Reklama

Pod gwiazdami z księdzem dziekanem

Wędrówka po nieboskłonie - niebo letnie(1)

2012-11-19 12:00

Z ks. Wiesławem Słotwińskim rozmawia Elżbieta Tomkiewicz
Edycja przemyska 28/2009

Elżbieta Tomkiewicz: - Miesiąc temu poznawaliśmy gwiazdozbiory nieba okołobiegunowego. W tym odcinku może Ksiądz powie nam coś o niebie letnim (o którym ostatnio wspomniał), wszak rozpoczęło się już lato. Dlaczego gwiazdozbiory te nazywamy letnimi?

Ks. Wiesław Słotwiński: - Może zacznę od ostatniej części pytania. Te gwiazdozbiory, które o określonej porze roku można obserwować od zmierzchu do świtu, czyli przez całą noc, nazywamy gwiazdozbiorami danej pory roku. Jeszcze inaczej rzecz ujmując, gwiazdozbiory danej pory roku to te, które o północy w danej porze roku górują (znajdują się najwyżej nad horyzontem). Mamy więc gwiazdozbiory: wiosenne, letnie, jesienne i zimowe. Tak w dużym skrócie przedstawia się ten podział. Jeśli zatem chodzi o gwiazdozbiory letnie, to centralna ich część góruje o północy czasu letniego, ok. 15 lipca (patrz: mapka). Natomiast z końcem lata będą ustępowały miejsca gwiazdozbiorom jesiennym przechodząc na zachodnią stronę nieboskłonu.

- Jakie zatem gwiazdozbiory znajdziemy na niebie letnim?

- Jest ich sporo i pewnie w tym odcinku nie da się wszystkich omówić, bo warto co nieco więcej o nich powiedzieć.
Najbardziej charakterystycznym układem gwiazd nieba letniego jest tak zwany Trójkąt Letni. Tworzą go trzy jasne gwiazdy: Wega, Deneb i Altair. Należą one do trzech różnych gwiazdozbiorów, o których powiem za chwilę. Trójkąt Letni najprościej jest znaleźć przedłużając linię od przednich kół Wielkiego Wozu (jak na mapce) aż natrafimy na miejsce pomiędzy dwiema jasnymi gwiazdami. To Wega - bardziej na zachód i Deneb - na wschód. Trzecią jasną gwiazdę - Altair odnajdziemy kierując wzrok na południe. To jest właśnie Trójkąt Letni.
Gwiazda Wega należy do niewielkiego gwiazdozbioru Lutni, który przedstawia mitologiczny instrument Orfeusza, najsłynniejszego śpiewaka i bohatera greckiej mitologii. Wega jest 3,6 razy większa od Słońca, ale świeci 70 razy jaśniej, a znajduje się w odległości ok. 25 lat świetlnych i jest najjaśniejszą gwiazdą w Lutni.
Kolejną gwiazdą Trójkąta Letniego jest Deneb. To najjaśniejsza gwiazda w rozległym gwiazdozbiorze Łabędzia. Według mitologii greckiej, w łabędzia miał przemienić się Zeus, który w tej postaci zstąpił z Olimpu, by uwieść piękną Ledę, córkę etolskiego króla Testiosa. Deneb, to nadolbrzym, czyli potężna gwiazda - 250 tys. razy jaśniejsza od Słońca, a jej średnicę szacuje się na 200 - 300 razy większą niż Słońce. Imponująca jest też odległość od Ziemi. To ok. 3 tys. lat świetlnych. Warto też dodać, że gwiazdozbiór Łabędzia w całości jest położony na tle Drogi Mlecznej - jasnej poświaty niezliczonej ilości gwiazd naszej galaktyki.
I wreszcie trzecia gwiazda Trójkąta Letniego - Altair, to najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Orła. Konstelacja ta od najdawniejszych czasów miała przedstawiać wielkiego ptaka z rozpostartymi skrzydłami, a według mitologii greckiej w orła miał przemienić się Zeus, by porwać na Olimp Ganimedesa, syna króla Troi, Trosa. Altair jest gwiazdą zbliżoną rozmiarami do naszego Słońca, a znajduje się zaledwie 17 lat świetlnych od nas.
Wewnątrz Trójkąta Letniego możemy znaleźć dwa małe gwiazdozbiory - Lisek i Strzała. Lisek to dość niewyraźny gwiazdozbiór, znajduje się na południe od Łabędzia. Stał się widoczny na niebie w XVII wieku za sprawą polskiego astronoma Jana Heweliusza. Zawiera niezbyt jasne gwiazdy, niczym nie wyróżniające się na niebie. Strzała, to mały gwiazdozbiór leżący poniżej gwiazdozbioru Liska w kierunku Orła. Przedstawia strzałę, którą używał w swoim srebrnym łuku mityczny Apollo, syn Zeusa. Najjaśniejsza gwiazda znajduje się na samym jej czubku. To pomarańczowy olbrzym znajdujący się w odległości ok. 275 lat świetlnych od Ziemi. Obok Strzały (w kierunku wschodnim, na zewnątrz Trójkąta Letniego) znajduje się również bardzo mały ale piękny gwiazdozbiór Delfina. Przypomina nieco latawiec skierowany ogonem na dół. Jest to mityczny delfin, który wskazał Posejdonowi kryjówkę pięknej Amfitryty. Najjaśniejsze gwiazdy to Sualocin i Rotanev. Ciekawostką jest, że ich dziwne nazwy czytane wspak kryją imię i nazwisko astronoma, który katalogując gwiazdy, chciał w ten sposób uwiecznić siebie. Obok Delfina, nieco na południowy wschód, znajduje się najmniejszy gwiazdozbiór - to Źrebię. Ma kształt pięciokąta złożonego z niezbyt jasnych gwiazd. Źrebię to młodszy brat skrzydlatego Pegaza, imponującego gwiazdozbioru nieba jesiennego i znajduje się tuż koło niego.
Zostawmy na razie ten obszar nieba i wróćmy do gwiazdy Wega, która w połowie lipca o północy znajduje się niemal nad naszą głową. Na zachód od niej znajdziemy piękny gwiazdozbiór Herkulesa. Do tego gwiazdozbioru możemy również dotrzeć przedłużając linię od przedniej dolnej gwiazdy kół Wielkiego Wozu poprzez pierwszą gwiazdę dyszla (jak na mapce), aż natrafimy na nieregularny czworokąt złożony z dość jasnych gwiazd. To centralna część tego gwiazdozbioru, który znajduje się nieco poniżej poznanej już głowy Smoka. Gwiazdozbiór przypomina mitycznego Herkulesa, syna Zeusa i Alkmene, który przez całe życie dawał świadectwo odwagi i dobroci wobec ludzi. Najjaśniejsze gwiazdy Herkulesa o podobnych jasnościach to: Kornephoros, Rasalgethi i Sarin. Bardzo pięknym obiektem w Herkulesie, który można dostrzec już przez lornetkę jako świecącą plamkę, jest gromada kulista gwiazd - „M 13”. Odkrył ją w 1714 r. słynny Edmund Halley. Całe piękno tej gromady można zobaczyć przez teleskop. To setki widocznych gwiazd upakowanych ciasno w kulę. Gromady kuliste gwiazd, to bardzo stare obiekty w kosmosie, liczą niekiedy kilka miliardów lat. Gromada „M 13” znajduje się w odległości 25, 5 tys. lat świetlnych od Ziemi, a zawiera ponad 100 tys. gwiazd. Jej średnica to ok. 165 lat świetlnych.
Tak pokrótce przedstawia się układ gwiazdozbiorów północnej części nieba letniego. O pozostałych gwiazdozbiorach, leżących bliżej południowego horyzontu, opowiem w następnym odcinku. A tymczasem zapraszam pod gwiaździste niebo i życzę udanych poszukiwań. Warto też zaopatrzyć się w odpowiednie mapy nieba, o które nietrudno w Internecie czy księgarni.

Reklama

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena przesunięta na czas nieokreślony

2019-12-04 08:20

abpsheen.pl/www.catholicnewsagency.com/

Wprowadzona dopiero w listopadzie br. do kalendarza wydarzeń kościelnych beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena, zapowiedziana na 21 grudnia, nie odbędzie się w tym terminie. Oznajmił o tym 3 grudnia „z wielkim ubolewaniem” bp Daniel Jenky CSC – pasterz amerykańskiej diecezji Peorii, której ordynariuszem był przez wiele lat sługa Boży i gdzie miał zostać ogłoszony błogosławionym. Na razie nie podano nowego terminu przyszłego obrzędu.

Youtube.com

Poniżej podajemy pełne tłumaczenie komunikatu przekazanego w tej sprawie przez diecezję Peoria.

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena miała się odbyć 21 grudnia.

Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria, z głębokim żalem zawiadamia, że został poinformowany przez Stolicę Apostolską o przełożeniu beatyfikacji Fultona Sheena.

18 listopada 2019 r. diecezja Peoria otrzymała formalne powiadomienie o tym, że papież Franciszek zaaprobował beatyfikację Fultona Sheena, która miała się odbyć 21 grudnia tego roku. Jednakże 2 grudnia Stolica Apostolska zadecydowała o przełożeniu daty beatyfikacji na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o dalsze zbadanie [sprawy]. W naszej obecnej sytuacji istotne jest, aby wierni wiedzieli, że nigdy nie został sformułowany, ani w przeszłości, ani obecnie, żaden zarzut przeciwko Sheenowi dotyczący ewentualnego molestowania nieletnich.

Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

Arcybiskup Sheen znany był ze swojego osobistego przywiązania do codziennego nabożeństwa Godziny Świętej w obecności Najświętszego Sakramentu. Czerpiąc siłę ze swego osobistego życia modlitewnego, Fulton Sheen konsekwentnie demonstrował olbrzymią odwagę w stawianiu czoła wyzwaniom naszego społeczeństwa. Był bardzo znany ze swej śmiałości w głoszeniu Ewangelii w radiu i telewizji, w obliczu naszej zsekularyzowanej kultury. Ten sam duch odwagi i śmiałości towarzyszył mu jako biskupowi w głoszeniu prawdy, w obronie wiary i Kościoła.

Ponieważ kilku członków Konferencji Biskupw poprosiło o opóźnienie [beatyfikacji], diecezja Peoria jest pewna, że cnotliwe życie arcybiskupa Sheena zostanie raz jeszcze udowodnione. Biskup Jenky nie ma wątpliwości, że każde dodatkowe badanie jeszcze dobitniej dowiedzie tego, iż Fulton Sheen jest godzien beatyfikacji i kanonizacji. Diecezja Peoria nie wątpi w to, że Fulton Sheen, który za życia doprowadził tak wiele dusz do Jezusa Chrystusa, zostanie uznany za wzór świętości i cnoty.

Ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.

Biskup Jenky jest głęboko zasmucony tą decyzją. W szczególności martwi się tym, że wiadomość ta przygnębi wielu wiernych, którzy mają nabożeństwo do Sheena. Ordynariusz Peorii jest głęboko przekonany o wielkiej świętości czcigodnego Sługi Bożego Fultona i żywi pewność, że arcybiskup Sheen zostanie beatyfikowany. Biskup Jenky jest zdeterminowany kontynuować proces beatyfikacyjny, lecz nie została podana żadna nowa data beatyfikacji.

Diecezja Peoria powstrzyma się na razie od dalszych komentarzy na ten temat.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem