11 listopada br. Święto Niepodległości. Przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego w Szczecinie reprezentanci władz lokalnych złożyli symboliczne wiązanki kwiatów. W bazylice archikatedralnej Mszę św. w intencji Ojczyzny odprawił bp Jan Gałecki.
12 listopada br. Poznaliśmy wyniki II tury wyborów na prezydentów, burmistrzów i wójtów. Tylko w jednym z czterech największych miast województwa zachodniopomorskiego (w Świnoujściu) kandydat koalicji rządzącej SLD-UP został wybrany prezydentem. W Szczecinie najważniejszy fotel miasta przypadł Marianowi Jurczykowi.
Chwile grozy przeżyli mieszkańcy ul. Kozierowskiego w Szczecinie. Zawaliła się zniszczona po sierpniowym wybuchu gazu ściana jednej z kamienic. Strażacy otrzymawszy informację, że pod zwałami cegieł może być człowiek, przez 4 godziny przeszukiwali gruzowisko. Na szczęście informacja okazała się fałszywa.
Prokuratura w Szczecinie, oskarżyła sekretarkę jednego ze znanych dilerów samochodowych o przywłaszczenie przynajmniej 100 tys. zł. Przez pół roku Joanna L. nie odsyłała pieniędzy z polis ubezpieczeniowych zakupionych samochodów do wskazanych ubezpieczycieli.
13 listopada br. Do świnoujskiego sądu pracy trafiło około 250 pozwów byłych pracowników tamtejszego Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich ODRA SA. Marynarze likwidowanej firmy domagają się w ten sposób zaległych wypłat. Niektórym przedsiębiorstwo winne jest kilkanaście tysięcy dolarów.
W szczecińskim sądzie rozpoczął się proces jedenastu osób oskarżonych o wystawianie nieprawdziwych rachunków za sprzedane zboże. Wśród oskarżonych jest również poseł Ryszard B. (do niedawna w Samoobronie) z Nowogardu. Na fałszowaniu dokumentów skarb państwa stracił co najmniej 70 tys. zł.
Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Wielki Post można zacząć nie od wyrzeczenia, lecz od pytania o pragnienie. Jezus nie pyta, czego się boisz ani czego ci brakuje. Pyta, czego szukasz! Pod powierzchnią codziennych spraw kryją się głębsze tęsknoty. To one prowadzą cię przez życie – albo w stronę Boga, albo w stronę pozorów.
Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.
Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.