Reklama

Niedziela Sandomierska

„Kto kocha, ten śpiewa”

Niedziela sandomierska 47/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

muzyka

liturgia

Msza św.

sacrum

św. Cecylia

Graziako/Niedziela

Bazylika katedralna Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu – posąg św. Cecylii

„Mówi się, że aby śpiewać, trzeba mieć głos.
A ja mówię, żeby mieć głos trzeba śpiewać”
Bł. Jan Paweł II

Gdy zgubimy jakąś rzecz wzywamy św. Antoniego. Gdy wyruszamy w podróż towarzyszy nam wspomnienie św. Krzysztofa. Świętych patronów wzywamy w chwili, gdy najbardziej potrzeba ich pomocy. A czy wzywamy Świętych, gdy śpiewamy, gdy nasze dziecko uczestniczy w apelach szkolnych, w koncertach? Czy chwaląc Pana podczas Mszy św. zdajemy sobie sprawę, że i tu potrzebujemy pomocy Świętych? O św. Cecylii pamiętają chyba jedynie ci, którzy tworzą i wykonują muzykę. Warto przypomnieć kim była owa święta Patronka chórzystów, muzyków, śpiewaków, zespołów wokalno-muzycznych, opiekunka śpiewu kościelnego. Warto dowiedzieć się o Niej więcej, zwłaszcza, że 22 listopada przypada Jej wspomnienie.

Św. Cecylia

Przyszła na świat na początku III wieku. Była dobrze urodzoną Rzymianką i słynęła ponoć z urody. Legenda głosi, że z miłości do Chrystusa złożyła ślub czystości, chociaż rodzice obiecali już Jej rękę dobrze urodzonemu poganinowi o imieniu Walerian. W przeddzień ślubu Cecylia opowiedziała narzeczonemu o swym postanowieniu pozostania w czystości i o wierze chrześcijańskiej. Walerian zażądał wtedy, że chce ujrzeć anioła, który miał ponoć stać na straży czystości Cecylii, ta odpowiedziała: „Ty nie znasz prawego Boga; dopóki nie przyjmiesz chrztu, nie będziesz go mógł ujrzeć”. W ten sposób pozyskała Waleriana dla Chrystusa. Zaprowadziła go w tajemnicy do papieża - św. Urbana I. Ten pouczył Waleriana o prawdach wiary i udzielił mu chrztu. Gdy mężczyzna wrócił do domu, ujrzał Cecylię zatopioną w modlitwie, a przy Niej olśniewającego anioła, który trzymał w ręku dwa wieńce: z róż i lilii, które włożył na głowy narzeczonych. Powiedział przy tym: „Te wieńce, przez zachowanie czystości, zachowajcie nietknięte, bom je wam od Boga przyniósł”.

Walerian przyprowadził do Papieża także swego brata Tyburcjusza, by ten go ochrzcił. Wkrótce jednak nadeszły złe czasy dla chrześcijan. Najpierw skazano na śmierć Waleriana i Tyburcjusza. Kiedy namiestnik-sędzia Almachiusz, dowiedział się, że Cecylia jest także chrześcijanką kazał ją aresztować. Torturowano Ją przez trzy dni, żądając, by wyrzekła się wiary. Jej ciało, w nienarusoznym stanie, odkryto dopiero w 824 r., w katakumbach św. Kaliksta. Na polecenie ówczesnego papieża św. Paschalisa I złożono je w bazylice poświęconej młodej Męczennicy. Bazylika ta stoi do dziś na miejscu domu Cecylii i Waleriana.

Reklama

Bo dzisiaj dla Ciebie hymn rozbrzmiewa!

Trudno wyobrazić sobie Mszę św. bez śpiewu i muzyki, które wypełniają kościelne mury. Śpiewamy i odpowiadamy na wezwania kapłana niemalże odruchowo. Tradycje muzyczne w Kościele kształtowane przez wiele wieków stanowią nieoceniony skarb.

Muzyka jest nieodłączną częścią liturgii. Śpiewając tym pełniej uczestniczymy w obrzędach Kościoła. Śpiew podczas Mszy św. wprowadza nas w pełniejsze przeżywanie i uczestniczenie w tajemnicy Chrystusowej Ofiary. Śpiewając oddajemy chwałę Panu. Muzyka sakralna odznacza się świętością i doskonałością. Ileż wzruszeń może dostarczyć słuchanie czy to chóru, czy psalmisty. Ale przecież my, jako wierni, tworząc Kościół Chrystusowy jesteśmy również odpowiedzialni i włączeni w jak najlepsze przygotowanie się do Eucharystii. Nasz śpiew też ma być święty i doskonały. I nie ma tu znaczenia, że głos nie taki, że „słoń nadepnął na ucho”, że sąsiad w ławce śpiewa lepiej, albo fałszuje. Bo przecież śpiewamy na chwałę Panu i On doskonale wie, co nam ofiarował.

Źródła muzyki liturgicznej

Istotnym źródłem wiedzy z tego zakresu jest książka ks. Ireneusza Pawlaka „Muzyka liturgiczna po Soborze Watykańskim II w świetle dokumentów Kościoła”. To tutaj czytamy, że „muzyka liturgiczna to ta, którą Kościół włącza do swojego oficjalnego i publicznego kultu, czyli do liturgii w sensie ścisłym. Muzykę taką Kościół musi uznać za swoją modlitwę”.

Reklama

Natomiast dokumenty Kościoła poświęcone muzyce liturgicznej to: Konstytucja o Liturgii Świętej, Instrukcja o muzyce w Świętej Liturgii „Musicam sacram”, Instrukcja Kongregacji Kultu Bożego „O koncertach w kościołach” oraz Instrukcja Episkopatu Polski o Muzyce Liturgicznej po Soborze Watykańskim II.

Aby właściwie włączyć śpiew do liturgii z pomocą przychodzą śpiewniki liturgiczne: „Śpiewnik Siedlecki”, „Śpiewnik Liturgiczny KUL”, „Exultate Deo - podstawowy śpiewnik dla Ruchu Światło-Życie”, „Niepojęta Trójco” - śpiewnik wydany przez Dominikański Ośrodek Liturgiczny - że wymienimy te najpopularniejsze.

Ks. Łukasz Szewczyk, sandomierski moderator diakonii muzycznej Ruchu Światło-Życie mówi: - Aby właściwie dobrać pieśni na Mszę św. należy zwrócić uwagę na okres liturgiczny albo tajemnicę dnia (wspomnienie, święto, uroczystość). Następnie trzeba zajrzeć do Mszału (lub do poręcznego „Oremusa”, gdzie zebrane są teksty liturgiczne na cały miesiąc) i spojrzeć na Antyfony na wejście i Komunię św. Często zawierają one teksty, które są użyte w pieśniach więc mamy już wybór pieśni na wejście i Komunię św. Oczywiście, istotna jest Liturgia Słowa - o czym Bóg mówi w czytaniach ze Starego i Nowego Testamentu? Te treści podsuwają nam określone śpiewy, które wyrażają to, co jest zawarte w czytaniach. Trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy: śpiewy liturgiczne nie są dodatkiem do liturgii, ale jej integralną częścią. Śpiewy te są wyrazem modlitwy ludzi, którzy w ten sposób włączają się w Eucharystię. Dlatego śpiewy nie mogą być przypadkowe lub oparte na subiektywnych upodobaniach. Śpiewy w czasie Mszy św. mają wyrażać to, co się na niej dzieje. Tak więc pieśń na wejście ma wprowadzać w tajemnicę dnia oraz łączyć ludzi w jedną wspólnotę modlitewną. Pieśń na przygotowanie darów ma być odpowiedzią na liturgię Słowa, czyli rozważać Bożą Miłość, która w różny sposób dotyka człowieka. Pieśń na Komunię św. ma wyrażać tajemnicę ofiary Chrystusa, posilanie się Chlebem, ucztę. Niewłaściwe jest tutaj wykonywanie pieśni adoracyjnych, których miejsce jest w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu. Pieśni na dziękczynienie wyrażają wdzięczność Bogu Ojcu za łaskę zjednoczenia z Nim przez Chrystusa w Komunii św. Pieśń na zakończenie ma wyrażać radość z uczestnictwa w Mszy św. i jest najmniej obostrzona przepisami, jako śpiew już po błogosławieństwie i rozesłaniu.

Nie zgubić sacrum

Dzisiaj ważne jest, aby nie zagubić sakralności muzyki wykonywanej w czasie Mszy św. - mówi dalej ks. Szewczyk - Niebezpieczeństwo jest dość duże. Różne imprezy muzyczne, również o tematyce religijnej, przyczyniają się do przemycania niektórych piosenek do liturgii. W Internecie również można znaleźć wiele utworów, nut i tekstów, które na pierwszy rzut oka „wzięłoby się i zaśpiewało” na Eucharystii. Msze św. ślubne coraz częściej stają się miejscem, gdzie narzeczeni z rodziną narzucają swój „artystyczny” repertuar, nie licząc się kompletnie z wymogami Liturgii. Bo tych wymogów, po prostu, nie znają. Bez rzetelnej wiedzy na temat muzyki w liturgii do takich wykroczeń może dochodzić coraz częściej. Dlatego, aby nie zatracić autentyczności Mszy św., trzeba znać zalecenia Kościoła i według nich rozwijać życie wspólnoty modlącego się śpiewem Ludu.

A jak jest w naszej diecezji?

Przy wielu parafiach działają schole, zespoły śpiewacze, które spotykają się przed Mszą św., by dobrze przygotowywać pieśni, przećwiczyć psalm. Swoje próby mają także podczas spotkań w ciągu tygodnia.

Istnieją chóry, które swoim śpiewem ubogacają niedzielne Eucharystie. Przykładem jest tarnobrzeski chór, niedawno obchodził 60 lecie istnienia, który śpiewa w kościołach na terenie całego miasta, ale daje też koncerty w okolicznych świątyniach.

W diecezji sandomierskiej pod koniec roku organizowane są przeglądy, konkursy, które w nadzwyczajny sposób ukazują piękno muzyki i śpiewu liturgicznego oraz religijnego.

I tak 20 listopada swój zjazd mają organiści z diecezji, którzy tworzą filar muzyki sakralnej w naszych kościołach. 22 listopada, we wspomnienie św. Cecylii, przypada inauguracja XVI edycji Festiwalu „Eutrapelia” w katedrze sandomierskiej, a dwa dni później 24 listopada odbywać się będzie w Gorzycach Diecezjalny Przegląd Piosenki Religijnej zatytułowany „By niebo i ziemię poruszyć”, który ze swoją 19-letnią tradycją wpisał się już na stałe w kalendarz imprez muzycznych. Tego samego dnia o godz. 16 zapraszamy do gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu na „Wieczór Cecyliański”.

Natomiast w grudniu w diecezji podejmowane są różne inicjatywy zmierzające do popularyzacji i nauki muzyki liturgicznej. Ruch Światło-Życie prowadzi warsztaty muzyczno-liturgiczne (14 grudnia) oraz Szkołę Animatora Muzycznego (8- grudnia). Warsztaty (KAMUZO) przygotowują bardziej do występów estradowych, do koncertów, które wpisują się w Dni Wspólnoty czy Diecezjalne Dni Młodych. W zimie warsztaty opierają się głównie na kolędach i pastorałkach, które potem młodzież wykonuje w parafiach całej diecezji. Natomiast Szkoła Animatora Muzycznego (SAM), to dwuletni cykl spotkań (5 w ciągu roku), podczas których zdobywa się wiedzę w oparciu o wspomniane wyżej dokumenty Kościoła. W SAM szlifuje się umiejętności praktyczne w śpiewie i grze na gitarze, jako podstawowym i najbardziej popularnym instrumencie animatorów muzycznych.

* * *

Do św. Cecylii można modlić się koronką, śpiewając hymny oraz m.in. taką modlitwę:

Cecylio święta, patronko nasza
Dziś chwałę Twoją ziemski chór ogłasza
Strażniczko harmonii
Z tonów czynisz piękny splot
By dźwięcznym, czystym był wspólny głos
Nauczycielko cierpliwości i wytrwania
Przyjm prośby nasze i błagania
By śpiewało nam się lżej
W swej opatrzności głos każdy miej
Doskonała Pieśniarko,
Artystko w Niebiosach
Śpiewasz cudownie
Panu grasz na organach
Odkryj nam, uczniom Twym, skrawek Nieba
Do dzisiaj dla Ciebie hymn rozbrzmiewa

2012-11-19 08:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śpiew podczas ślubu musi mieć charakter sakralny

2020-07-03 14:12

[ TEMATY ]

muzyka

ślub

muzyka sakralna

Adobe Stock

W diecezji płockiej zorganizowany zostanie kurs dla osób, które wykonują śpiewy podczas Mszy św. z sakramentem małżeństwa. Ma to zapobiec sytuacjom, w których w repertuarze znajdują się utwory świeckie, nie oddające religijnego charakteru uroczystości.

Od przyszłego roku osoby i zespoły muzyczne biorące udział w ceremonii ślubu będą zobowiązane do posiadania zaświadczenia o ukończeniu takiego kursu.

Osoby zawierające ślub w kościele oraz ci, którzy w trakcie takiej Mszy św. wykonują śpiewy powinny mieć świadomość, że jest to sakrament, czyli spotkanie z Jezusem Chrystusem w liturgii. W związku z tym śpiewy muszą mieć charakter religijny, a nie świecki. W diecezji płockiej sprawy te reguluje instrukcja Biskupa Płockiego o przygotowaniu i sprawowaniu sakramentu małżeństwa, odnosząca się m. in. do kwestii muzyki i śpiewu w czasie Mszy św. z udzielaniem ślubu.

Ks. Marcin Sadowski, diecezjalny referent ds. muzyki kościelnej i dyrektor Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej „Musicum” im. Ks. Eugeniusza Gruberskiego w Płocku stwierdza, że osoby wykonujące śpiewy podczas Mszy św. z sakramentem małżeństwa miewają problem z doborem repertuaru, niekiedy wybierają utwory zaczerpnięte ze świeckiej muzyki rozrywkowej.

„Często wynika to z niewiedzy czy braku przygotowania do tego, aby poprawnie dobierać śpiewy na taką liturgię. Z tego powodu będziemy organizować kurs liturgiczny dla takich osób: żeby zrozumiały czym jest liturgia, jak ona przebiega, jakie śpiewy mogą być podczas niej wykonywane” – informuje ks. Marcin Sadowski.

Dyrektor „Musicum” dodaje też, że często mówi się, że na ślub przygotowuje się „oprawę muzyczną”, tymczasem nie jest to najlepsze określenie: „Muzyka jest integralną częścią liturgii, podczas której udzielany jest sakrament małżeństwa. Ona musi był w pełni włączona w liturgię eucharystyczną, będącą pamiątką męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, dlatego też śpiewy nie mogą być wtedy świeckie, ale dostosowane do tego, co dzieje się w czasie liturgii” – akcentuje diecezjalny referent ds. muzyki kościelnej.

Kurs dla osób zainteresowanych zaplanowano 17 października i 7 listopada w Płocku. W ramach kursu będą prowadzone zajęcia wyjaśniające sens liturgii, przebieg i znaczenie liturgii sakramentu małżeństwa, zasady poprawnego doboru repertuaru na Mszę św. połączoną z udzieleniem sakramentu małżeństwa. Uczestnicy zapoznają się też z prawodawstwem liturgicznym oraz zaleceniami Biskupa Płockiego i Diecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej.

Od przyszłego roku osoby i zespoły muzyczne biorące udział w ceremonii ślubu będą zobowiązane do posiadania zaświadczenia o ukończeniu takiego kursu.

Informacje i zapisy: www.musicum.pl

Diecezjalny Instytut Muzyki Kościelnej „Musicum” im. Ks. Eugeniusza Gruberskiego w Płocku został powołany przez biskupa płockiego Piotra Liberę. Celem działalności instytutu jest troska o kształcenie oraz formację duchową i liturgiczną wszystkich muzyków kościelnych: organistów, dyrygentów chórów parafialnych, animatorów scholi dziecięcych i zespołów młodzieżowych, kantorów, psałterzystów, a także członków scholi, zespołów młodzieżowych, chórów oraz zespołów instrumentalnych, które posługują w kościołach diecezji podczas liturgii.

Instytut realizuje te cele poprzez organizowanie kształcenia muzyków kościelnych, na pierwszym miejscu prowadząc studium organistowskie, ale także różnego rodzaju kursy, szkolenia i warsztaty dla wymienionych osób lub grup. Zadaniem instytutu „Musicum” jest także prowadzenie formacji muzyków kościelnych, a więc organizowanie rekolekcji i dni skupienia dla organistów, scholi, zespołów, chórów itd. Instytut włącza się także działalność artystyczną, organizując lub pomagając w organizacji koncertów muzyki religijnej, zarówno dawnej, jak i współczesnej. Dyrektorem „Musicum” jest ks. mgr Marcin Sadowski.

CZYTAJ DALEJ

Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę - peregrynacja figury największego z aniołów

2020-07-04 16:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św. Michał Archanioł

BPJG

„Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę”. Po raz piąty do sanktuarium przybyła pielgrzymka czcicieli tego największego z aniołów. Towarzyszy jej figura Dowódcy Wojsk Niebieskich z groty w Gargano, gdzie objawił się czterokrotnie.

- Św. Michał to Boży ochroniarz – zauważył ks. Piotr Prusakiewicz, michalita. Przekonuje, że „jest on wyjątkowym aniołem, zaufanym Pana Boga, wtajemniczonym, pierwszym spośród innych posłańców, bo on ze względu na swą wierność Bogu został ustanowiony Księciem Wojska Niebieskiego”. - On nie tylko umacnia nas, ale działa jak dobry Boży ochroniarz, uprzedzająco, na zapleczu, dzięki niemu mamy mniej pokus, on stawia na naszej drodze dobrych ludzi, osłabia siłę działania złego - podkreśla zakonnik.

Michalita dodaje, że św. Michał Archanioł to patron szczególnie na obecne czasy. - On jest patronem dobrego wyboru, on także podczas czwartego swojego objawienia przyniósł uzdrowienie mieszkańcom Monte Sant’Angelo Gargano kiedy trwała epidemia dżumy - podkreśla.

Figura św. Michała Archanioła z Gargano od siedmiu lat peregrynuje po Polsce. Zawsze najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla jego czcicieli jest Jasna Góra.

Któż jak Bóg! - wołają setki osób, które przybyły do Sanktuarium. - Jeżeli szukamy ratunku dla Polski to tutaj i jeżeli szukamy z kim, to ze św. Michałem, największym wojownikiem. Lepszego duetu niż Maryja i św. Michał nie ma - uważa Luiza z Lublina.

W Polsce, i nie tylko, wciąż odżywa kult św. Michała, największego spośród aniołów. Coraz więcej parafii wraca do modlitwy - egzorcyzmu papieża Leona XIII na zakończenie Mszy św. i woła: „św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce ze złem”.

Karol Wojteczek z redakcji dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” zauważa, że kult św. Michała obecny jest także na Jasnej Górze. Przypomina, że przed laty działało tu bractwo anielskie, które w różny sposób wspierało pielgrzymów. - Dając im chleb, opatrując nogi - mówi.

Na Jasnej Górze, z jednej i z drugiej strony wejścia, św. Michał Archanioł wita pielgrzymów. Widać go nad bramą główną i w niszy bramy papieskiej, gdzie jest jego mozaika.

Kult aniołów to jeden z ważnych elementów duchowości paulińskiej. Jest to wyraz wdzięczności zakonników za opiekę na pustyni nad św. Pawłem Pustelnikiem – Patriarchą Zakonu Paulinów. W Polsce kult Aniołów Stróżów rozpowszechnił się właśnie dzięki paulinom, którzy w XVII w. założyli na Jasnej Górze pierwsze Bractwo Aniołów Stróżów.

Pielgrzymka zgromadziła wiernych z parafii pw. św. Michała Archanioła w całej Polsce, ruchu Rycerzy św. Michała Archanioła i Czcicieli św. Michała Archanioła, osoby noszące szkaplerz św. Michała Archanioła, czytelników dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”, tych, którzy uczestniczyli w Polsce w nawiedzeniu figury oraz tych, którzy biorą udział w pielgrzymkach na Górę Gargano.

W programie całodniowego spotkania na Jasnej Górze znalazły się: Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 13.30 pod przewodnictwem wikariusza generalnego księży michalitów ks. Rafała Kamińskiego, nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała i uwolnienie z nałogów, spotkanie z egzorcystą ks. Zbigniewem Baranem oraz Apel Jasnogórski.

Rzeźba nawiedzająca Jasną Górę jest kopią figury św. Michała Archanioła z Sanktuarium na Górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo we Włoszech.

To jedyna świątynia na świecie, która nie została nigdy poświęcona ludzką ręką. Dokonał tego sam Wódz Niebieskich Zastępów wraz ze swoimi aniołami. Od czasu objawień św. Michała Archanioła z 29 września 493 r. miejsce to nazywane jest Niebiańską Bazyliką.

Wielu pielgrzymów nazywa to miejsce również Bramą do Niebios. Wynika to z tego, iż św. Michał zapowiedział w nim: „Tam, gdzie otwiera się skała, będą przebaczone grzechy ludzkie”.

Święty Michał dowodził wojskami anielskimi, które w proch i pył roztrzaskały buntownicze szeregi szatana. Dlatego od początku ludzkości jest niezrównanym sojusznikiem w walce z pokusami. Świętego Michała Archanioła przedstawia się jako wojownika z białymi skrzydłami, w tunice i paliuszu, w szacie władcy, gromiącego smoka-szatana.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje

2020-07-05 08:25

[ TEMATY ]

list

abp Grzegorz Ryś

youtube.com/archidiecezjalodzka

Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - napisał administrator apostolski abp Grzegorz Ryś w liście skierowanym do wiernych diecezji kaliskiej.

Jak podkreślił, człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw - zaznaczył w liście, który zostanie w niedzielę odczytany w kościołach całej diecezji.

W specjalnym słowie do diecezjan abp Grzegorz Ryś odwołał się do Ewangelii św. Mateusza o rozterkach św. Jana Chrzciciela i wskazał na problemy Kościoła we współczesnych czasach.

- Myślę, że w ostatnim czasie wielu z nas znalazło się w podobnej do Jana sytuacji. Konfrontowani raz po raz z czynami ludzi Kościoła, musimy się zmagać z narastającymi w nas wątpliwościami, a na usta ciśnie się Janowe pytanie: „Czy to naprawdę ty? Czy nie innego mamy prawo oczekiwać?!”

Nasze pytanie jest pewnie nawet boleśniejsze: Jan zmagał się z niezrozumieniem jakoś kontrowersyjnych, ale dobrych czynów Jezusa. My zderzamy się z grzechem - ciężkim i skrywanym, dramatycznie uderzającym w dzieci i młodzież, gorszącym i deprawującym Kościół „od środka” – zaznacza administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Arcybiskup przekonuje, że wierni mają prawo zadawać pytania dotyczące Kościoła. - Macie więc prawo pytać: „Kościele Święty, czy to naprawdę Ty?”. Macie to prawo zwłaszcza Wy, którzy podobnie jak Jan postawiliście w życiu wszystko na Kościół, utrzymujecie go swoją ofiarnością, budujecie gorliwością i radykalizmem wiary, świadczycie o chrześcijaństwie w świecie, który mu wcale nie sprzyja, a nie rzadko czyni przedmiotem drwin i ataków – czytamy w liście.

Abp Ryś wskazuje na Jezusa, który pokrzepia i daje pokój. - Jezus mówi: przyjdźcie do Mnie! To nie zachęta do zdystansowania się do Kościoła, tylko mocne wskazanie na to, po co jest Kościół! „Żyjąc w Kościele - przyjdźcie do Mnie!” Na nowo odkryjcie Mnie w Kościele, i skupcie się wokół Mnie. Więcej, „weźcie na siebie Moje jarzmo!”, to znaczy uznajcie we Mnie Pana i bądźcie mi posłuszni! To wezwanie do nas wszystkich: przyznać w Kościele pierwszeństwo Jezusowi! Oddać Mu je na nowo! Być może, za dużo w Kościele jest nas, a za mało Jezusa – zaznacza.

Administrator apostolski podkreśla, że człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - To drugi klucz, który otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii od Jezusa: skupić się na dobru osoby. Przyznać pierwszeństwo osobie przed przepisem, prawem i instytucją. Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - w szczególności tych także, które są zawarte w motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi" – akcentuje hierarcha.

Arcybiskup wyjaśnia, że 27 czerwca objął w diecezji kaliskiej władzę biskupią jako administrator z nadania Ojca Świętego Franciszka. - Tak długo, jak długo będzie to potrzebne, jestem do waszej dyspozycji. Wyznaczyłem do końca grudnia br. 16 dni, kiedy będę w Kaliszu - tu proszę o zrozumienie: na co dzień muszę pozostawać w archidiecezji łódzkiej, która przygotowuje się właśnie do Jubileuszu 100-lecia powstania. Oczywiście, w ciągu tych 16 dni będę przyjmował wszystkich, którzy potrzebują się ze mną spotkać; w sprawach bardzo pilnych zawsze można także poprosić o takie spotkanie w Łodzi – czytamy w liście.

Abp Ryś informuje także, że w najbliższym czasie wystąpi do Nuncjatury apostolskiej w Polsce o przywrócenie mu kompetencji w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej.
Duchowieństwo diecezji kaliskiej zaprasza na rekolekcje, które wygłosi w dniach 21-23 września w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

- Ufam - jak zapewne Wy wszyscy - iż moja nadzwyczajna posługa w Kaliskim Kościele nie potrwa długo, i że w niedługim czasie Kościół ten na nowo będzie się cieszył swoim diecezjalnym biskupem. Znam swoją rolę z natury przejściową; w tej jednak mierze, jaka jest mi wyznaczona chcę Wam wszystkim posłużyć. I takim mnie przyjmijcie – napisał do wiernych.

List zostanie odczytany w niedzielę 5 lipca we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję