Reklama

Z kraju

2012-10-08 11:46


Niedziela Ogólnopolska 41/2012, str. 7

Episkopat na Dzień Papieski

„Jan Paweł II - Papież Rodziny”

Tegoroczny Dzień Papieski, obchodzony 14 października, będzie przebiegać pod hasłem „Jan Paweł II - Papież Rodziny”. „W sytuacji kryzysu kulturowego i ideowego budzą nasz niepokój wszystkie ataki na rodzinę i próby jej przedefiniowania jako luźnego związku” - piszą polscy biskupi w liście wydanym z okazji Dnia Papieskiego. List czytany będzie w kościołach w całej Polsce 7 października.
„W tym roku błogosławiony Jan Paweł II zaprasza nas do pochylenia się nad chrześcijańską prawdą o rodzinie” - napisali biskupi. Zwracają uwagę, że refleksja nad rodziną jest najważniejszą sprawą w kontekście przemian ekonomiczno-ideowych we współczesnym świecie. Biskupi zaznaczają, że w sytuacji kryzysu kulturowego i ideowego ich niepokój budzą wszystkie ataki na rodzinę i „próby przedefiniowania pojęcia rodziny jako luźnego związku”. Przejawami tego kryzysu są: osłabienie więzi rodzinnej, patologie, plaga rozwodów, „wolne” związki praktykowane już od młodości, często za zgodą rodziców, oraz brak otwarcia małżonków na dar życia. Biskupi ubolewają również z powodu coraz większego przyzwolenia społecznego na te zjawiska i często brak jakiejkolwiek reakcji ze strony bliskich osób.
Biskupi wskazują, że Polska pod względem przyrostu naturalnego spadła na 209. pozycję spośród wszystkich 222 państw świata. „Zjawisko to nosi znamiona prawdziwej katastrofy” - alarmują.

Zmarła Matka Regina Woroniecka

Odeszła założycielka hinduskiego zgromadzenia zakonnego

Zmarła m. Regina Jolanta Woroniecka, która przez 28 lat była urszulanką Unii Rzymskiej. W 1969 r. wyjechała na misje do Grecji, gdzie do 1971 r. pracowała wśród ubogiej ludności Aten. Przybyła także do osady polskiej w Turcji, gdzie mimo grożącego niebezpieczeństwa razem z polskim kapłanem podjęła „ukrytą” posługę duszpasterską. W 1971 r. wyjechała do Indii, aby pracować wśród najuboższych i trędowatych.
Podjęła ewangelizację w formie katechezy w rodzinach. Stopniowo przyłączały się do niej dziewczęta zainteresowane życiem zakonnym. W 1977 r. założyła nowe zgromadzenie zakonne Służebnic Prawdy Bożej, Katechetek Rodzin, które uzyskało aprobatę Kościoła. Obecnie zgromadzenie liczy 150 sióstr. Ta wspólnota zakonna cieszy się wciąż nowymi powołaniami, obecnie ma 21 kandydatek. Oprócz Indii siostry mają swoje placówki w Niemczech i rozpoczęły pracę w Polsce - w hospicjum w Wągrowcu. Zgromadzenie to uzyskało aprobatę kościelną i zostało zatwierdzone na prawie diecezjalnym.
Najważniejszym charyzmatem sióstr jest praca wśród rodzin. Siostry katechizują rodziny, prowadzą świetlice dla dzieci w wieku od 2 do 4 lat oraz troszczą się o nieformalną edukację kobiet, także zawodową. Ponadto uświadamiają kobietom ich prawa oraz służą pomocą w stawaniu się niezależnymi.
S. Woroniecka zmarła w Poznaniu-Pokrzywnie, w infirmerii prowincjalnej urszulanek Unii Rzymskiej w 91. roku życia i 66. roku ślubów zakonnych. Pogrzeb odbył się 29 września w Poznaniu. S. Woroniecka została pochowana na miejscowym cmentarzu zakonnym.

Reklama

Opr. s. Regina Malińska OSU

Na Górce Przeprośnej

Czuwanie Grup Modlitwy św. Ojca Pio

W dniach 22-23 września br. na Górce Przeprośnej k. Częstochowy i na Jasnej Górze odbyło się Ogólnopolskie Czuwanie Grup Modlitwy św. Ojca Pio i sympatyków stowarzyszonych w Instytucie Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego. Ok. 2 tys. uczestników czuwania powitał kustosz sanktuarium o. Zbigniew Bańkowski. Drogę Krzyżową na zboczu Przeprośnej Górki poprowadził abp Stanisław Nowak, który przewodniczył też Eucharystii, połączonej ze złożeniem przyrzeczeń służby Bogu w Instytucie Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego. Przyrzeczenia przyjmował przełożony generalny o. Eugeniusz Maria Lorek. W programie jasnogórskiego czuwania modlitewnego była Msza św., której przewodniczył o. Lorek. Wygłoszone konferencje przybliżały duchowość św. Ojca Pio.
Msza św. odprawiona na Górce Przeprośnej 23 września - w dzień liturgicznego wspomnienia Świętego z Pietrelciny była kontynuacją uroczystości. W homilii o. Lorek mówił, że Ojciec Pio przybliża nam miłość Boga i cierpienie człowieka. Przez niego możemy zbliżyć się do Jezusa.

Jolanta Pałasz

Cudzysłów

Sprawiedliwy nawet w ręku zgrai pozostanie sprawiedliwym; nic mu to nie szkodzi i nie pomniejszy jego wartości.
*
Nie ma takiej krzywdy, której by nie można przebaczyć.
*
Jak trawy trzymają lotne piaski, aby ich burze nie przewiały, tak Naród musi się trzymać całą duszą i całym sercem ziemi ojczystej; wiązać się z nią i nie dając się wydziedziczyć, zabezpieczać swą wolność i miejsce na mapie świata.
Stefan Kardynał Wyszyński

Krótko

Kard. Gianfranco Ravasi - wybitny biblista, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, otrzymał 27 września tytuł doktora honoris causa KUL-u. Uroczystość zainaugurowała IV Kongres Kultury Chrześcijańskiej, który w dniach 27-30 września odbywał się na KUL-u pod hasłem „W poszukiwaniu człowieka w człowieku. Chrześcijańskie korzenie nadziei”.

Nowy Panteon Narodowy został symbolicznie otwarty w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. Ma być uzupełnieniem dla warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej i kontynuacją dwóch dotychczasowych miejsc pamięci narodowej w Krakowie - Grobów Królewskich na Wawelu i zapełnionej Krypty Zasłużonych na Skałce.

Prokuratorzy wojskowi przyznali, że w grobie Anny Walentynowicz leżała inna osoba. Śledczy oficjalnie mówią, że potrzebne są dalsze ekshumacje, bo takich pomyłek może być więcej.

W badaniu TNS Polska nikt nie ocenił rządu „zdecydowanie dobrze”. Co piąty badany wystawił ekipie Tuska dobrą ocenę. Aż 73 proc. oceniło go źle. Tak samo pracę premiera oceniło 67 proc. badanych. Coraz gorzej oceniamy rząd i samego premiera.

Debata ekonomiczna zorganizowana przez PiS trwała cztery i pół godziny. W spotkaniu wzięło udział 25 czołowych polskich ekonomistów.

Krajowa Rada Sądownictwa jednogłośnie wyraziła zgodę na odwołanie ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego. To ten sędzia rozmawiał z rzekomym urzędnikiem Kancelarii Premiera w sprawie afery Amber Gold.

Minister edukacji Krystyna Szumilas od momentu objęcia stanowiska przeznaczyła 1,3 mln zł na premie dla urzędników w swoim resorcie.

Kanał Religia.tv od 1 stycznia 2013 r. kończy własną produkcję. W zaistniałej sytuacji z redakcji odejdzie cały zespół dziennikarski. W przyszłym roku program będzie jeszcze emitowany na bazie powtórek i zakupionych filmów w stacjach kablowych, na platformie satelitarnej i w Stanach Zjednoczonych.

Młodzi Polacy znowu zaczynają wyjeżdżać za granicę. Od 2007 r. wyjechało już 2,6 mln osób.

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

2019-12-11 20:58

O. Gabriel Garcia

Aztecy zaczęli się tam osiedlać w roku 1325. Tenochtitlan (obecnie miasto Mexico) było wyspą na jeziorze Texcoco. W listopadzie 1519 r. wraz ze swoim wojskiem zdobył je Hiszpan Hernan Cortes.

Graziako/Niedziela

Musiał jednak toczyć boje aż do 13 sierpnia 1521 r., nim zwyciężył ostatniego króla Azteków - Guatemoca. Azteccy mieszkańcy byli przerażeni tą klęską i zachłannością Hiszpanów. Między tymi dwoma narodami istniały olbrzymie różnice w kulturze, mowie, religii i zwyczajach. Trudno było znaleźć wspólny język. Zwycięzcy siłą zmuszali Azteków do przyjęcia wiary katolickiej. Byli jednak również i tacy misjonarze, którzy próbowali wprowadzić nową religię w sposób pokojowy i przy pomocy dialogu. 10 lat po hiszpańskim podboju miały miejsce objawienia Matki Bożej w Guadelupe. Przytaczamy tekst tubylca Nicana Mopohuna, przypisany Antoniemu Valeriane, jako najbardziej wiarygodny i dokładny oraz posiadający historyczną wartość.

Objawienie

9 grudnia 1531 r., w sobotni poranek, Dziewica ukazała się Juanowi Diego, tubylcowi z Cuauhtitlan, świeżemu konwertycie, ochrzczonemu krótko przed tym zdarzeniem. Juan Diego był w drodze na lekcję religii i gdy znajdował się w pobliżu wzgórza Tepeyac, doszedł go przepiękny śpiew ptaków. Nagle ptaki przestały śpiewać, a on usłyszał ze wzgórza głos wołający go po imieniu: „Juanito, Juan Diegnite”. Ujrzałem Panią o ponadnaturalnej piękności. Jej suknia błyszczała jak słońce. Głaz, na którym stały jej stopy, wyglądał jak z kamieni szlachetnych, a ziemia błyszczała jak tęcza. W tym pierwszym objawieniu Dziewica wyraziła Juanowi swe życzenie wybudowania kościoła na wzgórzu Tepeyaca. Juan Diego udał się natychmiast do biskupa - franciszkanina Juana de Zumarraga, by mu przekazać to, co się zdarzyło, lecz tenże nie uwierzył mu. Tubylec powrócił do domu smutny i zniechęcony. Tego samego dnia Juan Diego jeszcze raz wstąpił na wzgórze i spotkał tam Panią Nieba, która na niego czekała. Poprosiła go, by ponownie dotarł w następnym dniu do biskupa, by można było mu dokładnie przekazać życzenie. Wreszcie w następnym dniu, po długim oczekiwaniu, biskup przyjął go. Aby się przekonać, czy rzeczywiście mówi prawdę, skierował do niego wiele pytań i zażądał od niego przyniesienia znaku.

Juan Diego przekazał odpowiedź biskupa Pani, która prosiła go o przyjście ponowne w następnym dniu, by mogła przekazać mu znak. Jednakże Juan Diego nie stawił się w oznaczonym terminie na rozmowę z Panią Nieba, ponieważ poważnie zachorował jego wujek, musiał więc sprowadzić lekarza.

12 grudnia, we wtorek, Juan Diego udał się w drogę do Tlatelolco, aby sprowadzić kapłana, gdyż wujek chciał się wyspowiadać. Aby zdążyć do miasta, wybrał inna drogę, gdyż nie chciał zostać zatrzymanym przez Panią. Ona jednak spotkała go i Juan Diego opowiedział, co stało się z wujkiem. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma się martwić stanem swego wujka, gdyż on wyzdrowieje. Uspokojony tymi słowami Juan Diego wypełnił życzenie Dziewicy i wspiął się na wzgórze, aby przynieść świeże róże. Dziewica uporządkowała kwiaty własnymi rękoma i złożyła w zagłębienie jego peleryny. On sam udał się ponownie do biskupa i na kolanach przekazał mu prośbę Dziewicy, rozpościerając swą pelerynę, pozwalając wypaść z niej różom. Nagle na pelerynie ukazał się obraz Dziewicy Matki Bożej. Biskup wraz z obecnymi osobami ujrzeli ten piękny i cudowny obraz. Dla Indian była to ogromna radość, jakby wybawienie. Objawienia, które miał Indianin, oraz obraz na pelerynie były znakami, że tubylcy zostali mocno włączeni do nowej wiary. W ciągu następnych 10 lat dokonało się około 8 milionów nawróceń.

Peleryna zrobiona jest z grubego lnu i z włókien maguey, na których utrzymują się silne, błyszczące kolory. Jej pierwsze naukowe badania zostały przeprowadzone w roku 1936. Niemiecki chemik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, Ryszard Kühn stwierdził, że farby te nie pochodzą ani z mineralnych, ani roślinnych, ani ze zwierzęcych materiałów.

W roku 1951 rysownik Carlos Salinas odkrył, że w oczach Dziewicy widać postać mężczyzny z brodą. Od tego czasu badało obraz wielu optyków i specjalistów. W roku 1956 doktor Javier Torroella, optyk i chirurg, wydał lekarskie orzeczenie, w którym potwierdził, że w oczach Dziewicy widać ludzką postać. Do dziś do dziewicy z Guadelupe pielgrzymowało ponad 20 milionów ludzi i w ten sposób Guadelupe stała się najczęściej odwiedzanym sanktuarium świata. Wszyscy: biedni i bogaci, intelektualiści i robotnicy, rolnicy i studenci, mężczyźni i matki zdążają tam z wielka miłością i wiarą, aby odwiedzić naszą Matkę Nieba w bazylice Guadelupe i powiedzieć jej głośno lub cicho: „Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski...”.

Z niem. tł. B. Gniotowa

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem