Reklama

Co zrobić z wakacjami?

Niedziela rzeszowska 19/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KSM to organizacja zrzeszająca osoby w wieku od 14 do 30 lat, pragnące twórczo i aktywnie wykorzystać swoją młodość. Działają one w oddziałach parafialnych i kołach szkolnych czy akademickich, zajmując się duchową, społeczną, patriotyczną, kulturalną i sportową stroną życia. KSM-owicze nie tylko sami chcą się rozwijać, ale pragną zachęcić do tego swych rówieśników, dlatego, aby pojechać na turnus KSM, niekoniecznie trzeba być członkiem tego stowarzyszenia. Obozy są zróżnicowane zarówno pod względem wiekowym, jak i formacyjnym. Różni je tematyka, stopień zaawansowania, a łączy czas spędzony z Bogiem i rówieśnikami, refleksja, piesze wędrówki oraz zabawa.
I tak w diecezji rzeszowskiej wyróżniamy następujące turnusy: gimnazjaliści (zw. gimbusami), zerowego stopnia (zw. zerówką), studenci, rekolekcje w drodze (zw. obozem wędrownym) - na wyżej wymienione obozy może przyjechać dosłownie każdy młody człowiek. Poza nimi są jeszcze obozy skierowane dla osób już formujących się w KSM-ie, tj. pierwszego stopnia (zw. jedynką), drugiego stopnia (zw. dwójką) oraz dla zastępowych i kierownictw parafialnych.
Ta przyjemność jest dla wszystkich pod warunkiem, że młody człowiek zostawi dorobek naszej cywilizacji i przez ponad tydzień będzie żyć inaczej: bez zasięgu telefonu komórkowego, Internetu, „Naszej klasy”, gadu-gadu, alkoholu, papierosów, z dala od udogodnień współczesnego świata. Pokoje czy namioty są kilkuosobowe. Poza najważniejszą stroną duchową tych wakacji, są jeszcze inne aspekty jak: rozrywka, refleksja, nauka życia we wspólnocie, próba zmierzenia się ze swymi słabościami, kształtowanie charakteru. Czasem trzeba być cicho, żeby nikomu nie przeszkadzać, czasem należy się odezwać, żeby z kimś porozmawiać, pocieszyć. Właśnie tu uczymy się, że to nie wokół naszej osoby kręci się świat, a to ile z siebie dajemy, będzie później procentowało w naszym sercu. Taki tydzień to cenna lekcja nauki życia we wspólnocie, poznawania siebie i innych. Także nie bójmy się tego, co w swej nazwie ma wyraz „katolicki”. Bądźmy odważni w zdobywaniu nowych doświadczeń, odkrywaniu kolejnych warstw swej osobowości, bądźmy otwarci na innych ludzi.
Oto jak Patrycja wspomina swój turnus: „Dlaczego wakacje z KSM-em? Bo wśród problemów, różnych zakrętów dnia codziennego, właśnie tam potrafię się od nich na moment odizolować. Jednocześnie (nie zawsze, ale dość często) znajdować rozwiązanie, receptę na dalsze egzystowanie. Tam jest łatwiej odkrywać siebie na nowo... Odkrywać siebie w drugim człowieku, a przede wszystkim odkrywać to, co najważniejsze - Boga! Przy tym prawdziwi przyjaciele, niesamowita wakacyjna zabawa, przygoda, która przynosi owoce po powrocie do domu. Po prostu jest kapitalnie!”.
Więcej informacji o turnusach można uzyskać osobiście w Biurze Zarządu KSM Diecezji Rzeszowskiej znajdującym się na pl. Farnym 5 lub telefonicznie - (017) 85 20 603 od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 16 oraz dodatkowo podczas trwania dyżurów Zarządu we wtorki w godz. 16-18 i piątki 15.30-17.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

"Oto nadchodzi" - Przegląd wydarzeń katolickich [wideo]

2026-02-27 17:05

screen YT

W Kościele katolickim w Polsce odbywa się bardzo wiele ciekawych wydarzeń. Informują o nich autorzy projektu inicjatywakatolicka.pl i tworzony przez nich program “Oto nadchodzi”. W piątki na naszej stronie będziemy udostępniać najnowszy odcinek:

Spotify: Kliknij tutaj
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję