Reklama

Propozycja dla młodych diecezjan!

2013-11-13 13:49

Agnieszka Lorek
Edycja sosnowiecka 46/2013, str. 1

Bożena Sztajner/niedziela

Już tylko do 18 listopada br. można dokonać w specjalnych diecezjalnych punktach (rejon Olkusza, rejon Jaworzna i rejon Zagłębia) zgłoszeń na spotkanie młodych wspólnoty Taizé. Polacy, w tym nasi diecezjanie, w minionych latach stanowili aż jedną trzecią ogółu uczestników tych spotkań!

Zachęcamy duszpasterzy i młodzież z diecezji sosnowieckiej do udziału w 36. Europejskim Spotkaniu Młodych Taizé. Jest to dobra propozycja spędzenia czasu na modlitwie oraz spotkaniach z ciekawymi ludźmi. Zapisy oraz szczegółowe informacje dostępne są w diecezjalnych punktach: rejon Olkusza – Aleksandra Cieślik, tel. 506-170-608; rejon Jaworzna – Anna Martyka, tel. 795-644-962; rejon Zagłębia – ks. Szymon Wojciechowski, tel. 604-773-805.

Tegoroczne Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się w dniach od 28 grudnia 2013 r. do 1 stycznia 2014 r. w Strasburgu w Alzacji (Francja) oraz w regionie przygranicznym Ortenau w Badenii (Niemcy), po obu stronach Renu. Każdego roku, między świętami Bożego Narodzenia a sylwestrem, wspólnota braci z Taizé organizuje modlitewne spotkania w jednym z wielkich miast Europy. Spotkania te skierowane są do młodych w wieku od 17 do 35 lat. Jak co roku Europejskie Spotkanie Młodych zgromadzi dziesiątki tysięcy młodych ludzi pragnących uczestniczyć w kolejnym etapie tzw. Pielgrzymki zaufania przez ziemię, zainicjowanej przez Brata Rogera w końcu lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Reklama

Wspólnota braci z Taizé wybrała na tegoroczne spotkanie młodych m.in. Strasburg – miasto symbol, miejsce w którym został zainicjowany proces pojednania między Francją a Niemcami – krajami obciążonymi historyczną wrogością. W 1964 r. ówczesny prezydent Republiki Francuskiej, Charles de Gaulle powiedział, iż rzeka Ren będzie dzielić Francuzów i Niemców, ale będzie także drogą do spotkania. Strasburg jest więc miejscem, gdzie najrozmaitsze istniejące tam wspólnoty religijne, między innymi katolickie i protestanckie, blisko ze sobą współdziałają. Panuje tam iście ekumeniczny klimat.

Młodzi ludzie z całej Europy, również z Polski – reprezentujący różne wyznania chrześcijańskie – zostaną przyjęci przez parafie, wspólnoty i mieszkańców regionów Alzacji i Badenii. Modląc się śpiewem i w ciszy, podążając do źródeł wiary, będą mieli okazję poznać gościnność tamtejszych rodzin.

Tagi:
młodzi zaproszenia Taize

Katolicki Festiwal Młodych w Australii: „odbudujcie Kościół”

2019-12-09 16:27

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Perth (KAI)

W Perth w Australii rozpoczął się 8 grudnia trzydniowy katolicki Festiwal Młodych. Przybyło prawie 6 tys. uczestników z całego kontynentu, na którym rozpoczyna się właśnie lato. Abp Timothy Costelloe zachęcił ich do „odbudowy” Kościoła w Australii, który przeżywa poważny kryzys. Jest on spowodowany m.in. przez nadużycia seksualne duchownych wobec nieletnich. Podczas spotkania znalazło się miejsce na modlitwę, wystąpienia licznych prelegentów i koncerty muzyki chrześcijańskiej.

Renata Czerwińska
Muzyka uwielbienia łączy pokolenia

Przemówienie inauguracyjne nawiązywało do polecenia, które otrzymał od Jezusa św. Franciszek: „idź i odbuduj mój Kościół”. Hierarcha przywołał także słowa Ojca Świętego, wypowiedziane podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. „Wstańcie z kanap. Pomóżcie wyruszyć Kościołowi na nowe i niezbadane ścieżki. Pomóżcie powstrzymać go przed popadnięciem w ruinę” – wzywał abp Costelloe.

Hierarcha zapewnił młodzież, że jest ona mile widziana razem ze swoimi pytaniami, nadziejami i marzeniami. „Kościół zaprasza cię mimo twoich wahań i obaw. Bóg jest prawdziwy. Chrystus żyje. Kościół, którego jesteście częścią, pragnie wam pomóc i usłyszeć was” – zapewnił metropolita Perth.

Festiwal Młodych jest promieniem nadziei dla Australii, gdzie Kościół znajduje się w trudnej sytuacji. Jest ona spowodowana m.in. kryzysem związanym z nadużyciami seksualnymi wobec nieletnich. W więzieniu przebywa były metropolita Sydney kard. George Pell, skazany za molestowanie. Większość Australijczyków opowiada się za dopuszczeniem małżeństw jednopłciowych i eutanazją. Według ostatniego spisu ludności mniej niż jedna dziesiąta australijskich katolików, czyli około pół miliona, uczestniczy w niedzielnej Mszy św., a tylko jedna setna, a zatem około 50 tys., akceptuje w całości nauczanie Kościoła.

Z drugiej strony, według abp. Anthony'ego Fishera z Sydney, skoro „łaska Boże triumfuje, kiedy jesteśmy najsłabsi”, to razem z kryzysem pojawiły się również pierwiosnki odnowy. Są nimi: większa frekwencja mieszkańców stolicy na Eucharystii, wzrost liczby kandydatów do kapłaństwa i właśnie Festiwal Młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olga Tokarczuk odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Szwecji

2019-12-10 20:13

wpolityce.pl

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, Olga Tokarczuk, odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Karola XVI Gustawa. Ceremonia noblowska odbywa się we wtorek w filharmonii sztokholmskiej.

wikipedia.org

Laureaci Nagrody Nobla dostają złote medale z wygrawerowanym wizerunkiem fundatora Alfreda Nobla oraz łacińską inskrypcją „Inventas vitam iuvat excoluisse per artes”. Są one wykonane ręcznie z 18-karatowego złota i ważą 175 gramów. Dyplomy są wykonane ręcznie przez artystów, jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko laureata oraz cytat z uzasadnienia przyznania Nagrody Nobla.

Olga Tokarczuk została poproszona o odebranie wyróżnienia przez Pera Waesterberga z Akademii Szwedzkiej, który wcześniej wygłosił laudację na cześć noblistki.

Pani Tokarczuk, Akademia Szwedzka gratuluje wam. Proszę o odebranie Literackiej Nagrody Nobla z rąk jego królewskiej mości króla Szwecji — powiedział Waesterberg po polsku.

Polska pisarka - ubrana w czarną, aksamitną suknię do ziemi - wyszła na scenę sztokholmskiej filharmonii jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla.

Podczas odbierania przez polską noblistkę medalu i dyplomu wszystko przebiegło zgodnie z planem, także zapisany w protokole trzykrotny ukłon, który nie udał się w 1996 r. Wisławie Szymborskiej. Poetka w tym właśnie momencie ceremonii pomyliła się. Olga Tokarczuk swoje trzy ukłony wykonała bez pomyłek.

Polska literatura błyszczy w Europie – ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru. Polska, rozdroże Europy, być może nawet jej serce – Olga Tokarczuk odkrywa historię Polski jako kraju będącego ofiarą spustoszenia dokonanego przez wielkie siły, lecz również posiadającego swoją własną historię kolonializmu i antysemityzmu. Olga Tokarczuk nie ucieka od niewygodnej prawdy, nawet pod groźbą śmierci — mówił Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej w laudacji na cześć Olgi Tokarczuk.

Jego zdaniem twórczość Tokarczuk cechuje „połączenie twardej rzeczywistości z ulotną nierealnością, wnikliwa obserwacja i zafascynowanie mitologią”. Cechy te „czynią z niej jednego z najbardziej oryginalnych prozaików naszych czasów, postrzegających rzeczywistość na nowe sposoby”.

Olga Tokarczuk jest wirtuozem w kreowaniu postaci, potrafi uchwycić je w momencie ich ucieczki od codziennego życia. Pisze o tym, o czym nie pisze nikt inny: „o nieznośnej i ogromnej osobliwości tego świata” — wyjaśnił Waesterberg.

Jej powieść „Bieguni” to niezwykle różnorodny opis podróży, poruszania się po pasażerskich poczekalniach i hotelach, to spotkanie z bohaterami, o których wiemy bardzo niewiele, a także zbiór pojęć ze słowników, baśni i dokumentów. Tokarczuk wzajemnie przeciwstawia naturę i kulturę, rozum i szaleństwo, męskość i kobiecość, z prędkością sprintera przekracza społecznie i kulturowo wytworzone granice — podkreślił.

Jej mocna i bogata w idee proza to nomadyczna wędrówka przez około 15 książek. Wioski będące w nich miejscem akcji stają się centrum wszechświata, miejscem, w którym losy poszczególnych bohaterów wplatane są w wątki baśniowe i mitologiczne. Żyjemy i umieramy w opowieściach innych osób, gdzie na przykład Katyń raz może być zwykłym lasem, a raz miejscem masakry — ocenił Waesterberg.

„Księgi Jakubowe” laudator nazwał „największym dziełem” pisarki. Dodał, że „z podtekstu utworu przebija się żydowskie pochodzenie Tokarczuk oraz jej nadzieja na Europę bez granic”.

Przyszłe pokolenia będą sięgać po owe tysiącstronicowe arcydzieło autorstwa Tokarczuk i odkrywać w nim nowe bogactwo, którego dziś jeszcze wystarczająco nie dostrzegamy. Widzę, jak Alfred Nobel kiwa z uznaniem głową w swoim niebie — podsumował Per Waesterberg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem