Reklama

Zimowe białe szaleństwo

Co prawda, początek astronomicznej zimy nie przyniósł ze sobą obfitych opadów śniegu, niemniej nie przeszkodziło to wcale w uprawianiu sportów zimowych

Niedziela Ogólnopolska 2/2009, str. 39

Karol Basa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najbardziej popularnym w Polsce sportem zimowym jest narciarstwo, a konkretnie zjeżdżanie na nartach. W ferie i weekendy liczne już w naszym kraju stoki zapełniają się amatorami białego sportu. Z roku na rok przybywa chętnych do jego uprawiania. Właściwie każda zasypana górka może stać się wspaniałym stokiem.
Warto też nadmienić, że wcale nie trzeba kupować drogiego sprzętu (mam na myśli nowy ekwipunek). Stosunkowo za niewygórowaną kwotę (kilkaset złotych) można nabyć przyzwoite wyposażenie, które (szczególnie początkującym) starczy na długie lata. Nie tylko w Internecie natrafimy na intratne oferty.
Osobiście jednak radziłbym zaczynającym przygodę z nartami, by od razu ich nie kupować. Tak się składa, że prawie przy każdym stoku istnieją wypożyczalnie. Zazwyczaj pracują w nich ci, którzy naprawdę znają się na swoim fachu i pomogą nam dopasować sprzęt do naszych potrzeb. O ile mi wiadomo, godzinne wypożyczenie nie powinno kosztować więcej niż 10 PLN. Nie jest to zatem kwota powalająca na kolana.
Coraz bardziej popularne w Polsce staje się uprawianie snowboardingu. Najważniejszym elementem wyposażenia snowboardzisty jest oczywiście deska snowboardowa. Przyczepia się ją do butów i za jej pomocą szusuje po stoku. Deski produkuje się zazwyczaj z drewna, które jest laminowane włóknem szklanym. Są one w ogromnej większości na początku i na końcu lekko zadarte ku górze. Dzięki temu raczej nie zakopują się w miękkim śniegu. Istnieją też deski płaskie z tyłu.
Właściwie można już mówić o tzw. subkulturze snowboardowej. Wiąże się ona ze specyficznym słownictwem i strojem. W samym zaś uprawianiu tego typu zjazdów wyróżnia się trzy zasadnicze style. Pierwszy z nich nazwano alpin. Dotyczy on konkurencji zjazdowych i slalomów. Drugi określa się mianem freeride. Uprawia się go, jeżdżąc poza wyznaczonymi trasami, niekiedy w bardzo trudnym terenie. Trzeci zaś to freestyle polegający na wykonywaniu akrobatycznych ewolucji dzięki pokonywaniu różnorakich przeszkód.
Białemu szaleństwu najchętniej oddają się dzieci i młodzież. Oczywiście, nie brakuje też osób starszych, a nawet już w zaawansowanym wieku.
Warto w tym miejscu przypomnieć wielkie zamiłowanie do uprawiania narciarstwa sługi Bożego Jana Pawła II, który był świetnym narciarzem. Często też przytacza się na ten temat wiele anegdot. Swego czasu kard. Karol Wojtyła na pytanie zagranicznych dziennikarzy: - Ilu polskich kardynałów jeździ na nartach? - odpowiedział, że 40 procent. - Ale przecież w Polsce jest tylko dwóch kardynałów (tak wtedy było w naszym kraju) - dziwili się dziennikarze. - Tak, ale kard. Wyszyński stanowi 60 procent - odpowiedział. Pewnego razu zapytano też przyszłego papieża, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł: - Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!
Na zakończenie chciałbym bardzo gorąco, choć mróz za oknem, zachęcić Państwa do oddania się białemu szaleństwu w takich warunkach, jakie mamy. Na pewno warto wybrać się z dziećmi choćby na sanki czy łyżwy. Nie brakuje też przecież okazji i miejsc do spacerów. Zimą wcale nie trzeba siedzieć w domu. Wręcz przeciwnie. Ruch na świeżym powietrzu jest tak samo wskazany jak latem. Poza tym tylko teraz możemy ulepić bałwana. Zaręczam Państwu, że wspólna zabawa na zewnątrz jest nie do zastąpienia przez żadne inne zimowe rozrywki, którym oddajemy się w czterech ścianach. Jeśli zatem nie mamy możliwości uprawiania narciarstwa, ubierzmy się ciepło i zaraz po lekturze tego tekstu wyjdźmy na długi zimowy spacer. My!

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Peregrynacja Polanica-Zdrój Sokołówka. „Synu, wróć”. Maryja prowadzi zagubionych do Jezusa

2026-09-29 12:14

[ TEMATY ]

Polanica‑Zdrój

bp Adam Bałabuch

Polanica Sokołówka

sercanie biali

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Stanisław Bałabuch

Święta Ikona Nawiedzenia przybyła do parafii Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce. W procesji wprowadzili ją do wspólnoty parafianie i przedstawiciele lokalnych służb.

Święta Ikona Nawiedzenia przybyła do parafii Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce. W procesji wprowadzili ją do wspólnoty parafianie i przedstawiciele lokalnych służb.

Kolejnym przystankiem diecezjalnej peregrynacji Świętej Ikony Nawiedzenia była zakonna parafia ojców sercanów białych Chrystusa Króla w Polanicy-Zdroju-Sokołówce, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Wspólnota, której proboszczem jest o. Wojciech Kotowski, przyjęła Maryję w poniedziałek 28 września. Uroczystościom przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Po powitaniu przez miejscową wspólnotę Ikona została wniesiona do świątyni. Wtedy ks. kan. Wojciech Dąbrowski, dziekan i proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Polanicy-Zdroju, odczytał telegram Ojca Świętego. Następnie rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha.
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Polska matka to lepiej ogarnia

2026-09-30 07:00

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?

Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję