Reklama

Cena suwerenności

Z Renatą Wolanin - doradcą w Biurze ds. Integracji ze Strefą Euro NBP - rozmawia Maciej Ratajski
Niedziela Ogólnopolska 13/2010, str. 37-44

Maciej Ratajski: - Jaki będzie status Narodowego Banku Polskiego po wejściu do strefy euro?

Renata Wolanin: - Kiedy Polska przyjmie euro, Narodowy Bank Polski stanie się elementem Eurosystemu, czyli struktury składającej się z Europejskiego Banku Centralnego (EBC) oraz krajowych banków centralnych wszystkich krajów, które wprowadziły już wspólną walutę. NBP będzie realizował przede wszystkim (ale nie wyłącznie) zadania określone przez Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską (obecnie - Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) oraz statut Europejskiego Systemu Banków Centralnych (ESBC). Ale może łatwiej to wyjaśnić z nieco innej perspektywy. W zasadzie każdy kraj, z wyjątkiem państw o szczególnym statusie, posiada bank centralny - instytucję, która troszczy się o walutę narodową, zajmuje się rezerwami dewizowymi, prowadzi politykę kształtowania kursu waluty krajowej, reguluje podaż pieniądza w obiegu i oddziałuje na politykę kredytową banków komercyjnych, a także prowadzi rachunek Skarbu Państwa. Osobie, która nie zajmuje się kwestiami polityki pieniężnej, bank centralny najczęściej kojarzy się z emisją pieniądza gotówkowego. Euro jako waluta też potrzebuje banku centralnego, a rolę tę pełni Europejski Bank Centralny razem z krajowymi bankami centralnymi strefy euro. W odniesieniu do euro nie ma jednego podmiotu ponadnarodowego odpowiedzialnego za wszystkie kwestie związane z walutą - działania prowadzone są kolegialnie. Euro dosłownie jest „wspólną” walutą.

- Czym zajmuje się EBC, a czym banki centralne?

- Jednym z głównych zadań EBC jest zapewnienie stabilności cen w strefie euro, czyli dbanie o to, aby siła nabywcza euro nie osłabła wskutek inflacji. W perspektywie średnioterminowej EBC dąży do utrzymania rocznego wzrostu cen dóbr konsumenckich nieznacznie poniżej 2 proc. Najbardziej znany rodzaj działalności Europejskiego Banku Centralnego to ustalanie stóp procentowych obowiązujących w całej strefie euro, dzięki czemu kontrolowana jest podaż pieniądza. Nadmierny wolumen pieniądza w stosunku do podaży towarów i usług prowadzi bowiem do inflacji. Z kolei banki centralne poszczególnych krajów faktycznie realizują transakcje związane z dostarczaniem bankom komercyjnym środków pieniężnych, zarządzają operacyjnie rezerwami zagranicznymi EBC, administrują systemami, za pomocą których banki komercyjne rozliczają się pomiędzy sobą. Ważną rolą jest też emisja pieniądza gotówkowego, realizowana wspólnie z EBC, oraz wprowadzanie go do obiegu. Banki krajów strefy euro gromadzą też statystyki i wspierają EBC poprzez dostarczanie szerokiego zakresu danych gospodarczo-finansowych. W dużym skrócie można powiedzieć, że Europejski Bank Centralny przy udziale prezesów banków centralnych krajów strefy euro ustala zasady i podstawowe kierunki działania, ale działalność operacyjna jest realizowana przez banki krajowe, które bezpośrednio współpracują z bankami komercyjnymi. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przewiduje np., że banknoty euro są emitowane przez EBC lub z jego upoważnienia przez banki centralne, ale w praktyce Europejski Bank Centralny nie ma skarbców, sorterów i kas, dzięki którym mógłby się zajmować gotówką. EBC ustala wielkość emisji banknotów i bazując na udziale w kapitale EBC, przydziela poszczególnym krajom określone ilości i nominały banknotów. Poszczególne banki natomiast zlecają wyprodukowanie banknotów, dostarczają je do banków, wymieniają zniszczone egzemplarze itd. Kiedy Polska przyjmie euro, Narodowy Bank Polski będzie pełnił te wszystkie funkcje - z jednej strony prezes NBP będzie uczestniczył w podejmowaniu rozstrzygnięć przez organy EBC, a z drugiej - bank będzie odpowiedzialny za praktyczną (operacyjną) realizację wyznaczonych zadań.

- Czy w momencie wstąpienia do strefy euro NBP będzie musiał przekazać do EBC znaczne środki finansowe? Jaki będzie los naszych rezerw walutowych?

- Zgodnie z obowiązującymi zasadami, po przyjęciu przez Polskę euro NBP będzie zobowiązany do wniesienia środków z tytułu subskrybowanego kapitału EBC i proporcjonalnego wkładu w rezerwy bilansowe EBC oraz do przekazania na rzecz EBC części rezerw dewizowych. Kapitał EBC jest podwyższany, gdy kolejne państwo członkowskie wstępuje do Unii Europejskiej i jest on obliczany na podstawie udziału danego państwa członkowskiego w ludności Wspólnoty i w PKB całej strefy euro. Obecnie udział Polski wynosi 4,89 proc. Kraje, które jeszcze nie wprowadziły euro, opłacają jedynie 7 proc. tego kapitału i nie uczestniczą ani w podziale zysku, ani w pokrywaniu ewentualnych strat EBC. Polska wstępując do UE, dokonała wpłaty odpowiedniej części kapitału EBC, a pozostałe 93 proc. NBP jest zobowiązany przekazać w momencie włączenia naszego kraju do strefy euro. Ogólna kwota, jaką NBP będzie zobowiązany przekazać w związku z wprowadzeniem euro, będzie stanowiła kilka procent (obecnie szacuje się, że mniej niż 10 proc.) obecnych aktywów rezerwowych NBP, a więc ich uszczuplenie w wyniku transferów do EBC nie będzie znaczne. Należy podkreślić, że nawet jeśli Polska będzie już w strefie euro, nasz kraj będzie w dalszym ciągu posiadał rezerwy dewizowe. Zmieni się jednak ich funkcja. Obecnie służą one zapewnieniu wiarygodności i stabilności finansowej kraju, w tym jego płynności płatniczej i bezpieczeństwa obrotu dewizowego. Rezerwy zapewniają też możliwość skutecznej realizacji polityki pieniężnej i kursowej. Kiedy Polska przyjmie euro, rezerwy nie będą już musiały pełnić roli interwencyjnej dla waluty krajowej (tym zajmuje się EBC), a ich rola będzie postrzegana wówczas głównie przez pryzmat źródła dochodów dla NBP i budżetu państwa (tzw. fundusz przyszłych pokoleń) oraz finansowania ewentualnych dalszych wpłat do EBC oraz instytucji międzynarodowych, a także zabezpieczenia na wypadek sytuacji kryzysowych. Dla Polski przyjęcie euro nie będzie stanowiło przełomowego punktu w zakresie zarządzania rezerwami, jak miało to miejsce w przypadku banków centralnych tworzących Eurosystem w 1999 r.

- Czy w zamian za przekazanie środków na rzecz EBC Polska będzie mogła czerpać jakieś zyski?

- Członkostwo w Eurosystemie daje prawo do udziału w podziale zysku EBC (ale również rodzi obowiązek pokrywania ewentualnych strat). Ponadto wartość rezerw dewizowych przekazanych do EBC zostanie zrekompensowana odpowiadającą jej, chociaż nie identyczną, wierzytelnością wolną od ryzyka kursowego i przynoszącą stały dochód w wysokości 85 proc. stopy stosowanej przez EBC w podstawowych operacjach refinansujących. Warto też zaznaczyć, że po wejściu do strefy euro NBP uzyska możliwość udziału w bieżącym zarządzaniu rezerwami EBC, czyli działania w tym obszarze jako agent na rzecz EBC. Jest to tylko możliwość, ale dotychczas żaden z banków nie zrezygnował z prawa do aktywnego zarządzania częścią rezerw walutowych EBC, traktując tę decyzję jako istotny czynnik oddziałujący na reputację.

- W świadomości Polaków wejście do strefy euro ogranicza suwerenność naszego państwa...

- Można zaryzykować stwierdzenie, że taki pogląd to echo obaw, jakie towarzyszyły wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Przyjęcie euro jest kolejnym krokiem na drodze integracji europejskiej, ale większość tego procesu już się dokonała, zarówno w sferze prawnej, jak i faktycznej. Wprowadzenie w Polsce wspólnej waluty jest ważnym przedsięwzięciem, jednak skutki zamiany złotego na euro trudno porównywać z tym, co dokonało się w maju 2004 r. Ważne jest, aby dobrze się przygotować do przyjęcia wspólnej waluty i wykorzystać szanse, jakie ona daje, minimalizując negatywne skutki, jakie mogłyby wystąpić w przypadku materializacji zagrożeń. Kraj powinien być dobrze przygotowany do wstąpienia do strefy euro, dlatego zarówno termin przyjęcia euro, jak i kurs, po jakim złoty zostanie ostatecznie wymieniony, powinien być dobrze wybrany. Porównanie zysków i strat związanych z euro pokazuje, że w przypadku Polski korzyści przeważają nad zagrożeniami. W naszej gospodarce będą funkcjonowały stopy procentowe ustalane przez EBC, ale przedstawiciele Polski będą uczestniczyli w kształtowaniu polityki pieniężnej dla euro, które zajmuje pozycję drugiej po dolarze amerykańskim waluty na świecie, a jej znaczenie stale rośnie.

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Buczek: Chcemy chrystianizować Europę

2019-10-16 10:48

dab / Lublin (KAI)

Chcemy chrystianizować Europę. Ruch „Europa Christi” powinien głosić prawdę, zarówno przez świeckich, jak i duchownych. Uczulać parlamentarzystów, aby nie podejmowali ustaw przeciwnych życiu, Bogu i tradycji - powiedział bp Marian Buczek. Hierarcha wygłosił kazanie podczas Eucharystii rozpoczynającej lubelski etap III międzynarodowej konferencji ruchu „Europa Christi”. Tegorocznym gospodarzem spotkania dwudniowego spotkania będą dwie lubelskie uczelnie: Katolicki Uniwersytet Lubelski i Uniwersytet Medyczny.

youtube.com

W swoim kazaniu bp Buczek mówił o potrzebie dawania świadectwa przez narody słowiańskie, które, chociaż później niż kraje zachodnie przyjęły chrześcijaństwo, dziś stanowią jego ostoję. – Kościół powinien jasno powiedzieć: tak - nie. Często słyszymy, że tamtejsi biskupi nie wiedzą co powiedzieć. Kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej, Jan Paweł II prosił Polaków, aby pokazali wartości narodowe, tradycyjne i chrześcijańskie – mówił hierarcha.

Odnosząc się do swojego doświadczenia pracy w krajach byłego ZSRR, zauważył, że pomimo autorytarnych sposobów sprawowania rządów, władze tych krajów dbają m.in. o tradycyjne pojmowanie rodziny. – Już od ponad 25 lat obserwuję to, co się dzieje na wschodzie. W Rosji czy na Białorusi nie organizuje się parad wolności. Wszyscy są równi wobec Boga, a jeżeli ktoś chce pokazywać dobre rzeczy, to może, ale na deprawację nie ma zgody – tłumaczył senior diecezji Charkowsko-Zaporoskiej na Ukrainie.

Kończąc swoje kazanie bp Buczek, wezwał wszystkich obecnych do przeciwstawienia się nihilizmowi, poprzez który Europa traci swój chrześcijański fundament. – Chcemy chrystianizować Europę. Ruch „Europa Christi” powinien głosić prawdę, zarówno przez świeckich, jak i duchownych. Uczulać parlamentarzystów, aby nie podejmowali ustaw przeciwnych życiu, Bogu i tradycji – powiedział duchowny.

Pierwsza sesja kongresowa odbyła się na Jasnej Górze w lutym br., druga – w maju w czeskim Velehradzie. Kolejna sesja kongresowa odbyła się w Nitrze na Słowacji.

Podczas sesji w Lublinie i Warszawie uczestnicy podejmą refleksje m.in. nad Kartą Praw Rodziny. W środę, pierwszego dnia lubelskiego Kongresu uczestnicy spotkają się w Centrum Transferu Wiedzy KUL, sala CTW - 114. Początek wydarzenia o godz. 9.00. Z kolei w czwartek, drugiego dnia obrady odbędą się w Sali Wykładowej Collegium Anatomicum UM (ul. Jaczewskiego 4).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem