Reklama

Savoir-vivre

W pociągu

Niedziela Ogólnopolska 23/2009, str. 48


Rys. K. Nita

<br>Rys. K. Nita

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pociągu zdarza się wiele sytuacji, których dotyczą zasady savoir-vivre’u i wskazania etykiety. Gdy pociąg się zatrzymuje, człowiek dobrze wychowany nie stara się wyprzedzić w sposób rzucający się w oczy wszystkich, by jako pierwszy dostać się do wagonu. Przepuszcza osoby starsze i kobiety. Jeżeli mężczyzna jest z kobietą lub z osobą starszą, pomaga jej wsiąść do wagonu i sprawuje opiekę nad jej bagażem, wnosząc go do wagonu i umieszczając na półce w przedziale. Gdy wysiadamy z kobietą lub z osobą starszą z pociągu, wysiadamy pierwsi i pomagamy tej osobie wysiąść.
W przedziale najważniejsze jest miejsce przy oknie przodem do kierunku jazdy. Miejsce to proponujemy osobie starszej lub kobiecie, której towarzyszymy.
Wchodząc do przedziału, witamy osoby tam już obecne. Jeśli jest zajęte tylko jedno miejsce przy oknie, a my jesteśmy w pojedynkę, zajmujemy miejsce przy drzwiach na tej samej „ławce”, aby utrzymać właściwy dystans, spowodować, że zarówno ta osoba, jak i my będziemy mieli największy komfort. Gdy do przedziału wejdzie kolejna osoba, powinna zająć miejsce naprzeciwko nas, pośrodku, tak by w dalszym ciągu był utrzymany właściwy dystans i wygodne warunki dla wszystkich. Jeśli do przedziału wejdzie kobieta lub osoba starsza, powinniśmy jej pomóc umieścić bagaż na półce.
Wchodząc do przedziału, powinniśmy wyciszyć dzwonek telefonu komórkowego, by nikogo nie budził czy nie rozpraszał. Jeśli zadzwoni nasz telefon komórkowy lub sami chcemy do kogoś zadzwonić, powinniśmy wyjść na korytarz i tam przeprowadzić rozmowę, by nikomu nie przeszkadzać.
Jeśli chcemy otworzyć okno, należy wszystkich zapytać o zgodę, a po chwili zapytać jeszcze, czy nikomu to otwarte okno nie przeszkadza.
Autorzy polskich podręczników savoir-vivre’u piszą, że powinniśmy powstrzymać się w przedziale od jedzenia potraw o intensywnym, mogącym kogoś razić zapachu (np. jajek na twardo) i potraw, którymi można coś lub kogoś zatłuścić (np. pieczony kurczak). Autorzy wielu zachodnich podręczników savoir-vivre’u twierdzą, że jedzenie czegokolwiek w przedziale jest niestosowne, a jeśli jesteśmy głodni, powinniśmy udać się do wagonu restauracyjnego.
W przedziale nikogo nie zagadujemy, szanując cudzą prywatność, a zagadnięci, odpowiadamy grzecznie i krótko. Prowadzenie dłuższych rozmów jest możliwe tylko w takich sytuacjach, gdy mamy stuprocentową pewność, że druga osoba takiej rozmowy sobie życzy.

www.savoir-vivre.com.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy przyjmuję tę dobrą wiadomość na dziś?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 4, 14-22a.

Sobota, 10 stycznia. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z pojawiającymi się nadużyciami muzycznymi w świątyniach

2026-01-11 10:50

[ TEMATY ]

muzyka kościelna

diecezja włocławska

Diecezja włocławska

W związku z pojawiającymi się nadużyciami muzycznymi zgłaszanymi do Diecezjalnej Komisji ds. Muzyki Kościelnej przypominamy kilka kwestii związanych z tą tematyką. Za wszystkie sprawy związane z muzyką w świątyni odpowiada proboszcz / administrator parafii z pomocą wikariuszy i organisty. W razie wątpliwości zawsze może zwrócić się do komisji - czytamy na stronie diecezji włocławskiej.

Szczególnej uwagi wymaga repertuar i sposób wykonywania muzyki podczas liturgii zawarcia sakramentu małżeństwa. Wartą polecenia praktyką jest informowanie narzeczonych o zasadach dotyczących muzyki kościelnej już podczas ustalania daty ślubu, by nie zostać postawionym w niekomfortowej sytuacji tuż przed uroczystością.
CZYTAJ DALEJ

Z kolędą w szpitalu

2026-01-10 23:45

Biuro Prasowe AK

– Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty kolędowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia – ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem”, ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka”. Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję