Reklama

Świat

Karmel wpisany w kazachski step

Niedziela Ogólnopolska 16/2013, str. 26-27

[ TEMATY ]

zakon

Karmel

Kazachstan

Archiwum Sióstr Karmelitanek

Powstał na stepie. Zapobiegliwe siostry dokumentowały każdy etap wyłaniającego się z fundamentów Karmelu. Dziś ten fotograficzny reportaż pozwala poznać tytaniczną pracę, jaką wykonały przybyłe tu z Częstochowy siostry karmelitanki, by na ziemi kazachskiej, przesiąkniętej krwią męczenników - tysięcy polskich zesłańców stanął klauzurowy klasztor, symbol odradzającej się wiary i znak polskości na tych ziemiach.

Nie bójcie się Kazachstanu

W maju 2007 r. cztery siostry z częstochowskiego Karmelu: Joanna Maria od Jezusa Zmartwychwstałego, Ewa Maria od Eucharystii, Dorota Maria od Najświętszego Oblicza i Elżbieta od Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel udały się w podróż do Azji, by w Oziornoje w Kazachstanie - milczącym świadku męczeństwa polskich zesłańców - zbudować Karmel pw. Miłosierdzia Bożego i Niepokalanego Serca Maryi. Idea powołania Karmelu na Wschodzie pojawiła się już u początku częstochowskiej fundacji. Matka Maria Karmela od Najświętszego Sakramentu modliła się z siostrami o to dzieło płynące z orędzia fatimskiego i z zapowiadanego w nim nawrócenia Rosji. Ideę tę podnosił przyjaciel częstochowskiego Karmelu, wielki orędownik Miłosierdzi Bożego, kard. Władysław Rubin, i spowiednik zgromadzenia ks. Edmund Boniewicz SAC, żyjący duchem Fatimy i Miłosierdzia Bożego. Od 2004 r. abp Tomasz Peta odwiedzał Karmel w Częstochowie i zachęcał do założenia Karmelu w Kazachstanie. „Nie bójcie się Kazachstanu” - mówił do sióstr w czasie kolejnych odwiedzin. Przyjeżdżał z misjonarzami, z rodzinami Przyjaciół Kazachstanu, którzy przybliżali siostrom współczesny Kazachstan - kraj zsyłek, łagrów i deportacji oraz odradzający się Kościół w Kazachstanie.

Za wierność Chrystusowi

Kazachstan jest krajem dziewięć razy większym od Polski. Zimą temperatura spada tu do minus 45oC, wieje silny wiatr; latem temperatura rośnie do plus 50oC, wieją gorące wiatry, panuje susza. Kazachstan to muzułmański kraj, kraj różnorodnych kultur, religii, języków, ras. Żyje w nim ok. 130 narodowości. „Długie lata dyktatury komunistycznej, gdy tak wielu wiernych zostało deportowanych do gułagów zlokalizowanych na tej ziemi, spowodowały wiele cierpienia i spustoszenia (...), wielu kapłanów, osób zakonnych i świeckich zapłaciło za swą wierność Chrystusowi niewyobrażalnym cierpieniem, a nawet ofiarą z własnego życia!” - powiedział 23 września 2001 r. Jan Paweł II w czasie spotkania z misjonarzami Azji Centralnej w stolicy Kazachstanu - Astanie.

Reklama

Cud w Zwiastowanie Pańskie

Pierwszym domem sióstr był gościnny klasztor Sióstr Eucharystek. Przez miesiąc mieszkały u Sióstr Karmelitanek Bosych w Karagandzie. W maju 2007 r. siostry odbyły pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje. Ten wiejski posiołek położony na bezkresnym stepie był miejscem zesłania polskich obywateli w 1936 r. Bez mieszkań, lekarstw, wody i chleba skazani zostali na śmierć. 25 marca 1941 r., w Zwiastowanie Pańskie, skuta lodem ziemia rozmarzła i zapadła się. Zapadlisko wypełniło się wodą pełną ryb. Wyżywiły one głodującą społeczność i cudownie ocaliły ją od śmierci. W rozpadającym się Związku Sowieckim mieszkańcy Oziornoje zapragnęli mieć miejsce modlitwy z prawdziwego zdarzenia. W 1991 r. rozpoczęły się prace nad budową kościoła, któremu patronuje dziś Matka Boża Królowa Pokoju. Pielgrzymują do Niej mieszkańcy z całej Azji. Obecnie w Oziornoje mieszka 600 osób. Jest tu szkoła podstawowa i średnia, Siostry służebniczki prowadzą przedszkole. Benedyktyni ze Szwajcarii i karmelitanki Bose z Częstochowy założyli swoje fundacje.

Siostry karmelitanki po przybyciu do Oziornoje zamieszkały we wspólnocie Sióstr Służebniczek NMP, kilka dni później znalazły lokum w domku polskich zesłańców Jana i Marii Pawenckich. W tym domku w 1990 r. zamieszkał pierwszy kapłan wyproszony przez mieszkańców u polskich biskupów - ks. Tomasz Peta. 16 lipca 2007 r. w uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej arcybiskup Kazachstanu Tomasz Peta odprawił pierwszą Eucharystię w klasztorku sióstr. Wprowadził Najświętszy Sakrament i erygował kaplicę. We Mszy św. uczestniczyły wszystkie pokolenia mieszkańców Oziornoje, wśród nich świadkowie zsyłek z lat 1936-42.

Siostry przystąpiły do remontu i rozbudowy domu, by go przystosować do życia klauzurowego. Już w październiku została postawiona krata oddzielająca kaplicę i chór zakonny. W czerwcu następnego roku s. Elżbieta od NMP z Góry Karmel złożyła wieczystą profesję.

Reklama

Klasztor na ruinach kołchozu

13 listopada 2009 r. siostry wykupiły 2,5 ha ziemi na ruinach kołchozu „Awangarda”. W grudniu zaczęły gromadzić dokumenty do rozpoczęcia budowy klasztoru. Muzułmańscy urzędnicy mówili siostrom, że „w Kazachstanie nie ma norm budowlanych na tego rodzaju obiekty. Mamy normy na szpitale, szkoły, internaty, domy opieki, więzienia, ale nie na monastyr klauzurowy”. W 2010 r. plac pod budowę klasztoru był już ogrodzony 2,5-metrowym murem. W kolejnych dwóch latach wspólnota sióstr powiększyła się o s. Dominikę od Maryi Matki Jedności i s. Natalię Katarzynę od Miłości Ukrzyżowanej, a mury klasztoru rosły.

Ziemię męczenników zmienić w ziemię modlitwy

W sierpniu 2010 r. nuncjusz apostolski abp Miguel Maury Buendía poświęcił kamień węgielny przywieziony z Góry Karmel oraz teren budowy. W październiku abp Tomasz Peta i bp Wiesław Mering wmurowali kamień węgielny w mury rosnącego klasztoru. W tym też roku decyzją prezydenta kraju siostry otrzymały wyjątkowy przywilej - karty stałego pobytu w Kazachstanie. Codzienność sióstr wypełnia modlitwa, wytwarzanie figurek świętych, różańców, obrazków. Siostry uprawiają ogród, latem suszą warzywa i kazachskie jabłuszka. Ziemię męczenników zmieniają w ziemię modlitwy... Ludzie proszą je o modlitwy, powierzają swoje życie, troski i dramaty. „Tu ich pociąga Bóg na dni skupienia i rekolekcje, by w ciszy słuchać Jego głosu i być z Nim” - mówią siostry.

Siostry z wdzięcznością przyjęły Rok Wiary. Z nadzieją na jego błogosławione owoce. Nawet w tej zagubionej w stepie miejscowości zauważalne są zmiany kulturowe prowadzące do zrywania więzi z Bogiem. „Wszechogarniająca laicyzacja nie omija żadnego zakątka ziemi - mówią siostry. - Tak bardzo potrzeba wzajemnego umacniania się wiarą, przekazywania jej z odpowiedzialnością, odważnie, bez lęku. Pokolenie, które w zesłańczym dobytku wniosło w bezkres stepu ten bezcenny skarb na drodze zjednoczenia z Bogiem - odchodzi do wieczności... Ludzie średniego pokolenia tracą nadzieję - konstatują ze smutkiem siostry. - Młodzież wyjeżdża na studia do Polski z pragnieniem osiedlenia się w innych, lepszych warunkach. Często nie wracają już do Kazachstanu, choć brakuje im przestrzeni, nieskończoności stepu, który «krąży w ich żyłach». Smutne są doświadczenia, jakimi dzielą się ci młodzi ludzie, gdy przyjeżdżają na wakacje do Kazachstanu. Ich wiara słabnie. Często bliscy są utraty wiary w zetknięciu ze wspólnotami Kościoła katolickiego w miastach, gdzie przychodzi im studiować. Oni też potrzebują autentycznych mocnych świadków wiary chrześcijańskiej i paschalnej radości” - mówią siostry z troską.

Dzielić się wiarą

Siostry doświadczają procesu sekularyzacji w Oziornoje, miejscu deportacji Polaków. „Katolików, którzy heroicznie, z narażeniem życia strzegli wiary, chronili wiarę, przekazywali wiarę. Trzymając się mocno, przez Różaniec - mówią siostry. - A dziś rodziny zniszczone - w większości - przez system komunistyczny, w którym za pracę płacono alkoholem, jakby uśpione, zalęknione tak rzadko odnajdują drogę do Kościoła. Uzdrowieniem dla rodzin, umocnieniem jedności, miłości, wierności, świętości jest wzajemna wspólna modlitwa. W naszej parafii i diecezji powstają wspólnoty «Matki w modlitwie»”.

Wzajemnego umacniania się, dzielenia się wiarą, przekazywania jej z odpowiedzialnością, odważnie, bez lęku potrzeba w wielu środowiskach. „Pasterze Kościoła w Kazachstanie, zatroskani o pogłębienie wiary, z zapałem podjęli duszpasterski program nowej ewangelizacji - mówią siostry. - W każdą niedzielę po Eucharystii przeprowadzana jest krótka katecheza kolejnych punktów Katechizmu Kościoła Katolickiego, również w Karmelu. Nasza wspólnota dodatkowo - w tym duchu - wczytuje się każdego dnia w treści zawarte w Katechizmie. Odkrywamy na nowo wielkie ich bogactwo i głębię”.

* * *

Dla czytelników „Niedzieli”, którzy zechcą wesprzeć budowę Karmelu w Oziornoje, podajemy numer konta:
Zakon NMP z Góry Karmel
Klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych
ul. św. Jadwigi 83,
42-200 Częstochowa
Tel. (34) 360-53-04
Bank PKO S.A.
ul. Kopernika 17/19,
42-200 Częstochowa
Nr: 48124012131111000023797460
z dopiskiem: „Dla Karmelu w Kazachstanie”

2013-04-15 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O Polakach w Kazachstanie

Niedziela rzeszowska 7/2020, str. V

[ TEMATY ]

Sybiracy

Kazachstan

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich

Marta Przewor

Ks. Jan Radoń z uczestnikami spotkania

W Domu Katechetycznym przy parafii Narodzenia NMP w Gorlicach 23 stycznia 2020 r. odbyło się spotkanie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich (SRK) z ks. Janem Radoniem.

Ksiądz Jan od 1993 r. pełnił posługę misyjną na Ukrainie, a w latach 2007–2015 w Rosji w Magadanie oraz na dalekiej Kamczatce. Od 2016 r. jest w Kazachstanie, jako proboszcz parafii katolickiej św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Pawłodarze.

W czasie spotkania Ks. Jan przedstawił sytuację Kościoła i swoją pracę w Pawłodarze. Jest to miasto w północno-wschodniej części Kazachstanu, ma ponad 300 tys. mieszkańców, z których większość to muzułmanie. Mieszka tu wielu potomków Polaków, ale są oni niewierzący lub niepraktykujący. Na trudności z katechizacją ma również wpływ brak kapłanów w parafiach dojazdowych.

Niedawne święta Bożego Narodzenia ukazały jednak pewne ożywienie duchowe, wyrażające się w większej frekwencji na nabożeństwach. Jest to duża zasługa ewangelizacji prowadzonej przez polską szkołę. Dyrektorka szkoły jest Polką – osobą wierzącą.Ma to duży wpływ na wspólnotę polską, której centrum jest szkoła, a o jej katolickim charakterze świadczy m. in. świętowanie niedzieli.

Wielką pomocą w życiu duchowym Kościoła są siostry zakonne. Remont klasztoru klauzurowego sióstr klarysek, który prowadzi ks. Jan, dobiega końca. Będą się tam modlić i pracować dwie siostry z Bangladeszu, dwie z Indii i jedna Polka.

Ks. Jan próbuje zaangażować młodych potomków Polaków w odbudowę polskich cmentarzy, aby w ten sposób zgłębiać ich wiedzę o polskiej historii i budzić świadomość odpowiedzialności za polskie korzenie. Na cmentarzu w Maikainie pozostało do odnowienia ok. 50 grobów. Ubogie, usypane z piasku mogiły, z prowizorycznymi krzyżami i metalowymi tabliczkami z wykutymi nazwiskami, to groby polskiej inteligencji, którą podczas II wojny światowej zesłano w głąb ZSRR.

Ks. Jan Radoń i rodacy umieścili na grobach krzyże przywiezione z Polski. Kazachowie wbudowali tam kamień z napisem: Polakom deportowanym, którzy na wieki pozostali w tej ziemi (1939-1945). W listopadzie 2019 r. umieszczono na tym cmentarzu również pomnik z tablicą informacyjną w języku polskim, kazachskim i rosyjskim. Poświęcenia dokonał abp Tomasz Peta przy udziale licznie zebranych wiernych.

Ks. Radoń chciałby w przyszłości upamiętnić Polaków zesłanych do Ekibastuz i w góry Bajanaul.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Litwa: Apel Cichanouskiej do władz o dialog ze społeczeństwem i zaprzestanie przemocy

2020-08-14 13:46

[ TEMATY ]

Białoruś

Aleksandr Łukaszenka

Swietłana Cichanouska

PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

O dialog ze społeczeństwem i przerwanie przemocy zaapelowała kandydatka w wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska. „W jego zwycięstwo nikt nie wierzy” – powiedziała o swoim oponencie Alaksandrze Łukaszence, który według CKW zdobył 80,23 proc. głosów.

„My – zwolennicy przemian – jesteśmy w większości. Mamy na to dowody - kopie protokołów. Tam, gdzie komisje liczyły głosy uczciwie, moje poparcie wyniosło od 60 do 70 proc., a w Nowej Borowej (dzielnica Mińska) – 90 proc.” – powiedziała kandydatka.

Podkreśliła, że choć jej zwolennicy działali legalnie i bez przemocy, wyjście obywateli na ulice „władza przekształciła w krwawą rzeźnię”.

„Proszę wszystkich merów (burmistrzów), by zorganizowali 15 i 16 sierpnia pokojowe masowe zgromadzenia na ulicach miast” – powiedziała Cichanouska w opublikowanym w piątek nagraniu wideo.

Cichanouska zaapelowała do Białorusinów, by domagali się ponownego przeliczenia głosów w wyborach od CKW, a od prokuratury - sprawdzenia przestrzegania przepisów wyborczych.

Podziękowała funkcjonariuszom, którzy odmówili wykonania „zbrodniczych rozkazów przeciwko własnym obywatelom”, a także przeciwko pracownikom zakładów państwowych, którzy ogłosili strajki. „Obrońmy nasz wybór” – zaapelowała do Białorusinów, prosząc rodaków o wysłanie do CKW specjalnych formularzy, potwierdzających, że oddali na nią swój głos.

Według oficjalnych całościowych wyników w niedzielnych wyborach zwyciężył Łukaszenka z wynikiem 80,1 proc. głosów, a Cichanouska zdobyła 10,1 proc.

Od niedzieli na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów. Zatrzymano, w wielu przypadkach bardzo brutalnie, blisko 7 tys. osób. Cichanouska przebywa na Litwie. Do wyjazdu została nakłoniona przez władze Białorusi. Według ministra spraw zagranicznych Litwy Linasa Linkevicziusa mogła być szantażowana.

Justyna Prus (PAP)

just/ fit/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję