Reklama

Jan Paweł II

Papież młodych – młodzi Papieża

Młodzi byli uprzywilejowanymi rozmówcami i adresatami przesłania Jana Pawła II w czasie całego pontyfikatu. Przeszedł on do historii jako pierwszy papież, który osobno spotykał się z młodymi, przemawiał do nich podczas każdej ze swych pielgrzymek, zainicjował Światowe Dni Młodzieży, które stały się jednym ze znaków rozpoznawczych jego pontyfikatu

Niedziela Ogólnopolska 2/2014, str. 8-10

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

kanonizacja

Album/VI Światowy Dzień Młodzieży/Jasna Góra, 14-15 sierpnia 1991/Wydawnictwo Zakonu Paulinów

Olbrzymie rzesze młodych na spotkaniach z Janem Pawłem II, także wówczas, gdy był już bardzo chory i miał trudności z mówieniem, zadziwiały dziennikarzy, polityków, socjologów, a nawet ludzi Kościoła. Poprzez stawianie na młodych Papież próbował uruchomić energię w starzejących się i tracących dynamizm Kościołach sytego Zachodu.

W czym tkwiła tajemnica tego fenomenu? Na pewno wszyscy, a zwłaszcza młodzi, potrzebują autorytetów żyjących w zgodzie z tym, co głoszą. Ten autorytet Jana Pawła II był wzmocniony jego osobistą charyzmą i świętością, która u wszystkich, nawet u wrogów Kościoła, budziła szacunek. Silne zapotrzebowanie na autorytet i kontakt z autorytetem brało się też stąd, że dzisiejsza młodzież cierpi na chorobę sierocą, gdyż rodzice coraz częściej abdykują i pozostawiają dzieci samym sobie. Dlatego młodzi lgnęli do Papieża jak do ojca.

Nauczyciel czy idol?

Jan Paweł II był – i, jak mniemam, jeszcze jest dla wielu młodych – przede wszystkim nauczycielem, największym autorytetem, duchowym mistrzem. Jednak nie należy się gorszyć, gdy nazywa się go także idolem. Poważni publicyści, profesorowie, znawcy nauczania Jana Pawła II wystrzegają się tego słowa jak ognia, bo nie jest ono jednoznaczne i mogłoby, ich zdaniem, deprecjonować Ojca Świętego. Wiadomo przecież, że idolami wielu młodych są gwiazdorzy rocka czy sportu, niekoniecznie przypominający stylem życia ministrantów, a często wręcz siejący zgorszenie.

Reklama

Słowo „idol” ma wszakże dwie różne odmiany, tak jak mówimy o negatywnym i pozytywnym bohaterze. Papież był bez wątpienia pozytywnym idolem, dającym przykład, wzór; był kimś, kto oświecał drogę życia. Jednak w traktowaniu Papieża jako idola poważni propagatorzy jego nauczania dostrzegają zagrożenie spłycania jego osobowości. Warto tutaj przytoczyć opinię Ludmiły i Stanisława Grygielów, znakomitych znawców myśli Karola Wojtyły: „Ważne jest, aby ukazać, przekazać słowem i obrazem, że Jan Paweł II nie jest nowym bohaterem narodowym (co grozi szczególnie Polakom) czy idolem wesołej młodzieży, ale człowiekiem ściśle zjednoczonym z Bogiem, który winien być wzorem dla każdego chrześcijanina na każdy dzień”.

W tych słowach niekoniecznie tkwi zasadnicza sprzeczność. Jan Paweł II, jako osobowość wielowymiarowa, był i jest postrzegany i jako bohater narodowy, i jako idol, i jako człowiek ściśle zjednoczony z Bogiem, wręcz mistyk (może także z tego ostatniego powodu uznawany jest przez młodzież za idola). Nazywanie Jana Pawła II idolem nie powinno razić, tym bardziej że w przypadku Papieża nie chodzi tylko o jego osobistą charyzmę, ale o to, że stanowił dla młodych wzór i przykład człowieka silnej wiary i harmonii – życia w zgodzie z zasadami, które głosił. Papież był dla nich wiarygodny, i, jak to mówi młodzież, „nie ściemniał”. Młodzi doskonale wiedzieli, że Ojciec Święty, największy autorytet moralny na świecie, wierzy w nich. Dlatego rzadko kontestowali jego trudną naukę i nie protestowali, kiedy stawiał im trudne wymagania, przypominając choćby postać bogatego młodzieńca, który przyszedł do Jezusa z pytaniem, co dobrego ma czynić, aby otrzymać życie wieczne (por. Mk 10, 17 nn.). Kiedy usłyszał od Niego: „Zachowaj przykazania”, odpowiedział Jezusowi: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?”. Jezus mu odrzekł: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!”. Ewangelista zapisał: „Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości”. Ten dialog był często przytaczany przez Jana Pawła II w tekstach i przemówieniach skierowanych do młodzieży.

Nie ma natomiast wątpliwości, że młodzi traktowali Papieża jak idola, a może inaczej: reagowali na niego tak, jak uczestnicy wielkich koncertów rockowych na swoich ulubieńców. A każde spotkanie Jana Pawła II z młodzieżą to był po prostu wielki show.

Reklama

Stary Papież porywa młodych

Odbierali Ojca Świętego jak idola nawet wówczas, gdy u schyłku pontyfikatu zupełnie nie przypominał witalnego, energicznego papieża, a był zniedołężniałym dziadkiem. Tak było podczas przedostatniej, 103. pielgrzymki zagranicznej Jana Pawła II – do Szwajcarii w 2004 r. Wszyscy wiedzieli, że Ojciec Święty jest w ciężkim stanie. Świadczyły o tym trzęsące się, dotknięte chorobą Parkinsona ręce i nogi, ciało osuwające się z fotela. Mogłoby się zdawać, że to antyidol, zupełnie odmienny od tych, którzy imponują młodzieży. Ale z powodu tego człowieka hala sportowa w Bernie wypełniła się ponad miarę młodymi ze wszystkich kantonów Szwajcarii. Dorodna, piękna młodzież zachowywała się jak na spotkaniu z idolem.

Papież z każdą sekundą tracił siły. Słabość ciała rażąco kontrastowała z potęgą ducha i siłą jego przekazu. Głosił porywające przemówienie, ale po kilku minutach uczestnikom spotkania wydawało się, że go nie skończy. Sekretarz Papieża – ks. Mieczysław Mokrzycki – usiłował mu pomóc, ale Ojciec Święty, jakby chciał powiedzieć: nie trzeba, dam radę, nie mogę ich zawieść.

Od początku spotkania wywiązała się niesamowita więź między Papieżem a słuchaczami. Kiedy Ojciec Święty robił pauzę, młodzi wybuchali niewiarygodnym wręcz entuzjazmem. Stawali na krzesełkach i poręczach, machali kurtkami, krzyczeli, skandowali hasła, a Papież w tym czasie nabierał sił. Hala sportowa wypełniona była potężną energią, bijącą także od słabnącego Papieża. A kiedy Ojciec Święty dokończył swoje przemówienie, zaczął się zgiełk nie do opisania.

Po wizycie prasa szwajcarska pisała: „Racjonalnie nie da się tego wytłumaczyć. Przybywa z wizytą stary, schorowany człowiek. Jego obraz Kościoła oraz zasady moralne są surowe, staromodne i konserwatywne, a mimo to młodzież owacyjnie wita jego i jego słowa”.

Przyszedłem, bo was kocham

Ten wielki rozdział w najnowszej historii papiestwa rozpoczął się 1 czerwca 1980 r. na słynnym stadionie Parc des Princes w Paryżu, gdzie doszło do pierwszego w historii papiestwa dialogu Ojca Świętego z młodzieżą. Padał deszcz i Papież miał obawy o przebieg spotkania, jednak, jak pisał francuski biograf Jana Pawła II Bernard Lecomte, „młodzi paryżanie nie tylko wypełnili po brzegi wspaniały stadion, ale też wytrwali tam przez trzy godziny, śpiewając, modląc się, krzycząc, tańcząc, dialogując ze swoim gościem podczas tego nieoczekiwanego i nadzwyczajnego czuwania”.

Papieskie przemówienie było ciągiem odpowiedzi na 21 pytań, ale jedno pozostało bez odpowiedzi. Jak się okazało, tylko przez niedługi czas. Opowiedział o tym sam Jan Paweł II francuskiemu pisarzowi André Frossardowi w słynnej książce „Nie lękajcie się!”.

W pewnym momencie na trybunie stanął deklarujący się jako ateista młody człowiek z kartką w ręku i zadał Papieżowi kilka gorączkowych pytań. Odbiegały one od tych, które zadawali inni uczestnicy spotkania i nie były wcześniej, jak tamte, przesłane Papieżowi, aby mógł przygotować się do odpowiedzi. Młody Francuz chciał się przede wszystkim dowiedzieć, czym jest wiara, której on nie podziela, ale której też nie chce zwalczać. W gorącej atmosferze spotkania Papież nie odpowiedział chłopcu. Dręczyło go to bardzo po powrocie do Rzymu. Natychmiast napisał do arcybiskupa Paryża kard. François Marty’ego, aby spróbował odnaleźć tego chłopca i przeprosił, że jego pytanie pozostawił bez odpowiedzi. Kiedy po jakimś czasie kard. Marty’emu udało się spełnić te prośbę, Papież młodemu ateiście odpowiedział listownie. To pokazuje, jak Ojciec Święty poważnie traktował młodych, także tych poszukujących.

Taka postawa wzbudzała zaufanie i szacunek. Młodzi wiedzieli także, że Papież ich kocha. Odczuli to również ci, którzy pobłądzili. W 1980 r. mówił do młodych z rzymskiego więzienia dlamałoletnich w Casal del Marmo: „Wiedzcie, że przyszedłem do was, ponieważ was kocham i mam do was zaufanie”.

Autor najnowszej, znakomitej biografii Jana Pawła II, która ukaże się wkrótce po polsku, Andrea Riccardi napisał: „Młodzi ucieleśniają w oczach papieża lud mesjański przyszłości. Jest on przekonany, że musi dawać im świadectwo wielkiego przesłania. Czyni to szczerze”.

Jan Paweł II, niejednokrotnie, tak jak np. w Bułgarii, wołał do młodych: „Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłością świata”. Kiedy młodzież krzyczała: „Niech żyje Papież”, Ojcu Świętemu wyrwało się po polsku: „Młodzi najdalej wskazują przyszłość”.

Papież przez lata wyjaśniał młodzieży, niczym cierpliwy i mądry nauczyciel, czym jest chrześcijaństwo, co znaczy być chrześcijaninem i jak rozeznać swoje powołanie. „Chrześcijaństwo nie jest rodzajem kultury lub ideologii, nie jest nawet systemem wartości czy zasad, nawet najwznioślejszych. Chrześcijaństwo jest Osobą, obecnością i obliczem: Jezusem, który nadaje sens i pełnię życiu człowieka” – mówił Ojciec Święty w Bernie niedługo przed swoją śmiercią.

Przełom pontyfikatu

Jan Paweł II przeszedł do historii Kościoła jako twórca Światowych Dni Młodzieży, które stanowiły jedne z najbardziej spektakularnych, wręcz przełomowych wydarzeń pontyfikatu.

Starsze i średnie pokolenie pamięta Światowy Dzień Młodzieży w 1991 r. w Częstochowie, kiedy, po upadku komunizmu, niemalże spod ziemi przybyło 100 tys. uczestników z byłych republik radzieckich. Znaleźli się wśród nich tacy, którzy w Częstochowie prosili o chrzest.

Po wielkim sukcesie Światowego Dnia Młodzieży w Rzymie w 2000 r. jezuita o. Grzegorz Dobroczyński pisał: „Te milionowe zgromadzenia młodych, których rodzice buntowali się w czasie rewolty 1968 r., nie miały już nic wspólnego ideowo z pokoleniem «dzieci kwiatów», z wojującym z establishmentem państwa, Kościołów, z obyczajami i normami «burżuazyjnego społeczeństwa». Jak pisała prasa anglojęzyczna: «Pope babies» w sierpniu 2000 r. pozostawiły swych kultowych idoli, zafascynowawszy się człowiekiem, który przypomina im te same prawdy, jakie odrzucili ich rodzice, a zarazem mówi to, czego nie usłyszeli od nikogo: że są nadzieją Kościoła i świata. Wraz z nimi kierował uwagę świata ku przyszłości”.

Wszędzie frekwencja była znakomita, znacznie wyższa od spodziewanej, zwłaszcza w amerykańskim Denver w 1993 r. i Paryżu w 1997 r. A w stolicy Filipin, Manili, w 1995 r. odnotowano najwięcej uczestników podczas wszystkich spotkań z Papieżem, bo aż 5 milionów.

Ten wielki temat pontyfikatu nie został jeszcze dokładnie opisany przez biografów papieskich. Co znacznie ważniejsze, nie najlepiej wygląda wykorzystanie tekstów papieskich w duszpasterstwie młodzieży. Przykładowo genialne rozważanie podczas Apelu Jasnogórskiego z 18 czerwca 1983 r., choć wygłoszone w odmiennej sytuacji społeczno-politycznej, nic nie straciło na aktualności. Na kanwie słów Apelu Janogórskiego: „Jestem, pamiętam, czuwam” Jan Paweł II obrazowo wyjaśnił, co jest istotą chrześcijaństwa, a przy tym dał nam wspaniałą lekcję patriotyzmu.

2014-01-07 14:32

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek do Polaków: na wzór św. Jana Pawła II kontemplujcie przyrodę

2020-09-16 11:08

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

youtube.com/vaticanmedia

Do czerpania inspiracji ze sposobu, w jaki św. Jan Paweł II kontemplował piękno przyrody i angażowania się w jej ochronę zachęcił papież Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie pozdrawiam Polaków. Dziś, gdy mówimy o kontemplacji stworzenia, przychodzą na myśl słowa św. Jana Pawła II: „kontempluję piękno tej ziemi […]. Z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. […] A wszystko to świadczy o miłości Stwórcy, o ożywczej mocy jego Ducha i o odkupieniu, którego Syn dokonał dla człowieka i dla świata” (Zamość, 12.06.1999). Ten sposób przeżywania kontaktu z przyrodą niech będzie dla nas wszystkich źródłem zaangażowania na rzecz jej ochrony. Z serca wam błogosławię.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Pandemia zmusza nas do troski o siebie i o innych. Również ci, którzy opiekują się najsłabszymi, chorymi i osobami starszymi potrzebują naszego wsparcia. W końcu tę troskę musimy także skierować ku naszemu wspólnemu domowi: ku ziemi i ku każdemu stworzeniu. Wszystkie formy życia są ze sobą powiązane, zaś nasze zdrowie zależy od zdrowia ekosystemów, które stworzył Bóg, a troskę o nie powierzył nam (por. Rdz 2, 15). Stworzenie, nie jest jedynie „zasobem”. Stworzenia mają wartość samą w sobie i „odzwierciedlają, każde na swój sposób, jakiś promień nieskończonej mądrości i dobroci Boga” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 339). Tę wartość i ten promień boskiego światła trzeba odkryć. Żeby go odkryć, potrzebujemy pogrążenia się w milczeniu, potrzebujemy słuchania i kontemplacji.

Bez kontemplacji łatwo popaść w nieokiełznany i zarozumiały antropocentryzm, który przecenia naszą rolę, umieszczając nas jako absolutnych władców wobec wszystkich innych stworzeń. Kiedy kontemplujemy, odkrywamy w innych ludziach i w przyrodzie coś więcej niż ich użyteczność. Odkrywamy wewnętrzną wartość rzeczy udzieloną im przez Boga. Jak nauczało wielu mistrzów duchowych, niebo, ziemia, morze, każde stworzenie posiada tę charakterystyczną lub mistyczną zdolność skierowywania nas na nowo ku Stwórcy i do komunii ze stworzeniem. Kontemplacja prowadzi do zadziwienia nie tylko z powodu tego, co widzimy, ale także dlatego, że czujemy się integralną częścią tego piękna; czujemy też powołane, by go strzec.

Kontemplacja i troska: to dwie postawy, które ukazują drogę do poprawy i przywrócenia równowagi w naszych relacjach ze stworzeniem. Ci, którzy podążają tą drogą, stają się „opiekunami” wspólnego domu, opiekunami życia i nadziei. Każdy z nas może i powinien stać się „stróżem wspólnego domu”, zdolnym do chwalenia Boga za Jego stworzenia, do ich kontemplacji i ochrony.

CZYTAJ DALEJ

Koncert „Stabat Mater in memoriam Ioannis Pauli II” dedykowany św. Janowi Pawłowi II

2020-09-18 22:29

Paulina Małota

27 września 2020 roku w kościele o.o. Bernardynów w Krakowie o godzinie 19:30 odbędzie się koncert "Stabat Mater in memoriam Ioannis Pauli II", w czasie którego, po raz pierwszy publicznie, zostanie wykonany utwór autorstwa Mariusza Kramarza.

Utwór został skomponowany przez Mariusza Kramarza - kompozytora, aranżera, dyrygenta oraz organistę. Zgodnie z wolą kompozytora „Stabat Mater” poświęcono pamięci Jana Pawła II w roku setnej rocznicy jego urodzin oraz piętnastej rocznicy śmierci, a także zadedykowany Chórowi Canticum Amicorum. Kompozytor na co dzień współpracuje z fundacją inCanto, Państwową Szkołą Muzyczną I i II stopnia im. F. Chopina w Nowym Targu, Szkołą Muzyczną II stopnia im. W. Żeleńskiego w Krakowie, Chórem Mieszanym Katedry Wawelskiej i zespołem wokalnym Cracow Baroque Consort. W ubiegłym roku miało również miejsce prapremierowe wykonanie Małej Mszy G-dur. Kompozycja ta spotkała się z ciepłym przyjęciem i w marcu bieżącego roku jej fragmenty zostały wykonane w Chicago.

W koncercie wezmą udział soliści: Klaudia Czyszczoń (sopran), Piotr Kalina (tenor) i Jakub J. Kołodziej (baryton). Orkiestrze Kameralnej liczącej blisko trzydzieści członków i solistom towarzyszyć będzie chór mieszany Canticum Amicorum. Pieczę nad całością sprawuje Ernest Pikulski - dyrygent, absolwent Dyrygentury Chóralnej na Akademii Muzycznej w Krakowie, odznaczony statuetką za wybitny wkład w pielęgnowanie kultury i tradycji regionu oraz promocję Miasta i Gminy Pińczów w 2016 roku. Współpracował z takimi chórami jak Górecki Chamber Choir, Chór Polskiego Radia, Chór Katedry Wawelskiej. Koncertował w wielu miastach w Polsce i na świecie, a od 2018 roku prowadzi chór Canticum Amicorum.

Entuzjastyczne przyjęcie przez publiczność koncertu Małej Mszy G-dur, skomponowanego przez Mariusza Kramarza dla Chóru Canticum Amicorum, zachęciło zarówno kompozytora, jak i dyrygenta do dalszych aktywności. We wrześniu rozpoczęto prace nad koncertem "Stabat Mater in memoriam Ioannis Pauli II", którego praremierowe wykonanie zaplanowano na dzień 4 kwietnia 2020 roku. Niestety wybuch pandemii zmusił artystów do odwołania koncertu. Sprzyjające warunki umożliwiły powrót do prób oraz wznowienie przygotowań do prapremierowego wykonania utworu.

Chór Canticum Amicorum, pod przewodnictwem Ernesta Pikulskiego, powstał w 2018 roku. Tworzą go ludzie, dla których muzyka jest czymś więcej niż tylko formą spędzania wolnego czasu. Śpiewając utwory sakralne, chórzyści zaspokajają swoje duchowe potrzeby. Przede wszystkim potrzebę spotkania Boga, który przez śpiew, przez harmonię budującą cały utwór, pozwala silniej odczuć swoją obecność. Członkowie chóru, choć istnieje on od zaledwie dwóch lat, z dużym przekonaniem mówią o sobie, że są czymś więcej niż tylko grupą śpiewających ludzi. Chór Canticum Amicorum stał się dla nich wspólnotą, drugim domem, w którym wspólnie przeżywają chwile radosne, jakimi są premiery koncertów, jak i trudne doświadczenia spotykające ich w codziennym życiu. Z ogromną radością organizują weekendowe warsztaty wyjazdowe, podczas których doskonalą swoje umiejętności muzyczne, wspólnie przygotowują posiłki, a przede wszystkim mają okazję do głębszej integracji. Ponadto każdego roku planują wspólny wyjazd wakacyjny, podczas którego wykonują specjalnie przygotowany na tę okazję repertuar. Do największych osiągnięć chórzyści zaliczają śpiew w Bazylice św. Sabiny w Rzymie. W Canticum Amicorum śpiewają ludzie w każdym wieku, wykonujący różne zawody; studenci, uczniowie szkół muzycznych, muzycy z Akademii Muzycznej, profesjonaliści i amatorzy kochający śpiew. Każdy szukający swojego miejsca bez trudu znajdzie je wśród chórzystów.

Inspiracją do organizacji koncertu jest chęć podzielenia się pasją i miłością do muzyki. Wydarzenie to z pewnością przyczyni się do promocji muzyki klasycznej w Krakowie i wzbogaci jego kulturę muzyczną oraz będzie istotnym elementem z punktu widzenia obchodów rocznic związanych z życiem Jana Pawła II. Koncert jest przeznaczony dla odbiorców w każdym wieku i podzielających różne gusta muzyczne ze względu na liczne środki artystyczne zastosowane przez kompozytora.

Na koncert do kościoła oo. Bernardynów może przyjść każdy. Wstęp wolny. Zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Szczerców: Wrześniowe Uwielbienie

2020-09-19 13:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Parafia Narodzenia NMP w Szczercowie

Archiwum Parafii

Na wrześniowy wieczór uwielbienia zapraszają wierni z parafii Narodzenia NMP w Szczercowie, by spędzić przed Panem obecnym w Najświętszym Sakramencie i podziękować za Jego Miłość, która ma twarz Ojca. Będzie możliwość oddania chwały Temu, który jak Ojciec nosi nas na swych ramionach i przytula do swojego policzka poprzez śpiew, muzykę, słowo i ciszę. Przed Najświętszym Sakramentem będzie można zawierzyć wszystkie troski rozpoczynającego się roku pracy, nauki i posługi. 

O godz. 17:00 zapraszamy na Eucharystię a o godz. 18:00 na wspólne uwielbienie. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję