Reklama

Święto chleba w Wolbromiu

2013-09-04 12:06

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 36/2013, str. 5

Piotr Lorenc

W najbardziej znanej modlitwie, której nauczył nas sam Jezus Chrystus, znajdujemy wezwanie, które jest równocześnie prośbą: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. W życiu człowieka chleb ma podstawowe znaczenie. Mówi się, że praca jest dla chleba, człowiek zmienia miejsce zamieszkania w poszukiwaniu pracy, czyli chleba. Chleb więc urasta do roli symbolu, który wyznacza los ludzki - powiedział proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu, ks. kan. Tadeusz Maj podczas Mszy św. rozpoczynającej wolbromskie święto chleba, czyli gminne dożynki.

Uroczystości dożynkowe odbyły się 25 sierpnia. Rozpoczęło je poświęcenie wieńcy oraz uroczysta Eucharystia w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. Po Liturgii mieszkańcy sołectw i miasta Wolbromia świętowali w gościnnych progach Domu Kultury. Jedną z atrakcji tegorocznego święta chleba, obok drugiej edycji otwartego Konkursu na najlepszy, tradycyjnie wypieczony chleb, było bicie rekordu Polski w pieczeniu największego wolbromskiego obwarzanka. Nie zabrakło elementów małopolskiego folkloru, wystaw rękodzieła artystycznego i twórczości ludowych artystów oraz prezentacji dorobku pracy rolników.

- Dziś chcemy podziękować Bogu za potrzebne nam siły do pracy oraz za Jego błogosławieństwo. Cała przygoda z chlebem zaczyna się jesienią, kiedy rolnik wychodzi w pole, aby zasiać ziarno. Potem przychodzi zima i zmartwienia z nią związane. Duża ilość śniegu, które przez długi czas zalegają ziemię, mają wpływ na wzrost rośliny. Na wiosnę obsiane pola wymagają pielęgnacji. Kiedy opady deszczu są zbyt niskie lub panuje susza, ziemia nie wyda należytego plonu. Wreszcie, kiedy zboże jest gotowe, przychodzi czas żniw. I znów jest to okupione troską czy dopisze pogoda. Kiedy już posiadamy ziarno, zawozimy je do młyna, aby otrzymać mąkę. I dopiero z mąką udajemy się do piekarni, gdzie przez skomplikowany proces przygotowania i wypiekania otrzymujemy chleb. Widzimy więc, że proces od zasiewu, aż po chleb na naszych stolach, trwa cały rok przy zbiorowym wysiłku wielu ludzi i błogosławieństwie Bożym. I cały ten proces powstawania chleba podczas Eucharystii, w czasie przygotowania darów, ujęty jest we wspaniałej modlitwie: „Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia” - powiedział ks. kan. Tadeusz Maj.

Reklama

Druga część uroczystości odbyła się na terenie wspomnianego Domu Kultury w Wolbromiu. Zgodnie z tradycją gospodarze dożynek: Alicja Pasich - gospodyni z Dłużca i Józef Łysek - gospodarz z Jeżówki przekazali wypieczony z tegorocznych zbóż chleb burmistrzowi Wolbromia Janowi Łaksie, który dziękując za ten symbol dostatku i jedności obiecał „dzielić go sprawiedliwie pomiędzy wszystkich mieszkańców”. Publiczność żywo oklaskiwała występ Koła Gospodyń Wiejskich Malwa z powiatu biłgorajskiego, ze wsi Szozdy, które rozśpiewało i roztańczyło zgromadzonych, porywając wszystkich do wspólnej zabawy. Następnie na scenie wystąpiły lokalne grupy śpiewacze, Kapela Pomorzany, a koncert zakończyła kapela góralska. Później, prawie do północy, zgromadzeni bawili się w rytm najbardziej znanych melodii.

- Atrakcją tegorocznych dożynek była prezentacja i degustacja upieczonego w piekarni Jacka Haberki - ubiegłorocznego zwycięzcy na najlepszy profesjonalnie wypiekany chleb - największego w Polsce obwarzanka. Rekordowy obwarzanek ważył 32,5 kg, jego obwód wyniósł 430 cm, a grubość 31 cm. Odbył się też II Konkurs na najlepszy chleb wypiekany w dwóch kategoriach: zawodowej i amatorskiej. Zawodowcy nie dopisali, bo do turnieju zgłosiła się tylko jedna „Piekarnia u Jacka”, która tym samym, bez konkurencji, otrzymała puchar za najlepszy chleb wypiekany zawodowo. Ale już w konkurencji wypieków domowych jury miało ciężki orzech do zgryzienia, bo trzeba było wybrać najlepszy chleb spośród 13 wypieków. Zwyciężył chleb przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Miechówce, przed wypiekami z Chrząstowic i ocenionymi na równi chlebami z Poręby Dzierżnaj i Gołaczew - powiedziała Ewa Barczyk, kierownik Referatu Komunikacji Społecznej i Promocji Urzędu Miasta w Wolbromiu.

Dożynkom towarzyszyły wystawy i prezentacje. Imponujące trofea pokazali myśliwi z Koła Łowieckiego Sokół z Wolbromia, rękodzieło artystyczne prezentowali niepełnosprawni twórcy z Warsztatów Terapii Zajęciowej z Lgoty Wolbromskiej, częstowano lokalnymi przysmakami, które przygotowały panie z Kół Gospodyń Wiejskich. Była także m.in. wystawa sprzętu rolniczego.

Tagi:
dożynki

Dożynki Gminy Wieluń

2019-08-19 14:05

Zofia Białas

Zofia Białas

Koniec żniw, dożynki, święto rolników, święto dziękczynienia za plony. Zwyczajowo łączono je ze świętem Matki Bożej Zielnej, ale odbywały się też w innym dniu sierpnia, bądź na początku września, już po sprzątnięciu wszystkich zbóż. W tradycji polskiej wsi było, że po ścięciu ostatniego łanu, dziewczęta, które najlepiej pracowały przy żniwach, wiły, co najmniej dwa wieńce dożynkowe: jeden z „ wszelkiego zboża wraz z grochem i prosem”, drugi „mniejszy z laskowych orzechów”.

Nadchodził dzień dożynek. W różnych okolicach rozmaicie je nazywano: wyżynki, obżynki, okrężne, wieniec, wieńcowe. Żniwiarze wykonali ciężką pracę, a na jej dowód składali gospodarzowi dar z wieńców, owoców, orzechów i chleba upieczonego z ziarna zżętego zboża… Orszak dożynkowy prowadzili najlepsi żniwiarze w wieńcach na głowie, za nimi szli odświętnie ubrani żeńcy i pozostali mieszkańcy wsi. Jeżeli były to dożynki dworskie, wszyscy zmierzali najpierw do kościoła, w którym ksiądz święcił wieńce, a potem oddawali je do dworu. Przyjmował je oczekujący na progu dworu dziedzic z całą rodziną. Dożynki kończyły się ucztą z muzyką i tańcami… Dziś jest podobnie, zmienił się tylko gospodarz.

Zobacz zdjęcia: Dożynki Gminy Wieluń

Tegoroczne Dożynki Gminy Wieluń odbyły się w niedzielę 18 sierpnia w Dąbrowie. Początek świętowania to: sformowanie korowodu dożynkowego z wieńcami dożynkowymi, pocztami sztandarowymi OSP i jego przemarsz przez pięknie udekorowaną wieś na plac dożynkowy, gdzie odprawiona została polowa Msza św. dziękczynna za zbiory. Mszę odprawił ks. Rafał Zawisza, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Dąbrowie. W czasie Eucharystii starościna i starosta dożynek, jako dar ołtarza przekazali bochen chleba i kosz owoców z tegorocznych zbiorów. Częścią szczególną Eucharystii było poświęcenie 16 wieńców dożynkowych, przygotowanych przez Sołectwa tworzące gminę Wieluń: Kadłub, Kurów, Gaszyn, Dąbrowa, Ruda, Turów, Widoradz, Starzenice, Masłowice, Małyszyn, Borowiec, Jodłowiec, Nowy Świat, Olewin, Sieniec, Bieniądzice.

W słowie skierowanym do uczestników Mszy św. Dziękczynnej, w tym do przedstawicieli władz samorządowych i parlamentarnych, ks. Rafał mówił o wdzięczności Bogu za dar zbiorów i o tym, że należy je tak dzielić by nikomu nie zabrakło chleba powszedniego. Każdy rolnik wie, co to wdzięczność, dobroć, siew. Sieje zawsze dobre ziarno by osiągnąć „plony stokrotne”. Ważne jest jednak, kontynuował ksiądz Rafał, by dobro siał w swoim sercu i pozostał człowiekiem sumienia. Liturgię Mszy świętej ubogacała orkiestra z Kurowa.

Po Eucharystii rozpoczęła się obrzędowa część dożynek. Po odśpiewaniu Hymnu Narodowego głos zabierali: Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia i gospodarz Dożynek, posłowie na Sejm RP, wicestarosta Krzysztof Dziuba, przedstawiciele Sejmiku Wojewódzkiego. Odczytany został także fragment listu od Piotra Polaka - Posła na Sejm RP. Przyszedł czas na wręczenie przez starostów Dożynek (Krzysztof i Joanna Chudy) chleba i owoców gospodarzowi Dożynek. Chleb pokroili: burmistrz – Paweł Okrasa, wiceburmistrz - Joanna Skotnicka - Fiuk oraz starostowie Dożynek. Chleb, który wspólnie pokrojono, podzielono wśród obecnych na placu dożynkowym. Części obrzędowej towarzyszył Zespół Śpiewaczy „ Czeremcha” z Filii Bibliotecznej w Rudzie, prezentujący tradycyjne pieśni dożynkowe. W tej części wszystkie sołectwa zaprezentowały swoje wieńce. Wyrazem uznania dla sołectw były upominki ufundowane przez władze gminne.

Po odprowadzeniu sztandarów (13 pocztów sztandarowych OSP) rozpoczęła się część artystyczna. Jako pierwszy zaprezentował się Zespół Śpiewaczy z Kurowa „Z Duszy Śpiywanie” działający przy Wieluńskim Domu Kultury pod okiem Piotra Sitarskiego a po nim uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Wieluniu.

Do dożynkowych atrakcji należały też zmagania sołeckie i rozstrzygnięcie konkursu na najlepszy sernik.

Dla wytrzymałych atrakcją były: koncert „KuzynaZenka”, zespołu „Letni Chamski Podryw” oraz zabawa taneczna do białego rana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-08-19 17:36

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał dziś bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym wprowadzeniem ich przez niektóre samorządy. Postulowane przez niektóre samorządy programy edukacji seksualnej w szkołach mają opierać się na standardach i wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

Bożena Sztajner/Niedziela
Dary dla dzieci z Białorusi

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu holistycznym do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami do osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rodziny prosiły o odwagę

2019-08-20 11:00

Beata Pieczykura

– W codzienności waszego życia Maryja chce dodać wam odwagi w duchowych trudnościach, cierpieniach – mówił o. Mariusz Tabulski, paulin, podczas Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin

Beata Pieczykura/Niedziela

Zgromadzili się wszyscy razem w Kościele, w świątyni pod niebem, na trawie i pod drzewami, aby doświadczyć obecności Matki Bożej Leśniowskiej – uśmiechniętej, łagodnej i pięknej patronki rodzin. Modlili się w różnorakich intencjach oraz o radość przeżywaną w duchu wiary. A tę radość odkrywali w Bogu, który jest bardzo bliski człowiekowi i żyje w Kościele. Byli to liczni wierni, którzy w ramach dorocznej Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw przybyli do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Odbyła się 2 lipca z okazji święta patronalnego. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Kaznodzieja zachęcał zebranych, by uwierzyli Bogu i naśladowali Maryję. W tym duchu mówił: – Chcemy razem z Nią słuchać Jezusa żyjącego w Kościele, słuchać i służyć, i pomagać braciom i siostrom, którzy potrzebują wsparcia, a przede wszystkim odnalezienia zwyczajnej drogi planu dla rodziny, tej jedynej drogi, która daje godność rodzinie i prawdę miłości oraz przyszłość małżonkom i ich dzieciom. O. Jacek Toborowicz, przeor sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie, podkreślił, że jest to wielkie dziękczynienie za wszystkie łaski. Na uroczystość przybyły pielgrzymki Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej, piesze – z parafii Gorzków – Trzebniów (35 osób, po raz 9.) i z Żarek, która wędrowała jako Marsz dla Życia i Rodziny, oraz rowerowa z Witkowic-Nieznanic (ok. 20 osób, po raz 16.) wraz ze swoimi duszpasterzami.

Zobacz zdjęcia: Rodziny prosiły o odwagę

Drugi dzień odpustu leśniowskiego miał miejsce 7 lipca. Tego dnia Sumie przewodniczył bp Roman Pindel, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. W dniach 3-8 lipca trwały dni maryjne prowadzone przez o. Józefa Stępnia, referenta ds. Nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Był to czas podziękowania Leśniowskiej Patronce Rodzin oraz prośby, by wypraszała u Syna potrzebne łaski.

Mówią pątnicy

Pan Ryszard z Niegowej pielgrzymował z rodziną. Z dumą mówi, że do Matki Bożej Leśniowskiej po raz pierwszy przyjechał jego 8-miesięczny wnuczek, aby zobaczył klasztor. Wraz z żoną przystąpili do sakramentu pojednania i pokuty. Jego córka Kinga, obecnie mieszka koło Chrzanowa, wspomina, że do Maryi pielgrzymuje od zawsze, czyli ponad 20 lat. – Warto tu przyjechać – podkreśla. Cała rodzina zgodnie twierdzi, że tutaj czują się jak w domu.

– Pochodzę z parafii Żarki, a mieszkam w Płocku wraz z mężem i synem. Przyjechałam tu na odpust Matki Bożej Leśniowskiej z mamą i synem. Jestem zżyta z sanktuarium, bo tutaj właśnie kształtowała się moja wiara i tutaj wyprosiłam męża i syna Szymona, ma rok, przyszliśmy podziękować Matce Bożej – powiedziała Katarzyna.

Pani Ewa i pan Piotr z parafii w Witkowicach-Nieznanicach przybyli do Pięknej Pani Leśniowskiej w pielgrzymce rowerowej, trasa liczyła 40 km w pierwszą stronę. – Wiele razy wybierałam się tutaj, ale zawsze było nie po drodze, bo albo praca, nie było urlopu, albo małe dzieci. Jak pojawił się nowy rower i trzeba było go wypróbować na dłuższej trasie, to z potrzeby serca wybrałam się na pielgrzymkę, bo z Leśniowem jestem związana od dzieciństwa, jako dziecko, a potem jako nastolatka spędzałam tu czas na oazach rodzin – opowiada pani Ewa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem