Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 37/2008, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Kłamstwo zabija Rosję

Pod takim tytułem ukazał się tekst słynnego rosyjskiego dysydenta Wiktora Suworowa w „Fakcie” z 27 sierpnia. Suworow ostro skrytykował blokowanie prawdy o historii przez rosyjskich historyków. Napisał m.in.: „Ostatnio jeden z najbardziej znanych rosyjskich historyków powiedział wprost: nie dopuścimy do swoich archiwów nikogo przez setki lat. Co to oznacza? Historia będzie ukrywana. W tym kontekście należy podchodzić do informacji gazety «Wriemia Nowostiej» o projekcie podręcznika historii Rosji lat 1900-1945. Podobno zbrodnia w Katyniu została określona w nim jako politycznie słuszna odpowiedź na rzekome zabicie przez Polaków tysięcy sowieckich jeńców z wojny 1920 roku, a stalinowskie czystki z lat 30. i pakt Ribbentrop-Mołotow jako racjonalne działania Stalina w obliczu wojny. (…) Moskwa oświadczyła, że nie będzie współpracować z polskimi władzami w kierunku wyjaśnienia zbrodni katyńskiej. To świadczy przede wszystkim o głupocie. Jeśli rządzący w Rosji nie mają z Katyniem nic wspólnego, powinni wszystko wyjaśnić, wskazać winnych, otworzyć archiwa. (…) Czekiści nie mogą powiedzieć prawdy o Katyniu, bo byłoby to dla nich samobójstwem. CzK, GPU, NKWD, GRU czy FSB - to różne nazwy na określenie tej samej, przestępczej organizacji, mafii. Ta mafia nie może ujawnić oficjalnie całemu światu swojego prawdziwego charakteru, który objawił się m.in. w Katyniu. Zamiast tego woli uzasadniać zbrodnie sowieckiego reżimu. To nie uderzenie w Polskę. To uderzenie przede wszystkim w naród rosyjski. Celem jest robienie z Rosjan idiotów”.

Oczyścić Polskę z agentury

W „Super Expressie” z 30 sierpnia ważny tekst Anny Walentynowicz: „Polska potrzebuje nowego Sierpnia ’80”. Jest to wywiad udzielony Pawłowi Lickiewiczowi. Słynna bohaterka walk „Solidarności” stwierdza w nim m.in.: „Należy oczyścić Polskę z agentury. W rządzie powinni zasiadać ludzie uczciwi. Prokuratorzy, którzy nas oskarżali, nadal pracują, manipulując prawem i mediami. Polacy powinni skorzystać z doświadczenia Sierpnia ’80 i rozpędzić złodziei i zdrajców. Powinni zmobilizować się, powinni stać się dynamitem - tym, co prezentowaliśmy sobą w 1980 r. - a nie kamieniem pokrytym pleśnią”.

Pogoda dla esbeków

W „Naszym Dzienniku” z 30 sierpnia godny polecenia wywiad Adama Białousa z prezesem Klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych w Białymstoku Krzysztofem Wasilewskim, pt. „Tamte czasy nie mogą pójść w niepamięć”. Wasilewski mówi m.in.: „Wielu funkcjonariuszy SB, którzy dręczyli działaczy opozycyjnych, dziś ma się bardzo dobrze. Otrzymują co miesiąc od państwa świadczenia w wysokości 5 tys. zł i więcej. W tym samym czasie byli opozycjoniści wegetują za 700 zł emerytury. (…) Ci, którzy mieszkają w kraju, pobierają głodowe emerytury, renty lub nie mają żadnych świadczeń, gdyż w ramach represji za działalność opozycyjną byli pozbawieni pracy, a potem długo z «wilczym biletem» nikt nie chciał ich zatrudnić. Tego okresu represji nikt im do emerytury nie zaliczył”. Wasilewski mówi również o 32 nadgorliwych białostockich prokuratorach czasu stanu wojennego, na których jego klub złożył doniesienie do IPN-u. Byli wśród nich prokuratorzy odpowiedzialni za skazanie na półtora roku więzienia tylko za zaniesienie sztandaru „Solidarności” do kościoła czy skazanie na trzy lata za posiadanie jednej ulotki z hasłem: „Żądamy uwolnienia więźniów politycznych”. Wśród nadgorliwych prawników stanu wojennego Wasilewski wymienia mecenasa Leszka Kudryckiego, męża minister Barbary Kudryckiej, „który m.in. przed dwudziestoma pięcioma laty skazał Zbigniewa Simoniuka, znanego w mieście opozycjonistę, na dwa lata więzienia”.

Reklama

Barwne wspomnienia o Gomułce

W dodatku do „Gazety Wyborczej” - „Dużym Formacie” z 18 sierpnia Grzegorz Sroczyński przypomina w tekście „Śledztwo w sprawie kapcia” niektóre barwniejsze epizody z czasów rządów Wiesława Gomułki. Autor opisał m.in., jak to w połowie lat 60. ubiegłego stulecia Służba Bezpieczeństwa nagrała taką oto rozmowę dwóch wybitnych pisarzy:
„- Andrzejewski: - Strasznie nudno.
- Kisielewski: - Zabij Gomułkę, zobaczysz, jak będzie wesoło.
- Andrzejewski: - A wtedy przyjdzie jakiś Moczar.
- Kisielewski: - No i właśnie będzie rozrywka”.
Według Sroczyńskiego: „Nagranie wywołało wzburzenie w otoczeniu pierwszego sekretarza. «Co za degeneraci!» - krzyczał Zenon Kliszko. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby potraktować to jako żart (…)”.

Zwierzenia prof. Normana Daviesa

W „Tygodniku Powszechnym” z 31 sierpnia bardzo interesująca rozmowa z prof. Normanem Daviesem pt. „Historyk przeciw pamięci”. Prof. Davies powiedział m.in.: „W Ameryce jestem znany jako polonofil, co dla niektórych znaczy - antysemita. Jak to się uzasadnia? Polska jest najbardziej katolickim krajem w Europie, ergo… Niech pan sobie sam dopowie”. Prof. Davies opowiedział m.in., jak to w Stanach Zjednoczonych w ostatniej chwili zablokowano jego przyjęcie na profesora w renomowanym uniwersytecie w Stanford, pomimo że przeszedł wszystkie odpowiednie procedury: „W kwietniu 1986 r. dostałem w końcu list, w którym napisano: «Historyk, który broni Polaków, nie jest do zaakceptowania w gronie wykładowców Uniwersytetu Stanford». Dotyczyło to rozdziału o Żydach polskich w «Bożym igrzysku». Mnie w tym liście najbardziej przeraziło słowo «Polaków». Nie «polskich przestępców» albo «polskich antysemitów». Tam jest napisane: «Polaków». Przecież to rasizm! Dowód, że w kwestiach polsko-żydowskich nie powinno być dyskusji. Jest jedna prawda, podana do wierzenia. Davies nie wierzy? To go wyrzucimy”.

Protest przeciwko antypolonizmowi

Aleksandra Kaniewska pisze o gromadnym wystąpieniu młodych Polaków, pracujących i studiujących w Londynie, przeciw kolejnemu rażącemu przejawowi antypolonizmu w Wielkiej Brytanii. (Por. tekst: „Emigranci podarują redakcji podręcznik historii”, „Dziennik” z 21 sierpnia). Chodzi o to, że popularny w Anglii 39-letni publicysta Giles Coren w tekście publikowanym na łamach renomowanego dziennika „The Times” pod koniec lipca tego roku oskarżył Polaków o udział w Holocauście Żydów. W artykule pt. „Dwie fale emigracji” Coren napisał, że: „Podczas wojny Polacy dla zabawy zamykali Żydów w synagogach i palili ich, a także chętnie uczestniczyli w niemieckich akcjach eksterminacyjnych”. Przeciw temu, tak obrzydliwemu pomówieniu w brytyjskim dzienniku zaprotestowali młodzi Polacy. Zapytajmy jednak, kiedy takie oszczerstwa antypolskie będą wreszcie surowo karane, równie surowo, jak negowanie Holocaustu Żydów.

Reklama

Kulisy prywatyzacji STOEN-u

„Angora” z 31 sierpnia publikuje szokujący tekst Leszka Szymowskiego: „Jak sprywatyzowano STOEN”. Autor pisze m.in.: „Spółkę dostarczającą prąd mieszkańcom Warszawy w przestępczy sposób sprzedano niemieckiemu potentatowi energetycznemu za jedną trzecią jej wartości. Polski podatnik zapłacił za to około 3 miliardów złotych. Oszustwem nie zainteresowała się ani policja, ani prokuratura, ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprawą nie zajęło się również Centralne Biuro Antykorupcyjne”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Andrzej Duda odwiedził Międzyrzecz, Gorzów i Zieloną Górę

2020-05-29 21:01

Karolina Krasowska

Prezydent Andrzej Duda złożył dziś wizytę na Ziemi Lubuskiej.

Pan Prezydent Andrzej Duda odwiedził w naszym województwie Międzyrzecz, gdzie wziął udział w uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej powstanie pierwszych organów administracji polskiej na ziemi lubuskiej. Prezydent odwiedził także Gorzów i Zieloną Górę. Do Winnego Grodu przybył wieczorem na plac przy zielonogórskiej konkatedrze św. Jadwigi Śląskiej. Tu został powitany przez prezydenta miasta Janusza Kubickiego, przewodniczącego Rady Miasta Piotra Barczaka oraz biskupa diecezjalnego Tadeusza Lityńskiego. Prezydent Duda złożył wiązanki na grobie ks. kan. Kazimierza Michalskiego, symbolu Wydarzeń Zielonogórskich 30 maja 1960 r. w obronie Domu Katolickiego, a także spotkał się z członkami komitetu powstania pomnika ks. Michalskiego. Następnie przeszedł deptakiem w kierunku Filharmonii Zielonogórskiej, gdzie złożył wiązanki przy pomniku upamiętniającym Wydarzenia Zielonogórskie 1960 r.

CZYTAJ DALEJ

Mamy nowych kapłanów

2020-05-30 21:05

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że głoszenie Chrystusa było, jest i będzie pośród zmagań, przeciwności, a nawet prześladowań. A waszym podstawowym zadaniem jest, by słowo Boże nie uległo skrępowaniu – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas święceń kapłańskich w katedrze na Wawelu w sobotę 30 maja.

I tłumaczył: - A nie ulegnie skrępowaniu, jeśli będziecie trwać przy Chrystusie mocą Ducha Świętego; jeżeli będziecie trwać przy Prawdzie; jeśli będziecie zanurzać się w pokoju, który przynosi światu zmartwychwstały Pan. Jeżeli to głoszenie będziecie poświadczać swoim życiem - życiem szczególnym, będącym znakiem sprzeciwu wobec świata. To życie w celibacie i w posłuszeństwie przełożonym.

Neoprezbiterzy

Święcenia prezbiteratu z rąk metropolity krakowskiego przyjęli następujący diakoni z archidiecezji krakowskiej:

- Dawid Hebda z parafii Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Paczółtowicach,

- Jan Jelonek z parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie, Nowym Prokocimiu,

- Szymon Kapłon z parafii św. Bartłomieja Ap. w Mogilanach,

- Łukasz Kopczyński z parafii Najświętszego Salwatora w Krakowie,

- Bartłomiej Małek z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Igołomi,

- Krzysztof Mirek z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stróży,

- Damian Przybytek z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Koninie,

- Krzysztof Rozenek z parafii św. Andrzeja Boboli w Węgrzcach,

- Michał Woźniak z parafii Świętych Jakuba Apostoła i Katarzyny Aleksandryjskiej w Raciechowicach.

W tym samym czasie w kościele św. Maksymiliana w Bielsku-Białej, święcenia prezbiteratu z rąk bp. Romana Pindla przyjęło dziesięciu diakonów pochodzących z diecezji bielsko-żywieckiej.

Patron i stuła

Diakoni, którzy dzisiaj przyjęli święcenia, wstąpili do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w 2014 roku. Wówczas zostało przyjętych 36 kleryków z archidiecezji krakowskiej oraz diecezji bielsko–żywieckiej.

Patronem rocznika jest św. Zygmunt Gorazdowski, kapłan odznaczający się wielką troską o ubogich, chorych, potrzebujących, sługa miłosierdzia. Posługujący we Lwowie duszpasterz był znany z niesienia pomocy dla najbiedniejszych, dlatego nazywano go „księdzem dziadów”. Równocześnie przychodził z pomocą duchową - służąc potrzebującym w konfesjonale.

Do tradycji WSD w Krakowie należy indywidualne przygotowywanie stuła, która zawiera elementy charakterystyczne dla wspólnoty rocznikowej. Umieszczone na stule motywy: lilii, monogram Maryi i ośmioramienna gwiazda oraz kosz z chlebami i rybami nawiązują do patrona rocznika. Bowiem istotnym elementem duchowości św. Zygmunta Gorazdowskiego było nabożeństwo do św. Józefa, a prowadzonymi przez niego dziełami miłosierdzia opiekowała się Matka Boża Łaskawa – główna patronka archidiecezji lwowskiej.

Na stule umieszczono też słowa Chrystusa: „Ego sum vitis/vos palmites” („Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami”, J 15,5a), które widnieją na ścianie prezbiterium seminaryjnej kaplicy. Napis, razem z motywami winnej latorośli, to znak zjednoczenia z Najwyższym i Wiecznym Kapłanem. Umieszczony na piersi chrystogram (IHS) nasuwa skojarzenie z nakazem św. Piotra: „Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3,15). Wieńczący stułę krzyż jerozolimski to wezwanie, aby czynić każde miejsce posługi Ziemią Świętą przez pokorne ukazywanie obecności Pana.

W uroczystościach uczestniczyło m.in. wielu kapłanów z archidiecezji krakowskiej, rodziny neoprezbiterów oraz ich krewni i przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję