Reklama

Tragedia na Air Show

Niedziela Ogólnopolska 37/2009, str. 39

Radom, przed tragicznym lotem
Piotr Lorek

Radom, przed tragicznym lotem<br>Piotr Lorek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas XI edycji największej imprezy lotniczej w Polsce - Air Show w Radomiu - w czasie wykonywania akrobacji na ziemię runął białoruski myśliwiec Su-27. Zginęło dwóch doświadczonych pilotów z Białorusi. Maszyna na co dzień służyła w 61. Bazie Lotnictwa Myśliwskiego w Baranowiczach. Jej pokazu w powietrzu nie można było przegapić, bo białoruski Su-27 miał być gwiazdą tegorocznej imprezy. Po starcie przeleciał ok. 2 km i runął poza terenem lotniska.
Na lotnisku, mimo kilkudziesięciotysięcznego tłumu widzów, zapanowała niemal całkowita cisza. Na miejsce wypadku poleciał śmigłowiec ratowniczy. - To było niesamowite, przerażające. Samolot robił wrażenie, jakby miał obniżyć lot i wyjść zza lasu. Myśleliśmy, że to celowy manewr. Uderzeniu towarzyszyła potężna eksplozja. Ukazały się kłęby czarnego dymu... - opowiadają uczestnicy pokazów.
Odwołano dalsze występy. Prezydent Radomia wprowadził dwudniową żałobę w mieście. Tego dnia w radomskiej cerkwi odprawione zostało nabożeństwo w intencji ofiar katastrofy.

Śmiertelne loty

Dzień wcześniej piloci myśliwca cieszyli się na ten pokaz i byli dumni ze swojego samolotu. Pokazywali go, chwalili się nim, opowiadali, jakie ma możliwości i co będą chcieli zaprezentować widzom.
- Są takie figury, które są w stanie wykonać tylko nasi piloci. Należą do nich tzw. dzwon i specjalna pętla z pikowania - mówił jeden z nich. - Su-27 to w zasadzie skrzydła z doczepionymi silnikami z tyłu oraz nosem i kabiną z przodu. Jest czym się pochwalić, mamy z czego być dumni - dodał drugi.
Ambasada Białorusi w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej podkreśla, że piloci, którzy zginęli, byli doświadczonymi pilotami, mieli około 20 lat stażu lotniczego i powyżej 2 tys. godzin w powietrzu na wskazanym modelu samolotu. Wielu zadaje pytanie, dlaczego się nie katapultowali, na co Ministerstwo Obrony Białorusi odpowiada, że piloci, którzy stracili życie w rozbitym Su-27, nie uczynili tego, mimo zgody z wieży, bo zagrożeni byli ludzie. Stąd ich decyzja, aby skierować maszynę z dala od siedzib ludzkich. Maszyna spadła w pobliżu Małęczyna Starego, zaledwie 100 m od zabudowań.
To nie pierwsza tragedia na radomskim Air Show. Dwa lata temu zderzyły się dwa samoloty akrobacyjne z grupy „Żelazny”. Zginęli wtedy dwaj piloci. Z kolei najtragiczniejsza katastrofa w historii pokazów lotniczych wydarzyła się siedem lat temu we Lwowie. Tam także rozbił się Su-27. Maszyna leciała zbyt nisko, zahaczyła skrzydłem o inne samoloty stojące na płycie lotniska. Rozpadające się, płonące szczątki maszyny wpadły w tłum widzów. Zginęły wówczas 83 osoby, w tym około 30 dzieci, a 116 zostało rannych.

W oczekiwaniu na podniebne „cuda”

Ponad 160 samolotów nowych i zabytkowych, różnych typów, gabarytów i generacji. 16 godzin podniebnych popisów w wykonaniu grup akrobacyjnych i najlepszych pilotów wojskowych, wystawy sprzętu wojskowego. Jednym słowem - na Air Show 2009 na radomskim lotnisku Sadków, który odbył się w ostatni weekend wakacji 29 i 30 sierpnia, miały się dziać prawdziwe „cuda”. Organizatorzy spodziewali się, że w ciągu dwóch dni przez płytę radomskiego lotniska przewinie się ponad 200 tys. ludzi. Przede wszystkim fanów lotnictwa, tych umiarkowanych i tych całkowicie oszalałych na punkcie samolotów, tzw. spotterów. - Nie będziecie się nudzić. Już o to zadbaliśmy. Takiego programu w historii Air Show jeszcze nie było. Każdego dnia od godz. 10 do 18 będą się działy niezwykłe podniebne popisy - zachęcał płk Janusz Chwiejczak, dyrektor imprezy.
Tymczasem w pierwszym dniu imprezy zamiast ekscytujących pokazów lotniczych - wielka ulewa i wielkie rozczarowanie publiczności. W niedzielę panująca od rana piękna, słoneczna pogoda przywiodła na Sadków kilkadziesiąt tysięcy ludzi - samoloty wzbiły się w powietrze. Nareszcie impreza zaczynała przypominać prawdziwe pokazy lotnicze. Miłośnicy podniebnych akrobacji ściągnęli z całej Polski. Chcieli wreszcie zobaczyć pilotów i ich maszyny w akcji. Niestety, radość i entuzjazm uczestników i organizatorów z pięknej aury i wspaniałych powietrznych akrobacji nie trwały zbyt długo. Katastrofa przekreśliła wszystkie ludzkie plany. - To jakieś fatum, żeby drugi raz pod rząd coś takiego się tutaj stało - dało się słyszeć na murawie radomskiego lotniska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Triumf serca” najlepiej ocenianym polskim filmem na Filmwebie. Kino wartościowe wciąż porusza widzów

2025-12-31 10:38

[ TEMATY ]

Triumf serca

Mat.prasowy

„Triumf serca” zdobył pierwsze miejsce w rankingu użytkowników Filmwebu, stając się najlepiej ocenianym polskim filmem przez widzów. To wyjątkowe wyróżnienie potwierdza, że kino oparte na uniwersalnych wartościach, duchowej głębi i prawdziwych historiach wciąż ma ogromną siłę oddziaływania.

Film z Marcinem Kwaśnym w roli ojca Maksymiliana Marii Kolbego poruszył niemal 200 tysięcy widzów swoją autentycznością oraz niezwykłym przesłaniem miłości silniejszej niż śmierć. Wbrew często powtarzanym opiniom o kryzysie wartości, wybór użytkowników Filmwebu jednoznacznie pokazuje, że publiczność nadal poszukuje historii o wierze, poświęceniu i heroizmie.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Dziękczynienie za miniony rok

2025-12-31 21:44

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Tradycyjnie na zakończenie roku kalendarzowego biskup Krzysztof Nitkiewicz sprawował Mszę świętą dziękczynną w kościele pw. Ducha Świętego w Sandomierzu, którą wraz z nim koncelebrowali kapłani na czele z ks. Bogusławem Pituchą, dyrektorem Caritas i rektorem Seminarium Duchownego ks. Michałem Powęską, co podkreśliło także wymiar charytatywny i wspólnotowy wydarzenia.

W homilii bp Nitkiewicz zachęcił do życiowego bilansu u progu nowego roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję