Reklama

Błogosławiony zesłaniec

Niech i tutaj, na terenie trzy razy większym od Polski, ludzie zobaczą choćby jeden katolicki krzyż na wieży i niech się więcej nie błąkają «jak owce nie mające pasterza» (por. Mk 6, 34)” - to ostatnie zdanie artykułu pt. „Parafia trzy razy większa od Polski”, który ukazał się cztery lata temu na łamach „Niedzieli” (nr 49/2007) i wzbudził niezwykły odzew u czytelników - dzięki nim, między innymi, te słowa okazały się prorocze. Po czterech latach na syberyjskiej Północy stanął kościół pw. św. Józefa i bł. Jana Pawła II
Mieszkańcy Syberii dziękują czytelnikom „Niedzieli” za pomoc w budowie pierwszego na tym terenie kościoła rzymskokatolickiego. Patronem świątyni obok św. Józefa jest bł. Jan Paweł II, nazwany przez parafian Błogosławionym Zesłańcem

Niedziela Ogólnopolska 2/2012, str. 12-13

Archiwum ks. Jarosława Mitrzaka

Budują pierwszy kościół w Rosji, który ma za patrona bł. Jana Pawła II

Budują pierwszy kościół w Rosji, który ma za patrona bł. Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Proboszcz syberyjskiej parafii w Surgucie, ks. Jarosław Mitrzak, wspomina: - Nie sądziłem, że reakcja czytelników „Niedzieli” na zamieszczony w 2007 r. artykuł będzie aż tak pozytywna. Wszystko to dzięki wyobraźni miłosierdzia redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. inf. Ireneusza Skubisia, który dostrzegł wagę problemu i zgodził się na umieszczenie zarówno artykułu o naszej parafii na Syberii, jak i na podanie numeru konta.

Błogosławione owoce

Ks. Mitrzak skrupulatnie wylicza: - Po ukazaniu się artykułu „Parafia trzy razy większa od Polski” zaczęły wpływać ofiary na budowę kościoła w Surgucie. Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, a w sumie ponad 300 wpłat w ciągu krótkiego czasu. Wpłynęło wtedy ponad 70 tys. zł.
Wkrótce, za przykładem „Niedzieli”, także inne katolickie pisma powtórzyły na swoich stronach akcję modlitwy i zbiórki ofiar dla surguckiej parafii - „trzy razy większej od Polski”.
Wyobraźmy sobie wielki pałac, w którym brakuje jednej cegły w fundamentach. Może gdyby brak było jednej cegiełki, jeszcze budowla by stała, ale gdyby brakło wielu - runęłaby. Takie znaczenie mają wszystkie cegły: koszt jednej to „tylko” jeden złoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wdowi grosz

Reklama

Po ukazaniu się artykułu zarówno redakcja, jak i autorka otrzymywały wiele telefonów od czytelników. Najbardziej wzruszający był od samotnej starszej pani, która pragnęła zachować anonimowość. Celem życia czytelniczki było wybudowanie drogi krzyżowej, ale nie na terenach Polski. Po przeczytaniu artykułu ofiarodawczyni stwierdziła, że stacji drogi krzyżowej jest wiele, a skoro na Syberii nie ma jeszcze kościoła, cały dar swojego życia przekazuje na budowę kościoła.
- W skali kosztów budowy kościoła suma wpłacona przez czytelników „Niedzieli” wystarczyła na pokrycie kosztów tylko jednego spośród wielu etapów budowy - ale to był bardzo ważny początek - opowiada proboszcz syberyjskiej parafii. - Dzięki tej pomocy mogliśmy rozpocząć prace przygotowawcze, przeprowadziliśmy kosztowną ekspertyzę gruntu. Dzięki pomocy czytelników „Niedzieli” mogliśmy także ostatecznie wykończyć projekt kościoła.

Podaj cegłę…

Reklama

Zanim przeczyta się opis tego, co w pocie czoła zostało już wybudowane, trzeba zwrócić uwagę na ciężkie warunki, w jakich ta budowa przebiega. W Polsce nigdy nie buduje się w warunkach zimowych, kiedy temperatura spada poniżej zera, więc trudno sobie wyobrazić prace na budowie przy minusowych temperaturach. Jednak w Surgucie zima trwa od 6 do 9 miesięcy, a temperatura spada nawet do minus 60° C (ks. Mitrzakowi kiedyś pękł na mrozie klucz francuski, gdy chciał naprawić swoje auto). Trudno z wszystkimi pracami czekać na lato, które czasami trwa tylko dwa i pół dnia!
Buduje się na błocie lub piasku: tunguskie słowo „sidur” oznacza do wyboru: błoto, bagno lub trzęsawisko. Trzeba mieć silne nerwy, nie może odstraszać widok tonącego w bagnie ciężkiego sprzętu. Należy być odpornym na widok zapadającej się koparki, kiedy ponad bagno wystaje tylko łyżka i część kabiny. Samemu trzeba się uzbroić w cierpliwość i pokorę wobec natury, a opony samochodów - w kolce.
„Bolszaja ziemla”, Wielka Ziemia, tak nazywają ludzie z Północy tereny Rosji, Ukrainy, Białorusi, skąd przybyli i do których tęsknią, bo tutaj jest tylko wieczna zmarzlina, bagna i piasek. Nie ma tu też kamieni. W parafii do dziś krąży anegdota, jak to parafianie z Surgutu chcieli wybudować stajenkę betlejemską. Zwykły kamień musieli nabyć w… sklepie z akwariami.
Obecnie dach jest prawie skończony, a krzyż na wieżę wykonuje firma specjalizująca się w wyrobach budowlanych dla prawosławnych cerkwi. Otwory okienne i drzwiowe zostaną tymczasem zakryte deskami i grubym styropianem. - Nasz kościół już widać - cieszy się ks. Jarosław. - Ostatni, trudny i bardzo kosztowny etap, to wykończenie budynku i ogrzewanie. Budowa kościoła ma tu nie tylko wymiar praktyczny, ale i bardzo symboliczny. Należy pamiętać, że to jedyny rzymskokatolicki kościół na Syberii.

Chrupkaja owieczka i burunduk

Reklama

- Jeśli w Polsce proboszcz dogląda stada Bożego z 99 owieczkami, to ksiądz na Syberii wciąż jeździ setki kilometrów w poszukiwaniu zagubionej owieczki. - Dlatego ks. Mitrzak planuje w przyszłości umieścić w kościele witraż przedstawiający Dobrego Pasterza niosącego na ramionach odnalezioną owieczkę. Po to, by każdy parafianin wiedział bez słów, że to jego historia... Witraż, jako że „chrupkij” (kruchy), pozostanie symbolem wciąż jeszcze kruchej wiary „ludzi wymrożonych na Syberii dziesięcioleciami ateizmu”. A wilków (czyli zagrożeń) na te owieczki czyha niemało: wszak słowo „Sibjer” oznacza groźnego psa, a „sabr”, „sib” lub „subr” - szarego wilka.
Atmosfera panująca między chrześcijanami jest prawdziwie rodzinna. Wspólnota parafialna przypomina pierwsze wspólnoty chrześcijan, dzielące się podczas Agape wszystkim, co mieli. Warto zaznaczyć, że ponad połowa parafian rzymskokatolickiej parafii pw. św. Józefa Robotnika i bł. Jana Pawła II na Syberii ma polskie pochodzenie. Dla nich to jedyna parafialna rodzina - od lat 80. XX wieku nie ma tutaj polskich parafii.
Polskich akcentów na Syberii jest znacznie więcej. Wśród zwierząt jest jeleń Dybowskiego. Benedykt Dybowski to Polak, zesłaniec, który nie tylko opisał 116 nowych gatunków skorupiaków, 6 nowych gatunków ryb, ale uważany jest za jednego z ojców polskiej limnologii (nauki o zbiornikach wód lądowych - przyp. red.). W 1997 r. imieniem naukowca nazwano ulicę w Irkucku, odsłaniając tablicę poświęconą jego pamięci.
Fauna syberyjska jest niezwykle bogata: oprócz tygrysa i lamparta amurskiego występuje tutaj nieznany Polakom burunduk (Tamias sibiricus), czyli syberyjska wiewiórka trochę przypominająca polskiego dzika, ponieważ ma pasy na karku. A w herbie Surgutu figuruje czarna lisica.

Boża ekonomia

Tak po ludzku, to żadna księgowa nie odważyłaby się przeprowadzić równania: jeden misjonarz, 1,5 mln ludzi, parafia trzy razy większa niż Polska. Ale znaki Bożej Opatrzności widać na każdym kroku. Parafia w Polsce, w Siedlcach, z której pochodzi ks. Mitrzak, jest pw. św. Józefa. Obecna parafia księdza również nosi takie wezwanie.
Na pytanie dotyczące liczby parafian ks. Jarosław odpowiada: - Przed 9 laty, gdy odprawiałem pierwszą Mszę św. w Surgucie, parafia liczyła 7 osób. Ale już po 5 latach parafia zwiększyła się kilkunastokrotnie i wzrosła do liczby ok. 100 wiernych.
Praca kapłana na Syberii polega w dużym stopniu na „poszukiwaniu” katolików, którzy jeszcze nie wiedzą nic o istnieniu parafii, obecności księdza. Kapłan tutaj nie tylko jest duszpasterzem tych, którzy już przychodzą na Msze św., którzy są w parafii, ale też w dużej mierze pracuje nad tymi, których jeszcze nie ma, aby przyszli i dołączyli do wspólnoty. Ks. Mitrzak daje m.in. płatne ogłoszenia do telewizji, że odprawia Msze św., podając miejsce i godzinę.
Ks. Jarosław dodaje: - Jadę 200 czy 400 km do sąsiedniego miasta, by odprawić Mszę św. dla kilku osób, czasem dla jednej, z taką samą intensywnością i zaangażowaniem, jak do innej, o wiele liczniejszej grupy wiernych. Tu bardzo aktualne są słowa św. Augustyna: „I jeden człowiek jest wystarczająco dużą diecezją dla biskupa”.

Jan Paweł II na Syberii

Ks. Mitrzak dwukrotnie spotkał się z papieżem Janem Pawłem II, miał radość również koncelebrować z nim Mszę św. Wspomina, że podczas jednej z rozmów, kiedy Ojciec Święty wziął go za rękę, powiedział: „Czekamy na Ojca Świętego na Syberii”. Papież uśmiechnął się i zażartował: „Chyba jedyna szansa, jaka mi pozostała, to jako zesłaniec…”.
- Jesteśmy pierwszą parafią w Rosji, która ma bł. Jana Pawła II za patrona i pierwszą, która otrzymała relikwie Błogosławionego - wyznaje z dumą ks. Jarosław. Kiedy usłyszał, że 1 maja 2011 r., w dzień odpustu parafialnego św. Józefa Robotnika, odbędzie się beatyfikacja Papieża Polaka, pomyślał, że to dla parafii prawdziwy znak Opatrzności.
Bp Joseph Werth nie widział przeszkód, aby bł. Jan Paweł II mógł zostać drugim patronem syberyjskiej parafii. Kard. Stanisław Dziwisz chętnie ofiarował relikwie Wielkiego Polaka (warto pamiętać, że relikwie Papieża są umieszczone od niedawna także w katedrze w Moskwie).
Dzwon Jan Paweł II będzie odlany w Przemyślu, specjalną konstrukcję i automatykę do dzwonu wykona firma ze Śląska. Na dzwonie będzie widniał portret Jan Pawła Wielkiego i napis: „Dar polskich katolików dla parafii w Surgucie, w hołdzie wielkiemu Polakowi błogosławionemu Janowi Pawłowi II, z pamięcią o Rodakach, którzy pozostali wierni Bogu na zesłaniu”.

Aby ukończyć to wielkie dzieło - budowę kościoła na Syberii - ks. Jarosław prosi o modlitwę oraz - w miarę możliwości - przesyłanie ofiar na konto: Ks. Jarosław Mitrzak, Kredyt Bank SA, nr 34 1500 1663 1016 6029 0931 0000, z dopiskiem: „Ofiara na budowę kościoła w Surgucie” lub „Ofiara na dzwon Jan Paweł II do Rosji”.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dr Milena Kindziuk: Kwestionuję oficjalną, peerelowską wersję zbrodni na ks. Popiełuszce

2026-01-20 12:53

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Milena Kindziuk

Punktem zwrotnym stała się dla mnie najnowsza książka prokuratora Andrzeja Witkowskiego „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”, właśnie wchodząca na rynek. Dlatego zapraszam do lektury czteroczęściowego cyklu moich wywiadów z prokuratorem na portalu niedziela.pl.

Wiem, że ten tekst i moje wywiady z prokuratorem Andrzejem Witkowskim wywołają sprzeciw. Milczenie byłoby wygodniejsze, ale po trzydziestu latach badań nie mam już prawa wybierać wygody ani powtarzać wersji, która coraz gorzej znosi konfrontację z faktami.
CZYTAJ DALEJ

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Resort nauki chce wprowadzić parytety i feminatywy do ustawy o szkolnictwie wyższym

2026-01-23 12:55

[ TEMATY ]

edukacja

PAP/Tomasz Gzell

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Karolina Zioło-Pużuk

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Karolina Zioło-Pużuk

Reprezentacja co najmniej 30 proc. obu płci we władzach uczelni i instytutów oraz feminatywy we wszystkich dokumentach – to niektóre założenia przedstawionego w piątek przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego "pakietu antydyskryminacyjnego", który ma być częścią ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce.

Jak zapowiedziała na konferencji prasowej wiceminister nauki dr Karolina Zioło-Pużuk, "punkty pakietu na rzecz równości w uczelniach i instytutach znajdą się w przygotowywanym przez resort projekcie nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce". Oceniła, że proces legislacyjny noweli powinien zakończyć się do końca bieżącego roku, a nowe przepisy powinny zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Do konsultacji publicznych dokument ma trafić w czerwcu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję