Reklama

Wiara

Bóg nie rezygnuje z człowieka. Szuka go ciągle, o każdej porze dnia, zawsze

[ TEMATY ]

rozważanie

Adobe.Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Reklama

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Drodzy!

1. Powyższa przypowieść jest jedną z najbardziej problematycznych w Ewangelii Mateusza. Wydaje się ona kwestionować to, co jest najbardziej ugruntowane w ludzkim doświadczeniu, a mianowicie kwestię nagrody za coś, co zrobiło się dobrze i koncepcję sprawiedliwości. Należy zatem konieczne odkryć, do czego tak naprawdę odnosi się ta przypowieść, aby zrozumieć właściwie sens zachowania gospodarza.

Opisany epizod jest paradoksalny i pod każdym względem “niewłaściwy” dla słuchacza, który zna – przynajmniej minimalnie – zasady życia na roli. I Chrystus, jak zaznaczył to na innym miejscu, zna doskonale zasady życia i umie myśleć rozsądnie/roztropnie. Ewangelista Łukasz zapisał jedną z ważnych mów Jezusa, kiedy rzekł: „Któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?” (Łk 14:28). Tymczasem w niniejszej przypowieści jakby zabrakło rozsądku gospodarzowi.

Gospodarz winnicy, który wzywa robotników o piątej po południu, jest z pewnością głupcem, tym bardziej, jeśli płaci tym, którzy pracowali jedną godzinę i tym, którzy pracowali dwanaście, taką samą dzienną stawkę w wysokości jednego pieniądza. Działanie gospodarza, opisane w przypowieści o Królestwie, pokazuje jednak, że mądrość i moc Boga jest „głupstwem dla pogan” (1 Kor 1,23).

Bóg nie wychodzi o piątej po południu, by szukać robotników i wysłać ich do swojej winnicy. Bóg nie szuka robotników, On udaje się – o każdej porze dnia – na szukanie człowieka, by go zbawić.

Podziel się cytatem

Reklama

Gospodarz, który pyta o powód bezczynności osoby spotkane, słyszy, że nie zostały wezwane. Ale ci, którzy wychodzą z domu po południu, z nadzieją znalezienia pracy, można się domyślać, że prawdopodobnie nie było ich tam o świcie, a zatem nie podjęli wysiłku, by zdobyć pracę na cały dzień. Dlaczego? Bywa, że w obliczu pewnych niepowodzeń w życiu, człowiek udaje, jakoby pewne rzeczy się nie wydarzyły, jakby nie miały miejsca.

Bóg jednak nie rezygnuje z człowieka. Szuka go ciągle, o każdej porze dnia, zawsze.

2. Nasz Bóg nie jest księgowym. Jest rozrzutny, hojny, bynajmniej nie skąpy i chytry na zyski. Raczej gotów jest chętniej stracić, niż kogoś skrzywdzić, nawet minimalnie.

Ideą naczelną przypowieści, że jedni otrzymali więcej, niż to, co zostało uzgodnione zaś inni, którzy pracowali od rana, szemrali, że zostali zrównani z robotnikami ostatniej godziny. Lecz gospodarz był sprawiedliwy. Wypłacił im tyle, ile obiecał. Dotrzymał umowy. Nie skrzywdził. Oni chcieli jednak być traktowani inaczej.

Zbawienie ma się nijak do logiki tego świata, do jego wymogów. W przypowieści nie ma nic z tego, czym żyje współczesność, a co da się wyrazić słowami: spiesz się, działaj, nie mamy czasu, rób szybciej, produkuj więcej i bądź bardziej owocny w swojej pracy, itd. Nie ma nic z tego! W przypowieści jest natomiast wiele pokoju i spokoju. Gospodarz jawi się jako ten, kto ma wiele cierpliwości. Nigdy z niczego nie rezygnuje. Jeśli nie uda mu się spotkać człowieka o jednej godzinie, rusza na jego poszukiwanie w godzinie późniejszej. Nie rezygnuje dopóty, dopóki go nie znajdzie.

Reklama

Przypowieść mówi ponadto, że zbawienie nie jest zapłatą za dobre życie. Oczywiście, dobre życie jest ważne. Jest ono bardzo istotne, ale dobre postępowanie człowieka nie wymusza na Bogu otrzymania przez człowieka łaski zbawienia. Ona jest darmowa. Jest hojnością Boga. W istocie człowiek nigdy nie może sobie zasłużyć na zbawienie. Nie może go sobie kupić przez dobre sprawowanie.

3. Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny? Każdy z nas pracuje w Jego winnicy, czyli żyje według Jego przykazań, słabo lub mało, ciągle lub sporadycznie. Fakt, że mimo wszystko, mimo naszego ociągania się w pracy i w życiu, mimo duchowego lenistwa, Bóg obdarza nas zbawieniem. Z nikogo z nas nie rezygnuje, nikim nie pogardza, nikogo nie odrzuca, ale dla każdego jest otwarty, niezmordowanie szuka każdego. O każdej porze dnia wychodzi na drogi, którymi przemieszcza się człowiek, na place jego obowiązków, i zaprasza do Siebie. Wszystko to jest źródłem wielkiej chrześcijańskiej nadziei. Lecz największym źródłem nadziei jest fakt, że Boska Mądrość przekracza granice ludzkiej sprawiedliwości. Prawda ta jest niezmierzonym źródłem radości.

„Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” – pyta gospodarz. Czy jest mi przykro, że Pan jest dobry? Przeciwnie! Zupełnie przeciwnie! Dziękujemy Bogu, że jest Dobry, że Jego dobroć jest tak wielka, że przekracza radykalnie nasze ludzkie wyobrażania dobroci, hojności, szczodrości itd., że jest zupełnie inna od dobroci, jaką zna nasze życie, że ją przewyższa wielokrotnie, w sposób nieskończony.

Spraw, Panie, abym i ja był człowiekiem pełnym dobroci dla moich bliźnich!

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

2023-09-22 10:32

Oceń: +35 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym różnił się Jezus od Jana Chrzciciela w podejściu do ludzi?

[ TEMATY ]

rozważanie

S. Amata CFSN

Rzoważanie do Ewangelii: Mt 4, 12-23

Jan Chrzciciel zapowiadał przyjście Jezusa. Wskazywał na Niego. Jednak różnili się w podejściu do ludzi. Te różnice jednak nie polegają na przeciwstawianiu się sobie, ale na wzajemnym uzupełnianiu się. Pokazuje to dobrze dzisiejsza ewangelia.
CZYTAJ DALEJ

Agendy ONZ chcą cenzurowania poglądów pro-life

2026-02-12 09:26

[ TEMATY ]

aborcja

ONZ

pl.wikipedia.org

Flaga Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ)

Flaga Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ)

Sprzeciw wobec aborcji to „dezinformacja” podważająca prawa człowieka – takie stanowisko prezentuje Specjalny Program ONZ ds. Badań nad Reprodukcją Człowieka (HRP), działający przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Autorzy dokumentu wzywają do pociągnięcia platform cyfrowych do odpowiedzialności za rozpowszechnianie treści, które ich zdaniem ograniczają dostęp do tzw. zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych. Krytycy ostrzegają, że to krok w stronę cenzury obrońców prawa do życia.

Jak relacjonuje serwis Zenit, autorzy przyjmują jako punkt wyjścia, że dostęp do aborcji jest elementem praw człowieka, choć termin ten nie został przyjęty w wiążących dokumentach międzynarodowych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie: Nie o to chodzi by być grzecznym

2026-02-13 08:21

[ TEMATY ]

ks. Studenski

ks. Marek Studenski

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?

Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję