Reklama

Czyńmy wszystko z miłości

Bogdana Bochdan
Edycja szczecińsko-kamieńska 42/2002

Z biografią Tereski od Dzieciątka Jezus spotkałam się bardzo wcześnie, bo już w wieku przedszkolnym. Mamusia czytała nam bajki, ale obok nich także Dzieje duszy św. Teresy. Z czasem bajki przyblakły, a nawet uleciały z pamięci, natomiast postać małej Tereski pozostała nadal żywa, inspirująca do naśladowania. Szkoda, że w lekturach szkolnych nie ma miejsca na książki religijne, które w określony sposób kształtowałyby postawy naszych dzieci. Przyznam się, że z wielką pokorą zasiadam do pisania o tej wielkiej Świętej. To niezwykła postać. Dokonała w Kościele zupełnego przewrotu w pojmowaniu świętości, a ściślej: drogi do świętości. Św.Tereska urodziła się w rodzinie katolickiej, głęboko wierzącej i praktykującej, pełnej miłości. Nienaganna postawa ojca pozwoliła jej w prawidłowym świetle zobaczyć Boga, natomiast wzorzec matki - Matkę Najświętszą. Być może taka postawa rodziców była jednym z powodów wejścia Tereski na drogę świętości. Według niej samej, jej główną wadą była wielka miłość własna, a mimo to osiagnęła tak wiele. Uczono ją właściwej oceny swych zachowań - co w konsekwencji pozwoliło opanować jej swoje wady. Na obrazkach przedstawiana jest cukierkowo, obowiązkowo z bukietem róż, a przecież jej życie nie było usłane różami. Miała powiedzieć pod koniec swego krótkiego życia, że dopiero "po drugiej stronie" dowiemy się, jak bardzo cierpiała. Cierpiała z pełnym poddaniem się woli Bożej. Jej słynne powiedzenie - "wszystko jest łaską" - tłumaczy całe jej życie. Już jako mała dziewczynka marzyła, by zostać wielką świętą, ale ze względu na wyjątkowo wątłe ciało nie stać jej było na heroizm preferowany w Kościele do tej pory. Poszukała więc innej drogi osiągnięcia nieba i znalazła ją. Jest nią winda, która ma ją do nieba wywieźć. Tym odkryciem robi przełom w dotychczasowym pojęciu świętości. Dawniej kładziono nacisk na zasługi, preferując w ten sposób swoją siłę, a nie łaskę. Od takiej koncepcji świętości Tereska się odcina; od kalkulacji w zamian za przyjęcie swojej słabości, darmowości łaski. Nasza zasługa wg Tereski polega jedynie na naszej wolnej odpowiedzi na wezwanie Pana. Do jednej z sióstr pisze: "zasługa to nie tyle, aby wiele dawać, ile raczej przyjmować i wiele miłować". Jezus nauczył Tereskę inwestować w banku miłości. "Nie uczył mnie zliczania moich czynów, lecz czynienia wszystkiego z miłości". Jest to wartość zupełnie przeciwstawna dzisiejszej mentalności wolnorynkowej. Przed Bogiem zasługiwać, to przyjmować Jego dary we wszystkim co składa się na nasze życie.
Termin pustych rąk też jest jej odkryciem; one otwierają nas na moc miłości Pana Jezusa i stawiają nas pod wpływem Jego zasług. To zakłada pogodzenie się z własną słabością. Nie chodzi tu oczywiście o usprawiedliwienie grzechu, ale o stanięcie w prawdzie i porzucenie złudzeń co do samego siebie, aby z tej niemocy wyzwolił się krzyk ufności w nieskończone Miłosierdzie Boże. Bóg bowiem nie potrzebuje naszych działań, ale naszej miłości. To odkrycie Tereski wywozi ją na szczyty świętości! Pomimo bardzo młodego wieku czyni wielką świętą i doktorem Kościoła.
Zasługuje ostatecznie przed Bogiem ten, kto stara się we wszystkim, co życie przynosi, przyjmować Jego miłość. Kto składa dziękczynienie zawsze, wszędzie i za wszystko. Przed Bogiem naszą zasługą jest przyjmowanie darów. Przyjmowanie zawsze, wszędzie i we wszystkim. Trzeba tu jeszcze zwrócić uwagę na zawierzenie Bogu i bezgraniczną miłość, której nie osiąga się przez ofiarę, lecz ducha ofiarności przez miłość. Na pytanie, w jaki sposób możemy dojść do Miłości, Teresa odpowiada: "zaufanie i tylko zaufanie wiedzie nas do Miłości. Święty Jan od Krzyża uczy: najkrótsze przejście do szczytu Wszystkiego przechodzi przez NIC". Właśnie tego chce Tereska. O cierpieniu natomiast mówi: "Nie sądźmy, żebyśmy mogły miłować bez cierpienia, bez wielkiego cierpienia. Nasza biedna natura istnieje i nie małą tu gra rolę! To nasze bogactwo, sposób zarobkowania. (...) Jezus sam cierpiał ze smutkiem. A my chcielibyśmy cierpieć ochoczo, wielkodusznie... jakież to złudne. Chciałybyśmy nie upadać nigdy? Jezu drogi, jeżeli upadam co chwila, widzę wtedy moją słabość, a to dla mnie wielki zysk (...). Gdy się pozna i widzi swoją nędzę, to przestaje się wpatrywać w siebie, a wpatruje się jedynie w Umiłowanego".
Bardzo mi się spodobało, że Tereska jeżeli czegoś chciała od Jezusa, to nie zwracała się do Niego, ale do Maryi. Uważała bowiem, że właśnie Matka Najświętsza będzie wiedziała, co Jezus będzie chciał jej dać i o to poprosi w jej intencji. Nie sposób w kilkudziesięciu zdaniach umieścić całego bogactwa myśli św. Teresy. To zaledwie kilka, ale i one wystarczą każdemu z nas do osiągnięcia świętości. Na moim regale nie brak książek o św. Teresce, są 2 tomy Dziejów duszy, są Dzieje życia Guy´a Gauchera OCD i tego samego autora Mała Święta z Lisieux, Miłość moim powołaniem Jana Lafrance´a, Czarna noc wiary Christiara Feldmanna, J. Adamskiej OCD Wszyscy - kochać mnie będą, Z pustymi rękami Conrada de Meester´a OCD, Daniele Ange Uzdrowienie przez miłość, Dziecięctwo duchowe Gilles Barthe´a, Rękopisy autobiograficzne, Żółty zeszyt, Aby lepiej poznać św. Teresę z Lisieux praca zbiorowa, Modlitwy i myśli św. Teresy i W sercu Kościoła będę miłością - materiały z sympozjum z okazji 100. rocznicy śmierci. Polecam każdą z nich.

Reklama

Orzech mówi tak!

2019-10-14 14:33

Agnieszka Bugała

Grzegorz Niemyjski/Agnieszka Bugała

Ks. Stanisław Orzechowski widział projekt krasnala „Księdza Orzecha” – mamy jego zgodę na wykonanie odlewu.

Rozmowa z Księdzem na temat planowanego prezentu, czyli wykonania odlewu z brązu figurki krasnala „Księdza Orzecha” i tym samym wpisania go na mapę i szlak wrocławskich krasnali odbyła się w ubiegłym tygodniu. Ksiądz nie znał inicjatywy, ale wysłuchał i spytał jakie krasnale są już we Wrocławiu. Zobaczył fotografie realizacji niektórych z nich. Szczególnie podobał mu się krasnal prof. Jana Miodka, który z okazji 70. urodzin wybitnego językoznawcy stanął przed budynkiem Instytutu Filologii na pl. Nankiera. Wizualizacja „Księdza Orzecha” bardzo mu przypadła do gustu:

- To ja! – mówił patrząc na zdjęcia figurki – To rzeczywiście ja! Artysta dobrze to uchwycił, chciałbym go poznać – dodał. Zaakceptował też miejsce, w którym zaplanowano instalację, czyli górny stopień schodów prowadzących do DA Wawrzyny przy ul. Bujwida. Odmówił, zdecydowanie, zakładania figurce na głowę czapki.

– Sklepienie mojej łysiny bardzo mi się podoba – stwierdził. Przystał na to, aby krasnalską czapkę umieścić w ręce postaci. Dodał, że „będzie trochę śmiechu, a tego nigdy dość”.

Zachęcamy zatem do wpłat na konto, abyśmy zdążyli z realizacją prezentu, zwłaszcza, że Szanowny Jubilat jest już o nim poinformowany.

Dane konta do wpłat:

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY

05 1090 2590 0000 0001 4260 2420

Z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech

O inicjatywie pisaliśmy tutaj: https://www.niedziela.pl/artykul/45697/Prezent-dla-Orzecha-na-80-urodziny


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: nie stawiajmy przeszkód dziełu Boga

2019-10-16 10:52

st (KAI) / Watykan

„Ewangelizator nie może być przeszkodą w dziele stwórczym Boga, który «pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni» (1 Tm 2, 4), ale człowiekiem sprzyjającym spotkaniu serc z Panem” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież kontynuował cykl katechez na temat Dziejów Apostolskich i mówił o powszechność zbawienia ukazanej w dziele Piotra, który otrzymawszy wizję, włącza do wspólnoty chrześcijańskiej pogan nie należących do ludu Izraela. Słów Franciszka na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 17 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty podkreślił, że chrześcijanie są wezwani do wyjścia ze swoich ograniczeń i otwarcia się na innych, do życia bliskością, tym stylem życia wspólnego, który przekształca każdą relację międzyosobową w doświadczenie braterstwa. Nawiązał do wizji Księcia Apostołów, która mówiła mu, że obowiązujące w judaizmie kategorie czystości rytualnej straciły swą ważność w chrześcijaństwie, a Jezus Chrystus jest Panem wszystkich.

Dlatego Piotr godzi się wejść do domu ludzi nieobrzezanych i jeść razem z nimi. „Jego wizyta nie ma charakteru kurtuazyjnego, ale jest zaniesieniem słowa zbawienia tym, którzy go jeszcze nie usłyszeli” – zauważył papież.

Franciszek przypomniał, że w tym domu Piotr głosi Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego oraz przebaczenie grzechów każdemu, kto w Niego wierzy. Wówczas Duch Święty zstąpił na Korneliusza i jego rodzinę. I Piotr ochrzcił ich w imię Jezusa Chrystusa. Spotkało się to jednak z negatywną reakcją innych członków wspólnoty chrześcijańskiej. Jednak Piotr zaczyna rozumieć, że „wybór Izraela nie jest nagrodą za zasługi, lecz znakiem bezinteresownego powołania, aby był pośrednikiem Bożego błogosławieństwa pośród ludów pogańskich”.

„Nauczmy się od Księcia Apostołów, że ewangelizator nie może być przeszkodą w dziele stwórczym Boga, który «pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni» (1 Tm 2, 4), ale człowiekiem sprzyjającym spotkaniu serc z Panem” – powiedział Ojciec Święty. Zachęcił zgromadzonych, by nie stawiali przeszkód Bożej kreatywności, ale rozpoznali i sprzyjali wciąż nowym drogom, poprzez które Chrystus Zmartwychwstały wylewa swego Ducha na świat i przyciąga serca, dając się poznać jako «Pan wszystkich» (Dz 10,36)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem