Reklama

85 mln zł zysku SKOK-ów w 2013 roku

2014-06-29 09:51

Mariusz Książek

„Budujemy lepszą Polskę” - pod takim hasłem w Sopocie trwa XXII Krajowa Konferencja SKOK. Uczestnicy dużo uwagi poświęcają kolejnym, następującym w odstępach kilku miesięcy, zmianom zasad rachunkowości. Pomimo bardzo zmiennego otoczenia prawnego Kasom udało się wypracować w minionym roku zysk, zwiększyć liczbę członków, wartość depozytów i kredytów.

Konferencja Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, jak co roku, stanowi okazję do podsumowań i planów na kolejne lata działalności. Jak co roku również nie zabrakło na niej znamienitych gości i pamiętnych wydarzeń.

- Rodzime instytucje finansowe budują lepszą Polskę - pod takim hasłem spotykamy się w tym roku. Uważamy tak wbrew działaniom niektórych sił politycznych, które ciężko pracują nad tym aby tych polskich instytucji było na naszym rynku jak najmniej - mówił podczas wystąpienia programowego prezes Kasy Krajowej, Rafał Matusiak odnosząc się do warunków legislacyjnych, w jakich działają dziś spółdzielcze kasy i nawiązując zarówno do kwestionowanych przez wiele środowisk zapisów nowej ustawy o SKOK, jak i relacji z państwowym nadzorem.

Reklama

Doświadczenie, które wynosimy z tego okresu jasno pokazuje jak bardzo nieprzemyślane i niespójne są przepisy, zgodnie z którymi Kasy i Kasa Krajowa muszą prowadzić swoją działalność. To niefortunne prawo trzeba zmienić! Dla mnie osobiście miniony rok pokazał jeszcze jedno - jesteśmy na tyle silną i dobrze przemyślaną strukturą podmiotów, że nawet takie zawirowania i problemy nie są w stanie zaprzepaścić naszych osiągnięć i uniemożliwić Kasom realizację ich podstawowej misji - pomocy drugiemu człowiekowi -dodał.

Podczas sesji plenarnej dokonań w zakresie kształtowania polskiego świata finansów i rodzimej gospodarki gratulowali SKOK-om członkowie, działacze i przyjaciele ruchu SKOK z Polski i z zagranicy.

- Gdy Prawo i Sprawiedliwość dojdzie do władzy ustawa o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych będzie pierwszą, którą zmienimy - zapowiedział podczas sesji plenarnej zaproszony na konferencję Maciej Łopiński, szef Gabinetu Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

- Niestety będę musiał sprostować mojego przedmówcę - odniósł się do tej wypowiedzi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność. - Ustawa o SKOK będzie jedną z pierwszych zmienionych po wygranych przez PiS wyborach. Pierwszą będzie ustawa o wieku emerytalnym. Za tą zapowiedź przewodniczący Solidarności zebrał gromkie brawa.

- W wielu krajach świata rządy wspierają unie kredytowe, których odpowiednikami są polskie SKOK-i. Nie tylko gwarantują im stabilne i przyjazne otoczenie prawne, ale wręcz udzielają - jak w Wielkiej Brytanii - pomocy merytorycznej czy finansowej. Tamtejsi decydenci doceniają rolę spółdzielczości finansowej, widzą, jak dobrze nasz sektor radzi sobie w czasach kryzysu i spowolnienia. Mam nadzieję, że podobnie będzie w Polsce, że polskie kasy kredytowe, które są wzorem dla świata, będą przez państwo traktowane sprawiedliwie i życzliwie - komentował Grzegorz Bierecki, twórca polskich kas kredytowych, przewodniczący Światowej Rady Unii Kredytowych (WOCCU).

Podsumowaniem kluczowego punktu obrad XXII Krajowej Konferencji SKOK było uhonorowanie tych, którzy wnieśli szczególny wkład w rozwój spółdzielczości finansowej w Polsce. Za swoją pracę, laureatami Nagrody Feniksa - najwyższego odznaczenia ruchu SKOK - zostali prof. Andrzej Bałaban w kategorii „Osiągnięcia Naukowe w Dziedzinie SKOK” oraz przewodniczący NSZZ Solidarność, Piotr Duda w kategorii „Promotor idei SKOK”. Za szczególny wkład spółdzielczych kas w krzewienie wiedzy o polskiej historii i promocję wartości patriotycznych, kapituła Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej na wniosek Zarządu Okręgu Pomorskiego i Koła Sopot nadała sztandarowi Kasy Krajowej odznaczenie za zasługi dla Związku.

Zgodnie z hasłem XXII Krajowej Konferencji SKOK, zaproszeni goście rozmawiali nie tylko o instytucjach, które reprezentowali, ale kompleksowo o sytuacji gospodarczej w Polsce.

- W czasie gdy krajowych firm jest z roku na rok coraz mniej, należy opinii publicznej na ten fakt zwrócić uwagę - mówił podczas konferencji prasowej Rafał Matusiak, prezes Kasy Krajowej. - Trzeba zwrócić społeczeństwu uwagę w jakiej sytuacji może się znaleźć Polska, jeżeli instytucji o krajowym kapitale i które działają tylko i wyłącznie w interesie krajowym, na naszym rynku zabraknie. Jaki wtedy będziemy mieli jako społeczeństwo wpływ na to co przedsiębiorstwa robią, jak zagospodarowują wypracowany przez siebie zysk. Rodzime instytucje mają to do siebie, że majątek który wypracowują w kraju, tu na miejscu inwestują, a więc przysparzają gospodarce dodatkowej wartości, przyczyniają się do tego, że krajowa gospodarka może się rozwijać.

Zależności tej wydają się nie dostrzegać urzędnicy nadzorujący rynek finansowy. SKOK-i od wielu miesięcy muszą zmagać się z bardzo niestabilnym otoczeniem prawnym. Kolejne zmiany zasad rachunkowości SKOK-ów, wprowadzane w odstępach kilku miesięcy mogą sprawiać wrażenie jakby dokonywano ich jedynie w tym celu, aby w jak najgorszym świetle przedstawić kondycję instytucji finansowych, którym w całych ich 22-leteniej historii nie przydarzyło się ani jedno bankructwo i w których, żaden członek nie stracił swoich oszczędności jak miało to miejsce w bankach.

Pomimo iż na skutek wprowadzenia nowych wymogów wobec Kas bez żadnego vacatio-legis cztery z nich nie zdążyły dostosować się do nowych zasad i nadzór finansowy wprowadził w nich nadzór komisaryczny, cały sektor odnotował w minionym roku przyrost liczby członków - z 2 591 tys. do 2 660 tys., przyrost aktywów - z 16 805 349 tys. do 19 025 897 tys. zł, depozytów z 15 491 190 tys. do 17 431 763 tys. zł i udzielonych pożyczek z 11 090 601 tys. do 12 035 801 tys. zł.

- Mamy również ogromny powodów do radości przy okazji tegorocznej konferencji - powiedział Rafał Matusiak. - Jak pokazują niezależne badania opinii społecznej, członkowie kas darzą nas niesłabnącym zaufaniem. Według badań agencji Millward Brown 92 proc. członków ufa SKOK-om. Bardzo nas cieszy fakt, że osoby, które nie tylko korzystają z usług kas, ale są także ich współwłaścicielami mają do nich zaufanie, dobrze się w nich czują i korzystają z ich usług. W tej chwili kasy przygotowują się do kolejnej, trzeciej już w ciągu dwóch lat, zmiany rozporządzenia ministra finansów dotyczącego szczególnych zasad rachunkowości SKOK. Ma ono zacząć obowiązywać od początku 2015 roku i ma upodobnić w 100 proc. rachunkowość kas do rachunkowości banków i to pomimo tego, że SKOK-i nie prowadzą działalności w wielu obszarach, które w bankach są dopuszczone.

- Z naszych wyliczeń wynika, że jeżeli rozporządzenie to wejdzie w życie w takim kształcie, w jakim zostało zaproponowane, to po raz kolejny zostanie pogorszony obraz finansowy kas o mniej więcej 160 mln zł - informuje prezes Kasy Krajowej.

W 2013 roku po uwzględnieniu zapisów w rozporządzeniu ministra finansów oraz zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego skierowanych do poszczególnych kas, spodziewany wynik finansowy wszystkich kas będzie wynosił 85 mln zł zysku. Nie można jeszcze mówić o wyniku ostatecznym, ponieważ istnieje wiele rozbieżności pomiędzy biegłymi rewidentami, a KNF co do interpretacji wyników osiąganych przez kasy. Biegli nie zgadzają się z zaleceniami Komisji co do wyceny niektórych aktywów i instrumentów finansowych.

- Wynik ten oscylowałby w graniach 200 mln zł gdyby nie działania zarządów komisarycznych w czterech kasach - poinformował Wiktor Kamiński. - Są to jedyne kasy, co do których KNF miała zastrzeżenia, w których nie zostały wdrożone programy naprawcze. Jest to zdumiewające, bo zarządcy komisaryczni zostali ustanowieni właśnie po to, żeby wdrożyć programy naprawcze. Zamiast tego są generowane straty. To niepokojąca sytuacja. Pozostałe kasy już w tej chwili mają programy postępowania naprawczego, choć nie wszystkie są jeszcze zatwierdzone.

Tagi:
SKOK

W Polsce najbardziej uderza mnie umiłowanie wolności

2019-01-17 10:00

Rozmowa z Brianem Branchem, prezesem Światowej Rady Związków Kredytowych (WOCCU) przeprowadzona dla Tygodnika Katolickiego Niedziela w grudniu 2018 roku.

Archiwum

Czy pamięta Pan ile razy był w Polsce?

Wielokrotnie, trudno policzyć. Po raz pierwszy w roku 1994.

Co wywołało na Panu największe wrażenie? Może coś trafiło na stałe do pamięci lub serca?

Nasi polscy koledzy mają znakomitą znajomość historii Polski i świadomość miejsca swojego kraju na świecie. Nauczyłem się od nich bardzo wiele, bo oni tą wiedzą lubią się dzielić. W Polsce najbardziej uderza mnie umiłowanie wolności. Głęboko zapadło mi w serce to, że kiedy Polska walczyła o polityczną niezależność i osiągnęła ją, wybrała system unii kredytowych jako jeden ze środków zapewnienia sobie – obok wolności politycznej – także swobody gospodarczej.

Polska zapewne bardzo się zmieniła od Pana pierwszej wizyty. Co Pan spostrzega jako największą, najbardziej korzystną – a może negatywną - zmianę.

Polska wykazuje dzisiaj większą dbałość o dobrobyt swoich obywateli, niż wtedy gdy odwiedzałem ją po raz pierwszy. Gospodarka Polski tętni życiem. Tym, co uderzyło mnie nieprzyjemnie, było obserwowanie skutków działalności poprzedniego rządu, wrogiego wobec SKOK-ów. Jest to lekcja dla nas wszystkich. Kiedy tracimy wsparcie ze strony rządu, albo kiedy stajemy się przedmiotem ataków z jego strony, uderza to nie tylko w unie kredytowe. W rezultacie bowiem wielu Polaków zostało wydanych na pastwę lichwiarzy i utraciło posiadane środki.

Czy jest coś co zmianie nie uległo? Coś dobrego? Coś złego?

Tym, co się nie zmieniło, jest przywiązanie polskich SKOK-ów do idei służenia zwykłemu człowiekowi i oferowania mu usług na godziwych warunkach. Oznacza to stawianie dobra członka Kasy na pierwszym miejscu, przed korzyściami dla instytucji. Tym, co się zmienić musi, jest dostosowanie się polskich SKOK-ów do konieczności świadczenia usług drogą elektroniczną. Klienci oczekują dziś wygody – i to wygody zapewnianej natychmiast. Najszybciej rozwijają się te unie kredytowe, które są w stanie świadczyć członkom swoje główne usługi online i z wykorzystaniem kanałów mobilnych (telefonii komórkowej). Takie właśnie wyzwanie staje przed światowym ruchem unii kredytowych na rok 2020: digitalizacja globalnego systemu tych unii.

Szefuje pan ogromnej organizacji, która obejmuje swoim zasięgiem ponad sto państw. Czuje pan na co dzień ciężar związanej z tym odpowiedzialności?

Tak. Zrzeszamy ponad 80 tysięcy unii kredytowych, służących 260 milionom członków w 115 krajach. Kluczowe wyzwania, przed którymi stają dziś unie kredytowe, są wszędzie takie same. Są nimi obowiązki nakładane przez instytucje regulacyjne, problemy technologiczne i wzrost liczby członków. Unie kredytowe pragną wiedzieć, jakie strategie i rozwiązania owych wspólnych problemów znajdują koledzy z innych krajów. Oto dlaczego tak ważne dla nas, jako Światowej Rady, są partnerskie porozumienia zawierane z polską centralą SKOK-ów, Kasą Krajową. KSKOK ma za sobą doświadczenie przywództwa i rozwiązania, które służą jako wzór dla innych.

W Polsce niewiele o WOCCU wiadomo. Czym są w istocie unie kredytowe działające wśród ludzi tak różnych kultur, w państwach o tak różnych systemach politycznych i społecznych, znajdujących się na różnym poziomie rozwoju gospodarczego? Przede wszystkim spółdzielniami? Instytucjami finansowymi działającymi na innych zasadach niż banki? Co je od nich odróżnia?

Unie kredytowe są pośrednikami finansowymi, należącymi do swoich członków i pozostającymi pod ich kontrolą. Pośredniczą między tymi co chcą pożyczać a tymi, którzy chcą oszczędzać, lokować. Jako spółdzielnie stawiają sobie za cel służenie własnym członkom, ich równe traktowanie i stosowanie wobec nich godziwych stawek za usługi. Osiąganie korzyści nie jest pierwszoplanowym celem. Unie, w Polsce SKOK-i, nie mają prywatnych kapitałodawców, którym musiałyby wypłacać zysk z kapitału. To, co zarabiają na swojej działalności, przeznaczane jest na potrzeby zapewniania lepszych usług . Jak każda instytucja finansowa podlegają normom ostrożnościowym, dotyczącym właściwego zarządzania finansami, obowiązkowi tworzenia rezerw kapitałowych w celu ochrony oszczędności członkowskich, dyscyplinie związanej z zarządzaniem ryzykiem. Tym, co wyróżnia unie kredytowe jest fakt, iż stanowią one własność swoich członków, a jako twory spółdzielcze stawiają wzmacnianie finansowe swoich członków wyżej od korzyści, jakie może osiągać instytucja.

Czy unie kredytowe na całym świecie działają tak samo? Co je łączy – czy jest to jakaś idea? Jakiś wspólny fundament etyczny zgodny z jakimś zespołem wartości? Jak można go najkrócej określić?

Niezależnie od kultury, religii, historii, tradycji, kwestii narodowych, tym co łączy unie kredytowe są idee i wartości samopomocowe: dążenie do ekonomicznego wzmacniania własnych członków drogą zapewniania im równego dostępu do usług, opartego na możliwościach oszczędzania i regulowania zobowiązań.

W Polsce łączy się idee budujące tożsamość SKOK-ów ze społeczną nauką Kościoła katolickiego, z zasadami wynikającymi wprost z Ewangelii: nakazu miłości bliźniego, ulżenia bliźnim w dźwiganiu brzemion. Stąd biorą się między innymi przychylne spółdzielczości wypowiedzi ostatnich papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Poświęcone temu były też encykliki papieskie i to daleko wcześniej. Dochodzi jeszcze tradycja podobnych działań, zgodnych z nauczaniem chrześcijańskim, na przestrzeni kilkuset lat. W XIX i XX wieku, kiedy Polski nie było na mapach Europy, dla Kas Stefczyka takie działania miały dodatkowe, patriotyczne znaczenie. Co pan sądzi na ten temat?

Kościół katolicki był jednym z pionierów ruchu unii kredytowych w skali całego świata. Unie kredytowe, zakładane przez ludzi kierujących się nauką Kościoła, znajdujemy w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej, Ameryce Północnej i na Karaibach. Kościół zawsze wstawiał się za „szarym człowiekiem” wspólnotami, lokalnymi społecznościami i pomagał w inicjatywach wspierających pomoc wzajemną i działania na rzecz dobra wspólnego. W Polsce osobą, która zapoczątkowała to, co nazywa się dziś „integracją finansową”, był Franciszek Stefczyk. Twierdził on, że unie kredytowe są w stanie odpowiedzieć na potrzeby biednej ludności wiejskiej „nie drogą filantropii” ani nie poprzez „uzależnienie od państwa”, ale „pozwalając ubogim rolnikom pomagać sobie nawzajem”. Pracował on nad tym, by edukować ich w kwestiach umiejętnego zarządzania pieniędzmi, wyzwalać ich z pęt lichwy, wspierać więzi w obrębie społeczności i propagować różne, korzystne aspekty samopomocy. Przywództwo Stefczyka i działalność Kościoła katolickiego doprowadziły do tego, że w roku 1939 na terytorium Polski działało 3.500 Kas, służących 1,5 mln Polaków. Siła, płynąca z historii, jest tym, co legło u podstaw dzisiejszego ruchu SKOK w Polsce i stanowi przykład dla innych krajów w Europie.

W związku z tym chcę zapytać o modlitwę świętego Franciszka, którą rozpoczynają się w Polsce doroczne obrady kolejnych Konferencji spółdzielczych kas. Czy to powszechny zwyczaj?

Tak, to zwyczaj powszechny. Tą modlitwą otwieramy doroczne zgromadzenie Rady Światowej. Przykładowo, unie kredytowe na Karaibach nadal rozpoczynają posiedzenia swoich organów od odmówienia tej modlitwy.

Spotyka się pan w różnych krajach z ludźmi, którzy sprawują rządy, pełnią odpowiedzialne funkcje w nadzorze finansowym, odpowiadają za bezpieczeństwo rynku finansowego, są odpowiedzialni za regulacje prawne odnoszące się bezpośrednio do unii, które w tych państwach działają. Czy jest coś, co może im pan wszystkim powiedzieć, niezależnie od tego gdzie działają. Przed czymś przestrzec? Coś polecić?

Unie kredytowe muszą rozmawiać z ciałami ustawodawczymi i regulatorami w swoich krajach z pozycji tego, kto rozporządza siłą. Muszą one mieć mocną pozycję kapitałową, rezerwy, rachunek zysków i strat oraz bilans świadczący o ich dobrej sytuacji - tak by cieszyły się zaufaniem i szacunkiem ze strony regulatorów. Muszą także dysponować masami członkowskimi i doświadczeniem rozwoju, tak by stała za nimi, gotowa je wspierać, rzesza wyborców. Inaczej mogą być zmuszone stwierdzić, że zmniejsza się ich zdolność służenia członkom. Tym, czym unie kredytowe muszą strzec się przed nadmiernymi obciążeniami, jakie często próbuje narzucać im władza regulacyjna, jest ich zdolność zapewniania integracji finansowej. Służy temu: komplet usług świadczonych po uczciwych cenach osobom o ograniczonych środkach, rachunki pozwalające gromadzić drobne oszczędności, odstępowanie od zasady żądania tradycyjnych zabezpieczeń i udzielanie niewielkich pożyczek.

Światowa Rada Unii Kredytowych (World Council of Credit Unions, Inc.) z siedzibą w Madison w USA to międzynarodowy związek unii kredytowych działający od 1 stycznia 1971 roku. Występuje w imieniu unii przed organizacjami międzynarodowymi i współpracuje z rządami krajowymi w celu udoskonalania prawodawstwa i ustalania zasad działania unii. W skali regionalnej WOCCU wspiera unie w działaniach na rzecz rozwoju tych instytucji, poszukiwania nowych rozwiązań oraz propagowania idei spółdzielczości. Unie kredytowe to spółdzielcze instytucje finansowe. Są własnością swoich członków, którzy kontrolują je i korzystają z ich usług, mogą gromadzić w nich oszczędności, otrzymywać pożyczki czy kredyty. Funkcjonowaniu tych instytucji przyświeca hasło: „Nie dla zysku, nie z filantropii, ale po to, żeby służyć”. Kasa Krajowa jest członkiem WOCCU od 2000 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Instrukcja obsługi

2019-05-15 08:05

Mariusz Książek
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 12-13

26 maja 2019 r. odbędą się w Polsce czwarte już od chwili naszego wstąpienia do Unii Europejskiej wybory do Parlamentu Europejskiego. Jego początki sięgają 1952 r. Pierwsze posiedzenie odbyło się w 1958 r. w Strasburgu. Dopiero jednak w 1979 r. po raz pierwszy przeprowadzono wybory bezpośrednie – do tego czasu kraje członkowskie wskazywały posłów, którymi byli przedstawiciele parlamentów narodowych

Mateusz Banaszkiewicz
Współczesna wspólnota europejska odwraca się od chrześcijańskich wartości, które przez wieki kształtowały tożsamość kulturową nie tylko Europy, ale i świata

Państwami założycielami Parlamentu Europejskiego były: Belgia, Holandia, Luksemburg, Francja, Włochy i Niemcy Zachodnie (RFN).

Czym się zajmuje Parlament Europejski?

Parlament Europejski (PE) to forma jednoizbowego parlamentu, który odpowiada za podejmowanie decyzji na poziomie Unii Europejskiej. Przede wszystkim uchwala przepisy prawa obowiązujące państwa członkowskie, co roku zatwierdza budżet i udziela Komisji Europejskiej (KE) absolutorium za jego wykonanie, sprawuje nadzór demokratyczny nad pozostałymi instytucjami UE (w szczególności nad KE), zatwierdza lub odrzuca kandydatury komisarzy, na podstawie wotum nieufności może również odwołać KE.

Struktura PE

Kandydaci do bycia europosłami zwykle startują w ramach poszczególnych partii politycznych, ale już w Parlamencie Europejskim mogą przynależeć do działających tam grup politycznych bądź zostać posłami niezależnymi.

1. Grupy polityczne (wraz z polskimi posłami – stan na maj br.):
• Europejska Partia Ludowa – EPP (Chrześcijańscy Demokraci) – 219 członków (w tym Platforma Obywatelska – 18 i Polskie Stronnictwo Ludowe – 4);
• Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim – S&D – 189 (w tym Sojusz Lewicy Demokratycznej – 3, Unia Pracy – 1, Niezależni – 1);
• Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – ECR – 71 (w tym Prawo i Sprawiedliwość – 17, Prawica Rzeczypospolitej – 1 i Ruch Prawdziwa Europa – 1);
• Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy – ALDE – 68;
• Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/ Nordycka Zielona Lewica – GUE/NGL – 52;
• Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie – G/EFA – 51;
• Grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej –EFDD – 44 (w tym KORWiN – 1);
• Grupa Europa Narodów i Wolności – ENF – 36 (w tym Kongres Nowej Prawicy/ PolEXIT – 2);
• Niezrzeszeni – NI – 20 (w tym KORWiN – 1, Niezależni – 1).

2. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego jest wybierany na 2,5-letnią kadencję, a jego zadaniami są zewnętrzna reprezentacja PE oraz kierowanie obradami. Przewodniczącym PE jest obecnie Włoch Antonio Tajani.

3. 20 stałych komisji
Istnieje też możliwość powołania podkomisji i tymczasowych komisji specjalnych.

Siedziby
• Strasburg (Francja) – raz w miesiącu mają tam miejsce 4-dniowe sesje plenarne, podczas których odbywają się zwykle głosowania nad poszczególnymi propozycjami nowych przepisów prawa.
• Bruksela (Belgia) – pracują tam komisje parlamentarne i grupy polityczne.
• Luksemburg – tam znajdują się siedziba sekretariatu głównego PE i biblioteka.

Język
W PE obowiązują 24 języki urzędowe, na które tłumaczone są obrady i dokumenty. Posłowie mogą przemawiać w dowolnym języku urzędowym UE.

Jak wybieramy posłów do PE?

W tej kadencji do PE wybieramy 705 posłów z 28 państw członkowskich UE. Uprawnionych do głosowania jest 360 mln obywateli.

Polska wybiera w tej kadencji 52 posłów (dotychczas mieliśmy ich 51 – po zaplanowanym wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE dodano naszemu krajowi 1 miejsce). Kadencja europosła trwa 5 lat.

Wybory do Parlamentu Europejskiego są przeprowadzane według ordynacji wyborczej. Każdy kraj członkowski UE może decydować o wielu sprawach związanych z wyłanianiem posłów do PE. Ta swoboda dotyczy np. wyboru systemu i progu wyborczego. Polska wyznaczyła konieczność przekroczenia przez komitet wyborczy progu 5 proc. do uzyskania mandatów.

Polska jest podzielona na 13 okręgów, w większości odpowiadających jednemu województwu. W 3 przypadkach w skład okręgu wchodzą po 2 województwa: lubuskie wraz z zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskie z podlaskim oraz małopolskie ze świętokrzyskim.

Kto jest uprawniony do głosowania?

• Obywatel jednego z państw Unii Europejskiej, który nie został tego prawa pozbawiony;

• który musi mieć ukończone 18 lat (z wyjątkiem Austrii – tam mogą głosować już 16-latkowie).

Kto może startować w wyborach do PE?

• Osoba, która w dniu wyborów ma ukończone 21 lat;

• która nie została skazana za przestępstwo popełnione umyślnie, ścigane z oskarżenia publicznego;

• która od co najmniej 5 lat stale zamieszkuje w Polsce lub na terytorium innego państwa UE.

Gdzie można głosować?

• W kraju UE, którego jesteśmy obywatelem;

• w każdym państwie członkowskim UE, gdzie mamy miejsce zamieszkania, pod warunkiem wpisania na listę wyborców.

• W 4 państwach UE istnieje prawny obowiązek udziału w głosowaniu (Belgia, Luksemburg, Cypr i Grecja). Jeśli więc Polak zarejestrowany jest na liście wyborców np. w Belgii, jest zmuszony wziąć udział w głosowaniu.

Jak głosować poza miejscem zamieszkania?

• Jeśli nie wiesz, gdzie będziesz przebywać 26 maja, pobierz zaświadczenie z urzędu gminy (koniecznie do 24 maja). Zostaniesz wówczas wykreślony z listy wyborców w swojej gminie, ale możesz oddać głos w dowolnym miejscu w Polsce i za granicą, np. w konsulatach, a nawet na statku morskim. WAŻNE: nie możemy zgubić ani zniszczyć zaświadczenia, bo nie otrzymamy kolejnego i nie zagłosujemy nigdzie, nawet tam, gdzie mieszkamy. Wniosek otrzymamy w gminie „od ręki”.

• Jeżeli wiesz, gdzie będziesz przebywać w dniu wyborów, złóż do 21 maja w urzędzie gminy wniosek o dopisanie do listy wyborców. Jeśli mieszkasz za granicą, do 23 maja zgłoś konsulowi zamiar głosowania.

• Zawsze możesz się także dopisać do spisu wyborców, jeśli np. mieszkasz na stałe w gminie, w której nie masz zameldowania. Zgłoś się do urzędu gminy do 21 maja – zostaniesz dopisany do rejestru wyborców w tej gminie.

• W Polsce mogą głosować także obywatele UE na stałe mieszkający w naszym kraju – muszą zgłosić swój zamiar głosowania w urzędzie gminy.

• Osoby przebywające w szpitalach, zakładach karnych, aresztach, a także mieszkańcy domów pomocy społecznej będą mogli głosować w utworzonych w tych miejscach lokalach wyborczych; zostaną też dopisani do spisu wyborców w utworzonych obwodach, o czym mają być powiadomieni przez dyrektora jednostki.

* * *

Ciekawostki

• Gdzie poza Europą wybieramy posłów do Parlamentu Europejskiego?

Dla przykładu, Francja posiada terytoria zamorskie, więc mieszkańcy Martyniki na Karaibach czy wspólnota Wallis i Futuna (wysp na Oceanie Spokojnym, oddalonych o prawie 15 tys. km od Europy) także, jako obywatele Unii Europejskiej, mają prawo głosu.

• W Estonii jako jedynym kraju UE będzie można zagłosować on-line.

• Każdy obywatel UE płaci równowartość 3 euro rocznie na utrzymanie PE.

• Raz w miesiącu kilka ciężarówek wyjeżdża z Brukseli i Luksemburga do pierwszej siedziby PE – Strasburga, aby mogły się tam odbyć obrady plenarne. Comiesięczne 4-dniowe posiedzenia w tej francuskiej siedzibie PE kosztują rocznie ok. 110 mln euro.

• W PE pracuje prawie 8 tys. osób (w 3 siedzibach). Bywa, że w budynku PE jednocześnie przebywa 10 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powódź grozi południowej Polsce. Kraków częściowo pod wodą

2019-05-23 21:46

red.

Paweł Bugira
Gwałtowne rośnie poziom rzek na południu kraju. W Krakowie i Tarnowie ogłoszono pogotowie powodziowe, z żywiołem walczą też mieszkańcy Podkarpacia i Śląska. Ulewy i woda spływająca z gór spowodowały gwałtowny przyrost poziomu rzek. Stany ostrzegawcze i alarmowe przekroczyła m. in. Wisła i jej dopływy, łącznie 10 rzek. Pod wodą znalazła się część Krakowa, m.in. ścieżka rowerowa wzdłuż Wisły przy Wawelu. Fala kulminacyjna dotrze w sobotę. Ma mieć ok. 7 metrów. Prezydent miasta ogłosił pogotowie przeciwpowodziowe na obszarze Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem