Reklama

Wierzę w Jezusa, który zmartwychwstał

2013-03-28 12:00

Oprac. s. Gaudiosa Czesława Dobrska CSDP
Edycja toruńska 13/2013, str. 6-7

Bożena Sztajner/Niedziela

Obudził nas dzisiaj radosny głos wielkanocnych dzwonów głoszących „Alleluja!”. Od rana pozdrawiamy się wezwaniem: „Chrystus zmartwychwstał! - Prawdziwie zmartwychwstał!”. W klimacie tej paschalnej radości Liturgia prowadzi nas znów do grobu Chrystusa, przy którym zatrzymaliśmy się na czuwanie - w nadziei, że spełni się to, co Pan zapowiedział: „trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Bł. Matka Maria Karłowska tak opisuje ten wyjątkowy czas: „Gdy zdjęto Ciało Najświętsze i złożono do grobu, Józef przywalił kamień do grobu i odszedł, wszyscy odeszli, ale wyraźnie mówi Ewangelista święty, że pozostała tam Maria Magdalena i druga Maria, siedzące u grobu”. W Ewangelii wg św. Mateusza czytamy: „Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób” (Mt 28, 1). Sługa Boży abp Fulton J. Sheen zauważa, że „gdy kobiety poszły do grobu, nie poszły, aby powitać Zmartwychwstałego Zbawiciela. Przyniosły zioła, aby namaścić zwłoki”. Problemem było odsunięcie kamienia. Przed wejściem do tego podziemnego grobu znajdował się wielki kamień młyński z dziurą w środku. Trzeba było przełożyć przezeń drąg, aby odsunąć kamień. Dlatego pytały one: „Któż odsunie kamień, abyśmy mogły namaścić zwłoki?”. W swoich rozważaniach Matka Maria pisze: „Niewiasty widzą głaz odwalony - widzą anioła - idą do uczniów - Magdalena poznaje Pana, razem z drugimi pozdrowienie odbiera - uczniom opowiada. Niech nam będzie zachętą do służby Bożej”. Te historie abp Fulton opisuje w następujący sposób: „Gdy powiedziały uczniom Chrystusa, Piotrowi i Janowi, że grób był pusty, a Pan zmartwychwstał, Piotr powiedział: «kobieca historyjka». Nie uwierzyli!” („Kto odsunie kamień”). W tym kontekście wymownie brzmią słowa bł. Marii Karłowskiej: „Nie gardźcie niewiastą pobożną, ale dajcie się jej powodować. Jeżeli ona znajdzie Jezusa, idźcie z nią Go oglądać!” („Św. Marii Magdaleny miłość i pokuta”).

Sekwencja paschalna obwieszcza światu: „Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja”. Benedykt XVI, nawiązując do tych słów zachęcał: „Niech do każdego z was dotrze radosny głos Kościoła, wraz ze słowami, które starożytny hymn wkłada w usta Marii Magdaleny - pierwszej, która spotkała zmartwychwstałego Jezusa w poranek wielkanocny. Pobiegła do innych uczniów i z duszą na ramieniu powiedziała im: «Widziałam Pana!» (J 20, 18). Także my, którzy przeszliśmy przez pustynię Wielkiego Postu i bolesne dni męki Pańskiej, wznosimy dziś okrzyk zwycięstwa: Zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Wiara odradza się bardziej żywa i silniejsza niż kiedykolwiek, teraz niezwyciężona, ponieważ budowana na decydującym doświadczeniu: „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy. Znaki zmartwychwstania świadczą o zwycięstwie życia nad śmiercią, miłości nad nienawiścią, miłosierdzia nad zemstą”.

Reklama

Wymowną symbolikę Chrystusowego grobu i zmartwychwstania w odniesieniu do naszego życia wyjaśnia bł. Maria Karłowska w rekolekcjach „Zakonnica Pasterka w samotności”, gdzie cały długi rozdział poświęca zmartwychwstaniu Pana. Oto kilka cytatów.

„Wkoło ciała Jezusowego czuwała straż nieprzyjacielska z obawy, aby Go nie porwano. Prócz nieprzyjaciół niewidzialnych mego zbawienia i mego uświęcenia, którzy aż nadto pilnie czuwają, żeby mnie utrzymywać w oziębłości i niedbalstwie, ile jeszcze innych nieprzyjaciół mam się obawiać? Względy ludzkie, złe przykłady, żarciki, drwinki, przywiązania różne i wszystko wreszcie, co mi dotąd przeszkadzało w postępowaniu w doskonałości, a ja nie miałam dosyć odwagi zwalczyć. Mimo tylu złością ludzką nagromadzonych przeszkód, które grób Pański otaczały, Syn Boży powstał z grobu, zwalczył śmierć, jak to Apostołom obiecał, i ukazał im się. Ileż razy, niestety, obiecałam nie ludziom, ale Bogu, że się otrząsnę z przeszkód, zwalczę trudności i zmartwychwstanę ku lepszemu życiu i że Mu się okażę taką, jaką by mnie widzieć pragnął? Otóż czas słowa dotrzymać! Od dzisiaj, nie od jutra, starać się będę wykonać to, co przyrzekałam tyle razy. Czy naprawdę mam to silne postanowienie? Zobaczymy po skutkach! Mój Boże, czyżby mnie miała odwaga opuścić w chwili, w której by jej właśnie użyć trzeba było? Ty mnie nie opuścisz, mój Jezu kochany, o tym jestem przekonana!”.

„W Zmartwychwstaniu swoim mój Pan oblókł się w życie chwalebne, zupełnie inne jak to, które na ziemi prowadził. Przedtem - podległy wszystkim nędzom życia ubogiego, wzgardzony, cierpiętliwy, aż do śmierci obnażony i rozpięty na okrutnym krzyżu - ukazuje się w ciele chwalebnym i tak promieniejącym, że i słońce zaćmić może. Moje zmartwychwstanie nie byłoby ani prawdziwe, ani doskonałe, gdybym się nie odmieniła zupełnie. Bo czyż jest choć jedna rzecz w życiu moim, która by nie wymagała naprawienia, przemienienia, odnowienia? Odnowienie mi potrzebne zewnętrzne albo wewnętrzne, w umyśle i woli; to jest najgłówniejsze i najtrudniejsze. Cóż by była warta ta łupinka, gdyby czegoś lepszego nie pokrywała? Przynajmniej niech to będzie początek innego życia i zmiany w wielu rzeczach”.

„Chrystus zmartwychwstały nie umiera. Przez wieki i wieki te słowa Apostoła się sprawdzają i sprawdzać się będą zawsze. Błogosławiona nieśmiertelność! Wyobraża mi ona jedną z najniezbędniejszych cnót, ale też i najtrudniejszych i najrzadszych, to jest: Wytrwałość! O ukochany Jezu, wyrwij duszę moją z jej odrętwienia tą samą siłą, którą użyłeś do wyjścia z grobu Twego! Wskrześ mnie w duchu! Moja słabość nie zniechęci mnie, bo mogę wszystko w Tym, który mnie umacnia! Byle bym była pokorna i ufająca, Jego święte ramię mnie wesprze, gdy droga będzie śliska. Nic nie jest niemożliwym dla duszy, która nie ufając sobie, cała się na Bogu opiera!”.

W naszym codziennym życiu, w spotkaniach z braćmi i siostrami mamy tak dużo okazji do przekazywania innym naszej wiary w zmartwychwstanie. Czyńmy to z przekonaniem tak, ażeby z tego przekazu zrodziła się lub ożywiła ich wiara. Widzimy przecież, jak bardzo ludziom naszych czasów potrzeba właśnie wiary. „Do wszystkich są dziś skierowane słowa, którymi w poranek Paschy anioł uspokajał zalęknione serca kobiet: «Wy się nie bójcie! Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał» (Mt 28, 5-6). Jezus zmartwychwstał i daje nam pokój; On sam jest pokojem. Dlatego Kościół z mocą powtarza: «Chrystus zmartwychwstał!». Niech ludzkość trzeciego tysiąclecia nie lęka się otworzyć Mu serca - zachęca Benedykt XVI - Jego Ewangelia w pełni zaspokaja pragnienie pokoju i szczęścia, jakie jest w sercu każdego człowieka. Chrystus teraz żyje i idzie z nami. Niewypowiedziane misterium miłości!”.

„Zmartwychwstał już Chrystus, Bóg mój i nadzieja!” Tak, On idzie z nami, towarzyszy nam na wszystkich drogach naszego życia. Potrzeba tylko jednego: uwierzyć i otworzyć serce, aby Go dostrzec. Bo tylko wiarą i sercem można rozpoznać Pana i ukazać Go innym. „Maryja niech nam wyjedna, abyśmy mogli osobiście spotkać Jej Syna, który umarł i zmartwychwstał. Niech nas uczyni niestrudzonymi sługami Jego miłosierdzia i pokoju” (bł. Jan Paweł II)

Tagi:
Wielkanoc

Zmartwychwstanie Chrystusa i nasze zmartwychwstanie

2019-04-30 13:58

Bp Ignacy Dec

Homilia podczas Mszy św. rezurekcyjnej w katedrze świdnickiej, Świdnica, 21 kwietnia 2019 r.

Ks. Janusz Sądel

Wstęp

Drodzy bracia i siostry: "Chrystus zmartwychwstał - prawdziwie zmartwychwstał - Alleluja!". Mówią wytrawni kaznodzieje i głoszący homilie, że łatwiej jest powiedzieć kazanie o krzyżu niż o zmartwychwstaniu. Cierpienie, samotność, grzech, niesprawiedliwość, opuszczenie przez bliskich, czy umieranie jakoś mniej lub bardziej rozumiemy. Pewnie dlatego, gdyż spotykamy się z tą rzeczywistością na co dzień. W tym sensie krzyż jest nam egzystencjalnie bliższy niż zmartwychwstanie. Możemy zauważyć, że Wielki Piątek wielu ludzi przeżywa głębiej niż Niedzielę Zmartwychwstania. Łatwiej nam wejść w smutek Męki Pańskiej, niż w entuzjazm wielkanocnego poranka. Mamy bowiem doświadczenie krzyża i cierpienia, natomiast nie mamy jeszcze takiego wyraźnego doświadczenia zmartwychwstania. Mając to na uwadze, podejmijmy jednak refleksję nad tajemnicą zmartwychwstania. W tegorocznej homilii rezurekcyjnej, ukażmy je w trzech odsłonach. Powiemy o zmartwychwstaniu Chrystusa, które dokonało się prawie dwa tysiące lat temu w Jerozolimie, o czym mówi nam dzisiejsze słowo Boże. Następnie podejmiemy refleksję nad naszym zmartwychwstaniem z grzechu do życia w przyjaźni z Bogiem i na koniec wspomnimy o przyszłym zmartwychwstaniu, które nastąpi na końcu czasu, na Sąd Ostateczny. Zatem powiemy o zmartwychwstaniu w przeszłości, teraźniejszości i w przyszłości.

1. Zmartwychwstanie Chrystusa - centrum ludzkiej historii

Zmartwychwstanie Chrystusa, zgodnie z Jego zapowiedzią nastąpiło trzeciego dnia po śmierci Jezusa. Dokonało się bez świadków. W Orędziu wielkanocnym, śpiewanym na początku liturgii Wigilii Paschalnej, są słowa: "O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa". Trzeba zatem zapytać, jakie mamy dowody, że Chrystus zmartwychwstał? Są dwa główne, nie tyle dowody, ile znaki zmartwychwstania: pusty grób i spotkania zmartwychwstałego Chrystusa z wybranymi przez Niego ludźmi. Grób jest pierwszym niemym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa. Pyszny żydowski Sanhedryn, na wieść, że Jezus żyje, nie był w stanie, nawet za wielkie pieniądze zafałszować prawdy o powstaniu Jezusa z grobu. Kazano żołnierzom kłamać, że ciało Jezusa zostało z grobu wykradzione. Nikt jednak nie potrafił go odszukać. Gdy Maria Magdalena a potem dwaj uczniowie przybyli w pierwszy dzień tygodnia, czyli w niedzielę wczesnym rankiem do grobu, zastali jedynie "leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu"(J 20,6b-7). Do tego pustego grobu do dziś pielgrzymują wyznawcy Chrystusa i każdy chce tam być, by pomyśleć nad tym, co tam się wydarzyło. Jeden ze współczesnych teologów pisze, że "Miedzy Golgotą a Grobem Pańskim, koncentruje się cała historia, także ta, która dopiero się wydarzy. O tym, co tu się stało, bezpośrednio mówiły wszelkie proroctwa. Do tego miejsca zmierzają dzieje ludzkości, niezależnie od tego, czy jej przedstawiciele zdają sobie z tego sprawę, czy nie. Tu, między Wzgórzem czaszki, a pustym grobem tkwi odpowiedź na pytania dręczące potomków Adama. Tu jest klucz do wyjaśnienia zagadki mroku, w jakim pogrążyły się dzieci rajskich wygnańców. (F. Kucharczak, Pierwszy wśród żywych, "Gość Niedzielny" XLVI(2019), nr 16 z 21 kwietnia 2019 r., s. 16-17).

Drugim dopełniającym znakiem zmartwychwstania były spotkanie zmartwychwstałego Jezusa z uczniami. Mówił o tym św. Piotr w domu centuriona w Cezarei, o czym słyszeliśmy w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Jezus zmartwychwstając, uwierzytelnił swoją zbawczą misję, z jaką przyszedł na świat. Krótko mówiąc, zmartwychwstanie Chrystusa jest centralnym wydarzeniem w dziejach świata.

2. Nasze duchowe zmartwychwstanie

a) Troska o odradzanie się życia Bożego w nas

Drodzy bracia i siostry, mamy za sobą Wielki Post. Na początku tego czasu Chrystus zadał nam do spełniania uczynki pokutne: jałmużnę, post i modlitwę. Podejmowaliśmy rozważanie męki Pana Jezusa podczas piątkowego nabożeństwa Drogi Krzyżowej i niedzielnych Gorzkich Żali. Ważnymi dniami w okresie wielkopostnym były rekolekcje parafialne, zwieńczone przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Nasze grzechy zostały zatopione w oceanie Bożego miłosierdzia. Niczym syn marnotrawny z przypowieści Jezusa, wróciliśmy z dalekiej krainy grzechu, na nasze właściwe miejsce, gdzie zawsze powinniśmy być - w ramiona miłosiernego Boga, naszego Ojca. Staliśmy sie Jego umiłowanymi dziećmi. Możemy powiedzieć, że przeszliśmy z duchowej śmierci do duchowego życia z Bogiem. Dokonało się w nas duchowe zmartwychwstanie. To do nas odnoszą się dzisiaj czytane słowa św. Pawła Apostoła z Listu do Kolosan: "Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co jest w górze,,,, Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3,1-2).

Moi drodzy, co roku obchodzone w chrześcijaństwie Święta Wielkanocne, są po to, abyśmy duchowo zmartwychwstali do życia w bliskości z Bogiem, abyśmy na nowo stali się posłuszni Panu Bogu, Jego słowu, Jego przykazaniom. Przez pielęgnowanie na ziemi naszej przyjaźni z Bogiem winniśmy przyzwyczajać się do przebywania z Bogiem w wieczności. przez pielęgnowanie życia w przyjaźni z Bogiem do życia z Bogiem w wieczności.

b) Europa powinna zmartwychwstać - powstać z grobu niewiary

Dzisiaj, w radosny dzień Rezurekcji Chrystusa, nie możemy nie zauważyć tego, co dzieje się w bliskim i dalekim świecie. W obecnym roku, kiedy wspominamy pierwszą, odbytą przed czterdziestu laty, pielgrzymkę apostolską naszego Papieża do Ojczyzny, w czerwcu 1979 roku, która zmieniła oblicze polskiej ziemi, a także w piątą rocznicę jego kanonizacji, przytoczmy jego słowa z Wielkanocy 1980 roku, z roku, w którym w Polsce narodziła się "Solidarność". W Orędziu Wielkanocnym Urbi et Orbi, 6 kwietnia 1980 r., św. Jan Paweł II mówił: „Kościół wciąż na nowo głosi Zmartwychwstałego Chrystusa. Kościół z radością powtarza ludziom słowa apostołów i niewiast wypowiedziane w ten promienny poranek, gdy śmierć została pokonana. Kościół głosi, że żyje Ten…, który umarł na krzyżu i objawia pełnię życia. Niech także ten świat, który dzisiaj - niestety – na różne sposoby zdaje się pragnąć „śmierci Boga”, usłyszy orędzie Zmartwychwstania. Wy wszyscy, którzy głosicie „śmierć Boga”, którzy szukacie sposobu, by usunąć Boga z ludzkiego świata, wstrzymajcie się i pomyślcie, czy „śmierć Boga”, nie niesie w sobie nieuchronnej „śmierci człowieka”…

Chrystus zmartwychwstał. On jest kamieniem węgielnym. Już próbowana odrzucić Go i pokonać, ze strażą i opieczętowanym kamieniem grobowym. Ale kamień ten został odwalony. Chrystus zmartwychwstał. Nie odrzucajcie Go wy, którzy budujecie ludzki świat. Nie odrzucajcie Go wy, którzy w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek dziedzinie budujecie świat dzisiejszy i jutrzejszy. Którzy budujecie świat kultury i cywilizacji; świat ekonomii i polityki; świat nauki i informacji. Którzy budujecie świat pokoju… lub wojny?. Którzy budujecie świat ładu… lub terroru? Nie odrzucajcie Chrystusa: On jest kamieniem węgielnym! Niech żaden człowiek Go nie odrzuca – bo każdy jest budowniczym swego losu: budowniczym lub niszczycielem swojego istnienia”.

Moi drodzy, jakże to ważne i aktualne słowa. Chrześcijaństwo w Europie jest mocno zagrożone. W Europie zachodniej przemienia się świątynie na restauracje, biblioteki, muzea. Słyszymy o pożarach kościołów. 15 kwietnia ofiarą pożaru padła katedra Notre Dame w Paryżu, ikona chrześcijaństwa we Francji i w Europie. Kard. Dziwisz powiedział, że to symbol płonącej Europy. Wielu mówi, że to mocne ostrzeżenie dla naszego kontynentu. Niektórzy pytają czy będzie odbudowana, czy zostanie odbudowane chrześcijaństwo we Francji, które w pierwszej córze Kościoła stopniało do 5-6 %.? Przywódcy Unii Europejskiej gardzą wartościami chrześcijańskimi i Chrystusa chcą wyrzucić na margines życia, a może nawet na śmietnik historii.

Niepokoimy się także o los chrześcijaństwa i Kościoła w naszym ojczystym Domu. Kiedyś wiał do nas nieprzyjazny wiatr ze Wschodu. Przynosił nam do praktykowania utopijną ideologię marksistowską, która przyniosła tyle nieszczęścia ludziom i na naszych oczach poniosła klęskę. Niestety diabeł nie daje za wygraną. Podejmuje nadal beznadziejną walkę z człowiekiem. Od pewnego czasu wieje utopijny wiatr, tym razem z Zachodu, wieje od przefarbowanych zwolenników wspomnianej ideologii marksistowskiej. Marksizm ideologiczny zamieniono na marksizm kulturowy; walkę klas na walkę płci. Promuje się ideologię gender, a w niej seksualizację dzieci. Zmierza sie w poszczególnych krajach zachodnich do legalizacji: aborcji, eutanazji, związków partnerskich. Wszystko to nie podoba się Panu Bogu. Święta wielkanocne przypominają nam, że potrzebne i możliwe jest zmartwychwstanie, powrót do życia Bożego w wierze i miłości do Pana Boga, powrót do prawideł moralnych, które Bóg nam dał, abyśmy żyli w światłości: w prawdzie i miłości. Jeśli nie możemy inaczej, to wspierajmy tę sprawę naszą modlitwą.

3. Jako przeznaczeni do zmartwychwstania, by żyć wiecznie z Bogiem

Moi drodzy, abyśmy świat czynili lepszy, bardziej bezpieczny i sprawiedliwy, potrzeba zdrowego lekarstwa. Tym najlepszym lekarstwem jest prawo Boże, zwłaszcza Ewangelia Jezusa Chrystusa. Oparcie życia ludzkiego: osobistego, rodzinnego narodowego i międzynarodowego, oparcie kultury gospodarki i polityki na wskazaniach Chrystusa jest nadzieją na lepszy świat. Jest także drogą do wiecznego utrwalenia naszego ludzkiego życia w Bogu. Zmartwychwstały Chrystus prowadzi nas do końcowego zmartwychwstania. To jest najważniejszy cel naszego pobytu na ziemi.

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, śpiewaliśmy dziś: "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy” (por Ps 118,24). Cieszmy i radujmy się, bo Chrystus powstał z martwych i przez to zapowiedział nasze zmartwychwstanie i nasze życie wieczne z Bogiem.

Chryste zmartwychwstały, jesteśmy tu zgromadzeni w Twoje imię. Przyjęliśmy Twoje słowo. Za chwilę rozpoznamy Cię w eucharystycznym chlebie. Spojrzyj dziś na świat i Europę, spójrz na naszą Ojczyznę, na wszystkich rodaków w kraju i za granicą. Za uczniami z Emaus i za św. Janem Pawłem II wołamy do Ciebie: „Panie zostań z nami”. Zostań z nami w naszej Ojczyźnie, zostań w Europie i w świecie. Tak bardzo Cię chcemy mieć wśród nas, bo Ty masz słowa życia wiecznego i tylko Ty możesz nas wprowadzić do niebieskiego raju. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia przez Boga stworzona powinna być po Bożemu zarządzana

2019-08-18 15:40

it / Jasna Góra (KAI)

Do modlitwy o nowych proroków, gotowych na podjęcie walki na froncie dla Boga i dla Polski apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Dzięga. Tradycyjnie po wspomnieniu swego patrona św. Maksymiliana po raz 34. w swej pielgrzymce przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie ok. 7 tys. osób.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Metropolita szczecińsko-kamieński przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany a zacząć trzeba od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu w polityce, gospodarce, energetyce i świecie.- I ja i ty mamy być prorokami - mówił kaznodzieja. - Nie bój się być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku twoim – mówił i dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. - Ale mąż, który ma w sobie Bożego ducha nie zamilknie, bo on w Bożej służbie musi wołać - podkreślał abp Dzięga. Przekonywał, że „jeśli jeden będzie wyciszany dziesięciu albo stu powstanie w to miejsce”.

Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. - I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”.

Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. - I nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu - mówił kaznodzieja. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”.

Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”.

Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.

Energetycy i elektrycy co roku przybywają, by modlić się za „polski dom” a zwłaszcza o bezpieczeństwo energetyczne dla naszego kraju.

Jak podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski branża staje przed coraz to nowymi wyzwaniami, poziom życia Polaków powoduje, że potrzebujemy więcej energii. - W ciągu ostatnich czterech lat zużycie energii w Polsce wzrosło o ponad 7 procent, to są dwie duże elektrownie a więc z jednej strony trzeba modernizować nasze stare elektrownie, wymagania unijne powodują, że walczymy z emisyjnością, walczymy o czyste powietrze, a drugiej strony musimy to robić w sposób ewolucyjny, żeby nadążyć za potrzebami, za tym, czego obywatele chcą - powiedział minister.

Ks. Sławomir Zyga, krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników podkreślał, że pielgrzymki mają jednoczyć środowisko. - Taka jest nasza intencja od 34. lat, ale też chcemy przypomnieć o pewnym etosie pracy. Dlatego w tym roku rozważaliśmy szczególnie słowa Jana Pawła II z encykliki o pracy ludzkiej – mówił kapłan.

Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny -Feliński.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa motocyklowa energetyków z Elektrowni Bełchatów, a także grupa rowerzystów ze Szczecina. Grupę w procesji pielgrzymkowej wprowadzała na Jasną Górę Orkiestra z Elektrowni Turów.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest zawsze Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja poznańska pomaga mieszkańcom Madagaskaru

2019-08-18 19:39

ks. ds / Poznań (KAI)

W Befasie na Madagaskarze odbyły się 17 i 18 sierpnia uroczystości dziękczynne za zbudowanie kościoła, szkoły i przychodni zdrowia – daru dla mieszkańców Madagaskaru z okazji jubileuszu 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. „Dziękuję za pomoc w budowie kościoła, szkoły i przychodni, ale jeszcze bardziej dziękuję wam za to, że przybyliście tutaj, aby być z nami” – mówił do polskiej delegacji bp Marie Fabien Raharilamboniaina OCD.

fotolia.com

W uroczystościach w Befasie na Madagaskarze wzięli udział delegat abp. Stanisława Gądeckiego ds. misji ks. Dawid Stelmach, o. Wiesław Chojnowski z prokury misyjnej zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, lekarz Jacek Jarosz, wiceprezes fundacji pomocy humanitarnej Redemptoris Missio i wolontariuszka fundacji, położna Sara Suchowiak.

Goście z Polski zostali wprowadzeni do parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Befasy w diecezji Morondava w uroczystym orszaku przez miejscowych parafian od granic miasteczka aż do kościoła.

18 sierpnia odbyła się Msza św. pod przewodnictwem o. Francisa Donatien Randriamalala, wikariusza generalnego diecezji Morondova. Podczas Eucharystii dziękowano za wkład archidiecezji poznańskiej w sfinansowanie budowy kościoła parafialnego w Befasy. Poświęcono m.in. pamiątkową tablicę z drewna palisandrowego zawierającą napis: „Podziękowanie dla archidiecezji poznańskiej za zbudowanie kościoła w Befasy na Madagaskarze, lata 2018-2019”.

Podczas uroczystości poświęcono także i dokonano otwarcia przychodni zdrowia „Chata Medyka” im. dr Wandy Błeńskiej, zbudowanej przez Fundację Redemptoris Missio przy wsparciu Fundacji dla Afryki i Caritas Polska. Przychodnia będzie służyć wszystkim mieszkańcom Befasy bez względu na wyznanie.

„Radość była przeogromna, pięknie pomalowani i ubrani Malgasze z wojowniczego plemienia Sakalava ze śpiewem na ustach czekali na nas już na progu wioski. Przeprowadzili nas sypiąc kwiaty i klaszcząc. Nigdy nie przeżyłam czegoś podobnego” – mówi o uroczystościach Sara Suchowiak.

„Gdy pierwszy raz myślałam o misjach medycznych, marzyłam, że będzie to właśnie na Madagaskarze. Udało się. Kraj przepiękny, ubogi, jednak nadrabia to malowniczymi krajobrazami, pracowitymi i życzliwymi ludźmi oraz atmosferą, w której pomimo wielu braków czujemy się świetnie” – relacjonuje swoje wrażenia wolontariuszka Redemptoris Missio.

Budowa kościoła i szkoły na Madagaskarze jest wotum wdzięczności archidiecezji poznańskiej za jubileusz 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu. Misja w Befasy jest jednym z miejsc, które archidiecezja poznańska objęła swym patronatem. Archidiecezja wspiera też m.in. misje w Kibeho w Rwandzie, w Puerto Libertad w Argentynie i w Managua na Kubie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem