści

„Żadne słowo nie jest bez myśli, żadna myśl nie jest bez duszy,
sprawcie, aby żadna dusza młodzieży nie pozostała bez Boga”.
Św. Alojzy Orione

Św. Alojzy Orione to kapłan, dla którego zawsze bardzo ważny był los młodego człowieka. Pragnął, aby każdy mógł wejść na drogę miłości i prawdy, prowadzącą do Jezusa Chrystusa.
Także dziś my - jego duchowi synowie i córki - chcemy być blisko młodzieży, jej problemów i radości. Pragniemy swoim doświadczeniem wiary dzielić się z każdym, kto poszukuje prawdziwego sensu swojego życia.
Dlatego zapraszamy Cię na:
ORIOŃSKIE EUROPEJSKIE DNI MŁODZIEŻY, które odbędą się w dniach 3-10 SIERPNIA 2008 r. pod hasłem:
,,Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami” (Dz 1,8).
Jeśli chcesz spotkać Chrystusa na modlitwie, w drugim człowieku, we wspólnocie - to nie może tam zabraknąć również Ciebie!

Reklama

Organizatorzy:
Zgromadzenia zakonne:
Małe Dzieło Boskiej Opatrzności - Księża Orioniści
Siostry Małe Misjonarki Miłosierdzia - Siostry Orionistki

Kontakt i zgłoszenia:
Referent powołaniowy
Ks. Leszek Kromka FDP
ul. Tadeusza Kościuszki 24, 62-800 Kalisz
tel. 721-029-667, amicowsd@poczta.onet.pl

Oriońskie Europejskie Dni Młodzieży rozpoczynają się w Zduńskiej Woli. Uczestnicy spotkania odwiedzą m.in.: Warszawę, Kraków, Wadowice, Międzybrodzie Bialskie, Częstochowę, Oświęcim.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MZ: w tej chwili w stanie ciężkim pod respiratorami jest 160 osób

2020-04-08 11:57

[ TEMATY ]

zdrowie

PAP

W tej chwili w stanie ciężkim pod respiratorami w polskich szpitalach jednoimiennych i na oddziałach zakaźnych jest 160 osób - przekazał w środę rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że około 220 osób opuściło już szpital lub izolację domową z negatywnymi wynikami testu.

Andrusiewicz powiedział w środę na konferencji prasowej, że ostatniej doby ubyło 86 pacjentów w szpitalach jednoimiennych i szpitalach zakaźnych. "To znaczy na oddziałach zakaźnych, bo oprócz szpitali jednoimiennych, mamy również oddziały zakaźne" - podkreślił.

Dodał, że ci pacjenci zostali skierowani do izolatoriów. "Mamy w tej chwili w kraju 7 tys. miejsc w izolatoriach, czyli do izolatoriów możemy kierować osoby niewymagające hospitalizacji, z tymi łagodniejszymi objawami bądź bez objawowych pacjentów. I oni nie muszą zajmować łóżek szpitalnych" - zaznaczył Andrusiewicz.

Rzecznik resortu zdrowia powiedział też, że w tej chwili w stanie ciężkim pod respiratorami w polskich szpitalach, szpitalach jednoimiennych i na oddziałach zakaźnych jest 160 osób.

Dopytywany, ile osób już wyzdrowiało Andrusiewicz powiedział, że "mamy w granicach 220 osób, które opuściły szpital lub izolację domową". "Są potwierdzone negatywnymi wynikami testów, są zdrowe" - podkreślił rzecznik MZ. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: działacz muzułmański uratował od głodu dyskryminowanych chrześcijan

2020-04-08 20:28

[ TEMATY ]

pomoc

muzułmanie

Pakistan

dyskryminacja

chrześcijanie

koronawirus

Vatican News / AFP

Muzułmański obrońca praw człowieka Shakeel Ahmed uratował od niechybnej śmierci głodowej 120 rodzin chrześcijańskich z dystryktu Kasur w pakistańskiej prowincji Pendżab. Widząc ludzi zamkniętych w swych domach z powodu szerzącej się pandemii koronawirusa, a zarazem odmowę miejscowych przełożonych islamskich udzielenia im pomocy, skontaktował się z kilkoma organizacjami katolickimi, które pospieszyły im ze wsparciem materialnym.

W Pakistanie stwierdzono dotychczas ponad 4 tys. przypadki zachorowań na Covid-19, w tym 54 zgony, przy czym w ostatnich dniach tempo zakażeń znacznie wzrosło. W tej sytuacji, po trzech tygodniach blokady wielu chrześcijan doświadcza dyskryminacji przy rozdzielaniu pomocy. Postąpiła tak np. jedna z organizacji pozarządowych w Karaczi, odmawiając pomagania ubogim wyznawcom hinduizmu i chrześcijanom w rejonie miasta Koraghi w prowincji Sindh, po czym wyznawcom Chrystusa nie udzielono pomocy w miasteczku Sanda Kalan w dystrykcie Kasur.

"Żywność dostarcza się tylko muzułmanom" – powiedział Ahmed włoskiej agencji misyjnej AsiaNews. Zwrócił uwagę, że mieszkający w tym rejonie chrześcijanie są niemal wyłącznie robotnikami zarobkowymi, którzy wskutek kwarantanny stracili pracę. Są oni bezradni i bez wsparcia z zewnątrz grozi im głód. Jeden z nich powiedział mu, że już od dwóch tygodni nie zarobił ani rupii, a teraz jest zamknięty w domu z żoną i dziećmi bez jedzenia i lekarstw.

4 marca w miejscowym meczecie wśród biednych rozdzielano pomoc żywnościową, pochodzącą ze zbiórki zarządzonej przez tamtejszego szejka Abdula Rahima Hamida. Gdy zgłosili się po nią wygłodniali chrześcijanie, odepchnięto ich, a całą pomoc przekazano wyłącznie 500 mieszkającym tam muzułmanom.

Widząc to Shakeel Ahmed postanowił wesprzeć poszkodowanych. Nawiązał kontakt z organizacjami chrześcijańskimi, które dostarczyły żywność swym współwyznawcom z Sanda Kalan. Przy rozdziale pomocy współpracowali miejscowi działacze. Nadal jednak istnieje paląca potrzeba dalszego pomagania tym ludziom.

Dla Ahmeda takie traktowanie chrześcijan, jakie okazują im jego współwyznawcy, jest nieludzkie i sprzeczne z nauczaniem islamu. Jego zdaniem należy pomagać wszystkim, niezależnie od ich wiary. W tej sprawie interweniował u władz kraju też arcybiskup Islamabadu i Rawalpindi – Joseph Arshad, żądając ochrony i opieki nad każdą osobą.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję