W Wietnamie całkowicie zawiodła próba podporządkowania państwu Kościoła katolickiego. To wyjątek w tym regionie świata, gdzie takie próby były podejmowane z sukcesem wielokrotnie.
Wietnamscy komuniści od lat marzyli, aby na wzór chiński stworzyć Kościół Patriotyczny, podporządkowany władzom i zbuntowany wobec Stolicy Apostolskiej. Ostatnie zgromadzenie Wietnamskiego Komitetu Solidarności Katolików okazało się zupełną klapą - pisała „Catholic News Agency”. Mała liczba uczestników i kilku księży zmuszonych do uczestnictwa groźbami. O tym, że wietnamscy komuniści już zrezygnowali z marzeń, świadczy najlepiej to, że oficjalne, rządowe media poświęciły zgromadzeniu wyjątkowo mało miejsca.
W Wietnamie nie udało się nigdy oderwać wspólnoty katolickiej od Ojca Świętego. Pierwsze próby podejmowano już w latach 50. XX wieku. Reżim zdołał podporządkować sobie wszystkie inne największe religie, ale katolików nie.
Kolejna próba miała miejsce w połowie lat 70. Wzmożone represje, aresztowania wielu księży doprowadziły do tego, że zorganizowano zjazd Komitetu Solidarności Katolików. Wydawało się, że próba się powiedzie. Katolicy zbuntowali się jednak - nie zważając na grożące im represje - gdy koncelebransi opuścili w modlitwie eucharystycznej modlitwę za Ojca Świętego podczas Mszy św. na zakończenie kongresu w 1976 r.
Po ostatnim zjeździe Komitetu władze doszły do wniosku, że podporządkowanie katolików tą drogą nic nie da, co wcale nie oznacza, że Kościołowi będzie łatwiej.
Za dwa tygodnie - 28 marca kardynał Konrad Krajewski kanonicznie obejmie rządy archidiecezją łódzką i dokona ingresu do katedry pw. św. Stanisława Koski w sobotę 28 marca - poinformowano w Łodzi.
To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.
To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?
"Maryja. Matka Papieża" to pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą. To opowieść o relacji, która była sercem jego życia i drogą do świętości. W filmie Maryja nie jest jedynie adresatką papieskiego „Totus Tuus”, lecz przede wszystkim prawdziwą Matką i przewodniczką nieustannie obecną w przełomowych i dramatycznych momentach XX wieku oraz w osobistych zmaganiach Karola Wojtyły.
Maryja. Matka Papieża ukazuje wyraźnie, że duchowa droga św. Jana Pawła II wyrastała z głęboko zakorzenionej polskiej maryjności, z wiary narodu, który przez wieki zawierzał swoje losy Matce Bożej. Papież nie tylko z tej tradycji wyrósł, lecz także nadał jej nowy, uniwersalny wymiar, ukazując światu maryjność jako drogę zawierzenia, odwagi i nadziei.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.