Reklama

Nadzieja w łupkach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gaz ze skalnych łupków stał się nową polską nadzieją. Jego złoża na naszym terenie są szacowane różnie. Te najbardziej optymistyczne szacunki mówią o wielkich możliwościach i dużym bogactwie. Te bardziej pesymistyczne - nie wróżą żadnych rewelacji. Ale faktem jest, że w USA opracowano technologię do jego wydobywania. Kilka firm zza oceanu wykupiło koncesje w Polsce, a jedna z nich już rozpoczęła próbne odwierty. To wszystko sporo kosztuje. A amerykańskie przedsiębiorstwa nie szastają pieniędzmi na marne. Coś więc musi być na rzeczy!

Gaz łupkowy, czyli jaki?

Reklama

Jest to taki sam gaz ziemny, jaki na co dzień zużywamy w naszych domach czy w przemyśle. Różnica polega na sposobie wydobycia. Dotychczasowe sposoby polegały na dowiercaniu się do naturalnie powstałych zbiorników gazu, na tyle dużych, że ich wydobycie jest opłacalne. W otoczeniu skał łupkowych natomiast występuje bardzo dużo gazu, ale rozproszonego w licznych szczelinach. Z uwagi na to rozproszenie jego wydobycie metodą prostych odwiertów nie przynosi efektów.
W ostatniej dekadzie kilka małych firm amerykańskich, wspieranych finansowo przez rząd w Waszyngtonie, metodą prób i błędów, wypracowało sposób wysysania gazu z warstw skał łupkowych. Jest to tzw. szczelinowanie hydrauliczne. Najpierw dokonuje się odwiertu pionowego na głębokości 1-3 km w głąb. Tam robi się kolejny kanał, ale już poziomy. Dokonuje się w nim mikrowybuchów, które tworzą pierwsze szczeliny. Następnie wpompowuje się w nie pod dużym ciśnieniem płyn, który w 99,5 proc. składa się z wody i piasku. Pozostałą część stanowią chemikalia, których rodzaj jest tajemnicą wynalazców.
Ten płyn poszerza sieć kanalików w skale, często nawet o średnicy l mm, przez które wypływa gaz. Zbiera się on w głównym kanale i stamtąd wydobywany jest na powierzchnię.
Amerykanie przez lata trzymali w tajemnicy prowadzone badania i ich efekty. Wiadomo, że przełom nastąpił w latach 2006-2007. Wtedy w USA zaczęto wydobywać gaz tą metodą na skalę przemysłową. W 2008 r. z rozproszonych złóż w skałach łupkowych pozyskano 43 mld m3 gazu. Władze w Waszyngtonie planują, że w ciągu 10 najbliższych lat z tego źródła będzie się pozyskiwać 129 mld m3 gazu rocznie.
W Estonii wydobywa się w ten sposób ropę naftową, która też występuje w łupkach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polska gazowym eldorado?

O tych osiągnięciach świat oficjalnie dowiedział się dopiero jakieś pół roku temu. Wtedy okazało się, że kilkanaście dużych firm zza oceanu wykupiło już w Polsce koncesje na badanie i wydobycie gazu tą metodą.
Według najbardziej optymistycznych szacunków amerykańskich, na naszym terytorium ma być nawet 3 bln m3 gazu. To byłoby dokładnie tyle, ile wynoszą obecne konwencjonalne zapasy gazu w Iraku. Złoża ciągną się szerokim pasem od Pomorza Gdańskiego przez północne i wschodnie Mazowsze, północną Lubelszczyznę, aż po granicę z Ukrainą.
Polscy geolodzy, którzy dobrze znają strukturę skał na tych obszarach, twierdzą, że gazu może być tylko 10 proc. tego, o czym mówią Amerykanie. I nie jest pewne, czy takie ilości będzie się opłacało wydobywać, nawet przy pomocy nowej technologii.
Ale nabywcy koncesji nie czekają. W okolicach Gdańska, gdzie mają być największe złoża, już rozpoczęto pierwsze próbne odwierty. Podobne badania firmy te prowadzą na terenie Ukrainy, Węgier i Rumunii. A to kosztuje. Skoro podejmuje się ryzyko finansowania próbnych odwiertów, nadzieje na pozytywny efekt muszą być duże.

Problemy nie tylko ze środowiskiem

Takie próby przeprowadzono już w południowej Szwecji. Koncern Shell dokonał odwiertów i oświadczył, że pozwolą one zaspokoić potrzeby na energię tego kraju na 10 lat. Plany wydobycia spotkały się z protestem ze strony koalicji miejscowych socjaldemokratów i zielonych. Zapowiedzieli oni oficjalnie, że jeśli wygrają najbliższe wybory, nie dopuszczą do wydobycia gazu z łupków.
Temat ten pojawił się też w kampanii prezydenckiej w Polsce. Podczas spotkania wyborczego w Londynie Bronisław Komorowski powiedział, że wydobywanie gazu tą metodą będzie prowadzić do olbrzymiej degradacji środowiska, porównywalnej z kopalniami odkrywkowymi np. węgla brunatnego.
Marszałek Sejmu pomylił się w ocenie, ale rzeczywiście pewne zagrożenie dla środowiska może występować. Chodzi o skażenie wód głębinowych. Płyn używany w technologii eksploatacji gazu z łupków składa się nie tylko z naturalnych elementów, takich jak woda i piasek, ale też z chemikaliów. Ich skład nie jest znany. Biorąc pod uwagę, że są one wpompowywane w odwierty na głębokości 1-3 km w głąb, istnieje realne ryzyko, że mogą one dostać się do systemu wód i je skazić.
Ewentualne nowe źródła surowców energetycznych zagrażają różnym interesom. W tym też opłacalności takich inwestycji, jak np. Gazociąg Północny. Argument ochrony środowiska może więc być poważnym narzędziem, prawdziwym lub wydumanym, powstrzymującym zastosowanie amerykańskiego wynalazku na większą skalę. Tym bardziej że ekologia w Unii Europejskiej często jest podnoszona wręcz do rangi drugiej religii.
Trzeba kilku lat, aby zaplanowane odwierty zostały zrealizowane, a ich wyniki pozwoliły zweryfikować szacunki i zwykłe spekulacje. Ale jeśli nawet najbardziej wstrzemięźliwe przewidywania się potwierdzą, co jest prawdopodobne, przed Polską otworzy się duża szansa. Tym bardziej że koncesje posiadają także duże polskie firmy kontrolowane przez państwo: PKN Orlen i PGNiG. Ta ostatnia na poszukiwania przeznaczyła w swoim budżecie 100 mln zł. Stwarza to realne możliwości, że w tej sprawie nie będziemy skazani tylko na opinie zewnętrzne. Nasze przedsiębiorstwa mogą np. prowadzić wydobycie w kooperacji z firmami amerykańskimi, które posiadają odpowiednie technologie. Ze skał łupkowych można też odzyskiwać ropę naftową, co pokazuje przykład estoński. A jak wiadomo, takie złoża u nas również istnieją. Potrzebna jest tylko dobra wola polityczna i zdecydowane działanie państwa. A bardzo szybko okaże się, że Polska to ciągle kraj dużych możliwości.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wdzięczni za 200 lat Żywego Różańca

2026-09-08 14:59

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Narodzenie NMP

200 lat Żywego Różańca

Maciej Orman/Niedziela

Czciciele Matki Bożej, a wśród nich przede wszystkim członkowie kół Żywego Różańca z archidiecezji częstochowskiej, uczestniczyli na Jasnej Górze 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w ogólnopolskim spotkaniu modlitewnym, zorganizowanym z okazji 80. rocznicy Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi oraz jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca.

Mszy św. odpustowej na szczycie przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca. W Eucharystii uczestniczyli kanonicy Kapituły Częstochowskiej Bazyliki Archikatedralnej, która tego dnia obchodziła swoje święto patronalne oraz świętowała 75-lecie powołania.
CZYTAJ DALEJ

Dzień wspólnoty RAM w Przemyślu

2026-09-08 09:32

archiwum RAM AP

Nowi animatorzy

Nowi animatorzy

– Chcemy dziękować dobremu Bogu za czas formacji, szczególnie za czas wakacji, ale też prosić o to, żebyśmy z ufnością szli za Chrystusem, głosząc Go wszędzie tam, gdzie będziemy przez Niego posłani – powiedział bp Stanisław Jamrozek na rozpoczęcie Eucharystii podczas 42. Dnia Wspólnoty Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej zwracając się do zgromadzonych kapłanów, sióstr zakonnych, a szczególnie do młodzieży, nazwał młodych „nadzieją świata, nadzieją Kościoła, nadzieją rodziny”. Wskazał, że Bóg zaprasza wiernych, aby nakarmić ich swoim Słowem i Eucharystią, a następnie posłać do świata. – Do świata pójdziemy wdzięczni tylko wtedy, kiedy będziemy mocni Panem. Bo jak będę szedł w pojedynkę bez Niego, to nigdy nie osiągnę żadnych sukcesów, które mogłyby sprawić, że inna osoba stanie się także uczniem Chrystusa – powiedział biskup.
CZYTAJ DALEJ

Polscy uczniowie w czołówce UE!

2026-09-08 19:33

[ TEMATY ]

edukacja

Adobe Stock

We wszystkich trzech obszarach objętych międzynarodowym badaniem PISA 2025 wyniki polskich piętnastolatków są powyżej średniej dla 38 krajów OECD oraz powyżej średniej uzyskanej przez uczniów z 27 krajów Unii Europejskiej - podano we wtorek.

Wyniki polskich uczniów w PISA 2025 są zbliżone do uzyskanych w poprzedniej edycji badania w 2022 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję