Reklama

O Uniwersytecie i studiach prawniczych

Niedziela Ogólnopolska 15/2012, str. 28-29

Archiwum własne

Ks. prof. Antoni Dębiński

URSZULA BUGLEWICZ: - Pytanie o kształt modelu edukacji prawniczej w Polsce powraca, także przy okazji obecnie dyskutowanej kwestii deregulacji dostępu do zawodów prawniczych. Co jest rozstrzygające w edukacji prawniczej?

KS. PROF. ANTONI DĘBIŃSKI: - To złożona i wielopłaszczyznowa kwestia. Dyskusja nad modelem kształcenia prawników w Polsce trwa od dziesięcioleci. W II Rzeczypospolitej, kiedy nasze państwo budowało zręby swojej suwerenności, w tym także unifikując i kodyfikując prawo, podnoszono konieczność reformy uniwersyteckich studiów jurydycznych. Jednym z ważnych podówczas problemów, aktualnym także dzisiaj, był postulat umiejętnego połączenia edukacji uniwersyteckiej, charakteryzującej się uniwersalnością i humanizmem (łacińskie wyrażenie „universitas studiorum” oznacza całość, ogół studiów), z zawodowym, specjalistycznym przygotowaniem do zawodu prawnika czy ściślej ujmując - do różnych zawodów prawniczych. Dzisiaj także, w okresie po transformacji ustrojowej, kiedy uniwersyteckie studia jurydyczne inkorporowały skutki zachodzących w Polsce przemian, powraca dyskusja odnośnie do „prawnych standardów kształcenia”, jego treści i efektów, powraca pytanie o umiejętności i kompetencje absolwenta prawa. Są one postrzegane różnie, inaczej przez pryzmat kształcenia akademickiego, inaczej z punktu widzenia egzaminów państwowych na aplikacje prawnicze.

- Jaki - zdaniem Księdza Dziekana - powinien być dzisiaj kształt uniwersyteckiego kształcenia prawniczego? Jakie główne cele winny przyświecać studiom prawniczym?

- Niewątpliwie uniwersyteckie studia jurydyczne powinny być atrakcyjne; ich model winien sprzyjać mobilności studentów, w tym także w formie międzynarodowej wymiany studentów, również w ramach europejskiego programu ERASMUS. Powinien dawać możliwość studiowania niektórych przedmiotów w językach obcych, stwarzać możliwości konkurowania na rynku pracy.

- Czy zatem studia prawnicze mają mieć charakter czysto usługowy?

- Szukając odpowiedzi na pytanie, jaki winien być kształt edukacji prawniczej, należy odejść od nieprawdziwej, w mojej opinii, alternatywy przeciwstawiającej edukację zawodową (praktyczną) wykształceniu uniwersyteckiemu (teoretycznemu). Istotnie, oferowane na wydziale prawa wykształcenie z jednej strony powinno zapewnić absolwentom umiejętność sprawnego posługiwania się wiedzą z zakresu przedmiotów stanowiących kanon wykształcenia prawniczego (prawo administracyjne, cywilne, karne i konstytucyjne). Absolwenci powinni być profesjonalnie przygotowani do podjęcia wszystkich rodzajów aplikacji koniecznych do wykonywania zawodów prawniczych, a także pełnienia funkcji w instytucjach wymagających posiadania wiedzy prawniczej, innymi słowy - powinno się przygotowywać kadry dla potrzeb rynku prawniczego, działalności władz publicznych i prowadzenia działalności gospodarczej. Z drugiej zaś strony wydział prawa nie może być szkołą czy akademią zawodową przygotowującą absolwentów jedynie do sprawnego poruszania się w systemie normatywnym, do kumulowania fachowej wiedzy mierzalnej za pomocą testów. Powinien oferować wykształcenie wszechstronne. Absolwent, a później prawnik, winien znać nie tylko literę prawa, ale i jego ducha, winien być fachowcem w określonej dziedzinie, ale także mieć świadomość, że - jak to wyrażała rzymska zasada - „wszelkie prawo powinno być stanowione ze względu na człowieka”. Jak bowiem powiedział Jan Paweł II, „prawo jest prawem w takiej mierze, w jakiej jego fundamentem jest człowiek i prawda o nim”. Stąd kształtując model edukacji prawniczej, nie można rugować czy pomniejszać wagi przedmiotów teoretyczno- i historycznoprawnych oraz, co istotne, nauki etyki. Misją każdego uniwersytetu jest bowiem kształcenie światłej intelektualnie i dobrej moralnie inteligencji, a nie tylko przygotowanych zawodowo fachowców, pragmatycznych i pozbawionych moralności technokratów czy sprawnych rzemieślników; misją uniwersytetu jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale także właściwa formacja. Jest to ważne szczególnie dzisiaj, kiedy wraz z umasowieniem studiów, zjawiskiem wieloetatowości profesorów, zanika charakterystyczna dla klasycznych uniwersytetów, kształtująca się od stuleci, relacja mistrz - uczeń, pozwalająca młodym adeptom różnych dziedzin wiedzy, wchodzącym dopiero w życie, na poznanie najważniejszych prawd i wartości współczesnej kultury.

- Co przyszłym studentom proponuje wydział, którym kieruje Ksiądz Dziekan?

- Na naszym wydziale prowadzimy kształcenie na czterech kierunkach: prawo, prawo kanoniczne, administracja i europeistyka. Nowością są anglojęzyczne studia - European Studies, I i II stopnia, które są jedynymi tego typu studiami po prawej stronie Wisły. Anglojęzyczne studia - European Studies - na Wydziale Prawa KUL-u to przyszłościowy kierunek, którego absolwenci będą specjalistami w zakresie spraw europejskich oraz uzyskają umiejętności niezbędne na unijnym rynku pracy. Studia umożliwią im nie tylko nabycie wiedzy teoretycznej, ale uzupełnią ją bardzo ważnymi umiejętnościami praktycznymi. Są to studia interdyscyplinarne, pozwalające rozwijać zainteresowania związane z historią i kulturą Europy, europejską polityką i ekonomią.

- Czy wydział ma autonomię w zakresie kształtowania programu nauczania?

- Uniwersytety od samego początku korzystają z przysługującej im autonomii i wolności w zakresie prowadzonych badań i nauczania. Uwzględniając zasady standaryzacji kształcenia prawniczego oraz aktualną sytuację społeczno-gospodarczą, staramy się na naszym wydziale w miarę elastycznie przygotowywać ofertę edukacyjną. W 2011 r. wprowadziliśmy dodatkowe zajęcia prowadzone przez praktyków (sędziów, adwokatów, prokuratorów), mające na celu umożliwić naszym absolwentom większą „zdawalność” na egzaminach na aplikacje korporacyjne oraz do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Równocześnie przygotowaliśmy dla naszych studentów i absolwentów ofertę studiów podyplomowych i szkoleń z zakresu negocjacji i mediacji, nowej, intensywnie rozwijającej się w polskim systemie prawa formie pozasądowego rozwiązywania sporów. Pozyskaliśmy na ten cel środki unijne. Oferując naszym studentom fachową wiedzę, chcemy ich także uczyć precyzyjnego i twórczego myślenia, samodzielnego rozwiązywania skomplikowanych problemów, umiejętności całościowego, a nie parcjalnego widzenia rzeczywistości, oraz radzenia sobie w trudnych intelektualnie i etycznie zmieniających się warunkach współczesności.

- Oferta edukacyjna wydziału skierowana jest także do absolwentów kierunków prawniczych…

- Absolwenci powinni być przygotowani do dalszego pogłębiania wiedzy w ramach studiów podyplomowych i doktoranckich. Dążąc do lepszego kształcenia w tym zakresie, od 2011 r. współprowadzimy Międzywydziałowe Interdyscyplinarne Studia Doktoranckie „Odpowiedzialność społeczna w innowacyjnej gospodarce”, realizowane w trybie stacjonarnym w zakresie 5 dyscyplin: teologia, filozofia, pedagogika, socjologia oraz prawo. W tym roku nawiązaliśmy współpracę z Uniwersytetem Medycznym w Lublinie w zakresie wspólnych działań naukowo-dydaktycznych, m.in. przygotowując program studiów podyplomowych z prawa medycznego.

- Przed nami, jak co roku na wiosnę, Tydzień Prawników. Dlaczego warto w nim uczestniczyć?

- Tegoroczny Tydzień Prawników zaplanowaliśmy na dni 19-24 kwietnia. Odbędą się wtedy konferencje nt: „System rejestracji przedsiębiorców w Polsce na tle prawnoporównawczym - doświadczenia i perspektywy” oraz międzynarodowa konferencja nt: „Współpraca transgraniczna i międzyregionalna jako zadanie administracji publicznej”. Oprócz przedsięwzięć o charakterze naukowym nasi studenci, gospodarze Tygodnia, przewidzieli także działania o charakterze praktycznym, m.in. szkolenia i warsztaty z podatków i pozyskiwania funduszy unijnych. Tydzień Prawników to święto całej społeczności wydziałowej, dlatego w programie przewidziano różne wydarzenia kulturalne, m.in. koncert zespołu „Avocado”. Szczegółowy program znajduje się na stronie internetowej KUL-u www.kul.pl. Serdecznie zapraszamy!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Plaga szarańczy w Afryce; przez koronawirusa nie ma jak z nią walczyć

2020-04-07 12:56

[ TEMATY ]

Afryka

PAP/EPA/F.G. GUERRERO

Ograniczenia w transporcie, związane z walką z pandemią koronawirusa, utrudniają walkę z szalejącą od wielu miesięcy w Afryce Wschodniej plagą szarańczy. Nie można dostarczyć na czas pestycydów, a eksperci ostrzegają, że wielu milionom ludzi grozi głód.

Kraje wschodniej Afryki są zagrożone głodem, ponieważ zostały zaatakowane przez ogromne roje szarańczy - pisze we wtorek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Państwa tego regionu zmagają się z drugą falą inwazji szarańczy, pierwsza rozpoczęła się w grudniu. Ogromne roje owadów mierzące nawet 40 na 60 km przeszły przez Somalię i Etiopię pustosząc uprawy. Następnie rozprzestrzeniły się w Kenii, dotarły do północnej Tanzanii i Ugandy.

Jak zauważa FAZ, klęska dotknęła region, w którym problem głodu obecny był już wcześniej, a druga generacja szarańczy, jeżeli nie zostanie zwalczona, może być 500 razy większa niż pierwsza.

Eksperci uważają, że jedynym skutecznym sposobem walki ze szkodnikami jest rozpylanie pestycydów nad polami. Wprowadzone w związku z pandemią ograniczenia lotów opóźniają jednak produkcję tych chemikaliów w Europie i Azji, a także ich dostawy do Afryki.

"Jeżeli nie uda nam się opanować sytuacji z powodu braku pestycydów, 4 mln ludzi będzie miało trudności z wyżywieniem swoich rodzin" - powiedział agencji Reutera szef wschodnioafrykańskiej misji Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Cyril Ferrand odnosząc się do warunków panujących obecnie w Kenii.

Pracownik FAO tłumaczy dalej, że szarańcza jest bardzo aktywna, żarłoczna i mobilna, a brak pestycydów uniemożliwi kontrolowanie jej rojów i doprowadzi do poważnych strat w uprawach.

Kenia próbuje pozyskać chemikalia od lokalnych dostawców, z kolei do Somalii nie dotarły zamówione już środki. Tylko w Etiopii udało się zabezpieczyć wystarczającą ilość pestycydów przed wprowadzeniem restrykcji związanych z transportem.

Jak zaznacza Głos Ameryki obecna plaga szarańczy w Afryce jest najgorsza od 70 lat. W wydanym komunikacie FAO czytamy, że ulewne deszcze z końca marca mogą spowodować "dramatyczny wzrost liczby szarańczy w Afryce Wschodniej, wschodnim Jemenie i południowym Iranie w nadchodzących miesiącach". (PAP)

adj/ jar/

arch.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek do Polaków: zawierzmy siebie Chrystusowi, który jest Panem życia

2020-04-08 11:06

[ TEMATY ]

Franciszek

youtube.com/vaticannews

„W tych dniach, w których z powodu epidemii jesteśmy zalęknieni, pełni troski o naszych bliskich, zawierzmy siebie Chrystusowi, który jest Panem życia” – zachęcił Ojciec Święty wiernych języka polskiego podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Drodzy bracia i siostry, zbliżając się do świętego Triduum Paschalnego, prośmy Pana, aby otworzył nasze serca i wprowadził nas w tajemnicę Swojej miłości, jaką okazał nam umierając na krzyżu, aby uwolnić nas z mocy zła i śmierci i wprowadzić nas do nowego życia. W tych dniach, w których z powodu epidemii jesteśmy zalęknieni, pełni troski o naszych bliskich, zawierzmy siebie Chrystusowi, który jest Panem życia. Jego błogosławieństwo niech wam stale towarzyszy i będzie źródłem pokoju i nadziei!.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry,

W tych tygodniach obaw związanych z pandemią, która sprawia, że świat cierpi, wśród wielu pytań, jakie sobie zadajemy, mogą pojawić się również pytania o Boga: co czyni w obliczu naszego cierpienia? Gdzie jest, gdy wszystko dzieje się źle? Dlaczego szybko nie rozwiązuje naszych problemów?

Zazwyczaj rzutujemy na Boga nasze wyobrażenie sukcesu, poczucie sprawiedliwości, a nawet nasze oburzenie. Ale Ewangelia mówi nam, że nie taki jest Bóg. On objawił się do końca na krzyżu. W Ewangelii zostaje uroczyście ogłoszona tożsamość Jezusa, kiedy setnik mówi: „Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym”. Mówi tak, gdy tylko Jezus oddał swoje życie. Nie można się już dłużej mylić: widać, że Bóg jest wszechmocny w miłości, a nie w jakikolwiek inny sposób. On jest Miłością.

Jedynie miłość strzeże życia, które mamy, ponieważ obejmuje nasze słabości i je przemienia. Jest to miłość Boga, który w wydarzeniu paschalnym uzdrowił nasz grzech swoim przebaczeniem; który uczynił ze śmierci fragment życia; który przemienił naszą bojaźń w ufność; nasz niepokój w nadzieję. Pascha mówi nam, że Bóg może wszystko obrócić w dobro. Z Nim możemy naprawdę ufać, że wszystko potoczy się dobrze. Dlatego w poranek wielkanocny słyszymy: „Nie lękajcie się!” (por. Mt 28, 5). Niepokojące pytania o zło nie znikają nagle, ale gdy otworzymy Mu swoje serce i pozwolimy, by Jego spojrzenie spoczęło na nas, zrozumiemy, że nie jesteśmy sami, że jesteśmy miłowani, bo Pan nas nie opuszcza i nigdy o nas nie zapomina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję