Reklama

Szanowni czytelnicy!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ostatnich latach zauważa się w aptekach smutne i, niestety, częste już zjawisko. Pacjent podaje receptę, a gdy słyszy wysokość kwoty do zapłacenia, z żalem podejmuje decyzję, że nie kupi leku, bo go nań nie stać. Nierzadko człowiek - najczęściej emeryt czy rencista - najpierw czeka bardzo długo na wizytę lekarską, a potem odchodzi z niczym od aptecznego okienka, bo lekarstwo było bardzo drogie. Ludzie nie mają pieniędzy i szukają wyjścia z tej trudnej sytuacji.
Otóż jest pewna możliwość zaradzenia temu. Mianowicie są leki zamienne, czasem naprawdę o wiele tańsze, i pacjent powinien o tym wiedzieć. Ogromna jest tu zatem rola farmaceutów, którzy orientują się w składzie i działaniu leków i mogą pomóc.

*

Jak Państwo zauważyliście, dołączamy do „Niedzieli” wkładkę dla seniorów - ale nie tylko, praktycznie są to informacje dla wszystkich - która ma na celu przekonać Was, Drodzy Czytelnicy, że starość nie musi być pasywna i beznadziejna, a wizyta u lekarza naprawdę pomaga w odzyskiwaniu zdrowia i sił. Należy też pamiętać, że stan chorobowy jest stanem normalnym, choć wielu ludziom, zwłaszcza tym, którzy latami nie korzystali z pomocy lekarskiej i nie poddawali się badaniom, trudno się z tym pogodzić. Ale żyjemy już w innych czasach i nie wolno się zaniedbywać. Dzięki lekarstwom, a także najnowszym osiągnięciom medycyny można uratować swoje zdrowie, a niejednokrotnie i życie. Trzeba tylko o to zadbać.
„Niedziela” chce pomóc w tym, żeby człowiek był oswojony z przychodnią lekarską, z różnymi instytucjami, które trzeba odwiedzać w drodze po swoje zdrowie.
Chcemy pomóc Państwu przy zakupie leków, wskazując leki zastępcze o tym samym działaniu, jednak zdecydowanie tańsze, dzięki czemu człowieka biedniejszego będzie stać na zrealizowanie swojej recepty.
Ale starajmy się też, żeby w naszych aptekach pracowali światli ludzie, którzy chcą pomagać. Farmaceuta, choć nie jest lekarzem, jest człowiekiem wykształconym w tej dziedzinie i może wiele zrobić. Najważniejsze jest tylko to, żeby człowiek chciał człowiekowi pomóc. Ręka wyciągnięta do potrzebującego jest wielkim skarbem dla obu stron. Oby takich skarbów było jak najwięcej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Andrzej Jeż: Paradoksalnie za gorliwość jestem oskarżony

2026-02-18 12:09

[ TEMATY ]

bp Andrzej Jeż

paradoksalnie

za gorliwość

jestem oskarżony

PAP

Bp Andrzej Jeż stanął dziś przed sądem

Bp Andrzej Jeż stanął dziś przed sądem

Bp Andrzej Jeż stawił się w Środę Popielcową przed sądem. Duchowny został oskarżony o domniemane zbyt późne zgłoszenie organom ścigania dwóch przypadków molestowania przez księży z diecezji tarnowskiej.

Bp Andrzej Jeż nie przyznał się do winy, argumentując, że w obu przypadkach organy ścigania miały o nich informacje. Składając swoje wyjaśnienia, zaznaczył, że „pedofilia w ogóle, a zwłaszcza w Kościele, jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę”.
CZYTAJ DALEJ

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również Jemu!

2026-02-16 21:56

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

Ks. Edward Pleń

Ksiądz Edward Pleń przebywa wraz z olimpijczykami na igrzyskach we Włoszech i służy sportowcom duchowym wsparciem. Dzień przed konkursem na skoczni normalnej odprawił w Predazzo Mszę świętą, w której uczestniczył Kacper Tomasiak. Duchownego urzekło zachowanie młodego sportowca oraz jego podejście do najbliższych. "To rodzina zdobyła ten medal" - przekonuje.

Polski Komitet Olimpijski do Włoch zabrał, wraz z 60-osobową kadrą olimpijczyków, także dwóch księży: Andrzeja Wasia oraz Edwarda Plenia. Obaj służą sportowcom wsparciem duchowym oraz błogosławieństwem. Pierwszy pełni posługę głównie w Mediolanie, drugi w Predazzo i Cortinie d'Ampezzo. Na miejscu odprawiają Msze święte, a w jednej z nich, tuż przed swoim medalowym startem, uczestniczył Kacper Tomasiak. W poniedziałek w mediach ks. Edward Pleń opublikował zdjęcia i wpis z kolejnej Mszy św. z uczestnictwem Kacpra Tomasiaka.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła Anna Szałaśna, była więźniarka niemieckich obozów, muzykolog

2026-02-19 13:54

[ TEMATY ]

zmarła

facebook.com/mdsm.ijbs.oswiecim

Odeszła Anna Szałaśna, była więźniarka niemieckich obozów Auschwitz II-Birkenau i Ravensbruck, a po wojnie muzykolog i pracownik Instytutu Sztuki PAN, gdzie zajmowała się badaniem folkloru muzycznego; miała 99 lat – podał oświęcimski Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży.

„Na zawsze pozostaną z nami jej słowa, które powtarzała na spotkaniach z młodzieżą; słowa jej ojca: +Ważne jest, jakim jesteś człowiekiem, a nie jakiej narodowości+, do których dodawała: +Moje doświadczenia tego nie zmieniły+. Dziękujemy, Pani Anno za siłę, mądrość i świadectwo a przede wszystkim pogodę ducha i wiarę w dobro drugiego człowieka. Było to wyjątkowe zważywszy na Pani wojenne losy” – poinformował MDSM w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję