Reklama

Spotkanie w auli „Niedzieli”

Samarytanin naszych czasów

2012-10-22 14:03

Anna Cichobłazińska
Niedziela Ogólnopolska 44/2012, str. 26

BOŻENA SZTAJNER

W Roku Wiary szczególnego wymiaru nabierają świadectwa o ludziach, którzy odcisnęli piętno na środowisku, w którym żyli i pracowali, a swoją twórczością kształtowali spojrzenie współczesnych na trudny i niepojęty obszar ludzkiego umysłu - świat osób dotkniętych chorobami psychicznymi. Taki właśnie charakter miało spotkanie w auli „Niedzieli” z prof. Zdzisławem Janem Rynem, który mówił o swoim mistrzu - prof. Antonim Kępińskim, wybitnym krakowskim psychiatrze, uczonym, pisarzu, który pozostawił po sobie kilkadziesiąt książek, do dziś wznawianych, czytanych przez kolejne pokolenia Polaków. Prof. Ryn, który kilka dni wcześniej powrócił z Peru, gdzie reprezentował polską naukę na Międzynarodowym Kongresie Medycyny Tradycyjnej, ogłosił, że Rada Miasta Doliny pod Stanisławowem (obecnie Ukraina), rodzinnej miejscowości Kępińskiego, nadała swojemu wybitnemu rodakowi tytuł Honorowego Obywatela.
- Polska jest matką wielkich, świętych ludzi - powiedział ks. inf. Ireneusz Skubiś, witając gościa spotkania. - W Tygodniu Wiary, tygodniu świadectwa, przybliżymy sylwetkę niezwykłego człowieka. Poznaliśmy go dzięki jego książkom, które tylekroć trzymaliśmy w naszych rękach, dziś zobaczymy go oczyma jego ucznia i współpracownika.
W ponaddwugodzinnym wystąpieniu prof. Ryn przybliżył niezwykły życiorys prof. Kępińskiego, świadka i uczestnika totalitaryzmów XX wieku. Dał przejmujące świadectwo umierania człowieka, który do końca, naznaczony niewyobrażalnym cierpieniem, pracował nad książkami, z których za jego życia ukazała się tylko jedna, przyjmował przyjaciół i pacjentów.
Prof. Ryn mówił o traumie, jaką odczuwali współpracownicy Kępińskiego po jego śmierci. Była ona tak głęboka, że przez wiele lat nikt nie był w stanie mówić ani pisać o Kępińskim. - Żyliśmy i pracowaliśmy w obliczu aury, jaka otaczała Kępińskiego. Wielu uważało, że zmarł w obliczu świętości. Jego śmierć pozostawiła taką pustkę, że nastąpił totalny paraliż środowiska lekarskiego. Nikt nie miał siły pokonać bariery jego śmierci - mówił prof. Ryn. Abp Karol Wojtyła, który Kępińskiego znał od czasów gimnazjalnych, prosił, by poczekać z pogrzebem przyjaciela, aż wróci z zagranicy. Odprawił Mszę św. pogrzebową i odprowadził przyjaciela na cmentarz salwatorski.
Jaki był Kępiński? Współpracownikom nie stawiał wymagań, lecz dawał przykład; pierwszy przychodził do kliniki i badał pacjentów do późnej nocy; po powrocie do domu przyjmował tych, którzy wstydzili się przyznawać oficjalnie do choroby: lekarzy, ludzi kultury, dygnitarzy. Kępiński mówił, że „pacjent ma zawsze rację” - było to wyrazem jego pietyzmu do chorych; traktował pacjenta psychicznie chorego jako człowieka bezbronnego, dziecko, które łatwo skrzywdzić. Miał partnerski stosunek do chorych, zniósł u personelu białe kitle i piżamy dla chorych - symbol szpitala. Zmniejszało to w naturalny sposób dystans między pacjentem a lekarzem czy pielęgniarką.
Kępiński był osobą głęboko wierzącą, w swoim życiu kierował się Ewangelią, cytował ją w obliczu śmierci i z Pismem Świętym w ręku umarł. Nigdy nie afiszował się ze swoją wiarą, a kwiaty, które otrzymywał od pacjentów, zanosił do kościoła Księży Jezuitów, znajdującego się w pobliżu Kliniki Psychiatrycznej. Umarł za wcześnie, za szybko. Miał 54 lata. Dopiero na łożu śmierci otrzymał tytuł profesora, a władze nadały mu wysokie odznaczenie państwowe. Pozostawił po sobie książki, wznawiane po dzień dzisiejszy. Do dziś jego myśl jest żywa w środowisku medycznym i wśród laików. Zmienił podejście do choroby psychicznej, oswoił ją. Otworzył nie tylko drzwi w szpitalach psychiatrycznych, ale i nasze umysły dla niezbadanych, niezrozumiałych nieraz zachowań ludzi dotkniętych chorobami psychicznymi. Swoją książkę „Schizofrenia” zadedykował: „Tym, którzy więcej czują i inaczej myślą i dlatego bardziej cierpią...”.
Spotkanie w auli „Niedzieli” z prof. Zdzisławem Rynem było transmitowane na żywo przez telewizję internetową „Niedzieli”. Można je obejrzeć na stronie: www. niedziela.pl.

Tagi:
spotkanie aula

W redakcji „Niedzieli” dyskusja o Kościele w okresie PRL-u

2018-10-02 20:30

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Kościół katolicki w Polsce rządzonej przez komunistów” to temat spotkania, które odbyło się 2 października w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją książki autorstwa dr. Rafała Łatki i ks. prof. Józefa Mareckiego pt. „Kościół katolicki w Polsce rządzonej przez komunistów”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcję Katolicką Archidiecezji Częstochowskiej. Poprowadził je red. Marian Florek.

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp senior Stanisław Nowak, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, dr Rafał Łatka i ks. prof. Józef Marecki, autorzy publikacji, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

Autorzy książki wskazując na problemy Kościoła w czasach Polski Ludowej opowiedzieli m.in. o prześladowaniach duchowieństwa, procesach, zabójstwach oraz inwigilacji księży i wiernych przez komunistów i podległe im służby.

Zobacz zdjęcia: Promocja książki IPN

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorami na temat publikacji pytał m. in. o główny cel takiej publikacji - Potrzebne jest uświadomienie społeczeństwa polskiego odnośnie przeszłości. Dzisiejsze pokolenie jest bowiem wychowywane w wirtualnej przyszłości – podkreślił ks. prof. Józef Marecki i dodał: „ Trwają prace nad tłumaczeniem książki m. in. na język angielski i francuski. Książka nie jest przeznaczona jedynie dla Polaków”.

Podczas dyskusji nad sytuacją Kościoła dr Rafał Łatka podkreślił, że „rola prymasa Wyszyńskiego w ocaleniu Kościoła i niezależności społeczeństwa była ogromna” - Mimo trudności rola społeczna Kościoła wzrastała. Chociaż oczywiście były próby skłócenia episkopatu z duchowieństwem – kontynuował dr Łatka.

- W PRL była polityka wzajemnego mijania się. Kościół był traktowany jako wróg ideologiczny – dodał ks. prof. Józef Marecki.

Na pytanie kiedy właściwie rozpoczęła się walka z Kościołem ks. prof. Józef Marecki odpowiedział, że walka z Kościołem tak naprawdę rozpoczęła się już w 1944 r. - Chodziło o usunięcie Kościoła z życia politycznego i społecznego. Chciano Kościół doprowadzić do samoskompromitowania się. Można jednak powiedzieć, że oficjalne rozpoczęcie walki z Kościołem rozpoczęło się w 1948 r. Komuniści mówili „musimy sobie Kościół przejąć” – kontynuował ks. Marecki.

Natomiast dr Rafał Łatka przypomniał, że do walki z Kościołem służyła organizacja księży patriotów, „Pax” Bolesława Piaseckiego - Chodziło o rozkładanie Kościoła od wewnątrz i było to dążenie do lojalizacji kleru – mówił dr Łatka.

Prelegenci zwrócili szczególną uwagę na dekadę Edwarda Gierka, który chciał wykorzystać Kościół do własnych celów i ocieplenia własnego wizerunku. - Założeniami polityki Gierka były: mała liberalizacja, a równocześnie dezintegracja i skłócenie duchowieństwa ze społeczeństwem. Dokładnie w tym celu w 1973 r. została powołana Grupa Operacyjna do Zadań Dezintegracyjnych, tzw. Grupa „D” Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – zaznaczył ks. Marecki i dodał: „Gierek budował otoczkę człowieka otwartego. Wtedy też nastąpiło odsunięcie aparatu Gomułki”.

Podczas spotkania autorzy książki przybliżyli również kwestię służby wojskowej kleryków - Paradoksalnie nie udało się komunistom złamać kleryków. Oni z wojska wychodzili jeszcze mocniejsi. A tak naprawdę prowadzona w wojsku indoktrynacja leninowsko-marksistowska posłużyła późniejszym kapłanom do konfrontacji intelektualnej z marksizmem – mówił ks. Marecki.

Autorzy zapytani zostali również o reakcję komunistów na wybór Jana Pawła II - Byli przerażeni. Nie potrafili też przewidzieć skutków pielgrzymek papieskich do Polski. W czerwcu 1979 r. Polacy przestali się bać. Wtedy zaczęła się nowa epoka Kościoła w Polsce – odpowiedział ks. Marecki.

Podczas dyskusji przypomniano również prześladowanie rodzin, duszpasterstwa akademickiego, brak dostępu do mediów. Wówczas zamknięto m. in. „Niedzielę”.

- Musimy mieć wiedzę o przeszłości, żeby błędów w przyszłości nie popełnić – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Natomiast na zakończenie spotkania abp senior Stanisław Nowak, wspominając czas zmagań się Kościoła z systemem komunistycznym w okresie PRL-u, przypomniał słowa papieża Piusa XII skierowane do duchowieństwa: „Bądźcie mocni jak kowadło”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

#ZatrzymajAborcję w rękach lewicy

2019-11-13 21:56

Artur Stelmasiak

Według nieoficjalnych informacji przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej ma być poseł z lewicy. W tej komisji znajduje się obywatelski projekt poparty przez KEP #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Oznacza to, że według własnych wytycznych, Prawo i Sprawiedliwość próbuje zrzucić odpowiedzialność za brak działań ws. ochrony życia na lewicę, czyli na postkomunistów SLD, partię Roberta Biedronia i partię Razem.

Przypomnijmy, że obywatelski projekt Zatrzymaj Aborcję uzyskał pełne poparcie biskupów podczas plenarnych obrad Konferencji Episkopatu Polski. Trafił do sejmu w listopadzie 2017 roku z rekordowym poparciem Polaków 830 tys. podpisów. Na początku roku 2018 roku w pierwszym czytaniu w głosowaniu uzyskał miażdżącą sejmową przewagę prawie 280 posłów.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w między czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka.

Według ustaleń Tygodnika "Niedziela" projekt popierany przez KEP ma zostać oddany w ręce skrajnie lewicowych polityków, co oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar oddać ten najważniejszy projekt obywatelski na pożarcie polityków proaborcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: „Pragnę udać się do Argentyny, ale w 2020 będzie to trochę trudne”

2019-11-13 21:38

kg (KAI/Télam) / Buenos Aires/Watykan

Papież Franciszek potwierdził pragnienie odwiedzin Argentyny, ale w rozmowie z argentyńską agencją prasową Télam dodał, że ze względu na podjęte już zobowiązania na rok 2020 będzie to „trochę trudne”. Zaznaczył, że na przyszły rok zaplanował już inne podróże.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty przypomniał, że zamierzał udać się do swej ojczyzny w listopadzie 2017, odwiedzając także Chile i Peru, ale proces wyborczy w jego kraju uniemożliwił spełnienie tych planów. Wyjaśnił, że postanowił „odłożyć Argentynę i Urugwaj na później”.

W czerwcu br. przewodniczący Argentyńskiej Konferencji Biskupiej bp Óscar Ojea w rozmowie także z Télam oznajmił, że papież „myśli już o tym, kiedy przybyć do kraju” i dodał, że wizyta taka mogłaby się odbyć „pod koniec 2020 roku lub w 2021”.

Franciszek przelatywał dotychczas dwukrotnie nad Argentyną: w lipcu 2015, gdy leciał do Ekwadoru, rozpoczynając swą drugą podróż do Ameryki Łacińskiej (objęła ona jeszcze Boliwię i Paragwaj) oraz w styczniu 2018, w drodze do Chile.

W rozmowie z agencją Ojciec Święty potwierdził zainteresowanie udania się w przyszłym roku do Iraku i Sudanu Południowego w ramach wspólnej podróży ekumenicznej wraz z anglikańskim arcybiskupem Canterbury Justinem Welbym. Co do tego drugiego kraju, to – jak zauważył – będzie to możliwe, „o ile pozwolą na to warunki polityczne”.

Jorge Mario Bergoglio był arcybiskupem Buenos Aires w latach 1998-2013, po czym opuścił Argentynę na początku marca 2013, udając się do Rzymu na konklawe, na którym został wybrany na papieża i od tamtego czasu już nie odwiedził swej ojczyzny. Budzi to duże niezadowolenie i krytykę wśród jego rodaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem